19.06.09, 13:39
Chciałam pomarudzićsad

Zapytałam kilku doradców kredytowych o moją zdolność kredytową, bo
mam w planach zmianę mieszkania na większe.
I co? Gdybym nie miała dzieci, to 270 tys. Z jednym dzieckiem 154
tys, z dwójką 80 tys. A tak się składa, że mam dwoje dzieci.

Mamy z mężem rozdzielność majątkową, każde z nas więc może
oddzielnie wziąć kredyt. Ale za każdym razem, każdemu z nas, jako
obciążenie zdolności "dorzucą" dzieci, każdemu dwoje, bo tyle mamy.
Widać nijak to się ma do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który
precyzuje, że oboje rodzice maja obowiązek łożyć na potrzeby dzieci,
w domyśle, że po połowie - banki uznają, że każde z rodziców musi
utrzymywać dwójkę dzieci samodzielnie.

Grrr...! I nie wiem teraz, co zrobić. Wyprzeć się dzieci, czy jaksad
Obserwuj wątek
    • mag.da.lena Re: Kredyt 19.06.09, 13:49
      Wydaje mi się, że niezależnie od rozdzielności majątkowej możecie
      wspólnie przystąpić do kredytu. Może w takim przypadku dzieci nie
      zdublują?
      • naturella Re: Kredyt 19.06.09, 13:52
        A tak, w takim przypadku dublowania nie będzie. Ale wspólne branie
        kredytu to jest coś, czego chciałabym uniknąć. Chciałam sama wziąc
        kredyt i sama kupić mieszkanie. No ale pewnie nie będzie wyjścia.

        A czy ktoś może wie, czy taka sytuacja to może wynik jakiś
        zaostrzonych obecnie procedur? I czy jest nadzieja, że to minie?
        • zabeczka84 Re: Kredyt 19.06.09, 16:34
          A nie możecie wziąć kredytu razem tak jak "nie-małżonkowie" ?? Razem bierzecie a
          wasz udział jest 50/50, w razie draki sprzedajecie mieszkanie, dzielicie kasę
          lub jedno z was drugie spłacić może i po krzyku smile
          • naturella Re: Kredyt 19.06.09, 18:32
            Pewnie, ze mozemy, pisałam już, że jak nie będzie wyjścia, to tak
            zrobimy. Ale jednak z pewnych względów wolałabym, żeby mieszkanie
            było w 100% na mnie. I nawet nie o "drakę" chodzi, bo takiej nie
            przewiduję smile)) nie ma mowy.
      • tom.tom.tom.tom.tom nasze banki 19.06.09, 22:22
        > Może w takim przypadku dzieci nie zdublują?

        Znając znikomą inteligencję naszych bankowców, wyjdzie im tak:
        pani - ma 2 dwoje dzieci
        współkredytobiorca - ma 2 dwoje dzieci
        Jesteście małżeństwem - czyli Pani ma 4 dzieci (2 swoich i 2 męża), mąż też ma 4-ro (2 swoich, dwoje twoich)....
        razem - macie państwo ośmioro smile

        To trochę, w kategorii żartu, ale jak brałem kredyt parę lat temu (miałem działalność gospodarczą), to moją zdolność w PKO BP liczyli tak:
        - dochody X zł
        - ma pan samochód, ok przeciętne koszty utrzymania w Warszawie, odejmujemy 600 zł
        - telefon komórkowy, czynsz, świadczenia, odejmujemy 600 zł
        - samochód w leasingu na firmę (liczyła jak kredyt)
        Nie mogłem durnej jednostki przekonać, że samochód, czynsz, komórka, etc... są na firmę, więc raz już zostały uwzględnione w kosztach uzyskania, a ona je odejmuje ponownie.
        Dalej poszły: karta kredytowa i kredyt odnawialny (nie zadłużone), idąc swoim wzorkiem, doszła że kwota się zrobiła ujemna, a jeszcze nie dotarła do odliczenia raty hipotecznego o który występowałem smile

        Wybrałem inny bank, w którym od razu wiedziałem że się dogadamy, analityk stwierdził tylko: "Ehhh.... wy na działalności gospodarczej.... to cud że w ogóle wykazuje jakikolwiek dochód. Co który się zgłosi, to wg. PIT'ów do pomocy społecznej się kwalifikuje". Zdolność kredytowa była oceniona na podstawie wyciągów z konta, faktur za ostatnie 2 lata, rejestru VAT i książki przychodów i rozchodów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka