kamfora 17.10.04, 09:46 Czy ktoś sumiennie wywiązujący się z przyjętych zobowiązań spotyka się dzisiaj z uznaniem, czy (w najlepszym razie) z pobłażaniem? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przyjaciolka1 Re: Sumienność 17.10.04, 11:00 kamfora napisała: > Czy ktoś sumiennie wywiązujący się z przyjętych zobowiązań spotyka > się dzisiaj z uznaniem, czy (w najlepszym razie) z pobłażaniem? > Szczerze mowiac nie za bardzo rozumiem tego pytania.To tak jakbys zapytala,czy ktos , kto oddaje pozyczona ksiazke jest normalny czy stukniety. Odpowiedz Link
kamfora Re: Sumienność 17.10.04, 11:35 Oddanie książki to "wyczyn" jednorazowy A co ze zobowiązaniami wieloletnimi, albo "na całe życie"?. Odpowiedz Link
malvvina Re: Sumienność 17.10.04, 11:39 a ktoz ma tyle dumy, pewnosci siebie i wynioslosci by sie "na cale zycie" angazowac ??? > Oddanie książki to "wyczyn" jednorazowy > A co ze zobowiązaniami wieloletnimi, albo "na całe życie"?. > Odpowiedz Link
kamfora Re: Sumienność 17.10.04, 12:09 malvvina napisała: > a ktoz ma tyle dumy, pewnosci siebie i wynioslosci by sie "na cale zycie" > angazowac ??? Nie wiem. Może matka chorego dziecka? Może latarnik? Podjęcie zobowiązania jest aktem woli, dobrowolną decyzją. Czy dotrzymanie takiego zobowiązania (jeśli trudne) budzi Twoje zdziwienie? politowanie? gniew? współczucie? Uff...już się zaczynałam niepokoić...)) Odpowiedz Link
malvvina Re: Sumienność 17.10.04, 12:20 i tejze matce gdy sil zabraknie i naruszy zobowiazanie , pozostaje w leb sobie strzelic pieknie > > Nie wiem. Może matka chorego dziecka? > Może latarnik? > > Podjęcie zobowiązania jest aktem woli, dobrowolną decyzją. > Czy dotrzymanie takiego zobowiązania (jeśli trudne) budzi Twoje zdziwienie? > politowanie? gniew? współczucie? > > Uff...już się zaczynałam niepokoić...)) Odpowiedz Link
kamfora Re: Sumienność 17.10.04, 15:40 malvvina napisała: > i tejze matce gdy sil zabraknie i naruszy zobowiazanie , pozostaje w leb sobie > strzelic > pieknie Nie pytam o przypadek naruszenia zobowiazania, tylko o jego dotrzymanie Czy budzi uznanie, czy lekceważenie. Wynika, że lekceważenie. Odpowiedz Link
malvvina Re: Sumienność 17.10.04, 16:41 lekcewazenie jest podkolorowane pogarda a tu o normalne sprawy chodzi normalnym jest dotrzymanie zobowiazania taki banal ze mowic nie warto normalne jest : oddanie ksiazki wiernosc opieka starym rodzicom nie spoznianie sie grzecznosc na codzien itp itd az nuuudne tak jak normalnym jest byc "human" (niedawno chcialam komus podziekowac za ludzkie podejscie do sprawy i na szczescie sie powstrzymalam - pewnie by sie ta osoba obrazila - znalazlam inny sposob podziekowania) > > > i tejze matce gdy sil zabraknie i naruszy zobowiazanie , pozostaje w leb > sobie > > strzelic > > pieknie > > Nie pytam o przypadek naruszenia zobowiazania, tylko o jego dotrzymanie > Czy budzi uznanie, czy lekceważenie. > > Wynika, że lekceważenie. > > Odpowiedz Link
kamfora Re: Sumienność 17.10.04, 18:15 Taaak - sumienność jest jak czysta szyba w oknie Normalka Odpowiedz Link
malvvina Re: Sumienność 17.10.04, 18:39 tak wlasnie mysle a co , jest jakas nagroda ? > Taaak - sumienność jest jak czysta szyba w oknie > Normalka > Odpowiedz Link
witekjs Re: Sumienność 17.10.04, 21:28 Ktoś tę szybę musi stale myć i myśleć o tym aby była czysta. Nie tylko dla niego. Nie jest to oczywiste, jednak ten ktoś najczęściej, nie oczekuje nagrody. Witek Odpowiedz Link
scand Re: Sumienność 26.10.14, 07:52 Sumienność jako czysta szyba czyli jakby niezauważalna. Myślę jednak że jest zauważalna i u obserwujących budzi poczucie bezpieczeństwa związane z przewidywalnością działań. Może budzić też niechęć ale to u osób które same nie potrafią być sumienne. Odpowiedz Link
dinqdong Re: Sumienność 30.10.14, 22:29 To zalezy gdzie...np. pracodawca bedzie zadowolony, kumple w pracy moga juz potraktowac ciebie jako wroga...no chyba ze sa uzaleznieni od ciebie...ale to jest cienka linia, balansik trzeba znalezc...zeby byl wilk syty i owca cala... to moj pierwszy post tutaj... Odpowiedz Link
scand Re: Sumienność 31.10.14, 14:28 > ale to jest > cienka linia, balansik trzeba znalezc...zeby byl wilk syty i owca cala... Między młotem a kowadłem ... należy odnaleźć złoty środek Odpowiedz Link
kalllka Re: Sumienność 04.11.14, 12:50 Tak sobie myśle i patrzę i widzę i wiem, ze actually wilk syty bez owcy. ( po owcach to barana łatwo poznac, wil indziej je) Odpowiedz Link
fnoll Re: Sumienność 04.11.14, 00:05 Z sumiennością jest jak z przypowieścią o talentach - nie należy jej chować lecz pomnażać poprzez naśladowców. I samo zakopane się nie rozmnoży. Odpowiedz Link