Dodaj do ulubionych

drobne pytanie o szczerość

14.11.04, 20:17
Czy uzasadnione jest wysuwanie pod adrese osoby, któej ktośsię podoba,
zarzutu nieszczerości (szczerości wybiórczej) wobec tego kogoś? Chodzi o
mówienie w takiej sytuacji (w przeciwieństwie do przyjaźni !!!) tego, co ta
druga osoba chce usłyszeć, zamiast tego, co się faktycznie myśli.

A jeśli jest to uzasadnione, czy oznacza to , że przyjaźń jest bardziej
wartościowa od miłości?

Ale jeśli miłość jest (przynajmniej na pewnym etapie) także przyjaźnią, KIEDY
przestaje istnieć problem częściowej szczerości?

pozdrawiam

PS. z góry przepraszam że będę odpowiadał rzadko, forum odwiedzam wyłącznie
wieczorami.
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 20:58
      ernest.wampir napisał:

      > Chodzi o
      > mówienie w takiej sytuacji (w przeciwieństwie do przyjaźni !!!) tego, co ta
      > druga osoba chce usłyszeć, zamiast tego, co się faktycznie myśli.

      Myślę, że należy raczej powiedzieć: "tego, co się myśli,
      że ta druga osoba chce usłyszeć". smile
      W zasadzie w takiej sytuacji należałoby postawić się na miejscu
      tej osoby i szczerze sobie odpowiedzieć, co by się chciało usłyszeć.

      > A jeśli jest to uzasadnione, czy oznacza to , że przyjaźń jest bardziej
      > wartościowa od miłości?

      Zastanówmy się z czego wynika "konieczność" tzw. częściowej szczerości...
      Czy nie z obawy o możliwość bycia porzuconym przez ukochaną osobę?
      Myślę, że właśnie o to chodzi. To strach podsuwa takie rozwiązania.

      Gdy przestajesz się bać - problem częściowej szczerości znika smile))
      • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 21:34
        kamfora napisała:
        > Myślę, że należy raczej powiedzieć: "tego, co się myśli,
        > że ta druga osoba chce usłyszeć". smile
        > W zasadzie w takiej sytuacji należałoby postawić się na miejscu
        > tej osoby i szczerze sobie odpowiedzieć, co by się chciało usłyszeć.

        czyli jeśli ta osoba chce słyszeć całą (tylko) prawdę, pretensje są
        uzasadnione sad

        > Zastanówmy się z czego wynika "konieczność" tzw. częściowej szczerości...
        > Czy nie z obawy o możliwość bycia porzuconym przez ukochaną osobę?
        > Myślę, że właśnie o to chodzi. To strach podsuwa takie rozwiązania.
        >
        > Gdy przestajesz się bać - problem częściowej szczerości znika smile))

        to chyba niemożliwe sad

        dzięki, właśnie tego się spodziewałem, a niestety w taki sposób straciłem
        nieadwno bliską przyjaciółkę sad
        • procesor Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 21:36
          ernest.wampir napisał:
          > > Gdy przestajesz się bać - problem częściowej szczerości znika smile))
          >
          > to chyba niemożliwe sad

          A jednak prawdziwe. Gdy trzeba sie przestac bac dopiero sie okazuje ilu rzezcy
          się bałes.. smile

          > dzięki, właśnie tego się spodziewałem, a niestety w taki sposób straciłem
          > nieadwno bliską przyjaciółkę sad

          Czy to aby na pewno była bliska przyjaciółka? I czy nie pomyliłeś szczerosci z
          hmm, nad-szczerościa (wprost - chamstwem)??
          • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 21:39
            procesor napisała:
            > Czy to aby na pewno była bliska przyjaciółka? I czy nie pomyliłeś szczerosci
            z
            > hmm, nad-szczerościa (wprost - chamstwem)??

            nie rozumiem
            • procesor Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 21:48
              Może źle zrozumiałam?
              Straciłes niedawno przyjaciółkę przez szczere zachowanie wobec niej??

              Jeśli tak - czy to była tylko szczerość - czy tez ona odebrała to jako atak na
              nią?
              Jeśli możesz uczciwie powiedziec że byłes po prostu szczery a ona sie obraziła -
              to czy na pewno można było ja nazwac przyjaciółką i to bliska?
              Prawdziwi przyjaciele maja spory zakres tolerancji..
              • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 21:58
                > Może źle zrozumiałam?
                > Straciłes niedawno przyjaciółkę przez szczere zachowanie wobec niej??

                źle mnie zrozumiałaś smile
                poszło o to, że PRZYJACIEL jest CAŁKOWICIE szczery, jeśli zadaje pytania, które
                można uznać za wścibskie, to robi to bezinteresownie, chociażby żeby w czymś
                pomóc, coś wyjaśnić.
                Natomiast co do osoby, któa się tobą INTERESUJE (pragnie czegoś więcej niż
                przyjaźni), istnieje podejrzenie (bez względu na to, czy jest to podejrzenie
                słuszne), że zadaje te wścibskie pytania interesownie (np. pytanie o kogoś z
                rodziny, o którym wie że jest chory - i interpretacja, że pytanie padło nie ze
                szczerego zainteresowania i współczucia ale po to żeby pokazać się jako
                osoba "troskliwa").
                • procesor Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:03
                  Nie, uważam że twoje przypuszczenia sa nie tyle niesłuszne - co założenia są
                  błędne.
                  Taka "interesowność" jest niezależna od tego czy ktoś jest zaangażowany
                  uczuciowo. Po prostu jest taki typ charakteru.

                  Co do mnie - nie wyobrażam sobie miłosci bez przyjaźni więc dla mnei w ogól
                  eabstrakcją są takie rozważania. smile Kochac - i nie przyjażnić się - to prosta
                  droga do problemów..
                  • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:12
                    > Nie, uważam że twoje przypuszczenia sa nie tyle niesłuszne - co założenia są
                    > błędne.
                    > Taka "interesowność" jest niezależna od tego czy ktoś jest zaangażowany
                    > uczuciowo. Po prostu jest taki typ charakteru.

                    ale powiedz mi, czy wobec osoby która ci się podoba nie próbujesz przedstawić
                    siebie w sposób korzystny? to chyba naturalne, ale oznacza, że twoje reakcje
                    (zachowania) są przez to w pewien sposób "obciążone". Możesz na przykład unikać
                    pewnych tematów, ze strachu przed urażeniem tej osoby. I tu argument, że będąc
                    po prostu PRZYJACIELEM , nie unikałabyś tych tematów, ten układ między wami
                    byłby pełniejszy, bardziej wartościowy.
                    • procesor Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:19
                      To było dawno..
                      Ale pamietam, że zaczęło sie od tego że własnie byłam sobą, w ogóle do głowy mi
                      nie przyszło podrywać, odgrywac jakies role, udawać.
                      To tez jest związane z moim chrakterem zapewne. Ja naprawde interesuję sie
                      ludźmi. smile

                      Odpowiedź więc brzmi - nie, nie unikałam tematów, nie grałam kogos innego.

                      Tak przy tym obstajesz, że zaczełam sie obawiac czy ja jestem normalna?? wink

                      --
                      procesor_ka
                      • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:21
                        tak mocno zaprzeczasz, że ja również zaczynam się zastanawiać, czy aby jestem
                        normalny... smile
                        • procesor Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:31
                          ernest.wampir napisał:
                          > tak mocno zaprzeczasz, że ja również zaczynam się zastanawiać, czy aby jestem
                          > normalny... smile

                          Wszyscy jestesmy mutantami.. tylko niektórzy bardziej.. hihi.

                          To dotyczy i some i psyche..

                          Nie lubie udawac bo jestem leniwa.. wiesz jaka to praca pamietac co się
                          udawało? I trzymac sie tego?? Pozatym mój znak zodiaku juz taki jest. smile

                          Pakowac się w związek w którym strach być sobą? Horror!
                    • kamfora Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:34
                      ernest.wampir napisał:

                      > czy wobec osoby która ci się podoba nie próbujesz przedstawić
                      > siebie w sposób korzystny?

                      No, ale ile czasu można przedstawiać się w sposób korzystny?
                      Ile czasu można unikać pewnych tematów?
                      Chyba, że chodzi o jakiś kilkudniowy "związek"...
                • kamfora Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:22
                  Porównujesz Erneście prawdziwą przyjaźń z udawaną miłością.
                  Porównanie wypadnie zawsze na korzyść prawdziwej przyjaźni.
                  Gdy porównasz prawdziwą miłość z udawaną przyjaźnią -
                  "wygra" miłość smile
                  • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:26
                    ( cholera, to miało być tutaj smile )

                    no tak , ale w tym momencie dostaję od Ciebie kopa w brzuch, dokładnie takiego,
                    jaki otrzymałem wtedy smile
                    • procesor Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:29
                      ernest.wampir napisał:
                      > ( cholera, to miało być tutaj smile )

                      Cytuj - wtedy niewazne gdzie wyląduje, zawsze wiadomo o co chodzi.
                • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:25
                  no tak , ale w tym momencie dostaję od Ciebie kopa w brzuch, dokładnie takiego,
                  jaki otrzymałem wtedy smile
                  • procesor Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:28
                    Przyznasz się cos Ty jej powiedział??! smile

                    Nie można związku budowac - ani miłosci ani przyjaźni - na udawaniu. To nie ma
                    szans na przetrwanie - prawda kiedyś zawsze wychodzi na jaw.
                    Obawiam sie że taki strach przed pokazaniem prawdy to niepewność siebie - "taki
                    jaki jestem na pewno sie jej nie spodobam".
                    • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:34
                      procesor napisała:
                      > Nie można związku budowac - ani miłosci ani przyjaźni - na udawaniu. To nie
                      ma
                      > szans na przetrwanie - prawda kiedyś zawsze wychodzi na jaw.

                      masz rację, ale w tym właśnie tkwi istota problemu, ze ja NIE BYŁEM nieszczery,
                      tylko ONA tak to odebrała...

                      > Obawiam sie że taki strach przed pokazaniem prawdy to niepewność siebie -
                      "taki
                      >
                      > jaki jestem na pewno sie jej nie spodobam".

                      tu trafiłaś w sedno, paradoksalnie jednak ja się jej podobałem smile po prostu
                      nie była zainteresowana związkiwm, chciała mieć TYLKO przyjaciela, ponieważ z
                      przytoczonych wyżej powodów ceniła bardziej przyjaźń niż związek. (świadomie
                      pomijam tu bardzo istotny wątek braku wiary w prawdziwą miłość)
                      • procesor Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:41
                        ernest.wampir napisał:
                        > tu trafiłaś w sedno, paradoksalnie jednak ja się jej podobałem smile po prostu
                        > nie była zainteresowana związkiwm, chciała mieć TYLKO przyjaciela, ponieważ z
                        > przytoczonych wyżej powodów ceniła bardziej przyjaźń niż związek. (świadomie
                        > pomijam tu bardzo istotny wątek braku wiary w prawdziwą miłość)

                        smile
                        Może to był falstart??
                        Czasem trzeba kochac nie mówiąc o uczuciu - czy to nieszczerość? Nie. Mądrość.
                        Daje się czas na dojrzewanie.
                        Ale są rzeczy nie do przeskoczenia. Bez pewnego przyciągania mimo przyjaźni
                        pozostaje relacja brat-siostra.
                        Trzeba sobie odpowiedziec czy warto czekac, inwestowac uczucia wiedząc że
                        wzajemność jest niepewna. Czy postawić tylko na przyjaźń.
                        Minęły czasy dozgonnych wielbicieli, co nie otrzymując wzajemności -
                        pozostawali wiernymi li tylko przyjaciółmi. Dobrze to czy źle? Jak myślisz?
                        • ernest.wampir Re: drobne pytanie o szczerość 14.11.04, 22:50
                          > Trzeba sobie odpowiedziec czy warto czekac, inwestowac uczucia wiedząc że
                          > wzajemność jest niepewna. Czy postawić tylko na przyjaźń.
                          > Minęły czasy dozgonnych wielbicieli, co nie otrzymując wzajemności -
                          > pozostawali wiernymi li tylko przyjaciółmi. Dobrze to czy źle? Jak myślisz?

                          dobrze. zaprezentowałem taką archaiczną postawę i zobacz jak to się skończyło
                          smile
                          tyle, że taka sytuacja (moje coraz więkze zaangażowanie) była nie do
                          uniknięcia. Przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa tylko, kiedy obie
                          strony mają powody do nieangażowania się i się tych powodów trzymają (bycie z
                          kimś innym w związku, sytuacja kiedy ta druga osoba się nam nie podoba, itp.).
                          Ja nie miałem wystarczającyh powodów.
    • witekjs Re: drobne pytanie o szczerość 15.11.04, 09:07
      Czy powinna istnieć PEŁNA szczerość między przyjaciółmi i/lub ukaochanymi?
      Nie.
      Sa rzeczy, o których nikt nigdy nie opowiada i takie, których nie powinno się
      mówić.
      Nie ma bezwzględnej konieczności mówienia przyjaciołom o swoich i swojej
      rodziny chorobach .
      Inaczej jest w sytuacji, gdy chcemy się związać z kim "na całe życie".
      Nie mówi się przyjaaciołom, że łączyło nas z jego kobietą/mężczyzną coś więcej
      niz tylko krótka znajomość.
      Nie opowiada się swoim partnerom o wspaniałych wzlotach miłosnych i
      erotycznych, cudownych chwilach przy jakiś melodiach, wspaniałych kolacyjkach
      we dwoje itd. z innymi, przed naszym spotkaniem.
      Nie musimy opowiadać o różnych błędach, czy nawet niegodziwościach swojej
      rodziny.
      Bardzo źle słucha się takich wyznań.
      Zawsze też istnieje prawdopodobieństwo, że przyjaciel nam nigdy nie wybaczy, że
      to słyszeliśmy...
      Nie mówimy przyjaciołom o ich wadach wyglądu, wymowy, czy błędach językowych
      itd. itp. itd...
      To tylko część ograniczeń.
      Brak PEŁNEJ szczerości, nie oznacza zakłamania, czy nawet nieuczciwości.

      Witek.
      • scand Re: drobne pytanie o szczerość 16.11.04, 11:04
        > Brak PEŁNEJ szczerości, nie oznacza zakłamania, czy nawet nieuczciwości.

        W istocie oznacza chyba po prostu adaptację.
        Nie ma chyba nic bardziej destrukcyjnego dla stosunków między ludźmi jak pełna,
        bezlitosna szczerość..
        • witekjs Re: drobne pytanie o szczerość 16.11.04, 11:22
          Cieszę się, że doskonale mnie rozumiesz, w tej materii smile)

          Pozdrawiam. Witek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka