Przy okazji rozważań na temat wolności, rzucam tezę, że nie każdy wybór (rozumiany jako dowód
istnienia wolności) należy rozważać jako dobro lub zło. Nawet jeśli czyjeś dobro może być dla kogoś
innego złem.
Wybieram działaność polityczną - nie wiemy czy to dobrze, czy źle, czas pokaże. Motywacja (moja,
np) może być inna.*
Wybieram wegetarianizm - i co, dobrze, czy źle? I dla kogo?**
Wybieram emigrację - i co, zaraz mnie się osądzi?***
Róbmy swoje, bądźmy dla siebie mili, pijmy dobre wino, a dobro samo przyjdzie...
__
* Nie prowadzę żadnej działaności politycznej.
** Nie jestem wegetarianką.
*** Z emigracji wróciłam... z powodów innych