vicca
30.06.06, 12:16
Tak sobie w wolnej chwili na herbatkę i ogórka kiszonego poczytuję sobie
doniesienia prasowe. I zaczynam czuć się nieco schizofreniczno -
paranoicznie. Do tego stopnia że nie wiem czy to ja zwariowałam czy moi
rodacy dookoła. Zwłaszcza na stanowiskach.
Przykład - Roman G. chce za 13 mln zł z budżetu zakupić dla szkół dzieła Jana
Pawła II. Czy jest to rzeczywiście konieczne? Czy nie lepiej wydać tych
pieniędzy na dożywianie czy pomoce naukowe dla najbiedniejszych? Nie neguję
autorytetu papieża, ale człowiek chcący zaznajomić się z jego ideami ma masę
możliwości ku temu. Z kolei w pewnej miejscowości szkoły urzadziły sobie
zawody. Jedna z konkurencji - rzut beretem. Przypadkowo moherowym. Teraz
dyrektorzy tych szkół odpowiedzą za znieważanie wiary i jej symboli (sic!).
Wniosek z tego taki że po wygranych wyborach nadchodzą czasy inwigilacji i
lizusostwa...
Pozdrawiam ciepło
Ciężarówka