Dodaj do ulubionych

CO nas odróżnia od zwierząt ?

13.01.07, 21:19
Człowiek bez powodu stawia się w pozycji nadrzędnej.
Jesteśmy zwierzętami, a produkujemy sobie błędny
obraz nas samych.
Przepaść miedzy nami minimalizuje się,
gdy wracamy do natury i próbujemy przeżyć
bez „zdobyczy zachodniej cywilizacji”.

W naturze ewolucja polega na gwarantującym przeżycie przystosowaniu
do zmieniających się warunków w ekosystemie.
Stawia na siłę i zdolność przetrwania.
W naszej cywilizacji dobór biologiczny został wyparty przez
kulturowy: ( medialne wzorce, ideologie, finanse ....itp.),
który osłabił instynkt samozachowawczy.

Co nas odróżnia od zwierząt?
Jedynie zachłanność , zdolność do autodestrukcji
i wiara że przetrwamysad
Obserwuj wątek
    • diabelski ......... mitologia :) 13.01.07, 21:42
      a we mnie widzisz zwirze ? smile
      przyznaj Zahir kochana smile

      Dawno Cię nie widziałem
      a teraz taka smutna jesteś sad
      dlaczego ?
      • 7zahir Re: ......... mitologia :) 13.01.07, 21:54
        diabelski napisał:

        > a we mnie widzisz zwirze ? smile
        > przyznaj Zahir kochana smile
        >
        > Dawno Cię nie widziałem
        > a teraz taka smutna jesteś sad
        > dlaczego ?

        Zwierzę - to brzmi dumnie smile
        Czy wiesz, że od szympansów idróznia
        nas tylko 1% genotypu?

        Pewien chiński mędrzec dawno temu powiedział:
        W człowieku jest całe zwierzę,
        a w zwierzęciu niecały człowiek.

        Nie jestem smutna.
        Mój watek jest
        efektem refleksji po tym reportażu:
        Zwierzę rozumne Animal Sapiens
        dokument.
        sobota 13.01.2007 Planete 15:00
        Dzieki za troskę,

        Nie jestem smutna
        • diabelski Re: ......... mitologia :) 13.01.07, 22:07
          mnie to chba o jeden gen za dużo - rogi V smile))
          reprtażu nie oglądałem , przkro mi sad
          • 7zahir Re: ......... mitologia :) 14.01.07, 15:50
            diabelski napisał:

            > mnie to chba o jeden gen za dużo - rogi V smile))
            > reprtażu nie oglądałem , przkro mi sad

            Reportaż był bardzo ciekawy.
            Obalający wszystkie dotychczasowe twierdzenia
            o cechach odrózniających nas od zwierząt.
            Myslslę, ze bedą powtórzenia.
            Polecam.
            Nie było w nim nic o Twoich rogach smile)
        • scand Re: ......... mitologia :) 15.01.07, 09:55
          > Zwierzę - to brzmi dumnie smile
          > Czy wiesz, że od szympansów idróznia
          > nas tylko 1% genotypu?

          W teorii chaosu nawet jeden drobny szczegół może wszystko zmienic diametralnie !

          ( nie należy więc nadużywac % - informuja o podobienstwie ale nie wyczerpują
          istotnych różnic) - nawet z muszką owocową mamy chyba z 50% genów wspólnych )
    • scand Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 15.01.07, 09:27
      Czysto ludzka jest zdolność dyskutowania na forum smile

      ( a już żab zastanawiających się wspólnie nad Absolutem z pewnością nie jestem
      w stanie sobie wyobrazić smile
      • 7zahir Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 15.01.07, 12:06
        Zwierzęta tez dyskutuja ze soba,
        tylko na tematy bardziej przyziemne
        a właściwie "przyżyciowe" smile

    • vicca śmiech? 16.01.07, 09:54
      pzdr ciepło V*
      • 7zahir Re: śmiech? 16.01.07, 18:01
        One tez się smieją smile
        Najczęściej wydaja z siebie dźwięki
        niepodobne do naszego śmiechu lub bezgłosnie
        albo manifestują go "językiem ciała".

        Całusy dla syneczka w 4-ry policzki smile
        • vicca Re: śmiech? 23.01.07, 16:16
          Całusy przekazane smile

          co do śmiechu - sprawdzę u mojego kocura i dam odpowiedź smile

          Pzdr ciepło V*
          • 7zahir Re: śmiech? 24.01.07, 18:35
            On to robi ogonem smile
            • vicca Re: śmiech? 26.01.07, 13:02
              he, he - raczej mruczeniem smile
              Własnie prezentuje najlepszy pokaz na świecie - brzmi to jakby się kompletnie
              zepsuł w środku - tka głośno "chrzęści". wink

              Pzdr ciepło V*
              • 7zahir Re: śmiech? 26.01.07, 13:49
                vicca napisała:

                > he, he - raczej mruczeniem smile
                > Własnie prezentuje najlepszy pokaz na świecie - brzmi to jakby się kompletnie
                > zepsuł w środku - tka głośno "chrzęści". wink
                >
                > Pzdr ciepło V*
                • 7zahir Ps Uciekło :-) 26.01.07, 13:52
                  Cenię koty za to, że nas dobrze wychowująsmile
                  Wiesz, że przytulaja sie do nas nie dlatego, że nas
                  kochają, tylko dlatego, że im to sprawia przyjemnośc?
                  • vicca Re: Ps Uciekło :-) 26.01.07, 14:02
                    oj wiem!
                    A jakie potrafią być natarczywe gdy człowiek nie zwraca na nie uwagi!
                    • witekjs Kocia Muzyka :) 26.01.07, 23:05
                      www.cats.alpha.pl/music.htm
      • clinamen Szczury sie smieja 10.04.07, 16:32
        Szczury sie smieja: www-personal.umich.edu/~bclee/laughpapers.txt
        • 7zahir Dziękuje....:-) 10.04.07, 21:21
          To bardzo ciekawe!!!
          I potwiedza teze, że zwierzeta robia
          to samo co my tyle, ze na mniejsza skalę smile)
    • myszmynia Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 18.01.07, 13:39
      Jesteśmy od nich bardziej rozgarnięci. Procent genów i chińskie mądrości ludowe
      nie mają tu za dużo do rzeczy.
    • myszmynia Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 18.01.07, 16:51
      7zahir napisała:

      > Co nas odróżnia od zwierząt?
      > Jedynie zachłanność , zdolność do autodestrukcji
      > i wiara że przetrwamysad

      1. Nie. Ta teoryjka to kompletna bzdura. Aby to udowodnić wykażę, że stoi ona w
      sprzeczności z trywialnymi faktami.

      Rzecz w tym, że jeśli uznamy, że człowieka odróznia od zwierzęcia "jedynie
      zachłanność, zdolność do autodestrukcji", etc., to nie jesteśmy w stanie
      wyjaśnić potężnej przewagi, jaką człowiek ma nad większością zwierząt. Przykład?
      Proszę bardzo! Mój sąsiad miał psa. Bydlę wyjątkowo wredne, zachłanne,
      agresywne, a przy tym niepozbawione ciągotek do autodestrukcji. A sąsiad -
      spokojny, sympatyczny i całkowicie normalny. A mimo to bez problemów załatwił
      psa! Jak? Po prostu: zadzwonił po weterynarza a ten bydlaka uśpił. Takie
      przypadki można mnozyć w tysiące, a przeciwne (tzn. gdy zwierzą wygrywa starcie
      z człowiekiem) zdarzają się raz na parę lat.

      Dlaczego to sąsiad załatwił psa a nie odwrotnie? Bo miał nad nim przewagę. Na
      czym ta przewaga polegała? No przecież nie na tym, że był bardziej zachłanny i
      agresywny od psa. Było dokładnie odwrotnie! Jeśli mamy wierzyć w teorię, która
      głosi, że tylko zachłanność i agresja odróżniają człowieka od zwierzęcia, to nie
      będziemy w stanie wyjaśnić tysięcy przypadków, w których człowiek wykazuje nad
      zwierzęciam przewagę bynajmniej nie wynikającą z jego zachłanności - rzekomo
      większej niż zachłanność zwierzęcia.

      Ktoś tu na forum napisał, że człowieka od szympansa odróżnia bardzo niewiele, bo
      tylko 1% genów. Porównanie magicznych cyferek (99 i 1) jest tu mylące. Jeżeli
      ktoś uważa, że człowieka od małpy różni tak mało (1% - to przecież tak
      niewiele...), to niech wyjaśni dlaczego to człowiek obliczył ten stosunek, a
      małpie nawet we łbie nie zaświtało, żeby na ten temat pogłówkować. Tej różnicy
      nie da się wyjaśnić tym, że człowiek jest (jak ktoś tu twierdzi) bardziej
      zachłanny i agresywny. Gdyby zachłanność i agresja prowadziły do tak potężnej
      przewagi poznawczej, to lichwiarze, skini, złodzieje i kibole stanowiliby elitę
      intelektualną społeczeństwa!

      2. Na pytanie "co nas odróżnia od zwierząt?" odpowiedź jest prosta (dwa i
      półtysiąca lat temu dał ją Arystoteles): ludzie są rozumni, a zwierzęta nie.

      Zadziwiające jest w tym wszystkim to, że żadna z dyskutujących na tym forum
      inteligentnych (inteligentnych, to istotne!) osób jej nie znała ani nie była w
      stanie wymyślić jej samodzielnie.

      Niemniej zadziwiająca jet kompletna nieznajomość metody definowania gatunków (bo
      przecież mieliśmy tu do czynienia z pytaniem o definicję człowieka jako
      gatunku). Metodę tę również opracował Arystoteles, poźniej udoskonalił święty
      Tomasz. Aby zdefiniować gatunek (np. człowieka) najpierw podajemy rodzaj
      (zwierzę), a potem różnicę gatunkową (rozumne). W ten i tylko w ten sposób
      docieramy do ISTOTY człowieka, tj. określamy to, co odróżnia nas od reszty
      świata (w tym od pozostałych zwierząt).

      Definicja człowieka oraz metoda definiowania filozoficzne przedszkole, rzeczy
      znane i uznane od tysięcy lat. (Jak widać niepawdą jest bezmyślnie powtarzany
      stereotyp, jakoby filozofowie nie mieli żadnych poznawczych osiągnięć i umieli
      tylko się kłócić o pierdoły.) Ich nieznajomość prowadzi do intelektualnego
      koszmarku: (a) Powstają niedorzeczne definicje cżłowieka ("co nas odróżnia od
      zwierząt? Jedynie zachłanność , zdolność do autodestrukcji i wiara że
      przetrwamy"). (b) Nie widzimy istoty człowieka, bo nie wiemy, że w definicjii
      równie ważna jak rodzaj (zwierzę) jest różnica gatunkowa (rozumne!). Gdy
      zapominamy jak ważna jest różnica gatunkowa, człowiek jawi nam się jako bardzo
      podobny do zwierzęcia; tak bardzo, że w ogóle nie dostrzegamy tego, co nas od
      zwierząt różni. (c) Zamiast skonstatować oczywisty fakt, że od zwierząt odróżnia
      nas rozumność, szukamy odpowiedzi na nasze pytanie w ustaleniach biologów o
      genach (co jest mylące) albo w chińskich mądrościach ludowych (jeszcze bardziej
      mylące). (W ogóle zastanawiająca jest fascynacja byle jaką bzdurą ze Wschodu
      połączona z totalną nieznajomością podstaw naszej własnej kultury; Arystotelesa
      i św. Tomasza na przyklad...)

      Jestem przekonany, że na zadane w tytule posta pytanie poprewnej odpowiedzi
      udzieliłaby większość przecietnie rozgarniętych Francuzów. Dlaczego nie znaleźli
      jej ponadprzeciętnie rozgarnięci Polacy, czyli uczestnicy tego forum? Dlatego,
      że kiedy młody Francuz w liceum ćwiczy Kartezjusza i Woltera, wtedy młodemu
      Polakowi każą się zachwycać mesjanistycznymi bzdurami Mickiewicza w dodatku
      wyrażonymi tak nieprecyzyjnie, że po ich lekturze nie lada odkryciem może być
      fakt, że są w ogóle można mówić jasno i wyraźnie.(Mesjanizm Mickiewicza był
      pomyślany jako koncepcja WYJAśNIAJąCA [sic!] polityczne klęski polskiego narodu.
      Nie do wiary? A jednak!). Po takim praniu mózgów, niski poziom np. debaty
      publicznej jest całkowicie zrozumiały.

      Zatem - filozofia do szkół!(oczywiście z głową i w ograniczonym wymiarze
      godzin). I w tym moralizatorskim tonie kończę mój wywód.

      Pozdrawiam
      mj
      • zbigniew31 Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 18.01.07, 18:33
        Człowiek tak bardzo uwierzył we własną rozumność , aż stracił chłodny osąd
        rzeczywistości smile
        Zauważ prędzej jedno zwierze zrozumie inne niż człowiek człowieka i o ile
        doskonalej , bo niewerbalnie przykład – wspólne polowania drapieżników , albo
        zabawy psów kiedy jeden będący w posiadaniu przedmiotu zabawy doskonale i
        empatycznie rozumie , że ten przedmiot jest również w sferze chęci posiadania
        kompana w zabawie , psy doskonale rozumieją emocje nawet u człowieka , potrafią
        przyjść i pocieszyć przytulić się do ciebie gdy jesteś smutny , kiedy tego
        smutku żaden człowiek nie dostrzega , i znacznie chętniej przychodzą by je
        głaskać gdy pozytywne emocje są obecne w tobie - zrozumieć to zdaje się odnieść
        przedmiot zrozumienia do idei emocji w sobie , jak więc wytłumaczyć wykonywanie
        przez zwierzę poleceń wydawanych przez człowieka ?
        Przykład z psem jaki zaprezentowałeś to nie zwycięstwo człowieka , to porażka
        zmuszająca do ostatecznego rozwiązania , tak samo jak porażką mistrza jest
        nieumiejętność przekazania wiedzy , i często mistrz taki usprawiedliwia się
        niechęcią czy brakiem talentu u ucznia zrzucając winę na niego przykład-
        edukacja w szkołach . Kiedy ktoś o usposobieniu jak opisujesz chce być z psem
        rasy agresywnej to – właśnie taki skutek tego jest . Istnieją osoby które nie
        tylko wypaczać psychiki psów ale także własnych dzieci psychiki też nie powinny
        . Biorąc sobie psa trzeba zastanowić się –zrozumieć z jakim psem możesz
        współistnieć , w tym przykładzie zawiodło chyba zrozumienie u człowieka smile

        Wiele Osób uważa podobnie , że zwierzętom także dostępne jest zrozumienie i
        pewnie dlatego nie podają takiego rozwiązania jakie proponujesz smile
        Może właśnie dlatego mamy przewagę nad przeciętnym Francuzem wyedukowanym
        książkowo smile
        • myszmynia Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 18.01.07, 20:17
          1.
          > Zauważ prędzej jedno zwierze zrozumie inne niż człowiek człowieka i o ile
          > doskonalej , bo niewerbalnie przykład – wspólne polowania drapieżników ,
          > albo
          > zabawy psów.

          Wzajemne "niewerbalne rozumienie" się zwierząt jest czymś zuepełnie innym niż
          (werbalne) rozumienie ludzi. Jeżeli zwierzęta są "rozumne" to na pewno w innym
          sensie niż ludzie. Ludzkie rozumienie opiera się na języku, zwierzęce - na
          instynkcie i emocjach.

          Dlaczego "rozumienie niewerbalne" miałoby być doskonalsze od werbalnego?

          2.
          zrozumieć to zdaje się odnieść
          > przedmiot zrozumienia do idei emocji w sobie

          Raczej nie, przynajmniej w wypadku zwierząt. Twardych dowodów nie mam, ale nie
          sądzę by zwierzęta posiadały ideę (znaczenie, intelektualne przedstawienie)
          emocji. Chociaż niewątpliwie mają one emocje.

          3.
          jak więc wytłumaczyć wykonywanie
          > przez zwierzę poleceń wydawanych przez człowieka ?

          Przy pomocy klasycznej teorii warunkowania(psy Pawłowa).

          4.
          > Przykład z psem jaki zaprezentowałeś to nie zwycięstwo człowieka , to porażka

          Pod względem moralnym to porażka człowieka (tyle, że nie ze zwierzęciem a z
          samym sobą). Pod względem ewolucyjnum (a o to mi chodziło) to zwycięstwo:
          likwidacja osobnika, którego byt mógłby ci zagrażać.

          5.
          Kiedy ktoś o usposobieniu jak opisujesz chce być z psem
          > rasy agresywnej to – właśnie taki skutek tego jest .

          To był błąd sąsiada. Ale nie on za to zapłacił życiem tylko jego pies. Możliwość
          uniknięcia śmierci mimo błędu to - zdaniem np. K. R. Poppera - oznaka
          ewolucyjnej przewagi.

          6.
          > Wiele Osób uważa podobnie , że zwierzętom także dostępne jest zrozumienie i
          > pewnie dlatego nie podają takiego rozwiązania jakie proponujesz smile

          Jakieś na pewno jest, ale raczej niewiele ma wspónego z rozumieniem ludzkim.
          Definiując człowieka jako zwierzę rozumne Arystoteles miał na myśli raczej
          zrozumienie dyskursywne, werbalne; takie, które zwierzętom ewidentnie dane nie
          jest.

          Nie wiem nawet czy "rozumienie" to dobre słowo na umiejętności zwierząt, o
          których pisałeś, może być ono mylące.
          • zbigniew31 Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 18.01.07, 23:18
            myszmynia napisała:


            > Dlaczego "rozumienie niewerbalne" miałoby być doskonalsze od werbalnego?

            Dlatego , że błyskawicznie i bezbłędne jest u zwierząt .



            >
            > Raczej nie, przynajmniej w wypadku zwierząt. Twardych dowodów nie mam, ale nie
            > sądzę by zwierzęta posiadały ideę (znaczenie, intelektualne przedstawienie)
            > emocji. Chociaż niewątpliwie mają one emocje.

            Posługiwanie się przedmiotem jako narzędziem obserwowane u zwierząt zdaje się
            przeczyć temu .





            > Przy pomocy klasycznej teorii warunkowania(psy Pawłowa).

            Człowiek także podlega temu warunkowaniu i powiem Ci z doświadczenia , że
            zwierze pies potrafi warunkować/wychować sobie człowieka , np. moje przychodzą
            szturchną mnie mordą pokażą pycholem na drzwi żeby je wypuścić a ja dobrze
            wychowany otwieram im drzwi smile
            a przecież to nie ja byłem inicjatorem takiego ich zachowania .
            Wniosek -same zainicjowały to zachowanie i pokonując barierę komunikacji w
            sposób werbalny komunikują swoje potrzeby .





            > Pod względem moralnym to porażka człowieka (tyle, że nie ze zwierzęciem a z
            > samym sobą). Pod względem ewolucyjnum (a o to mi chodziło) to zwycięstwo:
            > likwidacja osobnika, którego byt mógłby ci zagrażać.

            Zwycięstwem intelektu byłoby uprzednie zastanowienie czy sprosta się wymaganiom
            takiego psa , a tak jest to tylko eksterminacja zagrożenia stosowana również
            przez zwierzęta smile



            > To był błąd sąsiada. Ale nie on za to zapłacił życiem tylko jego pies.
            >Możliwośćuniknięcia śmierci mimo błędu to - zdaniem np. K. R. Poppera - oznaka
            > ewolucyjnej przewagi.

            Istnieją przypadki kiedy to jednak człowiek przegrał – został zagryziony , jak
            piszesz to ewolucyjna przewaga , w tym wypadku psa nad człowiekiem smile


            > Jakieś na pewno jest, ale raczej niewiele ma wspónego z rozumieniem ludzkim.
            > Definiując człowieka jako zwierzę rozumne Arystoteles miał na myśli raczej
            > zrozumienie dyskursywne, werbalne; takie, które zwierzętom ewidentnie dane nie
            > jest.

            Zwierzęta także prowadzą dyskurs , choć nie jest tak rozwinięty jak u człowieka
            ot zwykła wspólna decyzja np. atakujemy czy nie ?
            Posługują się też komunikacją werbalną : ślad chemiczny , nawoływanie- głos ,
            taniec u pszczół wskazujący namiar na pokarm .
            Opowiem Ci jak radzę sobie z kundlami podczas wycieczek w góry , często spotyka
            się po drodze takie większe i mniejsze obszczekujące psiny , mój sposób polega
            na udawaniu wietrzenia ich -podobnie jak to czynią one , zwyczajnie pociągam
            nosem powietrze kierując twarz w ich kierunku , skutek zawsze jest taki :
            totalna dezorientacja i odwrót . Zastanawiałem się dlaczego tak jest i jedna
            koncepcja jest taka , że te psy widząc moje zachowanie wiedzą/przypuszczają , że
            ja poczułem ich strach , skoro wiem , że się boją to lepiej zwiać lub trzymać
            się na dystans -czyli coś rozumieją . Potwierdzeniem zdaje się przykład gdy
            spotkałem wielkiego wilczura sposób nie zadziałał sad bo on po prostu się nie
            bał – wiedział , że nie mogłem zwietrzyć jego strachu ...całe szczęście był
            łagodny i zwyczajnie ciekawski smile)

            • myszmynia Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 20.01.07, 15:59
              1.
              > > Dlaczego "rozumienie niewerbalne" miałoby być doskonalsze od werbalnego?
              >
              > Dlatego , że błyskawicznie i bezbłędne jest u zwierząt .

              "Rozumienie niewerbalne" (dane też ludziom!) ma swoje zalety. Podobnie jak
              rozumienie werbalne (umiejętność specyficznie ludzka, jak będę argumentował
              niżej). Ciężko jest je porównać, bo ich funkcje nie są identyczne. Ale nie o
              porównanie tu chodzi, tylko o wykazanie różnicy między człowiekiem a zwierzęciem.

              (proponuję rozpocząć na forum nowy wątek: "CZy jesteśmy lepsi od zwierząt". Moja
              wstępna odpowiedź brzmi: nie, chociaż mamy nad nimi ewolucyjną [militarną?]
              przewagę)

              2.
              > > Przy pomocy klasycznej teorii warunkowania(psy Pawłowa).
              >
              > Człowiek także podlega temu warunkowaniu i powiem Ci z doświadczenia , że
              > zwierze pies potrafi warunkować/wychować sobie człowieka , np. moje przychodzą
              > szturchną mnie mordą pokażą pycholem na drzwi żeby je wypuścić a ja dobrze
              > wychowany otwieram im drzwi smile

              Wiem, że człowiek też. To niczego nie dowodzi. Być może i pies stosuje do
              człowieka metody wychowania przypominające warunkowanie Pawłowa. Ale to CZŁOWIEK
              stworzył (zapisał, sformalizował, udowadnił) TEORIĘ warunkowania.

              3.
              > > Pod względem moralnym to porażka człowieka (tyle, że nie ze zwierzęciem a
              > z
              > > samym sobą). Pod względem ewolucyjnum (a o to mi chodziło) to zwycięstwo:
              > > likwidacja osobnika, którego byt mógłby ci zagrażać.
              >
              > Zwycięstwem intelektu byłoby uprzednie zastanowienie czy sprosta się wymaganiom
              > takiego psa , a tak jest to tylko eksterminacja zagrożenia stosowana również
              > przez zwierzęta smile

              Byłoby to zwycięstwo całokowite, niedopszczenie zagrożęnia. To, które się
              dokonało było tylko połowiczne i w dodatku niemoralne. Nie twierdzę jednak, że
              jesteśmy doskonali. Ale to, że się mylimy nie dowodzi, że rozum nie istnieje.
              Wręcz przeciwnie! Błędne myślenie jest jednak myśleniem, a myślenie dowodzi
              istnienia substancji myślącej (tak przynajmniej umażał Descartes).

              4.
              > > To był błąd sąsiada. Ale nie on za to zapłacił życiem tylko jego pies.
              > >Możliwośćuniknięcia śmierci mimo błędu to - zdaniem np. K. R. Poppera - oz
              > naka
              > > ewolucyjnej przewagi.
              >
              > Istnieją przypadki kiedy to jednak człowiek przegrał – został zagryziony
              > , jak
              > piszesz to ewolucyjna przewaga , w tym wypadku psa nad człowiekiem smile

              Pisałem już o tym przypadki zwycięstwa zwierzęcia się zdarzają, ale znacznie
              rzadziej niż zwycięstwa człowieka. To jest argument na poparcie tezy Poppera.

              5.
              > > Raczej nie, przynajmniej w wypadku zwierząt. Twardych dowodów nie mam, al
              > e nie
              > > sądzę by zwierzęta posiadały ideę (znaczenie, intelektualne przedstawieni
              > e)
              > > emocji. Chociaż niewątpliwie mają one emocje.
              >
              > Posługiwanie się przedmiotem jako narzędziem obserwowane u zwierząt zdaje się
              > przeczyć temu

              Aby posłużyć się narzędziem wcale nie muszę mieć jego idei. To działa na
              zasadzie bodziec-reakcja. Widzę, że użycie natrzędzia poskutkowało, więc je
              automatycznie powtarzam (warunkowania sprawcze). Do tego nie potrzeba idei
              (znaczeń, przedstwawień intelektu).

              6.
              > Zwierzęta także prowadzą dyskurs , choć nie jest tak rozwinięty jak u człowieka
              > ot zwykła wspólna decyzja np. atakujemy czy nie ?
              > Posługują się też komunikacją werbalną : ślad chemiczny , nawoływanie- głos ,
              > taniec u pszczół wskazujący namiar na pokarm .

              Ciągle się nie rozumiemy. Przez werbalną (dyskursywną) komunikację rozumiem
              używanie pojęć, abstrakcji, pojęc ogólnych i racjonalnych argumentów. Tego
              zwierzęta nie umieją. Dlatego nie mają nauki, religii, sztuki i prawa; dlatego
              nie znają się na polityce, nie dyskutuja na forum i nie grywają w szachy.

              Pozdrawiam!
              mj
      • 7zahir Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 19.01.07, 18:06
        Twój sąsiad nauczył swojego psa agresji
        nieumiejetnym wychowaniem, bez wczesniejszego
        przygotowania do rozumienia sposobu myslenia psiaka,
        który bedąc rozkosznym szczeniakiem bardzo szybko
        go zdominował.
        Zwierze przystosowuje sie do zasad rządzących w stadzie.

        Poglad Arsystotelesa został juz dawno obalony.
        Zwierzęta posiadają wszystkie nasze umiejętności.
        Rózni nas tylko skala ich rozwoju.

        • scand Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 20.01.07, 11:36
          > Zwierzęta posiadają wszystkie nasze umiejętności.
          > Rózni nas tylko skala ich rozwoju.

          Z tego wynika że mogłabys czasami sobie podyskutować ze zwierzętami na forum
          internetowym. Domyślam się, że byłby to biegający po klawiaturze chomik wink
          • 7zahir Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 20.01.07, 19:21
            scand napisał:

            > Z tego wynika że mogłabys czasami sobie podyskutować ze zwierzętami na forum
            > internetowym. Domyślam się, że byłby to biegający po klawiaturze chomik wink

            Jesli to forum miałoby program "obsługujący"
            mowe ciała i wszystkie dźwiekowe manifestacje
            ich emocji to czemu nie smile))
        • myszmynia Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 20.01.07, 15:27
          > Poglad Arsystotelesa został juz dawno obalony.
          > Zwierzęta posiadają wszystkie nasze umiejętności.
          > Rózni nas tylko skala ich rozwoju.


          ZAtem w szczególności posiadają też umiejętność racjonalnej argumentacji. Tylko,
          że trochę mniej rozwiniętą.

          I to się potwierdza. Zdradzę Ci mały sekret. Tak naprawdę to nie jestem
          człowiekiem tylko świnką morską (nie mów, że nie wierzysz). Ty, jestem pewien,
          jesteś człowiekiem. To dlatego oboje (obaj?) racjonalnie argumentujemy w
          dyskusji; oboje posiadamy tę umiejętność. Ale - jako że Ty będąc człowiekiem
          masz umiejętność racjonalnej argumentacji lepiej niż ja (jeno głupia świna
          morska...) rozwiniętą - wiadomo z góry, że Twoje argumenty będą lepsze od moich.

          Obalenie Arystotelesa daje dużą satysfakcję. Jak sądzę głównie dlatego, że
          dobitnie świadczy o człowieczeństwie tego, co go obalił. Głupia świnka morska
          tego nie potrafi, chociaż bardzo się stara.

          Pozdrawiam! piiii! piiiiiiii! piiiiii!
          • mu_ndek Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 20.01.07, 18:45
            myszmynia napisała:

            Zdradzę Ci mały sekret. Tak naprawdę to nie jestem
            > człowiekiem tylko świnką morską (nie mów, że nie wierzysz). Ty, jestem pewien,
            > jesteś człowiekiem. To dlatego oboje (obaj?) racjonalnie argumentujemy w
            > dyskusji; oboje posiadamy tę umiejętność. Ale - jako że Ty będąc człowiekiem
            > masz umiejętność racjonalnej argumentacji lepiej niż ja (jeno głupia świna
            > morska...) rozwiniętą - wiadomo z góry, że Twoje argumenty będą lepsze od moich

            >
            > Pozdrawiam! piiii! piiiiiiii! piiiiii!



            Droga Świnko Morska.

            Odzywam się do Ciebie, bo nareszcie nabrałeś trochę bardziej zwierzęcych cech.
            Od początku miałem takie wrażenie, że jednak masz coś wspólnego ze zwierzętami (
            myślałem, że bardziej z myszami, ale ten nick to tylko taki żart pewnie).

            Mam do Ciebie trochę żalu o znajomość z tym głąbem, co to zabił swojego psa, ale
            trudno - wśród zwierząt zdarzy się czasami jakiś człowiek. Trochę nie rozumiem,
            czemu uważasz, że on miał przewagę, ale pewnie tak myślałeś, kiedy jeszcze nie
            byłeś rozumną Świnką.

            ( Jeśli uważałeś, że jego przewaga wynikała z tego, że znał weterynarza albo z
            tego, że wyręczył się innym – co nie kosztowało go zbyt wiele wysiłku to
            przecież teraz wiesz że świnki morskie tak nie postępują. Jeśli uważałeś, że
            jego przewaga wynikała z tego, że ktoś wymyślił za niego środek do uśmiercania
            innych to tak -rzeczywiście człowiek ma taką ludzką skłonność – lubi zabijać za
            pomocą różnych wynalazków – należy cieszyć się, że nie torturował tego biedaka
            wcześniej - a może jednak torturował?
            Albo ten gość po prostu utracił zdolność do racjonalnego argumentowania i
            postąpił typowo po ludzku)

            Trzeba dużego instynktu żeby trzymać w domu jakiegoś przyjaciela. A ty trzymasz
            w domu jakiegoś człowieka? Ja mam Jolkę – śliczna myszka.
            Pozdrawiam.

            Ps

            Była Świnka Morska napisał o zwierzętach :

            >Dlatego nie mają nauki
            No ja nie wiem czy to źle – pewnie byś zmienił zdanie stając się Świnką
            Doświadczalną a nie Morską.

            >religii
            Nie ma, czego żałować – no chyba, że masz na myśli czcicieli zwierząt.

            >sztuki
            My jej teraz też nie mamy.

            >i prawa
            Rzeczywiście nie mają kary śmierci, ale może bywają sprawiedliwsze?

            >:dlatego nie znają się na polityce
            No tu już przesadziłeś – Jest, co najmniej parę świnek, co myślą, że się znają –
            nie masz telewizora?

            >nie dyskutują na forum
            A Świnki Morskie, – ale może żartowałeś?

            Bo ja trochę. Życzę dystansu.

            • myszmynia Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 20.01.07, 20:08
              1. "> Mam do Ciebie trochę żalu o znajomość z tym głąbem, co to zabił swojego psa"

              Tak naprawdę to nie mam sąsiada, który zabił swojego psa. Zbujałem tę
              historyjkę, żeby zobrazować swoją teorię przy pomocy jakiegoś prawdopodobnego
              przykładu.

              2. "Trochę nie rozumiem
              > ,
              > czemu uważasz, że on miał przewagę, ale pewnie tak myślałeś, kiedy jeszcze nie
              > byłeś rozumną Świnką.
              >
              > ( Jeśli uważałeś, że jego przewaga wynikała z tego, że znał weterynarza albo z
              > tego, że wyręczył się innym – co nie kosztowało go zbyt wiele wysiłku to
              > przecież teraz wiesz że świnki morskie tak nie postępują. Jeśli uważałeś, że
              > jego przewaga wynikała z tego, że ktoś wymyślił za niego środek do uśmiercania
              > innych to tak ...)"

              Zbujałem tę historyjkę po to, żeby teoria byłe bardziej zrozumiała. I chyba
              jakiś skutek to jednak odniosło, bo zrozumiałeś, chociaż "trochę" nie wiesz, że
              zrozumiałeś (albo się nie przyznajesz, że wiesz).

              Dokłądnie tak! jego ewolucyjna (nie mylić z moralną!) przewaga "wynikała z tego,
              że ktoś wymyślił za niego środek do uśmiercania zwierząt". To właśnie miałem na
              myśli: ewolucyjna przewaga człowieka jako gatunku (sic!) wynika stąd, że
              człowiek (jako gatunek) jest rozumny. Dlatego może wymyślać różne - podłe
              skądinąd - metody unicestwiania wstrętnych mu indywiduów, takich jak pies z
              mojej fabułki.

              W ogóle nie twierdzę tu, że człowiek jast lepszy (moralnie np.) niż zbierzęta.
              Nie o tym tu dyskutujemy. Pytamy o różnicę między człowiekiem a zwierzęcziem. I
              ja próbuję dać odpowiedź: różnica jest taka, że człowiek jest rozumny. Na
              poparcie tej tezy wysunąłem argument, że w inny (niż odwołanie się do
              racjonalności) sposób nie można wyjaśnić wielu zjawisk. Takich jak np.
              ewolucyjna przewaga człowieka, która objawia się w sytuacjach takich, jak ta,
              którą opowiedziałem o sąsiedzie i psie. Sytuacja była fikcyjna, ale idę o
              zakład, że co takeie r5zeczy zdarzają się naprawdę i to bardzo często.

              3. "należy cieszyć się, że nie torturował tego bi
              > edaka
              > wcześniej - a może jednak torturował?
              > Albo ten gość po prostu utracił zdolność do racjonalnego argumentowania i
              > postąpił typowo po ludzku)"

              Rewelacyjny argument! (wiem, że brzmi to jakbym sobie pokpiwał, ale mówę
              poważnie) Tortury i okrucieństwo to typowo ludzkie formy agresjii (Erich Fromm o
              tym książkę napisał, tytułu nie pamiętam). Tylko ubolewać, że rozum nie jest
              JEDYNĄ rzeczą, która odróżnia nas od zwierząt.

              4. "> >Dlatego nie mają nauki
              > No ja nie wiem czy to źle – pewnie byś zmienił zdanie stając się Świnką
              > Doświadczalną a nie Morską."

              Ja mam przypuszczenia że lepiej miec naukę niż nie. Ale nie o tym tu pisałem.
              Nie chodziło mi o OCENĘ tego faktu (nauki), Tylko o jego STWIERDZENIE i
              WYJAśNIENIE. Inaczej niż odwołując się do rozumu (jako tego co odróżnia zwierzą
              od zwierzęcia rozumnego) nie da się dego wyjaśnić.

              5. "> >religii
              > Nie ma, czego żałować – no chyba, że masz na myśli czcicieli zwierząt.
              >
              > >sztuki
              > My jej teraz też nie mamy.
              >
              > >i prawa
              > Rzeczywiście nie mają kary śmierci, ale może bywają sprawiedliwsze?"

              Patrz punkt 4. Co do sztuki: Mamy tylko, że w galerii, a nie w telewizorze.

              6. "> nie masz telewizora?"

              Nie mam. Wystarcza mi mózg. (i oczywiście internet)

              7. "Życzę dystansu."

              Dzięki. Dobre życzenie. Staram się go utrzymywać. Gdy zbiję talerz. Gdy przypalę
              obiad. Gdy żona przesoli zupę. Gdy ktoś niechcący wyrządzi mi szkodę. Gdy
              dziecko nie chce spać, chociaż powinno już od godziny. W wielu innych sytuacjach.

              Są jednak sytuacje, w których - tak myślę - dystans jest niewskazany. Na
              przykład taka: inteligentni obywatele Twojego kraju gadają głupoty i błędnie
              rozumują. Gdyby takie teksty jak tu pojawiały się na forum www.kibol.pl, to by
              nie był problem. Ale tu piszą ludzie ponadprzecieciętnie inteligentni. To, że
              piszą to dobrze, dyskusje kształcą (podróże znacznie mniej). Tylko, że wiele
              treści, które tu się pojawia jest poniżej poziomu inteligentnego człowieka. I
              niesetety świadczy to o szerszym problemie trapiącym nasze społeczeństwa; który
              jak sądzę ma zwoje źródło w nieprawidłowościach systemu edukacyjnego.

              Ktoś powie "odpuść sobie, miej dystans. Do, że głupty gadają to nie problem,
              ważne, żeby byli dobrymi ludźmi, dobrymi obywatelami, dobrymi katolikami,
              mężami, żonami i czym tam jeszcze". No właśnie. Tylko to nie tak. Wierzę, że
              rozum pomaga - jeśli dobrze nim pokierować - bardzo w dobrym życiu; że wielu
              błędów moglibyśmy uniknąć, gdybyśmy poprawnie myśleli. Mało to dziś modny
              pogląd, ale nie tylko ja tak wierzę, bo też np wierzył w to Platon ("Państwo,
              księga IV) i Arystoteles ("Etyka nikomachejska" księga VI).

              Pozdrawiam i życzę znalezienia złotego środka!
              mj
              • mu_ndek Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 23.01.07, 00:19

                Kiedy mnie chodzi o dystans do... ROZUMU ( bo od czasów Platona trochę się
                zmieniło i nie ma jasności, co to znaczy –„ rozumny”wink
                A tak w ogóle to jestem kibolem i nie lubię jak ktoś z góry
                rozdziela „rozumu” .
                • myszmynia Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 23.01.07, 14:13
                  > Kiedy mnie chodzi o dystans do... ROZUMU ( bo od czasów Platona trochę się
                  > zmieniło i nie ma jasności, co to znaczy –„ rozumny”wink
                  > A tak w ogóle to jestem kibolem i nie lubię jak ktoś z góry
                  > rozdziela „rozumu” .

                  Bardzo delikatna kwestia filozoficzna. Nie sądze, że rozum rozdziela się "z
                  góry". Po prostu pewne działania i myśli są rozumne, a pewne nie. I nie ma
                  znaczenia kto co i jak rozdzieli (z tym że to właśnie nie pewne, taki Nietzsche
                  z całą pewnością by się ze mną nie zgodził).

                  Nie ttwierdzę, że nie ma rozumnych kiboli. Są kibole rozumni i nierozumni.
                  Chodzi mi tylko o to, że nierozum kibola nikomu za bardzo nie przeszkadza,
                  podczas gdy nierozum elit intelektualnych już tak.

                  pozdrawiam!


                  ps. JAk rozumiesz dystans do rozumu? sprawa jest ciekawa...
    • kyos Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 15.02.07, 12:55
      cytaty za K.Armstrong "Krótka historia mitu"

      "Zwierzęta przypatrują się umieraniu innych zwierząt, ale później, o ile możemy
      sądzić, kwestia ta już ich nie zaprząta. Groby neandertalczyków pokazują
      jednak, że gdy owi pierwotni ludzie uświadamiali sobie własną śmiertelność,
      tworzyli coś w rodzaju przeciwnarracji, pozwalającej im jakoś godzić się z tą
      sytuacją. Zdaje się, że neandertalczycy, grzebiąc swych towarzyszy z taką
      pieczołowitością, wyobrażali sobie, iż widzialny, materialny świat nie jest
      jedyną rzeczywistością. Wygląda więc na to, że już bardzo wcześnie wyróżnikiem
      ludzi stała się zdolność do wybiegania myślą poza codzienne doświadczenie.
      Jesteśmy istotami poszukującymi sensu. (...) łatwo popadamy w rozpacz, toteż od
      samego początku wymyślalismy historie, dzięki którym mogliśmy własne życie
      umieszczać w szerszym kontekście, odkrywać jego głębszą strukturę i mieć
      poczucie, że wbrew całej jego oczywistej nędzy i chaosowi ma ono sens i
      wartość. Inną osobliwą cechą ludzkiego umysłu jest to, ze może on mieć idee i
      doświadczenia nie dające się wyjaśnić racjonalnie. Mamy wyobraźnię, zdolność
      pozwalającą nam na myślenie o czymś, co nie jest bezpośrednio obecne, i co w
      chwili, gdy o tym po raz pierwszy myślimy, nie ma obiektywnego bytu."
      "Ludzie są jedynymi istotami achowującymi zdolność gry.* Inne zwierzęta, jeśli
      nie żyją w sztucvznych warunkach niewoli, w zetknięciu z twardą rzeczywistością
      zycia na swobodzie tracą swój zmysł zabawy z wczesnego okresu życia. Tymczasem
      dorosłe osobniki ludzkie nadal czerpią przyjemność z gry rozmaitymi
      możliwościami; jak dzieci tworzymy ciągle światy wyobrazone."
      *(Johan Huizinga "Homo Ludens")
    • kruk511 Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 07.04.07, 20:37
      Zdolność abstrakcyjnego myślenia. Umiejętność pracy. Umiejętność wprowadzenia w
      czyn zamierzonego działania. Można tak jeszcze trochę ale na dziś to dość.
      Pozostałe irytujące, to następstwa cywilizacji i szamanizmu. Pokąd będziemy wymy
      ślać doktryny filozoficzne, polityczne i wyznaniowe od natury będziemy się oddalać
      Aby przetrwać, co jest atawizmem, system myślowy ludzkości musi ulec zmianie. Warto
      podpatrzeć ocalałe tu i ówdzie ludy pierwotne. No ale, który uczony się tak bardzo
      poniży.
      • 7zahir Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 08.04.07, 10:25
        kruk511 napisał:

        > Zdolność abstrakcyjnego myślenia. Umiejętność pracy. Umiejętność wprowadzenia
        w czyn zamierzonego działania.>

        Zwierzęta wszystko to potrafią i robią.
        Doswiadczenia na szympansach potwierdzają ich zdolnośc
        do myslenia abstrakcyjnego.
        Ptacowitość pszczól , mrówek czy termitów
        jest powszechnie znana i widoczna.
        A sposób polowania na ryby delfinów jest dowodem na
        umiejętność wprowadzenia w czyn zamierzonego działania .



        Można tak jeszcze trochę ale na dziś to dość.
        > Pozostałe irytujące, to następstwa cywilizacji i szamanizmu. Pokąd będziemy
        wymyślać doktryny filozoficzne, polityczne i wyznaniowe od natury będziemy się
        oddalać.

        Zgadzam się z tym - ewolucyjny rozwój umysłu
        nie wychodzi na na dobre - charakterystyczny dla nas
        syndrom JESZCZE i JESZCZE wyniszcza nas w każdej dziedzinie życia.

        > Aby przetrwać, co jest atawizmem, system myślowy ludzkości musi ulec zmianie.
        Warto podpatrzeć ocalałe tu i ówdzie ludy pierwotne.
        No ale, który uczony się tak bardzo poniży.

        Wielu jest takich, pasjonatów rego co robią.
        Np szukających lekow roslinnych czerpiacych z wiedzy
        ludzi lasów deszczowych.
    • zettrzy Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 09.04.07, 05:56
      7zahir napisała:

      > scand napisał:
      >
      > > Z tego wynika że mogłabys czasami sobie podyskutować ze zwierzętami na fo
      > rum
      > > internetowym. Domyślam się, że byłby to biegający po klawiaturze chomik ;
      > -)
      >
      > Jesli to forum miałoby program "obsługujący"
      > mowe ciała i wszystkie dźwiekowe manifestacje
      > ich emocji to czemu nie smile))

      no to czekamy z zapartym tchem az jakas fretka napisze ten program tongue_out
      • scand Re: CO nas odróżnia od zwierząt ? 23.04.24, 23:29
        Fretka co prawda nie napisała programu, ale teraz programy piszą Szintie.
    • 7zahir Kto kogo oswoił?? :-)) 12.04.07, 13:22
      facet.interia.pl/tylko-u-nas/ankiety/pies-dla-ciebie-to/news/pies-przyjaciel-i-nauczyciel,894352
      • scand Re: Kto kogo oswoił?? :-)) 13.04.07, 09:20
        Psy są mądre ale wieki jeszcze upłyną zanim zaczną dyskutowac na forum smile
        • 7zahir Re: Kto kogo oswoił?? :-)) 13.04.07, 11:54
          scand napisał:

          > Psy są mądre ale wieki jeszcze upłyną zanim zaczną dyskutowac na forum smile

          One to robią o wiele bogatsza od naszej mową:
          zapachów, ciała i głosu.
          I nie gadają, żeby tylko gadać smile
        • zettrzy Re: Kto kogo oswoił?? :-)) 13.04.07, 17:19
          scand napisał:

          > Psy są mądre ale wieki jeszcze upłyną zanim zaczną dyskutowac na forum smile

          daj sobie spokoj - dyskutowac mozna z racjonalnymi argumentami, slepa wiara jest
          argumentem sama dla siebie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka