Dodaj do ulubionych

Kiczu nasz powszedni

10.08.07, 07:59
A kiedy wreszcie Mc Donald`s na Ewereście.
Obserwuj wątek
    • sefdzi Re: Kiczu nasz powszedni 10.08.07, 11:31
      Miałem się nie wypowiadać, aby nie wydać się nadmiernie kłótliwym,
      Tym niemniej się wypowiem, pewnie z przekory tongue_out

      Ja McDonaldsy popieram. Gdyby go ustawiono na rynku Starego Miasta
      to sam bym pierwszy kamieniem w jego stronę rzucił.
      Ale McDonaldsy przeważnie powstają na przedmieściach, gdzie królują
      obskurne warsztaty samochodowe, jakieś zdewastowane hale fabryczne,
      magazyny, hurtownie i zarośnięte pełne śmieci trawniki. I w tym
      otoczeniu schludne McDonaldy (oraz nowoczesne stacje benzynowe)
      stanowią element pozytywny...

      sefdzi.blox.pl
      • fedorczyk4 Re: Kiczu nasz powszedni 10.08.07, 22:25
        Mac D. wspolczesnym kiczem? Dla mnie kicz to pojecie nobilitujace
        sztuczydlo uzytkowe. Kocham kicz, mam na scianie Jezuska
        meksykanskiego z lat 60. Plajstikowa ochydna laleczka w koronie z
        perel i sukience zlotej zkoronkami, wszystko na blekitnym aksamicie
        i w szklano zlotej oprawie. Mniammm. I mam krocie mebliszczy ktore w
        latach 20 uchodzily za kicz i akwaelki mojego pradziadka, ktory byl
        bankowcem i wyjatkowo niezdolnym pacykarzem. Wisza na honorowych
        miejscachsmile
      • witekjs Re: Kiczu nasz powszedni 10.08.07, 23:06
        To prawda co piszesz, że paradoksalnie McDonald's, odegrały pozytywną rolę.

        Ostatnio dzięki nim, wszystkie inne, nie tylko fast food jadłodajnie przy
        zadbanych parkingach i motelikach, stały się schludne, z nareszcie czystymi
        toaletami i łazienkami dla kierowców.

        Myślę, że nierzadko są również ważnym miejscem spotkań, nie tylko młodzieży w
        małych miasteczkach i wioskach.
        Wszak od dawna nie ma już klubo - kawiarni...

        Witek
        • fedorczyk4 Re: Kiczu nasz powszedni 10.08.07, 23:56
          Nie mam zamiaru czepac sie Macdola, ale chyba jako zjawisko nie
          bradzo miesci sie w definicji kiczu. W koncu pojecie kiczu odnosi
          sie do sztuki i tego co ma ambicje sztuka lub sztuczka byc.
          • okimita Re: Kiczu nasz powszedni 11.08.07, 08:47
            Szargam pewnie własną świętość, ale mamy duchowego Mcd na naszym
            Ewereście.
            • okimita Re: Kiczu nasz powszedni - cel w życiu 12.08.07, 10:33
              Pojechać nad rzekę, przetrzepać dywaniki, wyjąć leżak, patrzeć
              jak ludzie nie dwa, a kilka razy wchodzą do tej samej rzeki,
              zastanowić się spod słonecznych okularów nad powiedzeniem:
              "między Bogiem a prawdą" i własnie co jest między, co jest prawdą.
              • ovaka no własnie , 12.08.07, 13:02
                codziennośc ,zwykłośc ,powtarzalnośc jest wytchnieniem dla
                ducha...moze wiec i kicz jest tym esttetycznym wytchnieniem-łatwy,
                przyjemny, nie wymaga wysiłku..to przy nim mozna spod tych okularów
                nic nie myslec -wszystko jest takie, jak widac.Nie ma ukrytej
                idei,mysli,nie przygnebi i nie umęczy.Pewnie Prawdziwa SZtuka nie
                raz kiczowi zazdrosci!Taki fajny! Kazdy by tak chciał!
                • ovaka O KICZU, 13.08.07, 01:13
                  O KICZU dobra stronka , niezle merytoryczna .Ja jestem zwolennikiem
                  definicji kiczu sformułowanej przez pawła Beylina
                  www.kiczosfera.yoyo.pl/piekno.html
                  • witekjs Re: O KICZU, 13.08.07, 11:15
                    Do twojego linku z pracą Pawła Beylina można dodać jeszcze trzy ciekawe,
                    niestety bez ilustracji.
                    W bibliografii występuje ważna książka dotycząca tej problematyki H. Broch,
                    Kilka uwag o kiczu i inne eseje, Warszawa 1998, której w internecie nie ma i
                    chyba jest nieosiągalna.

                    Pozdrawiam. Witek

                    Agnieszka Iskra-Paczkowska
                    KICZ JAKO SZTUKA ZŁA
                    free.art.pl/pokazpismo/ramka.html

                    Roma Piotrowska
                    Między religią, sztuką a kiczem
                    www.racjonalista.pl/kk.php/t,4597
                    Piotr Kowalski
                    RELIGIJNOŚĆ POTOCZNA.
                    Notatki na temat kiczu i religii
                    witryna.czasopism.pl/gazeta/drukuj_artykul.php?id_artykulu=142
                    • ovaka Re: O KICZU, 13.08.07, 15:35
                      www.dominikanie.pl/~marekn/page10.html
                      a tutaj "Doswiadczenie Mistyczne a przezycie kiczowe" baaaardzo
                      naukawe!
                      • witekjs _________________________ Kicz, Kitsch 13.08.07, 17:47
                        Myślę, że dobrze się stało, że już, właściwie dzięki Tobie mamy tu kilka bardzo
                        ciekawych kompetentnych prac o kiczu.


                        Do tej pory nie czytałem profesjonalnych prac o kiczu, ostatnio tylko, artykuł
                        "KICZ JAKO SZTUKA ZŁA" Agnieszka Iskra-Paczkowska, który kiedyś umieściłem w
                        wątku Etyka i Architektura.


                        Po następnych postach myślę, że nie nie tylko my, niemało dowiedzieliśmy się o
                        sobie, i nie tylko...
                        Bardzo to wszystko ciekawe!


                        Mam nadzieję, że nie będziesz miał mi za złe, że przeniosę również nasze linki
                        do naszej biblioteczki.

                        Ni stąd, ni zowąd wszyscy stajemy się w Kawiarence "Kitsch ekspertami". wink smile)


                        Oczywiście jeśli, znajdziesz coś nowego, to umieść to również w Biblioteczce
                        Kawiarenki Filozoficznej.


                        Myślę, że gdybym znalazł książkę H. Broch, "Kilka uwag o kiczu i inne eseje",
                        Warszawa 1998, bardzo chętnie kupiłbym ją, mimo, że nie jestem artystą,
                        krytykiem sztuki ani nawet "animatorem kultury" ... smile

                        Pozdrawiam. Witek

                        Ps. Ciekawa i pewnie niełatwa dla nas, byłaby nasza rozmowa na temat tego, czego
                        dowiedzieliśmy się... o sobie smile

                        pl.wikipedia.org/wiki/Kicz
                        en.wikipedia.org/wiki/Kitsch
                        ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%B8%D1%82%D1%87
                        Pozdrawiam serdecznie. Witek


                        ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%B8%D1%82%D1%87
                        en.wikipedia.org/wiki/Kitsch


                        • jul.s Re: _________________________ Kicz, Kitsch 13.08.07, 21:57


                          W moim pojęciu między sztuką i kiczem istnieje bardzo duża
                          przestrzeń do zagospodarowania , - /nazwę to/ "dziełem przyzwoitym"
                          które sztuką nie jest ,-twórca świadomie "nie sili się na robienie
                          sztuki" lecz twórczo korzysta z dobrych wzorów
                          • witekjs Re: _________________________ Kicz, Kitsch 13.08.07, 22:29
                            Masz rację, że dobrze, uczciwie wykonane dzieło nie musi być "sztuką" i z
                            pewnością nie jest "kiczem".
                            Trzeba jeszcze wspomnieć o niezwykle pięknym, często przez pokolenia
                            kultywowanym, rzemiośle artystycznym.

                            Pozdrawiam. Witek
    • mu_ndek Re: Kiczu nasz powszedni 14.08.07, 14:35

      Kicz to parodia sztuki posługująca się wtórnością – można z niego czerpać
      zadowolenie - nieco to perwersyjne, ale może być zabawne
      ( bywa nawet modą ) jednak, kiedy zaczyna być powszechne z dużym własnym
      przyzwoleniem „rozwadnia” wyobraźnię.
      Staje się samoistną „rzeczywistością” i nikt nie zauważa, że trzeba się leczyć,
      jeśli nie zagęszczonym wysiłkiem wyobraźni to przynajmniej śmiechem.

      Ta epidemia nie przybiera już postaci tak rozpoznawalnych jak meksykańskie
      obrazki odpustowe ( z naiwnego pomieszana starej kultury i nowej wiary) nie jest
      fantastycznym obrazem erotyki (obfitych i walecznych kosmitek) nie jest
      czułostkowością objawień nie jest post-strukturalnym eklektyzmem ( to
      najczęstsza pomyłka) ona zaczyna przekształcać się w przyjazną naszym
      oczekiwaniom rzeczywistość i bywa na przykład nową formą strony „Kawiarenki”

      Sztuka to jedyne miejsce gdzie można uzyskać pewność istnienia poza pozorem
      rzeczywistości. Tego bym się trzymał – kończę, bo idę na „Shreka Trzeciego”
      • okimita spacerkiem po kiczu (w Krakowie) 14.08.07, 22:38
        Galeria „Pryzmat”: Związku Polskich Artystów Plastyków, jeśli
        prezentuje rodzime tu malarstwo to najczęściej odrealnione,
        syntetyczne w zapisie. Różni twórcy, malarstwo niby inne a jakby
        podobne. Tu kurator wystawy decyduje co nadaje się do wystawienia.
        Poprzeczka wysoka, zapis malarski w konwencji- im trudniej tym
        lepiej. Nie pytajautora co chciał ….. , pewnie sam nie wie, a
        zbędzie tajemniczym, że interpretacj należy do oglądającego. Więc
        spekuluj oglądaczu, bo jak wiemy z wyglądu mąki wrocławskiej możemy
        dużo powiedzieć jak wyglądała żona kombajnisty.
        Oglądając podobne tu wystawy nie ma się pewności czy to jest
        wielka sztuka,a może wysterylizowany kicz.
        Kawiarenka „Rio” przy ul Jana, kultowa kawiarenka, odwiedzana przez
        starszych malarzy, kawa z czekoladowymi wiórkami i bitą śmietaną,
        na ścianach często zmieniające się wystawy autorskie. A trafia się
        malarstwo jakby od Boznańskiej,a i pejzaż w klimacie jakby od
        Gersona. To tylko usiąść z kawą i patrzeć, patrzeć.
        W Pryzmacie rzecz nie do pomyślenia, dla nich każdy pejzaż ma
        znamiona kiczu.
        I teraz „Mury”, te przy Bramie Floriańskiej, obwieszone obrazami- co
        komu na sercu.
        Andy Warhol mawiał: „Sztuką jest to co daje się sprzedać”
        A sztuką jest sprzedać sztukę- to już moje.
        • ovaka KAMP, 14.08.07, 23:17
          to nowy termin z dziedziny estetyki wprowadzony przez S.Sontag,
          dotyczy swiadomego kiczu. " Kamp zatem aprobatywnie, nie zaś
          prześmiewczo, wykorzystuje różne składniki kiczu, sztuki popularnej
          i komunikacji masowej, aby wytwarzać kulturę niedomkniętą, w której
          wszelkie podziały są nieostateczne i pozostają do dyspozycji
          uczestników kultury. Współczesny dandyzm, estetyczne przeżywanie
          świata zrównujące w prawach to, co masowe, niskie, dolne, kiczowate
          z wysokoartystycznym i szlachetnym, przeciwstawia istniejącym
          hierarchiom zabawę, zgrywę, ironiczne, przerysowane kopiowanie.
          Pokazuje, w jaki sposób wartości, ludzie, rzeczy się objawiają, ale
          skupiając się na zewnętrznych atrybutach, wychodzi poza nie –
          posługując się sztucznością, nadmierną stylizacją, odsłania
          poznawcze i etyczne sensy zjawisk.
          To jestfajne , estetyczne wykształciuchy nieżle sie tym moga
          bawić , bo erudycja jest tu warunkiem przeżywania takiej "kampowej "
          Sztuki
          • okimita Re: KAMP, 15.08.07, 08:18
            KAMP- to swoisty ready-mades. Przykleić w muzeum na obrazie Rubensa
            puszkę po piwie, niech ma.

            A, jadę w plener na plener, wbrew knowaniom imperialistów tych
            od sztuki domkniętej.
    • witekjs _________________________ELVIS & Many, Many Others 17.08.07, 08:12
      www.solarnavigator.net/music/musicimages/elvis_presley_on_stage.jpg
      • okimita pocztówka z wakacji 27.08.07, 22:44
        plener malarski, ale też coś zwiedzamy: kościółek, że piękny w
        środku,dla nas będzie otwarty, do czasu otwarcia zwiedzamy przyległy
        do kościółka cmentarzyk. I jest coś: tu spoczywa…….prof. dr (znany).
        Napis na dość okazałym cokoliku a obok dwa mniejsze: że tu również
        zgodnie (?) spoczywająjego dwie kolejne żony określone dłutem jako
        <profesorowe>.Ma się rozumieć, że panie mają cokoliki mniejsze, bo
        gdzie tam panią profesorowym do pana profesora, doktora zresztą.
        A pan prof. raczył przeżyć obie panie profesorowe. Z dat wynika, że
        to nie odległa współczesność, a nie jakieś ramoty na retro..
        • zettrzy Re: pocztówka z wakacji 15.09.07, 20:26
          oskarzasz perfessera o emocjonalny kicz? w dodatku posmiertny?
          • okimita Re: pocztówka z wakacji 15.09.07, 22:40
            Ależ droga Zettrzy, to tak nie jest. Ja profesorowi współczuje,
            że go wkopali (sic) w taki kicz. Z tych tam napisów, to można
            by sądzić że on tam jest teraz bigamistą współ(nie)żyjąc z dwoma
            żonami. Prof. zachował tam wszystkie tytuły, a i żony z racji bycia
            żonami prof. też mają wyryte, że to panie „profesorowe”.
            Ja tu sobie jakieś żarty, ale może po tamtej stronie jakieś CV się
            mogą przydać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka