zbigniew31 30.01.09, 21:51 To pomiędzy nieruchomych idei , a światem materii . ??? czy jest coś takiego ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zbigniew31 Re: ...Inne 30.01.09, 22:51 still_dumb napisała: > a jest coś poza tym pomiędzy? właśnie..) jaki jest dowód , że coś jest pomiędzy ? Odpowiedz Link
scand Re: ...Inne 02.02.09, 09:42 Pomiędzy swiatem ideii a materią jest człowiek stykający się z obu jednocześnie. Odpowiedz Link
still_dumb Re: ...Inne 03.02.09, 14:05 Chyba właśnie coś takiego miałam na myśli, pytajac, czy jest w ogóle coś innego; że to jest dokładnie to miejsce, w którym znajduje się człowiek . I dlatego nie mam wątpliwosci, że to "pomiędzy" istnieje Odpowiedz Link
zbigniew31 Re: ...Inne 03.02.09, 21:03 ale , przecież nie cały człowiek , chyba tylko jakaś jego część.... Jaka ? Odpowiedz Link
still_dumb Re: ...Inne 03.02.09, 23:42 A mnie się właśnie wydaje, że cały , że jak się uwzględni właśnie te krańce - idee (duch)i materia, to w tym napięciu pomiędzy nimi mieści sie właśnie człowiek . Ostatnio czytałam trochę Biblię Szatana La Veya i znalazłam tam ciekawą myśl, że zarówno Bóg jak i szatan (Szatan? ) to projekcja jakiejś części natury człowieka - tej bardziej wzniosłej, duchowej lub tej biologicznej, zwierzęcej. Jeśli to przyjać, to można założyć, że właśnie pomiędzy takimi biegunami się miotamy Na marginesie - bardzo mi się podoba ten termin - "pomiędzy" Odpowiedz Link
zbigniew31 Re: ...Inne 04.02.09, 14:40 Rozumiem , że wskazanie jakiegoś 'pomiędzy' wymaga skrajnych biegunów i nie sposób wyznaczyć granicy tej osobliwości . ...Ale doskonałe i skończone idee , jak już pisałem nieruchome są , brak w nich tego , co człowiek kojarzy z życiem - postępu , płynności , w nich dla każdego pytania wynik , odpowiedz już istnieje , bez potrzeby jakiejkolwiek procedury , chociaż sama procedura też istnieje w nich , ale to wszystko , cała ta doskonałość jest jak fotografia , ujęcie wszystkiego w jeden moment . Wydaje nam się , że w świecie materii odmiennie , wszystko płynie , każda chwila ma swoje następstwo , wydaje się jest to żywy świat procedury samej , ale i tu nauka / czy słusznie ?/ chcąc materię , czas i przestrzeń poddać teorii kwantów wykazuje , że nie ma żadnej płynności są tylko obrazki następujących po sobie stanów . Rzeczywistość jest jak film złożony z klatek , a my przesuwając się po nim odnosimy wrażenie płynnej zmiany , zawsze jesteśmy pomiędzy jakimś przed i po - zdaje się , że to czas płynie , a to tylko kolejne są stany ... Pomiędzy tymi nieruchomymi krańcami jest coś , co wypełnia to wszystko życiem . Odpowiedz Link
still_dumb Re: ...Inne 04.02.09, 21:36 Co do statyczności, nieruchomości idei - zgoda. Ale jeśli chodzi o możliwą nieruchomość również materii, to już nie bardzo. Czy potraktować ją jako kolejne nieruchome obrazki, czy jako płynny proces zmian - to te zmiany jednak mają miejsce. Odpowiedzi "z góry" na ogół brak, tzn. możliwości przewidzenia z góry jak bedzie wyglądał kolejny obrazek są mocno ograniczone ze względu na ogromne skomplikowanie calego procesu (byle drobiazg zmieni jego przebieg). Nie wiem, czy można mówić o "życiu" w innym sensie, niż właśnie jak o tym procesie zmian, dla nas - obserwatorów - jednak widocznym, niezależnie od dokładności przeprowadzonych pomiarów Odpowiedz Link
zbigniew31 Re: ...Inne 04.02.09, 22:22 still_dumb napisała: > Czy potraktować ją jako kolejne nieruchome obrazki, czy jako płynny > proces zmian - to te zmiany jednak mają miejsce. Ważna jest właśnie ta zmiana , niezależnie czy kolejna klatka już istnieje , czy dopiero się tworzy ... Pierwotny impuls , co wprawił to w ruch i aby ten ruch był dostrzegalny , potrzebny jest punkt odniesienia , przeciwnie do niego coś inne -stałe ; gdyby dwa przedmioty poruszały się równolegle np. po linii czasu , a brak było innych punktów odniesienia , to żadnej zmiany wzajemnie nie mogłyby zaobserwować . Musi być w świecie coś stałego , w materii albo w człowieku . > Nie wiem, czy można mówić o "życiu" w innym sensie, niż właśnie jak > o tym procesie zmian, dla nas - obserwatorów - jednak widocznym, > niezależnie od dokładności przeprowadzonych pomiarów też tak sądzę , że to zmiana jest cechą (istotą?) życia , ale jeśli jest w człowieku coś niezmiennego , to czy on żyje ? Czy jest to niezmienne raczej w materii ? Odpowiedz Link
still_dumb Re: ...Inne 05.02.09, 22:18 zbigniew31 napisał: > aby ten ruch > był dostrzegalny , potrzebny jest punkt odniesienia , przeciwnie do niego coś inne -stałe ; Punktem odniesienia w człowieku jest chyba jego pamieć, świadomość. To one "zapisują" te poprzednie stany, dzieki czemu można dostrzec zmianę miedzy tym co było, a co jest, no i przewidywać że będzie jeszcze inaczej. Ale pamięć czy świadomość wcale nie są przecież stałe, co najwyżej może poruszaja się z trochę inna prędkością niż materia, stad możliwość dostrzeżenia ruchu. Odpowiedz Link
zbigniew31 Re: ...Inne 06.02.09, 21:17 still_dumb napisała: > Punktem odniesienia w człowieku jest chyba jego pamieć, świadomość. Pamięć jako fizyczny odcisk stanu z przeszłości podąża razem z światem materii , jest nieustannie w tym samym z nim (światem) miejscu . Świadomość podobnie - możemy być tylko świadomi w aktualnej chwili , ale nie w przeszłości , ani przyszłości . Pamięć i świadomość nie znajduje się w opozycji do ruchu(?) świata , nie może być zatem punktem odniesienia . Emocjonalne przeżywanie obecnego , obrazów z pamięci ma swoje odbicie w przyszłość , jakiej można się lękać , być jej spragnionym , albo niepewnym . Emocjonalność ma ponadczasową //obecnej chwili// rozciągłość , jest wobec wszystkiego czymś innym ...(?) Odpowiedz Link
trebald Re: ...Inne 10.02.09, 14:13 zbigniew31 napisał: > możemy być tylko świadomi w aktualnej chwili , ale nie w przeszłości , ani przy > szłości . Pamięć i świadomość nie znajduje się w opozycji do ruchu(?) świata , > nie może być zatem punktem odniesienia . Nie wiem, czy nie może być punktem odniesienia, ale wydaje mi się, że jesteśmy świadomi przede wszystkim dzięki tej chronicznej przypadłości nazywanej pamięcią, a wykształconej przez własną przeszłość i dlatego nie może się udać żadne aktualne skompletowanie teraźniejszości (w sensie kontemplacji również). Teraźniejszość wymyka się, gdyż pamięć czegoś zawsze jest już "po śmierci" tegoż. Rzutujemy ją samą w projektowaniu przyszłości, co pozostawia w niektórych z nas (w tych, którzy mają bardziej wykształcone płaty skroniowe, odpowiadające za skłonności metafizyczne) nieludzki głód, nienasycenie, nienasycenie tych chwil, w których siebie istotnie nie przeżyliśmy, czyli w zasadzie wszystkich, bowiem zawsze jest ex post. Odpowiedz Link
zbigniew31 Re: ...Inne 10.02.09, 21:50 trebald napisał: > bowiem zawsze jest ex post. tak , jesteśmy świadomi własnej ciągłości poprzez owe post ex , ale też świadomi tegoż braku / utrata pamięci . Nie , nie mogę powiedzieć , że jestem świadomy tego , co w danej chwili nie przeżywam , mogę być świadom wspomnień aktualnie przeżywanych , sama świadomość do tych wspomnień nie ma dostępu . Warunkiem uświadomienia wspomnień jest emocjonalne ich przeżywanie . Odpowiedz Link
trebald Re: ...Inne 10.02.09, 22:13 Emocje... I ja myślę, że uczucia nie są przypadkowe. One aż istnieją! Tylko, że z nimi można zrobić cokolwiek. Może to i niegłupie, że w danej sekundzie każdy z nas coś innego wspomina, o czymś innym myśli, przeżywa inne... Odpowiedz Link
zbigniew31 Re: ...Inne 10.02.09, 22:19 może(?) to niegłupie ze skończonego świata w każdej sekundzie czynić inne , aż ... Odpowiedz Link
scand Re: ...Inne 08.02.10, 10:47 Potencjalnośc jest nieskonczona - to co wybieramy z natury musi byc skończone. Odpowiedz Link
zbigniew31 Re: ...Inne 08.02.10, 23:20 scand napisał: > Potencjalnośc jest nieskonczona - to co wybieramy z natury musi byc > skończone. teoretycznie może być nieskończona , ale w świetle tego co piszesz - w praktyce nie do wykazania ..)) Jest też taki ciekawy fakt , że każdy/wszystko ma swój potencjał , jest więc ten potencjał całkiem naturalny . Teoretycy , to naturalnie malkontenci , wiecznie niezadowoleni z tego , co praktyczne i skończone , a natura jest doskonała na miarę własnego potencjału i problem skończoności możliwych rozwiązań likwiduje przez śmierć..) Odpowiedz Link
jul.s Re: ...Inne 27.02.10, 16:13 > Pomiędzy swiatem ideii a materią jest człowiek stykający się z obu > jednocześnie. Nic takiego nie istneje. Człowiek tak samo jak kamień ,woda , koń i bakteria jest elementem jedynego możliwego do "stwierdzenia" świata materialnego . Wszystko inne to wytwory wyobrażni żywych organizmów które w trakcie ewolucji wykształciły tę zdolność / nie wykluczone , że wyobraźnię posiadają też rozwinięte "inne" zwierzęta / pozdrawiam julek Odpowiedz Link
scand Re: ...Inne 11.01.11, 14:22 Materia to jednak też "tylko" idea. Coraz bardziej sobie uświadamiam, że wszystko istnieje w cyklach i nie można podać początku ani końca cyklu a jedynie go osłabić albo wzmocnić. Odpowiedz Link
oldpiernik Re: ...Inne 12.01.11, 22:38 Bo materia to proces. Jedynie kwantowa ułomność postrzegania sprawia, że proces ten jawi się nam molekularnie. Jeśli jest jakieś pomiędzy - to różnica między procesem a jego poklatkowanym obrazem. Odpowiedz Link
scand Re: ...Inne 13.01.11, 12:43 > Bo materia to proces. > Jedynie kwantowa ułomność postrzegania sprawia, że proces ten jawi się nam mole > kularnie. Kwantowanie wysławianie to dzielenie i liczenie. Wszystko woła by być innym od innego i własnego. Odpowiedz Link