Dodaj do ulubionych

długi weekend w Chorwacji

27.06.11, 13:20
Krótko o drodze i takich tam :)
niestety plany uległy koniecznym zmianom i modernizacjom z uwagi na upał na miejscu (36-37 w cieniu) który wykluczał skuteczne myslenie :)

Krótko:
czwartek - start 5.05 z Janek, Cieszyn (2 mijanki po drodze do zyliny na godzinke), Żylina, Bratysława i słynna trasa 86 - ponieważ czwartek był dniem pracującym to masakra dla samochodziarzy, mijanek w dzien pry jest koło 6-7 ale jak dodamy ruch i ograniczenia to spokojnie zakładam autem ze 4h (motocyklem było 3!). Potem zero ruchu na granicy słoweńsko-chorwackiej (jedyni bylismy) i praktycznie zero ruchu do Zagrzebia i dalej na południe. Autostradą dojechalismy do samego końca i zrobiła sie 23.00 :)
Nocleg w Baska Voda w fajnym hoteliku House Bilic + kolacja w knajpie nad morzem (kalmary + wino)
Piątek to luz bo przez cały dzien ze wzgledu na upał zrobilismy jakies 250 km z 3 przerwami na kapiel :) i dojechalismy do Sukosanu (hotel Matanovi Dvori nad samym morzem), sobota trasa przez Pag (wiało tak ze nigdy takiego wiatru nie widziałem), potem promem na kontynent i do Senja. Z Senja jedna z fantastyczniejszych tras w zyciu - Senj - Karlovac. Zero ruchu, swietny asfalt i milion zakretów góra dół :) Potem znów na autostradę i do Bratysławy... i poniewaz była sobota to ruch jak cholera - korek przed Zagrzebiem (bramki) miał 14 km. Potem luz do granicy i niespodzianka na 86 poniewaz w dzien wolny mijanki są tylko 3 i zero ruch na nich. 2 h 15 min i bylismy w Bratysławie na 20.30.
Hotel Taxis w Bratysławie - zdecydowanie nie polecam :)

Ogólnie 3200 km. Wrociłem wczoraj i czekam az znów dostane dyspense.

A Plitwickie beda za rok w maju :)

Jakby jakies pytania to słuze.

PS nie odpowiem czy dowód wystarczy bo nie było potrzeby pokazywac NICZEGO w obie strony (wstyd swoja drogą.... szczelna granica UE) :D
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka