Dodaj do ulubionych

Jeziora Plitwickie

IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.12, 11:10
Proszę o odp. czy wybierając najkrótszą trasę zwiedzania, tą 2-3 godz bardzo stracę na zobaczeniu jakiś super rzeczy czy też wystarczy ona do zachłysniecia się tamtejszymi krajobrazami. Będę jechał tam w drodze powrotnej, podróż na noc - 1 kierowca więc nie chcę za bardzo siebie wymęczyć wielogodzinnym pobytem w parku.
Pytanie drugie - Split. Czy moze ktoś podac namiar na jakis parking blisko zwiedzenia najwazniejszych obiektów.
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 26.07.12, 13:05
      Ja mam pomysł na Split ;)
      Wjeżdżasz na nabrzeże promowe.Stajesz w kolejce do promu(tam są takie "perony",najlepiej do tego promu ,który najrzadziej pływa...idziesz zwiedzać,w tym czasie nawet jak na prom da sie wjechać,ci za twoim samochodem cie omijają ...wracasz po dwóch,trzech albo czterech godzinach wyjeżdżasz z przystani.Jak by ktos pytał-rozmyśliłem sie sie i nie płynę,bo za drogo ;)
      A Plitvice-zachłysnac sie najlepiej w maju albo październiku,kiedy wody wiecej spływa i ludzi zdecydowanie mniej.
      A w środku lata...zachłysnać sie trudno (choć i na Krupówkach bywaja zachłyśnięci);)
    • Gość: Olic Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.12, 13:18
      Nigdy w zyciu bym nie jechal tak, zeby zwiedzac, a potemdalsza. jazda w nocy, podwojny stres, a za trzy godziny polowy nie zobaczysz, a 110 kun od osoby nie wasze
      • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.12, 16:04
        Rzeczywiście po waszych podpowiedziach i analizie strony jezior trasa nakrutsza nie warta. W sumie są jeszcze trasy niewiele dłuższe na 3-4 godz. 4-6 godz i dłuższe juz nie wchodzą w rachubę. Bardziej rezygnacja z Plitwickich. W innym terminie mozliwości zwiedzenia nie będę miał a apartament koło Sibenika i tak musze opuścić przed 10. Trasa trasa w sumie da pewnie dużo więcej niż 4 godz bo trzeba jeszcze coś zjeść, odpocząć to z parkingu do parkingu spokojnie wyjdzie 5 godz. I tu nie chodzi tylko o mnie ale też o żonę i dzieci. Oni dłuzej niż 4 godz nie sa w stanie chodzić i zwiedzać. To ja jestem ich motorem napędowym. W zeszłym roku wracając bylismy 3 godz na Krka i spokojnie starczyło a jeszcze Skradin i statek co w sumie dało 4,5 godz. Lubię jechac na noc bo dzieci nie marudzą a poza tym zawsze jest się jeden dzień dłużej w Chorwacji i coś mozna jeszcze zobaczyć. Na 99% zdecydowałem, że jade tam a trasa chyba 3-4 godz. Zwłaszcza, że dalej za drogą też ładnie (własnie oglądałem na googlach zdjęcia Slunj) no i przed autostradom miasto od ulubionego piwa Karlovaczko. Zawsze coś zobaczę. Pozostaje pytanie - która trasa ciekawsza, bo są 2 : B i F. Czy dobrze zrozumiałe, ze i w B i w F oprócz pociągu jest jeszcze jest takze odcinek na statku. To na pewno fajna atrakcja dla dzieci.
        • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 26.07.12, 16:17
          Dasz radę,Twoja sprawa.
          Najrozsadniej byłoby zanocować w ok.Plitvic a Rastoke w Slunj warte grzechu.
          Tam sa przyzwyczajeni do jedno nocnych gości.
          • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.12, 16:29
            Nie ma takiej możliwości. 11-ego przed południem muszę być w domu. Jak pisałem ja wytrzymam wszystko natomiast trudy podróży źle znoszą żona i dzieci. Dlatego nie chcemy się "zajechać" zbyt długim chodzeniem.
            • Gość: Olic Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.12, 20:31
              Jedz do Plitwic wczesnie rano z Szybenika, wybierzcie pelna trase i powrot tego samego dnia, twardzielstwo nie polega na jezdzie caly dzien i noc do Polski. Razem ze zwiedzaniem Plitwic masz prawie dobe jazdy i chodzenia bez snu
              • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 26.07.12, 22:19
                A kto dopuszcza do siebie myśl ,ze to akurat jemu cos sie stanie na drodze,kilka km od domu?
                Nam to sie nie zdarzy,a ci co polegli ,to jeździc nie potrafili albo przynajmniej pecha mieli ;)
                • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.12, 09:08
                  I znowu robi sie temat jak przy "wekach" czyli z tematu konkretnego moralne farmazony nie na temat. Kolegi powyżej nie kojarzę dlatego się nie dziwię ale, że Ty Hepik dajesz się wciągnąć w takie rzeczy. To zaraz Wisłok i Sofia mi tu wjadą i wtedy na pewno nie uzyskam nazwy trasy (tak czy tak sobie poradzę, dopytam na miejscu , tylko szkoda tam czasu). A jesli ktoś ma problemy z jazdą w nocy, lub niewyspaniem to niech jedzie w dzień, albo weźmie 2 noclegi po drodze albo niech odpoczywa ze 3 dni przed jazdą i nic nie zwiedza. Mi wystarczy jak napompuję materac i przespię się 2-3 godz na stacji benzynowej na Węgrzech (rodzina śpi w aucie). Kazdy ma inne zdrowie, inaczej znosi jazdę i swoje godz spania (ja np. jestem nocnym Markiem). Gdzie te czasy co starym Polonezem (kto tam wtedy o klimie słyszał) objechaliśmy z żoną Grecję. Jeszcze raz proszę o pisanie na temat, by nie zrobił się tu wątek - jazda w dzień czy w nocy, jazda z noclegiem czy bez, szybciutka jazda bezposrednia do domku czy dłuższa czasowo ze zwiedzaniem po drodze. Ja wiem jaka a inni swoją opinię na temat jazdy niech wyrażą na osobnym - SWOIM wątku!
                  • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 27.07.12, 10:07
                    Taka specyfika prawie kazdego forum,ze dyskusja zawsze zbacza ;)
                    Trudno o dyskusję trasa B czy C,bo to podobnie jak by dyskutować,czy pod prysznicem podgladać blondynkę czy brunetkę (obie młode i ładne ;))
                    • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.12, 10:45
                      Masz rację ale sam przyznaj ,ze ostatnio coraz mniej wiedzy na forum i konkretnych odpowiedzi na poważniejsze pytanie tylko zmiana tematu i jazda o czyms o czym moze dyskutowac nawet osoba co nigdy nie przekroczyła polskich granic. A przeciez coraz więcej osób jedzie do Chorwacji i wiedza jest tez coraz większa. Natomiast przy prostym pytaniu i to takim co wystepuje co 3 dzień, typu droga, ceny, winiety odpisuje ogrom ludzi. Zawsze mnie rodzice uczyli - dużo pytaj, słuchaj i poznawaj a wiecej się nauczysz. Coraz bardziej zastanawiam się jednak czy pytac czy tylko udzielać odpowiedzi innym. Po prostu moje pytania są za bardzo wnikliwe dla przeciętnych a ci co mogliby mi pomóc to albo nie są na forum albo są w podrózach. Przepraszam za pismo ale zacina mi się alt i na razie nie będę tego naprawiał czy zmienial laptopa bo BURAKOWI się to nie podoba. Dzieki za jego usunięcie. Ps. W tą stronę też będę jechał 24 godz. bo jade jeszcze na ulubione baseny w Tiszaujvaros (16-19.00 taniej). Potem ulubiona regionalna Csarda ze wspaniałym gulaszem kestle, który wszyscy lubimy i o 21.00 jazda via Budapeszt ze Wzgórzem Zamkowym. W zeszłym roku w obie strony robiłem podobnie i zapewniam, ze zadnym zagrożeniem dla innych nie byłem. Zreszta tak robi większość bo nie stać ich i nie maja czasu na osobne wyjazdy na zwiedzanie. Zdrówka!
                      • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 27.07.12, 11:29
                        W ramach zbaczania-ostatnio mi sie zacinało w okolicach alt,przecinka i l .Okazało się ,że obciety paznokieć się tam zawieruszył ;)
                        Wiem,troche niesmaczne ;)
                        Forum to forum,ktos odpowie z sensem,inny z mniejszym ,jeszcze inny ,bo w tym roku nie jedzie ,dołoży do pieca.
                        Sa tez pytania na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
                        Jeśli zadaje sie mnóstwo pytań ,trzeba brać odpowiedzi ,które cos ci dają.A inne ignorować.
                        Mniej frustracji wtedy,choc polemiki ,kiedy nic innego do roboty ,sa ciekawe a czasami coś z nich wynika ;)
                        PS
                        Podróż dużo przyjemniejsza,często tak robie w połowie drogi,kiedy przejeżdża sie ,powiedzmy 600km a potem nocuje,wcześniej korzystajac z dodatkowych atrakcji w miejscu noclegu...
                        Powrót w moim wypadku najczęściej "na raz" (1100-1300km)
                        Do domu jakos mi zawsze śpieszniej ;)
                        • wislok1 Re: Jeziora Plitwickie 27.07.12, 15:02
                          Jazda 24 godziny na dobę to w praktyce to samo jakby ktoś sobie przywiązał bombę do ciała i wszedł z nią do autobusu, a potem zdetonował.
                          Jedyna różnica to to, że nie kontroluje się momentu eksplozji, ale prędzej czy później kogoś taki ktoś zabije albo tylko sam zakończy żywot
                          • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.12, 15:18
                            Tak, tak 24 godz na dobę non-stop jazda. Bez dłuższych odpoczynków z kimaniem , bez spacerów ze zwiedzaniem, bez postojów i bez 3 godz spania na materacu w trasie - to chyba tylko ty potrafisz. A może ty z tych co to się chwalą, że w 10 godz potrafią dojechać - ale ci to już nie bomba, prawda? A tak w ogóle co tak długo kolega troll wytrzymał ze swoim jak zawsze bardzo pomocnym odpisem?
                            • wislok1 Re: Jeziora Plitwickie 27.07.12, 15:23
                              Ja z tobą nie dyskutuję, dopóki nie przeprosisz sofii41


                              The End
                              • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.12, 16:58
                                Dajesz mi swietny argument bo bardziej niz ty nie chcę z toba gadac. Nie dlatego jednak nie przeproszę Sofii. Nie przeproszę, bo zaatakowała niewinnego forumowicza i obraziła innych. Przeczytaj jeszcze raz jej wpis i jeszcze raz przeanalizuj, tylko moze jutro na świeżą głowe: "Chorwacja powinna wprowadzić zakaz wwozu żywnośći i napojów dla urlopowiczów, zapas max na jeden dzień.
                                Jedziesz tam i śmiecisz nie płacąc za to ani jednej kuny, korzystasz z ich dróg darmo, których koszt budowy jest olbrzymi. Robisz tłok na drodze, plaży i wszędzie gdzie przebywasz, zatruwając im powietrze gazami i potem, DARMO.
                                Sądzisz, że to uczciwe wobec gospodarzy, którzy udostępniają ci wypoczynek na ich piąknym wybrzeżu ?" Ps. Laptopa naprawie po powrocie.
        • Gość: bogi Re: Jeziora Plitwickie IP: *.rzeszow.mm.pl 31.01.13, 13:53
          Witam chciałabym się dowiedzieć czy te 8 godzinne trasy są całe do przejścia piechotą(poza tymi stateczkami oczywiscie).Mam problemy sercowe i nie wiem czy wypuszczac sie na taka trase czy mozna liczyc na cień, nadmieniam że myśle i tak o maju, z gory dziekuje za odpowiedz.
          • wislok1 Re: Jeziora Plitwickie 31.01.13, 21:22
            Ciężko doradzać w tej sytuacji,
            trasa moim zdaniem jest w sam raz, jeśli zwiedza się spokojnie i ma na to cały dzień.
            Ale to moje odczucie,
            najlepiej skonsultować się z lekarzem, co ma do powiedzenia o trasach górskich w pana sytuacji, bo to jest teren górski
            • heca7 Re: Jeziora Plitwickie 31.01.13, 21:55
              Ja bym nie polecała. Sama mam niewielką wadę serca. Gdybym miała całą trasę przejść o własnych nogach padłabym. Miejscami podchodzi się pod ostrą górkę, są wysokie stopnie i trasa jest długa. Owszem duża część w cieniu i jest gdzie odpocząć.
              • wislok1 Re: Jeziora Plitwickie 31.01.13, 22:58
                Jak niektórzy zwiedzają Plitwice przez 3-4 godziny latem, w tłumie i w upale,
                to też tego nie polecam zdrowotnie.
                Ale każdy organizm reaguje inaczej, mój ojciec po zawale wędrował po górach,
                ale zawsze miał przy sobie lekarstwa
    • Gość: adamek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.12, 07:55
      Podczepiam się pod temat. Też zamierzam w drodze powrotnej zwiedzić jeziora. Podajcie namiary na jednodniową kwaterę w okolicy.
      • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.12, 09:17
        Hepik już podpowiedział nocleg powyżej w drugim odpisie dla mnie. "Najrozsadniej byłoby zanocować w ok.Plitvic a Rastoke w Slunj warte grzechu. Tam sa przyzwyczajeni do jedno nocnych gości." Slunj jest przepiekny, z kaskadami w miasteczku, zobacz zdjecia w google.
        • Gość: aga Re: Jeziora Plitwickie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.12, 13:09
          Jeśli mogę się podczepić pod wątek - czy ktoś może polecić którąś konkretną trasę w Plitwicach? Czy warto zostać w okolicy i zwiedzać park przez dwa dni? tu są trasy: www.np-plitvicka-jezera.hr/en/index.php?option=com_content&view=article&id=71&Itemid=85

          • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 27.07.12, 13:25
            Jedniodniowy bilet to 110 kn,dwudniowy 180 kn dla dorosłej osoby.
            Jeśli sa dwudniowe,znaczy sa tacy ,którzy zwiedzają na raty ;)
            Noclegi mozna znaleźć na stronie NP Plitwice.Abo wpisując apartman Plitvice...albo po prostu podjechac ,zapytać.Rotacja jest duża i raczej nie ma problemu.
            • Gość: aga Re: Jeziora Plitwickie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.12, 13:50
              Dzięki, właśnie dlatego, ze są bilety dwudniowe zaczęliśmy rozważać zwiedzanie na raty. Spać zamierzamy na kampie bezpośrednio przy Plitwicach (jeśli będą miejsca), aczkolwiek Slunj też wchodzi w grę.
              • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 27.07.12, 14:15
                Wyznawcy slowlife podobno bardziej szczęśliwi.
                Wiekszość sie śpieszy-eto takaja żizń ;)
                • Gość: zofia Split parking Plitwice kemping IP: *.jmdi.pl 28.07.12, 23:17
                  W Splicie parkowaliśmy wzdłuż ulicy Lava Nikołajevica Tolstoja (tam są parkometry) - (na skrzyżowaniu z Zagrebacką w prawo, po lewej widzisz targowisko, przechodzisz przez nie i dochodzisz do murów i jesteś na miejscu).

                  W Plitwicach - noc spędziliśmy na kempingu Korana, mimo, ze dotarliśmy tam o północy, zadnych problemów z rozłożeniem, wjazdem, moejscem, to spory kemping, tranzytowy na 1- 2 noce na jeziora.
                  My spędzilismy tam 8 godzin. Mimo, że to był lipiec byliśmy zachwyceni widokami.
                  • Gość: Irek Re: Split parking Plitwice kemping IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.12, 01:09
                    Dziękuję już wrzucam w nawi ulice. Zwłaszcza, że moje 2 kobiety (żona i córka) pragnęły tego targowiska bo słyszały, że tam można kupić full w miarę tanich pamiątek i nawet ciuchów. Pozdrawiam!
                  • Gość: vvv Re: Split parking Plitwice kemping IP: *.ists.pl 29.07.12, 07:41
                    Gość portalu: zofia napisał(a):

                    > W Plitwicach - noc spędziliśmy na kempingu Korana, mimo, ze dotarliśmy tam o pó
                    > łnocy, zadnych problemów z rozłożeniem, wjazdem,

                    Problem mogli mieć najbliźsi sąsiedzi.
                    • Gość: Irek Re: Split parking Plitwice kemping IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.12, 09:23
                      każdy kiedyś w życiu ma problem. Nawet o 7.40 w niedzielę!
                    • Gość: zofia Re: Split parking Plitwice kemping IP: 78.133.163.* 30.07.12, 12:50
                      Do najbliższych sąsiadów mieliśmy z 50 metrów - kemping jest spory i przestronny. Są takie kempingi gdzie nie wpuszczają po okreslonej godzinie. Tutaj nie było problemu, myślę też że nie przeszkadzalismy rozbijając namiot oddalonym sąsiadom.
                      • Gość: vvv Re: Split parking Plitwice kemping IP: *.ists.pl 31.07.12, 07:29
                        Gość portalu: zofia napisał(a):

                        > Do najbliższych sąsiadów mieliśmy z 50 metrów - kemping jest spory i przestronn
                        > y.
                        To jest niepodważalny plus tego kempingu.
    • pojechanewakacje Re: Jeziora Plitwickie 02.08.12, 12:59
      Wszystko zależy od tego, czy będziesz stał, zachwycał się i robił zdjęcia, czy przepiegniesz się po ścieżkach.
      Jeśli nie masz więcej czasu i tylko tyle możesz poświęcić na Jeziora Plitwickie, to nie rezygnuj. Może spodobają ci się do tego stopnia, że wybierzesz się ponownie. Z nami tak było.

      Miłego zwiedzania
      • Gość: Irek Byłem, zobaczyłem! Na tym foum mało fachowców a IP: *.dynamic.chello.pl 14.08.12, 23:25
        dużo myslicieli i dyskutantów. Optymalna i naprawde wystarczająca trasa dla wracających do Polski noca czyli bez noclegu (to akurat mi się udało bo kumpel wracał tirem z Wenecji przez Wegry i Słowację, dał znać, ze ma 8 godzinny postój za Budapesztem więc zamiast pompowania materaca było spaniocho na fajnym łóżeczku Scanii) to trasa A (2-3 godz)- parking N1 (7hrk/h). 3 świetne jeziora do obejscia kładkami i ścieżką brzegiem oraz Veliki Slap. 2 godz i 15 min spokojnego marszu z postojami na jedzennie, picie, siku i przede wszystkim foto. Nie mniej trochę km było (podejzewam z 10). Cos pięknego bo jak się dowiedziałem to własnie najładniejsza część Plitwickich i własnie ogromna masa ludzi z całej Europy idzie własnie ta trasą. Szczególnie ci jak i ja tranzytem, rodziny z małymi dziećmi i seniorzy. Byłem jeszcze przedtem na parkingu No2 (nie ma ni jak miejsca, skapowałem, ze nie pilnuja i mozna podjechać na wjazd dla busów i autokarów tam duzo wolnego miejsca) ale tam trasa 2-3, była bez tych najwazniejszych atrakcji. Fajna 3-4 godz trasa H była nieczynna. Poszedłem na trasę F (3-4 godz). Kupiłem bilety (110hrk, studenci o ile pamiętam 85hrk, młodzież do 18 lat 55hrk -nie sprawdzaja wieku przy wejściu, a dzieci do lat 7 gratis- mój syn ma 9,5 roku tylko, ze jest niski i powiedziałem, ze ma 7,5 to pani dała mu bilet gratisowy) i z parkingu do P1 zeszło mi z 15 minut bo jeszcze przestudiowałem po drodze mapy. Z P1 do P2 stale kursującymi stateczkami w 5 min i ! D..a zbita bo P2 to wielka kupa czekająca na statek do P3. Po 20 minutowym oczekiwaniu, nie wepchnięciu się na statek (biora po 100 osób a płynie co 30 min) oraz obliczeniu, ze na następny też się nie załapiemy szybka decyzja, ze spadamy z powrotem i jedziemy do parkingu No1. Tu miłe zaskoczenie bo na parkingu duzo miejsca a może spowodowała to godz 16. Na tamtym parkingu byłem o 14.30 Trochę nam zeszło z wyjazdem bo przywitałem Polaków, którzy podmienili mnie na apartamencie oraz odebrałem na targu w Szybeniku wczesniej zamówione rakije (w szklanych butelkach z etykietą bo dzień wczesniej jak pojechałem to mieli w samych plastikowych butelkach-szok oprócz travaricy-ta w szklanej, kupiłem jeszcze rakije na slivovicy i rózicy a orahovicę dostałem od gospodarza). Start z Szybenika 12.00. Co ciekawe o 16.00 przy wejściu do parku z No1 nie sprawdzali juz bitetów. Kląłem pod nosem bo po co k.... wydałem 2x110+55hrk oczywiście na tamtym parkingu? O 18.30 wypad na Polskę via ukochany gulasz Kestle w ukochanej taniej knajpce w Siofoku a potem przejazd tez ukochanym mostem łańcuchowym w Budapeszcie i 3 godzinne kimono w Scanii. O 12 w południe w domu a właściwie w obiad w miejscowej restauracji i dopiero dom kimono a wieczór rozpakunek bryczki. 24 godz spokojnej jazdy i wycieczki. Nikogo nie zabiłem na drodze, nawet siebie (panie Wisłok) a rodzina nie padnięta jak ktos mi to przewidywał. Pewnie, ze zmęczeni ale jak kazdy drogą. Pozdrawiam
        • wislok1 Re: Byłem, zobaczyłem! Na tym foum mało fachowców 15.08.12, 00:35
          Jakbyś kogoś zabił, to byś teraz nie pisał na forum.
          Tylko pamiętaj, uda się taka wariacka trasa 10 razy, za 11 jest trup lub trupy.

          Wszystko do czasu. Organizmu nie oszukasz

          A co Ci koś miał napisać o Plitwicach ?

          To ty DECYDUJESZ, ludzie mają różne gusta i nikt nie będzie brał na siebie stek bluzgów, że ci polecił daną trasę, dałem ci na tacy wszystkie trasy, zdecydowałeś, OK, za miesiąc się dowiesz, że straciłeś połowę atrakcji, pretensje będziesz mógł mieć tylko do siebie, nie do mnie.

          Nie trawie ludzi, którzy oczekują, że ktoś im powie, co jest najlepsze.
          Dla każdego najlepsze to rzecz subiektywna


          • Gość: Irek Re: Byłem, zobaczyłem! Na tym foum mało fachowców IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.12, 01:04
            Czyli, ze niby nie wolno w drodze powrotnej zwiedzac tylko od razu próc do domu? Najlepiej tez jechac w dzień? A co jak komus lepiej sie jedzie nocą, bo mniejszy ruch i spokój w aucie (dzieci śpia nie marudzą i nie chca co chwilę sikać). A jakiez to wariactwo być za kólkiem odliczając postoje i zwiedzanie w sumie 12 godz, w przeciągu 24 dla zaprawionych kierowców z postojami 15 godz a do Międzyzdrojów jeszcze dłużej. Co mają powiedzieć ci co jada do Bułgarii bez wykupionego noclegu w Rumunii by nie tracic kasy. Powiem ci jeszcze ze do Kołobrzegu jechałem bez spania. Ale nie chce mi sie dyskutować o czyms typu "czy da sie ogolić nie nową żyletką czy tylko nową maszynką". Co do twojej tacy tras to to raczej drut kolczasty przed początkiem każdej. Ty nigdy nic nie dałeś i nie dasz na tacy bo jestes tylko od gadania a nie od wiedzy i pomocy. Naucz sie wreszcie troszkę pomagać innym choćby ode mnie. Nic nie straciłem i nie mam zamiaru spędzać z rodziną więcej czasu w Plitwickich bo szczególnie dla dzieci i żony dłuzsza trasa to byłaby nuda a po 20 minutowym czekaniu w słońcu na statek mały miał dośc. Jakbyś dokładnie studiował ten wątek to ktoś tu trafnie juz napisał, że przeszedł wszystko i popełnił wielblada bo wszystko najlepsze było w końcowej fazie długiej trasy czyli te kladki przy 3 ostatnich jeziorach i wielki wodospad. Zreszta na miejscu się wszystko pytałem i doradzałem. Tam nie było filozofów. Po co mi kurna 20 km iść, jechac wagonem ciągnietym przez jakiś traktor cuchnący spalinami i płynąć środkiem najbrzydszego z tamtejszych jezior stateczkiem na który trzeba dłużej czekać niz nawet twoja filozofia przewiduje. Krótko, niczego nie żałuję i nie będę żałował a juz na pewno moja rodzina. Nie zmęczyło mnie to, podobało mi się bardzo co widziałem. Jeden lubi zobaczyc co najwazniejsze inny każde jeziorko obejść 10 razy. Ja to ten I-szy. Czołem!
        • wislok1 To jest forum dyskusyjne, nie obrażaj FORUM 15.08.12, 00:50
          A nie forum "proszę mi podać wszystko na tacy".
          Trzeba samemu decydować, a nie oczekiwać, że ktoś będzie prowadzić za rączkę.
          Dyskusja jest twórcza, bo ludzie są różni,
          ty jesteś narwany Irek,
          rzucasz się jak żaba na sznurku, OK, ma to swój urok,
          ale nie oczekuj, że forumowiczów będziesz zwalił z bata i obrażał,
          i nikt ci nie da riposty
          • Gość: Irek Re: To jest forum dyskusyjne, nie obrażaj FORUM IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.12, 01:15
            Z mojej strony starczy dyskusji bo ty jakiś chory i znów tylko filozofujesz. Erratę tylko zrobię bo wcięło mi wyżej, ze 15 godz. ode mnie do Kołobrzegu leciałem z postojami. Swoją niby tacę to żonie podaj (jeśli posiadasz) tylko uważaj bo jak kolejny raz zobaczy , że pusta to cię w końcu w rogi cmoknie.
            • wislok1 ?! 15.08.12, 09:11
              "nie mam zamiaru spędzać z rodziną więcej czasu w Plitwickich bo szczególnie dla dzieci i żony dłuzsza trasa to byłaby nuda....
              Po co mi kurna 20 km iść, jechac wagonem ciągnietym przez jakiś traktor cuchnący spalinami i płynąć środkiem najbrzydszego z tamtejszych jezior stateczkiem "

              Z takim "opisem" Plitwic jeszcze się nie spotkałem.
              Żeby tak ocenić jedno z najładniejszych miejsc w Europie ?!
              I teraz chyba jasne, że nikt Ci na tym forum nie chce udzielać odpowiedzi na twoje pytania,
              co jest najlepsze.
              Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co ci się spodoba,
              a nikt nie jest masochistą, żeby w "nagrodę" za poradę otrzymać stek bluzgów

              The End

              • hepik1 Re: ?! 15.08.12, 11:18
                Hej,górale!
                Sezon powoli zbliza sie do końca,zwłaszcza na tym forum.(wrzesień dla koneserów CRO)
                Wy tak przez cała zime sie zamierzacie naparzać ciupagami? ;)
                • Gość: Irek Re: ?! IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.12, 12:49
                  Juz spadam Hepik! Ten wątek i drugi o parkingach założyłem dawno bo liczyłem, że odpisze ktoś kto tan parkował i robił Plitwickie jak ja- w trasie powrotnej i jazdą na noc. Teraz wiem, ze za dużo wymagałem od tu goszczących, szczególnie, ze forum to opanowała pewna grupa trolli z tym powyżej (bo to zaden góral - tych wyczuwam przez internet nosem) na czele, którzy i tak nic nie doradzą konkretnego bo nie lubia słuchac innych i zadawac pytań, więc nie maja wiedzy a będą się czepiać. Za rok tu na pewno juz o nic nie spytam bo szkoda czasu na dyskusje. Konkretne informacje bez cwaniackich dyskusji mozna uzyskać na Cro... Niestety posiałem gdzieś sprzed roku hasło do logowania i nie moge go odzyskać. Nie chce mi sie zakładac nowy adres i od nowa rejestrować. Tu bedę od teraz tylko pomagał, zagubionym, jadącym po raz I-szy i zadającym konkretne pytanie na które będę w stanie konkretnie odpowiedzieć. Np. parking w Splicie wieczorem gdy się krąży godzinę by zaparkować ja mam w 2 minutę (między nami podpowiem, że po pół godzinnym krążeniu i czaekaniu a może ktoś wyjedzie i zwolni miejsce razem z 100 innych aut za mną i przede mną przypomniała mi się Twoja podpowiedź o promie), mogę też co myślę o plaży Slanica na Murter na którą wybrałem się po obejżeniu pięknych zdjęć z googli i przeczytaniu o nie w Onecie na liście Top 10 chorwackich plaż. Tyle Hepik, przepraszam za powyższe i pozdrawiam!
                • Gość: Olic Re: ?! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.08.12, 13:07
                  Zaczal Irek, w swoim stylu, czyli obrazil Wisloka, forum, dodatkowo przejechal sie po Plitwicach, jako moderator powinienes wiedziec, ze kto zaczyna, ten ponosi glowna wine za awanture
                  • Gość: Irek Re: ?! IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.12, 13:22
                    O proszę! witam i żegnam Ivicę!
              • Gość: Irek Re: ?! IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.12, 12:33
                Ty w ciąży czy tylko masz okres bo marudzisz jak dziecko? Jak piszę, ze nie ma opcji noclegu (zakładane koszty wczasów grubo przekroczone a dodatkowy nocleg by nas dobił) i jazdy w dzień (bo lubię nocą - nocny Marek) to zabraniasz mi jechać autem via Plitwickie, bo się zabiję na autostradzie a jak pytam o w miare krótką, wystarczającą trasę to się czepiasz ze nie zobaczę uroków plitwic i chcesz wymęczyć przed jazdą, karząc mi zachrzaniac 20 km, truć się spalinami traktorka oraz czekać w mega kolejce na stateczek, którym dzieciaki co drugi dzień pływały na plażę Wyspy Krapanj (statek przestał dla nich być już atrakcją). Jeszcze raz wyłożę, tylko pomału i dokładniej. Górna trasa po zapytaniu przy No2 ludzi którzy z P4 doszli lub dojechali traktorem a wcześniej byli na P3 i Wielkim wodospadzie ponoć nie rewelacja więc odpusciłem te kilka km. Ludzie, którzy przypłynęli z P3 do P2 powiedzieli , ze rejs stakiem środkiem jeziora Kozjak nic specjalnego do oglądania za to Veliki Slap i trasa z No1 do P3 zapierajaca dech w piersiach. Tak samo oceniam. Tu na forum większości z twojej Europy nie ma. Śmierdzącym spalinami traktorem i stateczkiem zartuwajacym J. Plitwickie na którego trzeba się godzinami dopychać z dziećmi w upale jak za Gierka po mięso mozesz w koło nawet sobie jeździć, mnie to nie bawi. Jeziora Plitwickie piękne ale dla każdego coś inego, bo jak sam piszesz każdy inny i nie trafi gustom innych. Ja moim trafiłem. Moja rodzina milej wspominała Krka sprzed roku (ot tacy wygodni) bo zamiast chodzić to sobie zazywali kapieli pod wodospadem. Dla nich 2-3 godzinna trasa A spokojnie wystarczyła a ja cieszę się , że mogłem poznać klimat Plitwickich, ochlapac się wodą z wodospadów i zrobić setkę wspaniałych zdjęć. The End!
                • Gość: ruda Re: ?! IP: *.foodcare.pl 17.08.12, 11:21
                  Irek, a ja Tobie dziękuję bardzo nie tylko za maila, ale za konkretną informację o Plitvicach latem, trochę się tego bałam (ja tam byłam w 2000 w kwietnie :-), że będzie jak za Gierka i masa luda, w szczególności rodaków.
                  Potwierdziłeś moje obawy, pewnie więc jak będę chciała dzieci zabrać to pojadę w kwietniu znowu.
                  • Gość: Irek Re: ?! IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 13:45
                    jeśli trasa ze statkiem w opcji to z dziećmi rzeczywiście lepiej wiosną.
    • marek74maciag Re: Jeziora Plitwickie 17.08.12, 09:01
      Split: po znakach kierujesz się na CENTAR i po problemie, zawsze coś znajdziesz w pobliżu.

      Jeśli chodzi o Jeziora Plitvickie to polecam mój artykuł z fotkami: crolove.pl/jeziora-plitwickie-piekno-chorwackiej-przyrody/


      Pozdrav

      Gość portalu: Irek napisał(a):

      > Proszę o odp. czy wybierając najkrótszą trasę zwiedzania, tą 2-3 godz bardzo st
      > racę na zobaczeniu jakiś super rzeczy czy też wystarczy ona do zachłysniecia si
      > ę tamtejszymi krajobrazami. Będę jechał tam w drodze powrotnej, podróż na noc -
      > 1 kierowca więc nie chcę za bardzo siebie wymęczyć wielogodzinnym pobytem w pa
      > rku.
      > Pytanie drugie - Split. Czy moze ktoś podac namiar na jakis parking blisko zwie
      > dzenia najwazniejszych obiektów.
      • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 17.08.12, 11:48
        marek74maciag :

        "Pamiętajcie! Nie ma zmiany pasów w tunelach! "

        crolove.pl/wp-content/uploads/2012/08/drogi-w-chorwacji-2012-4.jpg
        A niby dlaczego?

        • marek74maciag Re: Jeziora Plitwickie 17.08.12, 13:26
          A niby dlatego, że tak informują znaki przez tunelami ;)
          Pozdrav
          • marek74maciag Re: Jeziora Plitwickie 17.08.12, 13:27
            Tutaj masz dowód, trochę słabo widać ale widać ;)
            crolove.pl/wp-content/uploads/2012/08/drogi-w-chorwacji-2012-2.jpg
            marek74maciag napisał(a):

            > A niby dlatego, że tak informują znaki przez tunelami ;)
            > Pozdrav
            • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 17.08.12, 14:42
              Po pierwsze nie widac nic .
              Po drugie bzdura.
              Po trzecie gdyby nie wolno było wyprzedzać,zmieniać pasa,wymalowaliby linie ciągla.
              Po piate -tu :widać lepiej
              Tekst linka

              (jeśli jechałeś cięzarówka,zwracam honor :

              Po szóste-zakaz wyprzedzania był przed 2009 ,kiedy taki Sv Rok był jednotunelowy i ruch jedna jezdnia odbywał się w dwóch kierunkach.

              Tekst linka
              • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 17.08.12, 14:45
                O tutaj nie wolno zmieniać pasa ;)

                Tekst linka
      • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 13:50
        jesli to mi podawałes wcześniej to kopię sie w czoło bo przeoczyłem! Nie tylko bym z chęcia sie napił ale za takie informacje i zdjecia nawet postawił! Pozdrav!
        • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 16:38
          Oczywiście chodziło mi o linka z Plitwickimi bo ze Splitem nie ma tak pieknie. Do popołudnia z parkingiem w centar nie ma problemu. Po przyjeździe za dnia bez problemu zatrzymałem się na parkingu dokładnie w samym centrum koło straganów przy początku promenady chcąc za dnia pokazać synowi promy i ogromne jachty na przystani promowej. Po zachodzie słońca znaleść parking (wczesniej byliśmy na piaszczystej plazy Baczvice, bo zwiedzanie kazdego miejsca zaczynamy od tamtejszej plaży a dopiero po upale w atmosferze wieczornych lamp zaczynamy zwiedzanie starówek, zabytków itp.) nawet w promieniu 1 km od Centar to rzecz niemożliwa. Wiem bo ja i wiele innych aut jeżdźiliśmy w koło przez pół godz i kicha. Czaserm ktos akurat wyjeżdżał to jakiemuś pojedyńczemu szczęściażowi sie udało. Nie zastanawiając się podjechałem pod ostatni parking tuż za głównym terminalem promowym (a to po olśnieniu, że Hepik kiedyś coś mi o tym pisał) zatrzymałem się bo była bramka i się zacząłem rozglądać. Podszedł promowy parkingowy i spytał czy szukam parkingu. Ja że tak bo w centrum nie ma wolnych miejsc. On mi, ze to normalne wieczorem w sezonie i spytał na ile godz chcę. Ja mu, ze na 2 godz. On że to kosztuje 30 kun. Wszędzie w centrum 10 pierwsza godz a 15 nastepne. Wział mnie na bok, dałem w rekę, schował szybko w kieszeń i mnie wpuscił. Co ciekawe obok niego był drugi facet, w jakimś mundurze typu policjant. Podniósł bramkę i kazał podjechac na koniec pod restaurację. Split mnie wieczorem mnie zauroczył, za rok tez tam jadę. Gdzie się nie ruszyło tam koncert i ludzie tańczą. Najfajniejsza impreza była pod Pałacem Dioklecjana. Jak zespół zagrał lambadę to na środek placu wypadło z e 2 rodziny a w połowie kawałka już tańczyło z 20. My też. Reszta turystów śpiewała, klaskała albo jedno i drugie. Na promenadzie było podobnie. Na parking wróciłem po 4 godz. zwiedzania. Okazało się, że moje auto stoi na końcu kolejki do promu na Supertar. Wyjeżdżając pomachałem temu co mnie wpuścił a on odmachał i też bok powiedział. Nic nie dopłacałem. Dzięki Hepik!
          • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 16:46
            Aha. W koło centrum dziesiątki ulic i uliczek, które wieczór też niestety były zapchane autami. Jeśli ktoś jedzie do Splitu na kilka godzin za dnia to niech sie nie pcha na parkingi tylko zatrzyma w którejś z tych uliczek. Tam gratis, więc zaoszczędzi kilkadziesiąt kun.
          • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 18.08.12, 10:49
            Nie ma za co ;)
            Ale i tak wybiórczo skorzystałeś z instrukcji.Trzeba było od razu powiedzieć ,ze do Supetaru sie wybierasz albo,jeszcze lepiej,wybrać inny kierunek rzadziej pływający .To ten szlaban za darmo by podniesli ;)
            Ale nie ma tego złego,co by na dobre nie wyszło...ty zadowolony a chłopcy mieli na piwo po szychcie ;)
            • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 18.08.12, 11:46
              wybiórczo bo nie wiedziałem ile godz mi zejdzie. Ja byłem tak zauroczony, ze siedziałbym w Splicie do wschodu słońca , niestety przed północą rodzina wymiękła. A przecież jeszcze godzina jazdy do Szybenika (już autostradą bo za dnia były widoki z Jadranki - 1,5 godz).
              • hepik1 Re: Jeziora Plitwickie 19.08.12, 11:04
                Na przyszły rok (bo zdajsie przywiązałes sie do swojego gospodarza w Brodaricy) polecam drogę nr 58 między Szybenikiem a Trogirem)Taka alternatywa miedzy autostradą a jadranką.Przy zjeździe do Trogiru widoki nieziemskie,zwłaszcza o poranku ;)
                • Gość: Irek Re: Jeziora Plitwickie IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.12, 18:05
                  Tak, Ante mówił mi, że on zawsze tą drogą śmiga ale ja chciałem widoczki i zdjęcia z Jadranki. Zwłaszcza, że miałem nadzieję odwiedzić znajomych, którzy byli w Poljicach (niestety wypłynęli gdzieś pontonem na motorek). Z Antkiem my juz kumple więc obiecałem, że na tydzień ra rok przyjadę bo zostawi mi obecną cenę. Drugi tydzień będzie może Istria, może MNE z Dubrownikiem po drodze ale to zależy od stanu kasy i zdrówka za rok. Na razie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka