Gość: Hoborg
IP: *.siec2000.pl
15.07.04, 09:56
Witam,
wszystkim zainteresowanym wyjazdem do Mariny (p. Najew) chciałbym powiedzieć
o swoich wrażeniach z zeszłego roku.
Zarewzerwowaliśmy 2 rodzinne apartamenty (50 m od morza, parter, blisko
plaża, dobre warunki dla małych dzieci, itd). Byłem w stałym kontakcie z P.
Najew i jeszcze w dniu przyjazdu zapewniała, że wszystko jest OK. Po
przyjeździe ( g. 20) okazało się: "apartamenty" to dom(gospodarstwo) 500-700
m od morza polną drogą (dziecko na wózku), 1 pietro. Dojście do morza przez
cholernie ruchliwą, główną drogę. "Plaża" najbliższa, to raczej przystań dla
łódek. Kawałek ładniejszej plaży i kilka knajpek - następne 1000 m.
Po dużych bólach p. Najew przyznała, że zarezerwowany przez nas apartament
wynajęła Holendrom (bo Polacy są niesłowni...). Wnerwieni zażadaliśmy zwrotu
zaliczki. Obrażeni Chorwaci, z trudem przenocowali nas 1 noc. Obudził nas
kogut na podwórku o godz. 5 rano.
Zapakowaliśmy samochody, przejechaliśmy jakieś 10 km do miasteczka Primosten.
I tu zaczęły się nasze prawdziwe, b. udane wakacje. Piękne miasteczko z
zabytkową starówką. Znaleśliśmy kwaterę przez biuro turystyczne ( cena
podobna jak u p. Najew). 100 m od fajnej plaży. Ogólnie super, dużo atrakcji
dla dzieci.
Pozdrawiam,