alawinx
19.07.13, 21:32
a w zasadzie z Bilo pod Primostenem. Ale codziennie byliśmy gdzie indziej.
Było cudownie, chociaż krótko. I już nigdy nie zarezerwuję apartamentu przed wyjazdem. Pojechałam w ciemno i trafił mi się najlepszy jak do tej pory.
Pierwszy raz byłam w 2002 roku i ceny poszły w górę od tamtego razu chyba 200 krotnie, jak nie więcej. Co rok drożej. Kiedyś płaciłam za apartament 30 marek niemieckich teraz 55 eur ( a to podobno i tak tanio) .No ale cóż Unia Europejska nakłada swoje wymogi.
Zastanawia mnie za co ci ludzie tam żyją? Dla mnie jest bardzo drogo. A oni pewnie kokosów tez nie zarabiają?