Dodaj do ulubionych

mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 10:14
przeczytałam gdzieś na forum, że jedna mama wiozła z polski miesko i
kiełbaski do chorwacji.Jak? gdzie? w czym? czy to nie grozi zatruciem
pokarmowym?
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! 22.07.05, 10:27
      Zapewne w lodowce samochodowej.

      Jak jade na jacht, biore z Polski sporo zarcia, zeby nie tracic czasu na szukanie sklepow i targanie zakupow - kilkuosobowa zaloga wymaga sporo jedzenia.
      • Gość: Maciek1956 Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 10:42
        Mięsko wiozłem raz, w lodówce samochodowej, zepsuła się, miesko wywaliłem, tak
        wyszła moja oszczędność. Teraz zawsze kupuję tylko na miejscu, głównie ryby,
        małże... 2 lata temu zaryzykowałem i przywiozłem śieżutkie małże do Polski,
        jechałem bez noclegu, dosyć szybko i wieczorem zrobiliśmy kolację dla
        znajomych. Byłem tak zmeczony podróżą, że prawie nie pamiętam jak smakowały,
        ale chwalili. Pozdrowienia
        • emes-nju Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! 22.07.05, 11:22
          Nie wyobrazam sobie zabierania jedzenia na pobyt stacjonarny.

          Natomiast jacht to inna para kaloszy. Porty bardzo rzadko sasiaduja z tanimi supermarketami (a ewentualne supermarkety w marinach zabijaja cena - zgadnij dlaczego...) wiec zakupy, wobec braku samochodu to dluga i meczaca wyprawa. W tym czasie cyka licznik w marinie (za 10 m jacht nie mniej niz 150 zl dziennie!), a ja zamiast zwiedzac, kapac sie czy uchlewac, dymam w upale do sklepu i ze sklepu :-) Wozenie jedzenia ze soba nabiera nieco innego wymiaru - oszczedzam glownie czas. Mozna oczywiscie zrobic zakupy przed wyplynieciem, ale, wobec przejmowania jachtu po poludniu, oznaczac to moze, ze nie wyplyniemy przed wieczorem (w nocy w Chorwacji plywa sie fatalnie), tylko nastepnego dnia - nie chce miec buntu zalogi! :-)

          Jak do teraz nic mi sie nie zepsulo. Prawdopodobnie dlatego, ze nie woze rzeczy latwo psujacych sie. Sucha wedlina, popakowane prozniowo rzeczy i konserwy wytrzymaja podroz nawet bez lodowki. A potem, na jachcie mam lodowke i jest cacy. W zeszlym roku, wobec bardzo napietego planu rejsu, zabralem nawet pomidory (zreszta chorwackie zwykle nie sa najwyzszych lotow), ktore przetwaly dwa tygodnie w doskonalym stanie.

          pzdr
    • Gość: Phil Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.citibank.com 22.07.05, 10:50
      Tak tak, wezcie jeszcze koniecznie zupę w słoiku, pierogi, bigos i mielone..
      Ludzie! Przecież podróże, odwiedzanie nowych miejsc to również poznanie
      miejscowej kuchni. Nie zabierajcie ze sobą gorzały i salcesonu..
      • Gość: małża Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.tpi.pl 22.07.05, 12:42
        Święte słowa, a nasi rodacy wiecznie wszędzie ze swoją wałówką. Potem spytasz
        takiego co jadł za granicą - a on na to że pomidory i serek biały z polski - bo
        tanio...słabo
        • Gość: eskimos Tylko poco? IP: *.37.11.vie.surfer.at 24.07.05, 09:58
          jak wszystko tam jest
          www.humour.com/images/images/cochon_tete.jpg
          • darizunia1 Re: Tylko poco? 24.07.05, 22:21
            A po co się wozi własne wyżywienie?
            1. Bo tak jest taniej.
            2. Bo jak się ma małe dzieci, to nie ma problemu że w knajpie dzieciaki nie
            będą jadły akurat specjału dnia czyli np ośmiornicy z grila, a na frytkach
            trudno dzieciaka chować przez 2 tygodnie.
            3. Bo nie wszędzie jest dużo knajpek, a coś trzeba jeść nie tylko w porze
            obiadowo-kolacyjnej.
            I pewnie by się znalazło jeszcze kilka innych powodów.
            Ot i tyle.
    • baja02 Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! 22.07.05, 11:41
      A moje zdanie jest takie! Zabieram wędliny pakowane próżniowo o długim terminie
      ważności, tak samo sery twarde i robiony w domu "smalcuszek". Co do pomidorów
      to kiedyś zabierałem, ale ostatnio nie. Te z Chorwacji sa w smaku wspaniałe,
      choć wygląd ich nie jest najlepszy. Smacznego!
      • Gość: Maciek Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 12:07
        Kiedyś pokazałem naszej gospodyni polskie pomidory, starsza pani, nie mogła
        napatrzeć sie na nie, a my przeżyliśmy szok, jak to, taki ciepły kraj a nie
        mają cudnych pomidorów, dziwne. W nastepnym roku prywiozłej jej 5 kg, patrzyła,
        patrzyła i bała się je jeść. Po wizycie na bazarze wszystko zrozumieliśmy, może
        mają i smaczne pomidory, ale jakieś takie niewyględne, małe, brzydkie. Ale mają
        całą masę innych wspaniałych i ślicznych przysmaków, no i te widoki...
      • Gość: orange Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.sttb.pl 22.07.05, 12:50
        Wyjezdzam wkrótce - i biorę mięso. Smażę mielone, piersi z kurczaka, gotuję
        parę gołąbków, - wszystko zamrażam na kość, dodatkowo surowe mięso mielone na
        spaghetti, kiełbasę. Takie zamrożone na maksa pakuję do torby termoizolacyjnej
        wkładam do lodówki turystycznej z wkładami żelowymi (też mrożonymi w zamrażarce
        przez parę dni) i w drogę. Moja znajoma jeżdziła już wiele razy i za każdym
        razem w ten sposób przewoziła żywność. Bez uszczerbku. Podróż zajmowała jej
        około 16 godzin. Na miejscu - do lodówki w apartamencie i obiadki gotowe. A
        kasa zostaje na zwiedzanie i kolacje w restauracjach :)
        • Gość: egre Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 13:09
          przeciez to mieso sie rozmrozi! a potem co robi zamraza je z powrotem? Może
          warto sprobowac najwyzej sie zepsuje Wielkie dzieki!
    • hubertus81 mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! 22.07.05, 13:09
      Ja wróciłam w zeszłym tygodniu z okolic Omiś. jechaliśmy na dwa auta...ja jechałam bez przysłowiowej "polskiej wałówy" a drugie auto miało...i żałuje...w Omiś sklepy mięsne już świecą pustkami o 11.00 a mięcho wygląda jakby zaraz miało samo wyjść na spacer fujjjj...Szwagierka zamroziła na kość mięso i tak dowiozła do noclegu (Graz) i tam włożyła wszystko (dzięki uprzejmości hotelarza) do lodówki. Mięsko dowiozła bez uszczerbku aż do okolic Omiś. jest to dobry sposób na obiady dla osób które nie przepadają za fujstwami z morza...i grillek się udał..polecam zabieranie mięcha i zamrożonych obiadków z Polski :):):)

      pozdrawiam
    • Gość: egre Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 14:04
      A co z pieczywem podobno to od nich jest niedobre?
      • Gość: Maciek Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 14:25
        Mięsko i kiełbska krajowa jest bezpłatna ? Zapas pieczywa na 2 tyg ? Nie
        rozumiem. Nie jestem człowiekiem bardzo majętnym, ale jeśli mam trochę kasy na
        urlop to tez na miejscową kuchnię. Nie muszę szaleć po knajpach, zaopatruję się
        na targach, w owoce morza, czasami mięsko, warzywa i owoce. Jem inaczej,
        miejscowo, korzystam z uroków kuchni lokalnej, to ma dla nie urok. Podliczając
        wszystkie koszty t zabierając jedzonko z Polski sporo nie zaoszczędzę, nie
        będzie to suma decydująca o wyjeżdzie. Jadąc pierwszy raz zabraliśmy z żoną tak
        wielki zapas, że mogliśmy organizowac spore spotkania, rybę jedliśmy tylko raz.
        Po powrocie znajomi pytają się jak smakuje np kalmar z grilla, baranina,
        girice, a my oczy w "słup", o co Oni się pytają, przecież oszczędzaliśmy. I
        nagle olśnienie--jadę i żyję, jeśli nie mam w danym roku kasy pojadę za rok.
        ALE--nauczeni doświadczeniem zabieramy trochę pomidorów, serki, ew kiełbaskę
        suszoną-wysmienita na plażę. Pieczywo, zwłaszcza kruh mają wyśmienity. Często
        obieramy czosnek, zalewamy go oliwą, dodajemy natki i z bułeczką zajadamy się
        nim popijąc miejscowym winem. Nie musimy zjadać "tłustych kotletów". Wiele osób
        twierdzi, że np małże są niedobre, ale czy kiedykolwiek jedli ? Owszem komuś
        mogą niesmakować, ale warto spróbować. Nas nuczyła gospodyni gotować małże,
        obecnie robimy je tak dobre, że chwalą miejscowi. Częstowaliśmy nawet
        niedowiarków, zajadali się i prosili o repetę. Najważniejsze, abyśmy wrócili i
        wspominali cudownie udany urlop. Pozdrowienia
      • Gość: kasper Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 14:27
        pieczywo jest dobre, ale białe przypomina naszą bułkę wrocławską. Na szczęście
        jest parę rodzajów pieczywa, także mieszane pszenno-żytnie ( w postaci
        olbrzymich, okrągłych bochenków) i ciemne. A mięso można spokojnie przewieść
        jeżeli jest zamrożone i usmażone lub gotowane (najlepiej wołowinę) ale trzeba
        do lodówki-33l- włożyć co najmniej 8 wkładów, wtedy się nie rozmrozi do 16-20
        godzin. A gdyby nawet można zaraz po przyjeżdzie przesmażyć je jeszcze raz.
        Branie swojej wałówki sprawdza się zwłaszcza gdy jedzie się w miejsca odludne
        lub do małych miejscowości, gdzie w sklepie jest mały wybór.
      • Gość: adm Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: *.acn.waw.pl 23.07.05, 19:38
        Nic bardziej blednego! Oczywiscie pamietam maksyme "degustibus non disputantum ..." ale na moje podniebienie oraz mojej rodziny pieczywo w Chorwacji jest doskonale! Szeroki wybor zarowno chleba jak i bulek. Dodatkowym atutem tamtejszego pieczywa jest fakt, iz bez wzgledu na pore jego zakupu jest ZAWSZE swierze! Nie mam pojecia jak oni to robia, ale sprawdzilem to kilkukrotnie.
    • noyle Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! 22.07.05, 14:39
      prawda jest taka ze wcale nie jest drozej w chorwacji
      przypominam ze ceny miesa w polsce poszly ostro do gory po wejsciu do uni
      a tam idziesz do mesnicy kupujesz np svinski vrat (karczek) a najlepsze jest
      mielone mieso ,pokazujesz panu ktory kawalek ma odciac z tuszki a poznie wio do
      maszyki, nie to co nasze przypominajace kupe w woreczkach
      oczywiscie polska kielbasa jest niezastapiona ale mysle ze mozna sie bez obejsc
      na wakcjach
    • Gość: fredek Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! IP: 80.50.21.* 23.07.05, 18:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=201&w=26589099
    • darizunia1 Re: mięsko i kiełbaska do Chorwacji?!!! 23.07.05, 22:27
      Nie rozumiem w czym macie problem. Mięso, surowe lub pieczone, mrozi się,
      wkłada do lodówki turystycznej z wkładami (jeżeli nie ma się samochodowej z
      podłączeniem) i jedzie. Mięso nawet się nie rozmrozi. W czasie jazdy nie wolno
      takiej lodówki otwierać!!!! Aby nie dopuszczać do zmian temperatur. To jest
      bardzo ważne!!! Na miejscu zamrożone produkty przekłada się do zamrażalnika w
      lodówce. Ot i cała filozofia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka