Dodaj do ulubionych

ROZCZAROWANY CHORWACJA... ????

IP: *.renault.fr 11.09.02, 14:58
Wlasnie wrócilem z Orebica (pld. HR) i poniewaz bylem drugi raz w Chorwacji moge smialo powiedzieć iż
zastranowie sie CZY POJADĘ TAM PO RAZ TRZECI....?
Dwa lata temu bylem w Trogirze i bylo super - czysta woda, slońce i ceny akceptowalne...
W tym roku pierwsze dwa elementy bez zmian, natomiast trzeci - to istne przegięcie !!!
Ceny są porownywalne a nawet w niektórych przypadkach zdecydowanie wyzsze niz we Włoszech czy
Hiszpanii.
Trudno mi zrozumiec, ze polskie serki DANONE w HR kosztują 7 KN = 4,20 pln, kiedy jest na nich wybita cena
promocyjna 1,70pln...; winogrona za 15KN=9 pln, cieniutki browarek KARLOVCKO - 7KN = 4,20, zas rachunek za
knajpę w Dubrovniku (4 osoby dorosle + 4-ro letnie dziecko) - 4 przystawki + 5 dań glownych + 6 piw - 580KN =
350pln !!!....
To nie sa normalne ceny ! Chorwacja zdrożala i o ile doceniam piekno tego kraju (czysta woda i "prawie" zawsze
gwarantowana pogoda) to nie sposob zaakceptować cen jakie sa we Wloszech i Hiszpanii.

Przewijajacy sie na forum temat cen w Chorwacji swiadczy o tym iż temat ten dosc mocno bulwersuje nie tylko
mnie. Mam wrazenie, ze jest to dla Chorwatów jednorazowy interes na ktorym moga tylko starcic....

Pozdrawiam
Pablo
Obserwuj wątek
    • Gość: Milka Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.02, 15:12
      Moge sie tylko z toba zgodzic.
      Bylam w tym roku pierwszy i niestety ostatni raz.
      Oprocz tego co piszesz, bardzo rozczarowali mnie tubylcy. Mialam wrazenie, ze
      turysci im przeszkadzaja.
      Mam tu na mysli zwykla uprzejmosc i usmiech na twarzy, a nie klanianie sie
      turystom w pas i calowanie po rekach.

      Pozdrawiam
    • Gość: Marta Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.bremultibank.com.pl 11.09.02, 15:55
      A ja wręcz przeciwnie - byłam po raz pierwszy i na pewno nie ostatni. Wakacje
      spędzaliśmy w okolicach Sibenika, w apartamencie (wynajętym za pośrednictwem
      chorwackiej agencji turystycznej), u przemiłych starszych ludzi, którzy
      nieustannie raczyli nas domowymi specjałami (rakiją i trawaricą), owocami i
      warzywami z własnego ogródka. Poznani przez nas "tambylcy" byli nastawieni
      przyjaźnie z wyjątkiem sprzedawczyni damskich torebek, która nie chciała się
      zgodzić na wymianę towaru (przed odejściem od stoiska), twierdząc, że towar
      macany należy do macanta. Jedyną rzeczą, która mnie zaskoczyła była temperatura
      powietrza (porównywalna z rodzimą tegoroczną) i wody (myślalam, że będzie
      cieplejsza). Oczywiście następnym razem będę mądrzejsza i jadąc do Chorwacji
      nie dam aż tyle zarobić agencji turystycznej, bo jej prowizja w porównaniu z
      ceną, jaką uzyskał właściciel apartamentu była godna pozazdroszczenia.
    • Gość: Kicur Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.bielsko.msk.pl 11.09.02, 17:04
      NO PEWNIE, że się zgadzam z Tobą!! Sam byłem już 3 razy w HR, a 4-ty
      zastanawiałem się w tym roku i... pojechałem do Grecji! I okazało się, że bliżej
      (!!), a przede wszystkim WYGODNIEJ (gdyby pominąć kwestie graniczne - przez YU,
      bo to zależy od szczęścia. Wizy w każdym razie za 66$ NIE MA!)!
      Natomiast nie wiem kto Ci mówił, że w Hiszpanii jest drogo?? Owszem taniochy to
      nie ma, ale np. C-Colę 1,5 l można kupić w supermarkecie za cenę podobną jak w
      Polsce, natomiast w HR widziałem ją za... 7,5 PLN!!! SZOK!!! I to nie na plaży,
      a w centrum miasta (Makarska)!
      Owszem, HR ma swoje plusy, ale... Zresztą poczytaj wątek, który nie ja
      założyłem, ale sporo ludzi wieszało po mnie przysłowiowe psy ;)
      Pzdr.!
      KICUR
      Link pt. "Co takiego w tej Chorwacji?":
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=201&w=2070145
    • ziedrzec Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? 12.09.02, 11:02
      Ja również jestem rozczarowany Chorwacją.

      mit prysł.

      w Trogirze woda to istny sygf, podobnie na korculi.

      Warto jechać albo na dziksze wyspy (Hvar np. był urzekający) albo na samo
      południe.

      Ceny przerażające.
    • Gość: amelly Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.saint 12.09.02, 12:46
      Ceny nie są aż tak straszne - trzeba tylko włożyć trochę wysiłku w znalezienie
      tańszego sklepu, tańszego towaru itd.Może wakacje to nie jest najlepsza pora na
      polowanie na okazje, ale jeśli komuś zależy na niskich cenach (czyt.
      porównywalnych z naszymi), to może je znaleźć. A co do czystości - w okolicach
      Dubrovnika czy Szybenika, które nie są przecież "kurorcikami" tylko sporymi
      miastami, woda była naprawdę czysta. Nawet w portach, gdzie woda nie wyglądała
      już tak dobrze, pływały ryby! W każdym razie - byłam tam w tym roku i bardzo
      możliwe,że będę w następnym...
    • Gość: master Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.bphpbk.pl 13.09.02, 08:16
      Popieram w 100 % . Chorwaci nie zrobili nic przez ostatnie 3 lata , jedynie
      korzystaja z faktu że z roku na rok jest więcej turystów chyba na razie nie
      świadomych procederu ale Chorwaci się na tym dość szybko przejadą podobnie jak
      nasi górale . Bardzo lubię ten kraj lecz juz tam po raz czwarty nie pojadę po
      prostu poziom usług nie dorównuje cenom a szkoda bo to piekny kraj .
      pozdrowienia
      • Gość: Kicur Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.bielsko.msk.pl 13.09.02, 11:23
        Gość portalu: master napisał(a):

        > Popieram w 100 % . Chorwaci nie zrobili nic przez ostatnie 3 lata , jedynie
        > korzystaja z faktu że z roku na rok jest więcej turystów chyba na razie nie
        > świadomych procederu ale Chorwaci się na tym dość szybko przejadą podobnie
        jak
        > nasi górale . Bardzo lubię ten kraj lecz juz tam po raz czwarty nie pojadę po
        > prostu poziom usług nie dorównuje cenom a szkoda bo to piekny kraj .
        > pozdrowienia

        Popieram w 100%!!! Juz dawno to mówiłem - np. w wątku "Co takiego w tej
        Chorwacji?". Gdzie WTEDY byliście, drodzy OBIEKTYWNI Forumowicze, hę?? ;)))
        Pzdr.
        • Gość: Milka Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.02, 12:09
          Ja musialam najpierw pojechac tam, zeby sama sie przekonac. Ha!

          Pozdrowienia
    • Gość: mamusia Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.proxy.aol.com 15.09.02, 18:50
      a ja wrocilam i jestem zachwycona - moze to zaleta miejsca gdzie bylam (gora 20
      domow nad mala zatoczka). cudowne miejsce, cudowni ludzie. ale ja jechalam ze
      swiadomoscia, ze nie bedzie duzo taniej niz w domu (niemcy). i jestem mile
      zaskoczona, bo wprawdzie ceny poszczegolnych artykulow wydawaly mi sie
      conajmniej takie same ale za 1300€ mielismy z mezem i dzieckiem 3 tygodnie
      frajdy z atrakcjami (kurs windsurfingu, potem wypozyczenie sprzetu, wycieczki,
      kajpki etc). jedyne prawdziwe zdzierstwo spotkalo nas w okolicach jezior
      plitwickich, gdzie za nocleg w pensjonacie zaplacilismy 65€ a warunki byly
      ledwo do zaakceptowania.
      • Gość: mamusia Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.proxy.aol.com 16.09.02, 11:40
        zeby bylo smieszniej to ja bylam tez w obcinie orebic: potomje-dingac. u nas
        piwo w kiosku przy plazy kosztowalo 5 kuna. za to szybko znalezlismy tanszy
        supermarket: w orebicu w centrum handlowym (tam gdzie bylo duzo stoisk
        warzywno-owocowych) zaplacilismy za baniak wody bistra ponad 10 kuna,
        w "diskont" tuz za miastem w kier. dubrovnika 4,5 kuna.
        a co do cen w ogole : jedna sprawa to tegoroczny rynek turystyczny w europie,
        po 11. 09. 2001 malo kto chce latac i atrakcyjne regiony osiagalne samochodem
        zrobily sie topowe. taka wredna juz ta gospodarka rynkowa. inna sprawa to
        zaleznosc cen towarow i uslug od cen energii - benzyna na chorwacji jest tylko
        o 10% tansza niz np.w niemczech, wiec i towary nie moga byc duzo tansze. a
        trzecia sprawa to byc moze swiadoma polityka chorwacji: oni nie chca
        byc "taniocha", bo z biednych turystow (takich co to tylko lozko i jedzenie)nie
        wyzyja. zalezy im na tych lepiej uposazonych, ktorzy i lodke wynajma, i za kurs
        nurkowania zaplaca etc etc. wolno im sie tak ustawic.
      • Gość: DAKOTA Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.adsl.highway.telekom.at 21.09.02, 12:33
        nie kazdy sra pieniedzmi
        pozdrawiam
        DAKOTA
    • Gość: t Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.mos.gov.pl / 194.181.153.* 16.09.02, 15:49
      Gość portalu: PABLO napisał(a):

      > cieniutki browarek KARLOVCKO -
      > 7KN = 4,20, zas rachunek za
      > knajpę w Dubrovniku (4 osoby dorosle + 4-ro letnie dziecko) - 4 przystawki +
      5
      > dań glownych + 6 piw - 580KN =
      > 350pln !!!....
      > To nie sa normalne ceny !

      po pierwsze, moim zdaniem karlovacko to bardzo fajne piwko i ja płaciłem za nie
      w sklepie 4,5 KN (Promajna, w Makarskiej w supermarecie nawet po 4 kn, chyba,
      że we wrześniu jest taniej)
      po drugie, idź na obiad na strówkę w Krakowie czy Warszawie i zobacz czy
      wystarczy Ci 350 PLN na 5 osób
      a tak na marginesie to nawet w Dubrovniku można zjeść przyzwoity obiad bez
      konieczności wydawania fortuny ( nie mówię nawet o pizzy bo ta jest ogromna i
      śmiesznie tania.)
      w chorwacji byłem właśnie poraz czwarty z rzędu i jeśli tylko okoliczności mi
      na to pozwolą w przyszłym roku napewno pojadę tam znowu. po za zmianami relacji
      cenowych wynikającymi z wahań kursów nie zauważyłem jakiś drastycznych podwyżek
      samych cen (za karlovacko w 1998 r płaciłem 3,5 KN, teraz 4-4,5 KN, za kwaterę
      30 DM/pokój + kuchnia - teraz 15 E). być może w hiszpani (bo na pewno nie we
      włoszech) jest taniej ale niestety prawie trzy razy dalej.
      sugerując się cenami to trzeba by wybierać bułgarię ale niestety tam kolor
      morza jest taki jak w nazwie!he he
      • Gość: Kicur LUDZIEEEE !!!! IP: *.bielsko.msk.pl 16.09.02, 22:25
        NIE POZWÓLCIE, żeby KTOŚ z TEGO WĄTKU znowu (jak niektóre poprzednie) zrobił
        pyskówkę typu: "Chorwacja qrna jest najlepsza - a kto uważa inaczej, to
        idiota!" Każdym ma swoje zdanie i gusty - ale jakkolwiek ktoś uważa, to tzreba
        na pewne sprawy (niestety!) patrzeć w miarę obiektywnie i zgadzać się czasem
        nawet tam - gdzie mamy inne zdanie, ale logika nakazuje przyznać rację.
        Ja jednak - pokuszę się o komentarz do poniższego wątku ;))


        Gość portalu: t napisał(a):
        > po pierwsze, moim zdaniem karlovacko to bardzo fajne piwko i ja płaciłem za
        nie
        >
        > w sklepie 4,5 KN (Promajna, w Makarskiej w supermarecie nawet po 4 kn, chyba,
        > że we wrześniu jest taniej)
        > po drugie, idź na obiad na strówkę w Krakowie czy Warszawie i zobacz czy
        > wystarczy Ci 350 PLN na 5 osób
        > a tak na marginesie to nawet w Dubrovniku można zjeść przyzwoity obiad bez
        > konieczności wydawania fortuny ( nie mówię nawet o pizzy bo ta jest ogromna i
        > śmiesznie tania.)
        > w chorwacji byłem właśnie poraz czwarty z rzędu i jeśli tylko okoliczności mi
        > na to pozwolą w przyszłym roku napewno pojadę tam znowu. po za zmianami
        relacji
        >
        > cenowych wynikającymi z wahań kursów nie zauważyłem jakiś drastycznych
        podwyżek
        >
        > samych cen (za karlovacko w 1998 r płaciłem 3,5 KN, teraz 4-4,5 KN, za
        kwaterę

        Hmmmm.... - 0,5-1 KN to niby nieduża różnica w kwocie - ale ogromna w
        procentach: to ok. 15-30% drożej!!! Pomyśl tyle więcej płacić za nocleg (np.
        20%) co roku - a tak w wielu wypadkach JEST!!! MOIM zdaniem - to dużo więcej.
        Ale możesz mieć inne zdanie.

        > 30 DM/pokój + kuchnia - teraz 15 E).

        Hmmm.... Powiedzmy, że DM kosztowały ok. 1,9 PLN, a EUR teraz - ok. 4,20 PLN
        (kantor trochę mniej - karty płatnicze czasem więcej). Różnica jest ok. 10%.

        >być może w hiszpani (bo na pewno nie we
        > włoszech) jest taniej ale niestety prawie trzy razy dalej.

        Zależy CO w Hiszpanii. Generalnie jest taniej (choć np. camping może być 2x
        droższy, ALE dostajesz 7x lepsze warunki!!) - ale tak daleko nie jest. Na Costa
        Brava jest MNIEJ niż 2x dalej niż do Dubrownika z południowej Polski
        (standardową trasą przez CZ-A).
        A we Włoszech - faktycznie drogo.

        > sugerując się cenami to trzeba by wybierać bułgarię ale niestety tam kolor
        > morza jest taki jak w nazwie!he he

        Każdy wybiera co chce. Ja w tym roku byłem w Grecji i okazało się, że jest
        bliżej (z B-Białej) niż do Dubrownika (przez CZ-A) - z gr. w Korbielowie do gr.
        MK-GR jest... 1230 km, a do Salonik jeszcze plus 70 km. I droga lepsza i
        szybko - 12 h :)) Nie licząc granic, oczywiście, bo to zależy od szczęścia
        (nawiasem mówiąc - wiz nie ma).

        Pozdrowienia dla WSZYSTKICH Forumowiczów!
        GG2823614
        kocuras@go2.pl
        • Gość: bah Re: Czemu tu wszyscy krzyczą ?... IP: 2.4.STABLE* / 172.20.6.* 16.09.02, 23:41
          Przecież HR jest przepięknym, wakacyjnym, słowiańskim, słonecznym, prawie
          naszym 18-tym województwem :-)
          Oczywiście, warto namawiać Forumowiczów do odwiedzania E, F, GR czy I !!! Dla
          osobistego porównania krajów, Natury, cen, warunków, poznania ludzi. Żeby
          miłość do HR nie była ślepa. Ja tak sobie szukam, i jak na razie, np. tylko na
          Korsyce widziałem równie urzekające wybrzeże jak w HR (choć to jest moje
          subiektywne zdanie).
          I nie każdy szuka dużo wyższego standardu - za dużo wyższe pieniądze.
          Myślę, że nie ma większego sensu pisanie, czy jechać do HR, tylko : jeśli któś
          jedzie do HR - to gdzie ? Gdzie jest pięknie, miło i gdzie Polaków chcą, lubią
          i oczekują.
          Oczywiście, nie każdemu musi się wszystko w HR podobać.
          Piwo, szczególnie w porównaniu z czeskim czy słowackim, jest rzeczywiście
          wyjątkowo tandetne. Polecam picie dobrego wina.

          Pzdr.
          bah
        • Gość: mamusia Re: LUDZIEEEE !!!! IP: *.proxy.aol.com 17.09.02, 09:42
          eeeeeeeeee, chyba sie nie robi pyskowka. po prostu ludziska maja rozne
          doswiadczenia i rozne kryteria. a ja dodatkowo np. jestem fanem gospodarki
          rynkowej - dzieki niej cala krzykliwa, podpita mlodziez niemiecka oblega
          majorke (bo tani ochlaj), ja o tym wiem i moge jej unikac jak ognia. i nie mam
          nic przeciwko, zeby chorwacja zostala miejscem dla srednio uposazonych.

          stwierdzilam rowniez , ze trzeba w chorwacji bardzo uwazac z wynajmowaniem
          pokoju przez biura podrozy w rodzimym kraju - opisy polozenia bywaja dobrze
          zakamuflowane (np "apartament i plaza przy promenadzie nadmorskiej" moze
          oznaczac przy jadranskiej magistrali - dostalabym wysypki z wscieklosci). wiele
          miejscowosci nadmorskich (na stalym ladzie) i to akurat tych malutkich, z
          pozoru idyllicznych sklada sie z dwoch rzedow domow wzdluz magistrali. no i
          wyposazenie *** nie zawsze oznacza standard, czesto jest to absolutne minimum.
          wiec albo czlowiek ma biuro godne zaufania albo jedzie i wynajmuje po
          zobaczeniu, szczegolnie po sezonie nie jest to problem.
          • Gość: bah Re: Do mamusi... IP: 195.117.159.* 17.09.02, 13:48
            Witam !
            Krzyczą = piszą dużymi literami, aż bębenki dzwonią.
            Jeśli szukasz w HR spokoju, to pojedź do Południowej Dalmacji : albo na
            Peljeśac, albo na wysepkę, albo za Dubrovnik...
            Rzeczywiście, najlepiej wynająć osobiście apartament (poza sezonem) - można go
            zobaczyć i potargować cenę. A w sezonie korzystam z Interhome.

            Pzdr.
            bah

            P.S. :
            Ceny ? A gdzie nad Morzem Śródziemnym taniej można dojechać własnym autkiem i
            spędzić urlop ? Może w E?, GBZ??, F?, MC??, I?, GR? Może w TR lub AL, ale
            tam nie ma nawet plaż naturystycznych...
            • Gość: Kicur Re: Do mamusi... IP: *.bielsko.msk.pl 17.09.02, 16:24
              Gość portalu: bah napisał(a):

              > Witam !
              > Krzyczą = piszą dużymi literami, aż bębenki dzwonią.
              > Jeśli szukasz w HR spokoju, to pojedź do Południowej Dalmacji : albo na
              > Peljeśac, albo na wysepkę, albo za Dubrovnik...
              > Rzeczywiście, najlepiej wynająć osobiście apartament (poza sezonem) - można
              go
              > zobaczyć i potargować cenę. A w sezonie korzystam z Interhome.
              >
              > Pzdr.
              > bah
              >
              > P.S. :
              > Ceny ? A gdzie nad Morzem Śródziemnym taniej można dojechać własnym autkiem i
              > spędzić urlop ? Może w E?, GBZ??, F?, MC??, I?, GR? Może w TR lub AL,
              ale
              > tam nie ma nawet plaż naturystycznych...
              >

              Proszę bardzo: Francja (Lazurowe - czyli nie tak daleko; porównywalnie z takim
              Dubrownikiem), Hiszpania - domki campingowe wynajęte poprzez polskie biuro
              podróży - obydwa za 150 zł / tydzień / domek / od 4-8 os. Cena za domek(!) za
              tydzień! Byłem, sprawdziłem. To są Fakty i to nie jednorazowe oferty, choć last
              minute!
              Dojazd - jak ktoś ma np. diesla czy na gaz (ja mam benzynę...) - to niedrogo
              dojedzie nawet do Hiszpanii. Natomiast (niestety) koszt dojazdu w 2 strony z
              autostradami do Hiszpanii autem z silnikiem 1.6 (jazda nieekonomiczna;) -
              b.szybka) -->> ok. 2000 zł/auto. :( Na 4 czy 5 os. albo więcej (bus) - to do
              zniesienia.
              Pzdr.
        • Gość: t Re: LUDZIEEEE !!!! IP: *.mos.gov.pl / 194.181.153.* 17.09.02, 16:30
          Gość portalu: Kicur napisał(a):


          nie wiem jakie miejsca odwiedzałeś w chorwacji, chyba bardzo podrzędne skoro
          uważasz, że warunki gdzieś indziej były 7x lepsze. twoje porównania jakoś nie
          bardzo mnie przekonują i nie zamierzam robić tu rzadnej pyskówki ale jeśli już

          > tzreba na pewne sprawy (niestety!) patrzeć w miarę obiektywnie

          to dlaczego porównujesz np. kursy walut w ich skrajnych wartościach, w
          nieanalogicznych okresach, odległości z polski do najdalej położonego
          dubrovnika przymierzasz do północnej hiszpani czy granicy greckiej(na istrię
          jest pewnie tylko z 800 km!)
          dodaj do tego opłaty graniczne i autostradowe (z tego co czytałem w twoim innym
          poście to uzbierała się niezła sumka ok 125 euro (w opcji 3os/auto) oraz stres
          w niepewnej YU i MK (policja, granice)
          napewno zgadzam się z jednym:
          > Każdy wybiera co chce.
          pozdrawiam
          t

          • Gość: Kicur Do T ;)) IP: *.bielsko.msk.pl 17.09.02, 19:05
            Gość portalu: t napisał(a):

            > Gość portalu: Kicur napisał(a):
            >
            >
            > nie wiem jakie miejsca odwiedzałeś w chorwacji, chyba bardzo podrzędne skoro
            > uważasz, że warunki gdzieś indziej były 7x lepsze. twoje porównania jakoś nie
            > bardzo mnie przekonują i nie zamierzam robić tu rzadnej pyskówki ale jeśli już

            Różne - dużo by pisać. W każdym razie chodzi raczej o OGÓLNY obraz HR, który
            ujmę w kilku słowach: Ceny idą do góry z roku na rok - a standard (szeroko
            rozumiany) praktycznie stoi w miejscu. Pyskówka - to nie było do żadnego z Was -
            to na okoliczność podobnych wypowiedzi jak w wątku, o którym mówiłem :))

            > > tzreba na pewne sprawy (niestety!) patrzeć w miarę obiektywnie
            >
            > to dlaczego porównujesz np. kursy walut w ich skrajnych wartościach, w
            > nieanalogicznych okresach, odległości z polski do najdalej położonego
            > dubrovnika przymierzasz do północnej hiszpani czy granicy greckiej(na istrię
            > jest pewnie tylko z 800 km!)

            Może i skrajne - ale dosyć korzystnie skrajne (w sensie - dla Ciebie;)) -
            mogłem napisać o DM przy kursie 1,8 a napisałem 1,9 PLN - no nie? A co - nie
            wierzysz, że w HR wszystko z roku na rok drożeje...?!!?? ;))
            Co do odległości: Dubrownik - bo w jego okolice (lub niewiele bliżej) większość
            Turystów jeździ. Zresztą - tam jest chyba najładniej... Północna Hiszpania
            (C.Brava) - bo też zdecydowana większość tam właśnie jeździ. Granica grecka -
            bo do Salonik (najbliższy "morski" punkt) jest tylko 70 km.
            Wydaje mi się logiczne takie zajęcie stanowiska i rozumowanie. ;))

            > dodaj do tego opłaty graniczne i autostradowe (z tego co czytałem w twoim
            innym
            > poście to uzbierała się niezła sumka ok 125 euro (w opcji 3os/auto) oraz
            stres
            > w niepewnej YU i MK (policja, granice)

            Tak - spora sumka, choć nie powiem teraz z pamięci ile dokładnie. Inna sprawa,
            że w przypadku autostrad wiesz za co płacisz i raczej tego nie można za bardzo
            bezpośrednio (autostrad) porównać - bo przecież jak nie chcesz - jedziesz
            bokami, prawda? A przede wszystkim - nie porównywałem HR z GR, ale jeśli już to
            z Hiszpanią i to w pewnym kontekście.
            Z drugiej strony YU i MK wcale nie są takie niepewne - tak się wydaje, jak się
            nie było. Byłeś? ;)) Łapanki policyjne z radarem faktycznie są - choć mi udało
            się nie zapłacić, choć raz mnie złapali :))

            Więcej humoru, dystansu i obiektywizmu (jeśli wolno tak stwierdzić) - ja nie
            mówię, że HR jest zła! Ma swoje zalety! :)))
            • Gość: L. Re: Do T ;)), i do Kicura IP: *.utaonline.at 21.09.02, 21:35
              Przyznam się, że trochę mnie dziwią argumenty o"wzrostach cen" w ocenianiu
              wartości Chorwacji.Czy jest na świecie gdzieś kraj, gdzie ceny z roku na rok
              spadają w miarę zwiększonego zainteresowania turystów? Kicur, byłem w Chorwacji
              w 1992, siedziałem jako jedyny klient na tarasie pięknej nadmorskiej
              restauracji, 2 panie biegały z jedzeniem , ja zapłaciłem za wszystko sumę za
              którą teraz nie wiem czy mógłbym kupić"picie".Turystów nie było wcale.Wszyscy
              się bali tam jeździć.Od tego czasu ceny wzrosły kilka razy!!!I jeżdżę tam dalej
              mimo, że np.na Słowacji jest i pięknie i tanio. Ciągle na tym Forum są dyskusje
              czy było "dużo i dobrze"... no i dobrze.Też dzięki Tobie dowiedziałem się kilku
              rzeczy o Chorwacji o których nie miałem zielonego pojęcia.Ale nie przeliczajmy
              wszystkiego na procenty, tak ładnie piszesz,napisz lepiej np. czy ostatnio w
              Grecji coś nowego jadłeś.Ja np. wróciłem ostatnio ze Słowenii z Bohinja-polecam.
              • Gość: L. Re: Do T ;)), i do Kicura IP: *.utaonline.at 21.09.02, 21:38
                Mało turystów, ceny do zaakceptowania i prawie brak niemieckich turystów.Mili
                ludzie, założę się, że za dwa, trzy lata będzie tam 2 razy drożej.Takie jest
                prawo rynku ( też turystycznego).Pozdrowienia.L.
              • Gość: bah Re: Do L. IP: 2.4.STABLE* / 172.20.6.* 21.09.02, 22:17
                Gość portalu: L. napisał(a):
                Ja np. wróciłem ostatnio ze Słowenii z Bohinja - polecam.

                Cześć L. !

                Co ja myślę o SLO, to Ty pewnie świetnie wiesz. Więc bardzo chętnie poczytam,
                jakie magiczne miejsca w SLO odkryłeś ? Jak wpadłeś na to, żeby jednak do SLO ?
                Jak Ci się widział spacer po schodkach do Slapu Savica ?, a potem wybrałeś
                sobie pstrąga w akwarium w Domu Savica ?
                Myślę, że ewentualną odpowiedź najlepiej zamieść na wątku Turystyka/słowenia,
                wiesz gdzie, bo tutaj... Kicur - rozsądny facet - chce się trochę podrażnić z
                miłośnikami HR. On przecież świetnie wie, że trudno znaleźć w Europie takie
                klimaty jak w Dalmacji, więc ma to swoją cenę rynkową.

                Pzdr.
                bah
                • Gość: L. Re: Do bah. IP: *.utaonline.at 23.09.02, 11:55
                  Cześć.Postanowiłem odpisać tutaj ponieważ nie mogę znaleść w "Turystyce" fora
                  Słowenia, zresztą ten kraj leży na drodze do Chorwacji więc może ktoś...po
                  drodze zachęci się i będzie chciał tam "wpaść".Do Bohinija trafiłem nie
                  docierając na Hvar (skrócił mi się urlop)..i dawno czegoś tak ładnego nie
                  widziałem.Koryto Mostnicy można spokojnie porównać z Plitwicami,widoki na
                  jezioro w drodze z Rudnicy do Starej Fuziny ..nie można chyba z niczym
                  porównać.Slap Savica i wjazd na Vogel to "mocne argumenty" tej okolicy.Nie
                  mówię o Bledzie,jego zamku i wyspie.Pstrąga jadłem w Starej Fuzinie w Gostinicy
                  Rupa (2 razy).Mieszkaliśmy w Ripcez Laz na skraju lasu w apartamencie o którym
                  mogę napisać same komplementy(czysto,doskonałe wyposażenie, uprzejma gospodyni-
                  wg księgi gości wielu Niemców i nie mniej Polaków było tu bardzo
                  zadowolonych).Jednym słowem jetsem zachwycony tym miejscem i szczerze polecam.L.
                  • Gość: L. Re: Do bah. IP: *.utaonline.at 23.09.02, 11:58
                    Chętnie wymienię się innymi doświadczeniami.Pewnie niebawem znowu się tam
                    wybiorę ( do Słowenii, bo do Chorwacji jeżdżę co roku.) Pozdrowienia.L.
                    • Gość: bah Re: Do L. ... IP: 195.117.159.* 23.09.02, 14:11
                      Gość portalu: L. napisał(a):

                      > Chętnie wymienię się innymi doświadczeniami.Pewnie niebawem znowu się tam
                      > wybiorę ( do Słowenii, bo do Chorwacji jeżdżę co roku.) Pozdrowienia.L.


                      Cześć L.!

                      Dzięki ! Odświeżyłeś mi wspomnienia z wielu moich wizyt w SLO. I to z
                      "pocztówkowego" rejonu tego uroczego kraju...
                      Byłem pewien, że Ty zaglądasz na wątek, gdzie jest odpowiedź na pytanie - co
                      takiego w tej Słowenii (skoro czytasz regularnie wszystko, co ciekawe na Forum):
                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=19&w=2629251 ,
                      ale skoro wolałeś tutaj...
                      A SLO warta jest osobnego wątka ! Myślę, że b. niesłusznie Polacy przejeżdżają
                      przez ten maleńki, ale jakże malowniczy kraj - jak pershingi. Do czasu, aż go
                      nie "posmakują"...
                      Jeśli masz jakieś pytania o SLO, to chętnie odpowiem, albo tu, albo tam.

                      Pzdr.
                      bah
    • Gość: anakon Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.wiml.waw.pl 17.09.02, 10:54
      a ja bylam w zeszlym roku i to 2x, w tym roku zaliczylam Grecje i Turcje i o
      ile ceny w zeszlym roku w HR byly na prawde do przyjecia to te w Grecji i
      Turcji juz zupelnie nie, Chorwacja ma na prawde rewelacyjne widoki i morze, do
      tego nie jest tak wyschnieta jak Grecja i Turcja, dla mnie w Hr bylo
      zdecydowanie taniej i przyjemniej, a zjechalam cale wybrzeze i konkluzja ogolna
      to: Chorwacja w porownaniu z Grecja, a zwlaszcza Turcja ma rewelacyjna baze
      turystyczna i jest nastawiona na turystow(oczywiscie tez na zarabianie na nich)
      Grekow to chyba w ogole nie obchodzi, znalezienie campu na wybrzezu to sztuka
      nie lada, ceny spore, 13-20E za 2os\sam\nam. w Chorwacji placilam 2xmniej za
      warunki jak dla mnie nawet lepsze, bo bez basenu i restauracji, a za to
      kameralnie, przyjemnie i czysto, w Chorwacji kazy moze znalezc cos dla siebie,
      na wlasna kieszen i gust, mozna przystac na nieco gorsze warunki, ale za to
      taniej, a w Grecji jest standard, ogromne molochowate campy i hotele, niesposob
      znalezc czegos takiego jak kwatera prywatna, co znow w Hr jest na kazdym kroku.
      MY nie zbankrutowalismy na jedzenie w HR, za to w Grecji juz bylo mi ciezej
      wydawac znacznie wieksze sumy za obiadek, czy w supermarkecie, w Chorwacji
      posiadajac auto moglam zawsze znalezc cos tanszego. Moim zdaniem Grecja i
      Turcja choc maja niepowtarzalne uroki to na prawde trzeba b. dobrze zaplanowac
      wyjazd, zeby nie nabic sie w butelke i nie zbankrutowac, a w Chr. bylo blizej,
      taniej, milej i dla mnie zdecydowanie lepiej. Pomijam juz cala opowiesc jaki
      horror spotkal nas w drodze do Gr.przez Jug.moze nie zaplacilismy za wizy, ale
      oni i tak na swoje wychodza...nie wroce do Jug.poki nie wejda do UE(czyli nie
      predko...)a do Hr jedzie sie przez cywilizowane panstwa, a policja w Hr nie
      poluje na turystow jak na kaczki, wiem bo troche pojezdzilam...
    • Gość: PABLO Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.renault.fr 18.09.02, 08:47
      Drodzy forumowicze,
      zalozylem ten watek nie po to aby stwierdzic iz Chorwacja jest "beeeee"... przeciez dlatego pojechalem
      tam drugi raz ! ale nalezy zachowac pewien obiektywizm.
      Nie naleze to slabo uposazonych jednakze tegoroczne ceny mnie porazily, ktos stwierdzil na forum iz
      nalezy "szukac okazji"... ja bylem na wakacjach i nie mialem zamiaru biegac po miescie i szukac okazji!
      Okazje zdazaja sie dwa razy w roku na tzw. "soldach" w Paryzu ale tam jedzie sie specjalnie po to aby cos
      kupic w atrakcyjnej cenie.
      Uwazam, ze Chorwacja jest wyjatkowo urokliwym miejscem , ale standard nie nadaza za pazernoscia
      ich mieszkancow! Ktos mnie spytal czy za 350 pln(4 os. dorosle + 4-ro letnie dziecko) zjem na starowce w
      Wwie lub w Krakowie obiad w restauracji? Odpowiadam - TAAAAAAK !!!!!! Mieszkam w Wwie i nie
      szukajac okazji jestem w stanie zjesc w porzadnej restauracji taki obiad za max. 200 pln.
      Nie chce szukac "dziury w calym" ale Kicur ma racje !
      TROCHE OBIEKTYWIZMU DRODZY PANSTWO !!!!!

      PABLO

      P.S. Do Orebica -1600km (z Wwy) jechalem w sumie 26 godzin -wiecej niz 3 lata temu do Tossa de Mar
      na Costa Brava... - 2300 km
      (bez komentarza)
      • Gość: master Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.bphpbk.pl 18.09.02, 09:07
        Popieram Cię Pablo w 200 % . Po prostu ceny równają do CEE a jakość nie .
        ja akurat jestem z Krakowa i uważam że na starówce w Krakowie za 350 PLN można
        się przejeść . Cena jednego przyzwoitego dania to 15 - 20 PLN - 4 - 5 EURO =
        czyli 26 - 35 Kn a za to w HR jest tylko pizza i to mała . Knajpy w PL są dwa -
        trzy razy tańsze . Inny przykład na trasie Plitvice-Karlować zapragnąłem ich
        osławionej jagnienciny niestety porcja była pełna lecz kości , cena dwóch
        porcji plus dwie surówki plus dwie cole 232 kn = 134 PLN - to są chore ceny .
        W HR byłem 4 razy więc trochę ją poznałem i staram się być obiektywny .
        pozdrowienia
        • Gość: Dany Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.17.64.* / *.router.trzebnica.net 22.09.02, 15:02
          No tak, wszyscy tak nażekają na HR, ale ciągle tam jeżdżą. Ja w tym roku też
          nie wiedziałem gdzie się wybrać. w HR byłem już 4 razy. W Hiszpani byłem w
          tamtym roku, w Turcji zresztą też. Pomyślałem o Grcji ale przerazily mnie te
          komunikaty o drożyźnie po wprowadzeniu Euro i jak twierdzili znajomi, którzy
          jednak tam pojechali to prawda. Tak więc we wrześniu postanowiłem 5 raz
          pojechać do HR. Pojechalismy samochodem w 4 osoby. Mieliśmy jedzenie z Polski
          ok. 200 zł. na parę. Na końcu riwiery makarskiej znaleźlismy wspaniały
          apartament nad samym morzem.Dosłownie 3 m. Spokojnie bez ludzi do miasteczka
          10 minut przegiem morza, betonową promenadą. SUUUUPER!!! i niedrogo 35 euro za
          4 osoby. Wszędzie blisko. Nasze wycieczki przebiegały zawsze przez Bośnię,
          więc tam robiliśmy drobne zakupy tupu napoje (taniocha - np. Coca-Cola 2 l. za
          4,50 zł.) Na Korculi woda i plaże wspaniałe, malo turystów, ale trzeba
          pojechać troszkę dalej, a nie do wielkich kurortów. Knajpy w naszym miesteczku
          też przystępne. np. 0,5 l Karlowacko kosztowało 7 Kn. Ale już w Dubrowniku za
          0,3 trzeba było dać 15 Kn. Zresztą nie ma co się dziwić że Dubrownik jest
          drogi skoro turyści walą tam jak do mekki...
          Ogólnie może nie uwierzycie, ale dwa tygodnie w super miejscu z sytym
          wyrzywieniem, wycieczkami i wieczorami przy piwku, metaksie czy rakiji
          kosztawały nas 2200 zł na parę. Ze wszyskimi opłatami.
          I mimo że byłem tam 5 raz to chętnie za rok znów tam pojadę, bo zawsze
          odkrywam nowe miejsca, a najpiękniesze w HR są włąśnie małe miejscowości a nie
          wielkie kurorty. A jeszcze jedno pożyczaliśmy motorówkę cena to 100 KN za
          godzinę, to chyba nie tak źle.
      • Gość: mamusia Re: ROZCZAROWANY CHORWACJA... ???? IP: *.proxy.aol.com 23.09.02, 17:16
        co do jazdy - tez sie nam dluzylo. ale chorwacja nie bylaby chorwacja, gdyby
        jej wybrzeze "ozdobila" autostrada. nie znam sie na topografii hiszpanii, ale
        tam krajobraz jest chyba po prostu bardziej przyjazny dla ruchu kolowego.
        co do standardu tez twierdze, ze trzeba uwazac bo *** moga oznaczac absolutne
        minimum higieniczne.
    • kicur :))) 26.03.03, 11:03
      Ciekawe, czy w tym roku znowu będzie zadymka :)))
      Bo widzę, że już - same z siebie - pojawiają się podobne wątki: już są również
      odwołania do ww. wątku - więc odświeżam i pozdrawiam wszystkich:)))
      • Gość: Edyta Re: :))) IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 13:33
        Wybieram się w tym roku do Chorwacji pierwszy raz, ale po tym co tutaj
        przeczytałam mam szczerze mówiąc mieszane uczucia. Mimo wszystko wybiorę chyba
        jednak Chorwację, a dokładniej wyspę Hvar. Cały czas mam dylemat: na własną
        rękę czy z biurem podróży...?
        • kicur Re: :))) 26.03.03, 21:22
          Gość portalu: Edyta napisał(a):

          > Wybieram się w tym roku do Chorwacji pierwszy raz, ale po tym co tutaj
          > przeczytałam mam szczerze mówiąc mieszane uczucia. Mimo wszystko wybiorę
          chyba
          > jednak Chorwację, a dokładniej wyspę Hvar. Cały czas mam dylemat: na własną
          > rękę czy z biurem podróży...?

          To zależy co lubisz: obydwa sposoby mają swoje plusy i minusy - ja zdecydowanie
          do HR wolę samemu, ale znajdą się i zwolennicy i przeciwnicy takiego
          rozwiązania.
          Rozważ wszystkie za i przeciw - co TOBIE najbardziej odpowiada. Jeśli masz
          pytania, to chętnie odpowiem, jeśli będę umiał :)))
        • Gość: kukaburra Re: :))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 22:23
          Ja bym wybrala sie sama, nie z biurem podrozy. Zawsze na miejscu mozna isc do
          pierwszej lepszej agencji turystycznej i ci znajda mieszkanie jakie ci
          odpowiada. Samemu tez spokojnie mozna poszukac i powinno byc taniej. Ale jesli
          jedziesz pierwszy raz to moze lepiej bedziesz sie czula jak zalatwi wszystko
          biuro podrozy. Osobiscie bylam w Chorwacji 3 i 2 lata temu i prawdopodobnie
          pojade tam w tym roku. Co do cen to powszechna prawda, ze w Chorwacji artykuly
          spozywcze sa drogie. Oczywiscie jak ktos kupuje w centrum miasta lub przy
          promenadzie, ew. plazy, to na tanioche nie ma co liczyc i to nie tylko tyczy
          sie jedzenia. Szczerze piszac to Chorwacja mnie urzekla, a watpie, zeby od
          mojego ostatniego pobytu az tak wiele sie zmienilo. Oczywiscie kazdy moze miec
          swoje subiektywne zdanie, ale przyroda (szczegolnie niektore zakatki) zapiera
          dech w piersiach, a ludzie wcale nie wydali mi sie zle nastawieni do turystow
          (nie mowiac o facetach jakich, niestety, w Polsce nie uswiadczysz;)...)
          • Gość: Edyta Re: :))) IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 11:36
            Właściwie to kusi mnie, żeby jechać na własną rękę, ale jest jeden problem...
            nie mamy samochodu a nie jest łatwo znaleźć autokar w odpowiednim terminie.
            Poza tym chciałabym odpocząć nie marwiąc się o nic. Z drugiej strony nie
            wiadomo czy oferta biura podróży okaże się tym co obiecują. W tej chwili
            rozważam ofertę biura Open Travel: miejscowośc Jelsa na Hvarze, hotel Fontana,
            cena moim zdaniem przystępna:)Może ktoś ma doświadczenia lub jakieś uwagi na
            ten temat? A jeśli chodzi o facetów to jadę ze swoim własnym świeżo
            poślubionym:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka