Gość: Agatulek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:16 Proszę o informacje na temat jeżowców, gdzie jest ich najwięcej, czy w pobliżu piaczystych plaż jest ich duzo, jak się przed nimi bronić. Czy bardzo uprzykszają życie. Jak chronić dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kir Re: Jeżowce IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.07.06, 12:57 Jak widzisz jeżowca najlepiej uciekaj z wody albo wrzeszcz ile sił w płucach to może odpełźnie. A dzici nie nalezy wypuszczać z apartamentu bo jeżowce od razuodgryzają im głowy ;-) A poważnie: jeżowce są praktycznie wszedzie gdzie są skały. A na plazach piaszczystych też są inne gatunki trochę mniej groźne ale zagrzebane w piachu i na trochę większych głebokościach. Nie trzeba się ich bać z reguły jeżowce są dobrze widoczne na tle skał. Na plażach w duzych ośrodkach wypoczynkowych z reguły nie ma jeżowców bo zostały wytrute tak jak większość podwodnego życia. Pytanie czy o tym marzysz. Za tro na dzikich plażach jeszcze ih trochę jest. Najlepiej się przed nimi bronić kupując buty do wody. Są 3 rodzaje: plastikowe sandały które kupisz w Chorwacji za 10-20 kun za parę, tenisówki i najdroższe buty neoprenowe. Mimo wszystko polecam tenisówki. Z tego powodu że tenisówki chronią również boki stopy i górę bo kolce jeżowców są bardzo kruche i łamią się przy kontakcie z twardym materiałem a plastikowe sandałki mają jednak na bokach otwory. Stopy można też chronić płetwami. Z mojego doświadczenia wiem że łatwiej dostać kolca w łokieć i kolano niż w stopę Nie uprzykrzają za bardzo życia. Jak sie ne wpływa do jakichś zakamarków to można o nich prawie zapomnieć. Jak już ma się pecha i jakiś kolec się wbije można go usunąć igłą do zastrzyków albo czymś podobnym (radzę kilka igieł o długości 40mm zabrać) albo druga szkoła - zostawić - igły same wyhodzą po około 2 tygodniach od wbicia. A dzieciom pokazać - to jest jeżowiec - zapamiętaj bo możesz juz nie mieć okazji go zobaczyć. Nauczą sie same je omijać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agatulek Re: Jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 13:14 Dzięki, wrzeszczeć nie będą nie należę do tego typu. Dzieciaki uprzedzę. Sama jestem bardzo ciekawa jak one wyglądają. Mam nadzieję, że zobaczę troszkę egzotycznych żyjątek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agatulek Re: Jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 13:28 Na foto to ja już je widziałam. Ale co rzeczywistość to nie zdjęcie. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
uhu_an Re: Jeżowce 17.07.06, 14:02 wszedzie ich pełno. czesem doberze plywac w klapakch. ponoc baredzo boli jak sie nadepnie, ale ja nawet nie poczulam.;o) Odpowiedz Link Zgłoś
uhu_an Re: Jeżowce 17.07.06, 14:05 to nie musza byc klapki, ale jakiekolwiek chroniace obuwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 17:50 ja bez butów na plażę w ogóle nie wchodziłam. byłam na Makarskiej Riwierze. buty możesz kupic np w Deichmanie za jakieś 20 złotych (nie klapki tylko bardziej zabudowane, ściągane u góry sznureczkiem). Buty nie tylko chronią przed ukłuciem jezowców ale też nie odczuwa się tak chodzenia po kamieniach na plaży. jeżowce widziałam na skałach przy brzegu ale na dosć odludnej plaży gdzie czasem chodziliśmy chcąc uniknać tloku. Obserwowaliśmy je dluższą chwilę i nawet dotykaliśmy ale delikatnie oczywiscie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrażliwa Re: Jeżowce IP: *.koba.pl / *.koba.pl 18.07.06, 11:23 Czy po wyjęciu tego kolca warto miejsce zdezynfekować spitytusem i zalepić ,chodzi mi głównie o dzieci?!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agatulek Re: Jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:22 Tego nikt na forum nie wyjasnił, ja dużo czytałam i w sumie doszłam do wniosku, że spotkanie jeżowca wcale nie jest takie proste a juz wdepnięcie w niego to prawdopodobieństwo jak 1:6. Myslę, że buty dla dzieciaków załatwia wiele. A swoją drogą to fajnie zobaczyć taskie troche inne żyjatka na własne oczy i to w naturalnym środowisku Pozdro - miłego wypoczynku ja juz odliczam dni juz tylko 10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Jeżowce IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.07.06, 17:29 kolce jeżowca nie zawierają jadu, są też bardzo kruche i głeboko nie wchodzą. Ale wcale nie jest je tak łatwo wyjąć. Najlepiej igłą i pensetą. Jak już wyjmiesz to sobe dezynfekuj ranę, moim zdaniem to trochę musztarda po objedzie, ale jak sie masz lepiej czuć, to czy spirytus czy woda utleniona nie zaszkodzi. jednak po doświadczeniach wiem że jeżeli kolec nie jest w jakim podrażniająceym miejcu to najlepiej go zostawić, po ok tygodniu zaczyna sam wychodzić i wtedy wystaczy go delikatnie wycisnąc lub złapać pensetą i wyciagnąć. Gdy świeżo po wejściu, to tak łatwo sam nie wyjdzie i jeszcze moze się ukruszyć jak się go za mocno łapie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:01 A ja mam pytanie o trochę inne żyjątko chorwackie. Kiedy juz napatrzyliśmy sie na jeżowce (b. miłe) to zauważyliśmy w wodzie coś co wyglądało jak kupa psa:). brązowawe, podłużne, taka kiełbaska długości 20 cm. To coś poruszone patykiem wyginało sie tak jak wielka larwa. Co to mogło byc za cudo? wdzięczna za zaspokojenie mojej ciekawości pozostanę b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Jeżowce IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.07.06, 11:54 To strzykwa. Coś w rodzaju morskiej dżownicy. Chodzi sobie po dnie, czasem wkopuje w piasek i wyżera wszystko co martwe opadło na dno morza. Dzięki takim stworzeniom nic na dnie nie gnije a woda jest czystsza. Są pożyteczne i nie słyszałem żeby ktoś je jadł. Za to Włosi jedzą jeżowce a dokładnie ich narządy rodne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 09:58 dzięki Kir. Bardzo nie lubię czegoś nie wiedziec. Drogi rodne jeżowca? wydłubują szpilką? przecież to malutkie. ale o gustach nie dyskutuje sie... pozdrawiam wszystkich b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Jeżowce IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.07.06, 12:07 Wydłubanie jeżowca nie jest takie trudne. Od dołu jest otwór w pancerzu w którym znajduje się aparat gębowy złożony z zębów, w kształcie podwójnych kłów zlepionych ze sobą wzdłuż zęba. Otworek ma ok 2cm średnicy, wycinasz ostrym nożem cały zestaw kłów i już masz jeżowca od środka. Ja nie jadłem tych wnętrzności ale widziałem na brzegu Włoszki które to robiły. Nawet w ten sposób że brały jeżowca, waliły go kamieniem i wydłubywały ten środek na żywca. Trochę obrzydliwe ale podobno te gonady to we Włoszech afrodyzjak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemo Re: Jeżowce IP: *.selena.pl 20.07.06, 13:16 Co się tyczy omawianych strzykw to widziałem w ubiegłą sobote na targu w palermo coś co przypominało owe chorwackie strzykwy lecz było biało-bezbrawne leżało sobie na straganie wraz z innymi owocami morza od tych z chiorwacji (kupa psa ;-) różnił je kolor. Odpowiedz Link Zgłoś