Gość: Agnieszka
IP: *.ssp.dialog.net.pl
03.07.10, 13:51
Bylam w tym roku na Zachodniej Krecie, kolo Platanias.
Kiedys do owej(przeciez rozrywkowej) miejscowosci przyjechalam o ogdz. 19" i
doslownie NIKOGO nie bylo na plazy,lezaki i parasole przy barach byly juz
zlozone...
Nie wiem czy to przez ten kryzys tak ludzie porezygnowali, czy co?
Najwieksze tlumy byly jedynie na statku na Balos i w Chanii:)
Lezaki przy plazy byly praktycznie nie uzywane, juz wiecej ludzi bylo przy
basenie:P
Wieczorami jak wychodzilam na spacery, to jedyni ludzie,ktorych mijalam, to
oczywiscie Polacy( jak to zawsze na Baltyku jest,hehe), reszta pewnie
siedziala w tawernach.
Z jednej strony to fajnie,bo mielismy spokoj, ale jakos dziwnie sie czulam bez
turystow.
Nie rozumiem ludzi, ktorzy poodwolywali wakacje przez owe strajki, wyspa byla
taka jak rok temu, nic nie odczulam tam negatywnego.
A ja u Was bylo, w innych czesciach wyspy? Lub ogolnie Grecji?