Dodaj do ulubionych

MARIRENA - Kreta - Amoudara

27.07.04, 17:57
(cyt. Gość: Kamila 07.06.2004 11:13)

Wczoraj wróciłam z 2-tygodniowego pobytu w tytułowym miejscu, organizowanego
przez tytułowe biuro. Chętnie udzielę informacji zainteresowanym osobom.
Ogólnie powiem, że jeżeli ktoś nastawił się psychicznie na hotel 3-gwiazdkowy
(według Ecco), to nie rozczaruje się pobytem, bo w naszym wypadku wpadek
raczej nie było (kupowaliśmy wyjazd w biurze firmowym Ecco w Poznaniu i tam
udzielono nam przed wyjazdem w miarę wyczerpujących wyjaśnień i opisów). Wiem
natomiast, że ludzie, kórzy mieszkali w pokoju obok kupowali ten sam wyjazd
we Wrocławiu i tam zrobiono z nich wała, bo panny w Ecco sprzedały im za tę
samą co nasza cenę studio (jeden pokój z aneksem kuchennym), i na miejscu ci
ludzie musieli właścicielowi Marireny dopłacić 200 Euro za możliwość
zamieszkania w apartamencie (sypialnia + pokój dzienny z aneksem kuchennym).
Uważajcie więc na takie praktyki!.
Pozdrawiam Kamila
Obserwuj wątek
    • neronka Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 27.07.04, 17:58
      (cyt. Gość: Kamila 12.06.2004 16:55)

      Hej! Do plaży jest tak jak piszą w ofercie ok. 200m spacerku po równej,
      asfaltowej drodze - spokojnej, nie jest to żadna ruchliwa szosa, tylko uliczka,
      która biegnie od hotelu do plaży właśnie. I zaraz po dojściu do plaży masz albo
      pas niezagospodarowany leżakami - tam możesz się rozłożyć za friko, albo (zaraz
      obok) możesz wynająć parasol i leżaki - my za parasol, wiatrochron i 2 leżaki
      płaciliśmy 5 Euro. Także o odległość nie musisz się martwić, jest naprawdę
      bliziutko, widywaliśmy nawet wczasowiczów, kórzy zostawiali ręcznik na plaży i
      skakali do hotelu na minutkę po zimne piwo.
      Acha, polecam ci kupno w Polsce takiego ustrojstwa anty-komarowego do kontaktu.
      Niestety wieczorami zlatuje się do pokojów dużo komarów i muszek i jak sobie
      tego anty-komara człowiek nie zainstaluje, to rano budzi się cały w kropki.
    • neronka Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 27.07.04, 17:59
      (cyt. Gość: WiT 27.07.2004 14:41)

      Własnie wrocilem z hotelu Marirena w Amoudarze na Krecie z Ecco Holiday.
      Odczucia mieszane.

      Najpierw o hotelu: Niby ładny, niezle usytuowany, nie za duzy, ale: obok, zaraz
      za ogrodkiem z basenem dwie budowy, duzych hoteli. Od 7:00 nasuwaja mloty i
      krzycza ludzie. Pobudka jak na srodku placu budowy. Właściciel = wyjątkowo
      antypatyczny. Nie lubi Polakow, wypisuje jakies szalone notki na tablicy
      ogloszen. Są różne teksty po angielsku, niemiecku ale tylko po polsku zakazy,
      nakazy. Tego nie wolno, tamto trzeba. np. ze goscie odjezdzajacy po skonczeniu
      sie doby hotelowej nie moga przebywac w pokojach gosci zostajacych na nastepny
      tydzien. Jesli ktos sie sprzeciwia czemukolwiek to szykanuje, grozi ze on moze
      wyrzucic wszystkich, kiedy zechce. Jego ulubione powiedzenie: I am the boss, I
      make the rules! Ciagle byly problemy z ciepla woda po zmroku. Mialem wrazenie
      ze wlaczenie grzania elektrycznego to rzeczywiscie wielki problem. Cokolwiek
      chcesz od niego co nie jest zwiazane z jego zarobkiem to nie licz. Znajomi
      wyjechali na 2 dniową wycieczke to odłączył im prąd w pokoju i lodowka sie
      rozmrozila, tydzien jedzenia poszedl do kosza. Zaprosil ich niby na kolacje
      jako zadoscuczynienie. Publicznie mowi jak to ecco mu malo placi. Za dodatkowe
      1/2 dnia, zwiazanego z poznym odlotem, zaspiewal 35 euro. Rezydentka
      powiedziala przez telefon ze nie bedzie nic innego szukac bo jest szczyt sezonu
      i to sa dobre ceny. My poszlismy do apartamentow Sandy, gdzie mila greczynka,
      choc ledwo mowila po angielsku, z usmiechem wynajela nam dwa razy wiekszy i
      przyjemniejszy apartament za 20 euro (z klimą za darmo).
      Ogolnie zachowanie i podejscie wlasciciela marinery do turystow zupelnie nie na
      miejscu, dziwie sie ze ktos z nim robi interesy.

      Teraz o ecco: O ile ja kupowalem przez agenta Travele, o tyle nie mialem
      problemow, o wszystkim zostalem poinformowany i zaplacilem dokladnie za to co
      dostalem. Jednak ludzie mieli duzo problemow na miejscu, glownie ci ktorzy
      kupowali w biurach firmowych Ecco w Warszawie. Placili za apartament z
      klimatyzacja a wlasciciel im dawal ją za doplata, placili wogole za apartament
      a dostawali studio. Rezydentka wyjątkowo nieprzyjemna, zastanawiające kto jej
      dal prace z ludzmi. Pogarsza jeszcze wizerunek firmy.

      Podsumowując, jadąc do apartamentów marinera trzeba umiec niczym sie nie
      przejmowac. Inaczej z beztroskiego wypoczynku nici.
      • neronka Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 28.07.04, 13:49

        (cyt. Autor: azra 09-07-2004 09:04)

        Marirena to fajny hotel, prawie przy samej plaży. Studia i apartamenty. Czyste
        i przestronne. Balkony niestety małe, ale mieści się stół i krzesła. Basen
        nieduży, czysty. O posiłkach nic nie wiem, bo nie wykupuje. Natomiast do hotelu
        należy też tawerna (może nie tyle do hotelu co do właścicieli) i tam żarełko
        jest super. Właściciele to grecka rodzina, bardzo sympatyczna. Greg, właściciel
        zna dobrze angielski, rozmawia też po niemiecku.


        • grecja-hotele Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 22.08.04, 16:03
          cytat: Autor: MICHA 14-08-2004 12:36

          potwierdzam spostrzeżenia przedmówców - hotel tylko dla "wytrwałych" i
          nieprzejmujących się zarówno warunkami w hotelu (karaluchami , zatęchłą
          klimatyzacją , limitowanym papierem toaletowym , brakiem reakcji na zgłaszane
          usterki ) jak i antypatycznym właścicielem oraz po prostu bezczelną i
          niekompetentnę rezydentką ( która sprawiała wrażenie jakby nagle znalazła się na
          Krecie i oprócz zachwalania własnych wycieczek fakultatywnych - niewiele miała
          do powiedzenia o wyspie ) ;
          co do wspaniałej kuchni serwowanej w tawernie , to można skosztować : sałatkę
          grecką bez sera feta , margarynę zamiast masła , moussakę na bazie ziemniaków i
          często odgrzewane w miktofalówce dania z dnia poprzedniego ;
          radzę więc już pierwszego dnia wypożyczyć samochód i realizować swój program
          traktując hotel tylko jako bazę noclegową .
          • grecja-hotele Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 22.08.04, 16:03
            cytat: Autor: mag 33 22-08-2004 10:13

            Witam, byłam w Marirenie w czerwcu, 2 tygodnie bez wyżywienia, bo mam gotującego
            faceta. Jestem zadowolona. Było skromnie ale bardzo czysto. George sympatyczny a
            Manoli z ichniej tawerny jeszcze bardziej. Byliśmy z synem- 9 lat, więc trochę
            inne kryteria nas interesowały niż samotne pary. Budowa owszem była, ale kto
            siedzi w hotelu będąc na krecie?!!! o 14 koniec pracy i już było cicho.
            Poszliśmy kilka razy na obiad do tawerny hotelowej , jedzeniebyło smaczne i
            świeże. Zostawiliśmy niezły napiwek i kłaniali nam się w pas za każdym razem .
            Jedna zasada, z Grekami trzeba żyć w zgodzie i w przyjaźni, bo jak ktoś im za
            skórę zalezie to idą po bandzie. Okolica głośna, ale okna szczelne więc spać
            można bez problemu, a jak byliśmy to Grecja wygrała mistrzostwa, było super,
            niezapomniane wrażenia widzieć jak się Grecy cieszą. Jeśli chodzi o zakupy, to 3
            przystanki od hotelu , za 65 centów- pomarańczowe bilety jest Carrefoure- o
            niebo lepszy od naszego. Nie daj się naciagnąc na bilety niebieskie za 90
            centów, bo te są do samego Heraklionu a do marketu tańsze. Jeedyny smutek
            wywołują nie Polacy a" polaczki". Niestety polskamentalność za granicą po prostu
            żenuje. Na szczęście rzadko , ale można to olać i cieszyć się słońcem lenistwem
            boskim lazurowym morzem, słodkimi pomidorami i kawą frappe, którą nawet
            serwowałam mojemu dziecku żeby nie padło , zwłaszcza na Santorini- a popłynąć
            tam warto 1000 razy. Dla mnie to najpiękniejsze wspomnienia.
            Reasumując, nie oczekuj zbyt wiele za cene z Ecco, a jak będzie czysto i nie
            masz poprzewracane w głowie to na pewno!!! będziesz zadowolona. pozdrawiam.
    • gertruda33 Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 04.05.05, 16:09

      Witam,
      żeby mój opis był właściwy, to musze powiedziec, że ogólnie jesteśmy wyluzowani
      i nie przejmujemy sie głupotami, nie lubimy garniturów :) a syn jest uwielbia
      dobrą prawdziwą muzę, po tatusiu :). Może to zbedne info, ale tylko wówczas moja
      wypowiedx będzie miała sens. Każdy jest inny i czego innego oczekuje.

      Byłam w Marirenie rok temu, z mężem i 9-l. synem. Jest skromnie ale bardzo
      czysto i całkowicie wystarczająco. Mielismy 2 pokoje z aneksem kuchennym
      wyposażonym w podstawowe sprzęty. Fakt, czajnika nie było ale wodę można gotować
      w garnku, a poza tym komu będzie się chciało pic gorące napoje??? :) My
      robiliśmy sobie frappe domowym sposobem, butla wody mineralnej do zamrażalnika,
      nesca, cukier, mleko, trochę trząchania i super kawa dla każdego. Mój mąż gotuje
      więc wybraliśmy opcje bez wyzywienia, i dobrze. Można wszystko przygotować a
      zakupy najlepiej robić w markecie kilka przystanków autobusem od Marireny.
      Bilety kupuj te pomarańczowe, bo w sklepie rąbią i nie powiedzą że niebieskie są
      aż do lotniska a do Carefoura wystarczą pomarańczowe, są tańsze. Można je kupić
      w sklepie po prawej str, od hotelu. Obok Carfoura jest market Dija, czy jakos
      tak, typowy dla miejscowych, wygląda biednie, ale taniocha i wszystko można
      kupić, zwłaszcza piwo po 70 eurocentów Mythos no i oczywiście Retzina w butlach
      po 1,5 l. za grosze :))) Fajki są drogie a te miejscowe słabiuteńkie, ale to nie
      problem bo można z Polski wziąć ile trzeba.
      Dobra wróćmy do Marireny, mogłabym tak opisać setki stron, bo nadal zyję tymi
      wakacjami i chcę tam wrócić . Byłam z Eccoholiday ale wiem że w tym sezonie
      Marirena jest dostępna tylko ze Scanholiday.
      W kuchni, podążając za wątkiem, jest pochłaniacz i całe szczęście, bo cieplutko
      robi sie przy gotowaniu, zwłaszcza jak nie ma się wykupionej klimy, my
      postanowiliśmy wydać kasę za klimę na inne przyjemności i nie żałuję.
      Łazienka, temat mały jak ona sama. Brodzik to znaczy wydzielona część w rogu
      otoczona murkiem z połowy cegiełki do okoła, marna zasłonka której i tak nie
      używaliśmy bo tylko do ciała się kleiła i miejsce zajmowała. Woda zimna to woda
      ciepła, bo tak gorąco, no ciepła tez jest ale niepotrzebna :) Mała umuwalka z
      lekko kapiącym kranem, ale to na prawdę detal. Po kąpieli np. mojego męża a duży
      z niego chlop, woda wylewała się do pokoju, ale mop jest a po 5 minutach sucho i
      czysto. Kto by sie przejmował. Przejdxmy dalej. Duży pokój z jednym łóżkiem
      stolikiem tv ( a pilota dostaniecie od Georga- tak na niego wołaja, szef znaczy,
      bardzo miły facet i jak na południowca przystało lepiej nie zadzierać. Byli tacy
      co zadarli, tzn, chcieli nie wiedomo czego, ą ę i takie tam, a to końcu ledwo
      2,5 gwiazdki, więc więcej nie ma - i nie mieli tak cudownych wakacji jak my).
      Aha, duży pokój ma balkon, mały też, bo pokoje obok siebie są i jeden balkon
      mają z widokiem na basen, jak dobrze traficie, a za basenem świerk Kuka a dalej
      budowa, no może już skonczyli. Ale nie ma się co przejmować bo oni tam pracuja
      do 14 :)) Postarajcie sie o pokoje od str. basenu, bo po drugiej stronie tylko
      ulica boczna to prawda ale jeżdżą po niej młodzi i starsi czesani na Elvisa na
      swoich bzykaczach. Ale to taki klimat. A tak w sumie to mlodsi też są czesani na
      Elvisa, bo tak chyba styl fryzjerski im pozostał i narazie sie nie zmienia,
      Elvis mały, Elvis duzy, Elvis łysiejacy i na brylantynke i na prawdę różne
      rodzaje Elvisów. I to tez jest zajebiste. A nawet kelner, rodzina Georga chyba,
      Manoli, bo tak ma na imię, też na Elvisa :))
      Dobra drugi pokój miał dwa łóżka które pierwszego dnie zsunęlismy razem, między
      napchalismy ręcznikow i było ok. Wszędzie kafle na podłodze. Babki sprzątają
      często i nie mówia po angielsku, ale bardzo sie cieszyły jak pozdrawiałam je po
      grecku, bo się gruntownie do wyjazdu przygotowałam:))
      Na biedzie w miejscowej tawernie Dionisos byliśmy ze dwa razy, napiwek
      sypneliśmy i jeszcze bardziej sie uśmiechali. Jedzenie ok. Ale nie wiem jak w
      wersji z wykupionym, może byc roznie. Mielismy znajomych, mieli wykupione i nie
      bardzo byli zachwyceni, że margaryna z wielkiego pudełka, że bułka sucha, że
      ciągle to samo. Jak mozenie i chcecie to weźcie bez . A pomidory z fetą i
      oliwkami lub spagetti- niebianskie!!!
      Plaża bliziutko, mozna iśc w klapkach i ręczniku. Ale w dzień taki swar, że mi
      się dziecko obraziło nawet, że piasek za gorący, więc do 16 siedzieliśmy na
      basenie, potem jakis obiadzik zakrapiany Retzina a potem do zachodu na plaży
      tyłki grzalismy. Woda marzenie, slona że znowu się syn obaził, książe jeden, że
      oczy szczypią, więc okulary do pływania weźcie koniecznie i mnóstwo dmuchańców
      tj. materace koła i takie tam, bo zabawa przednia. Fale takie były, że straciłam
      ulubione okulary.
      Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne, to wykupiliśmy u rezydentki na miejscu
      Santorini, jak za zboże i 4 godz. w jedną strone promem, ale jak zobaczylismy tą
      wyspę i zwiedzilismy 3 miasteczka: Pyrgos, Ija, Fira- biegiem zresztą bo tak
      poganiali, ze względu na prom co nie czeka na spóżnialskich, to nie żałujemy
      centa nawet, bo warto sie przemęczyc i zobaczyc Santorin. Mozna kupic taniej
      wodolotem ale mniej zobaczycie i dowiecie się. Jak ktos lubi wykopaliska i
      muzeum, a my tak, to polecam Knossos. Koniecznie wąwóz Samaria, ja nie byłam bo
      nie było chętnego, mój mąż i syn to raczej leniwce. Buty trekkingowe woda filtry
      i nakrycie głowy bo respiratorów po drodze nie mają:)))

      Były to najlepsze dwa tygodnie wakacji w moim życiu. Pierwszy nasz wyjazd
      rodzinny i tak udany, że moi faceci chca jechac tam znowu, nalepiej w to samo
      miejsce, sprawdzone w koncu. Relaks na maxa slonce, woda, Retzina, nie wzięlismy
      komórek, więc praca nie zawracała gitary, dziecko zachwycone a ja chciałam tam
      zostac i prosic o azyl :))

      Jeśli jakies macie pytania jeszcze to chętnie rozpisze sie ponownie.
      Pozdrawiam
      Magda.
    • grecja-hotele Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 22.01.06, 12:47
      poprawna nazwa to marirena czy marilena bo taka nazwe spotykam na necie i w
      katalogu travel chyba ze chodzi o inny hotel ale w tej samej miejscowosci taka
      zbieznosc?
      • neronka Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 22.01.06, 13:44
        Tak, są 2 hotele Marirena i Marilena.
      • grecja-hotele Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 24.01.06, 15:33
        cytat:
        • Marirena*** Amudara
        azra19 27.09.04, 13:31 + odpowiedz

        Od razu zaznaczam, że nie będę w pełni obiektywna. Z prostej przyczyny: w
        Ecco wykupiłam pokój z dostawką, na miejscu (ponieważ znamy właściciela)
        dostałam 2 pokojowy apartament (bez dopłat). Ci co trochę podróżują wiedzą,
        że apartament w Grecji to trochę co innego niż apartament w Austrii czy
        Francji. Jeden pokój to była sypialnia z 2 pojedyńczymi łóżkami, które po
        połączeniu utworzyły łoże małżeńskie. 2 pokój to tzw. salon z 2 kanapami
        (pojedyńczymi), stołem, telewizorem (nie wiem jakie programy bo włączyliśmy
        go raz na paraolimpjadę) i aneksem kuchennym. W aneksie: kuchenka 2
        palnikowa, lodówka, garnki, patelnia, szklanki, sztućce. W pokoju spaliśmy i
        jedliśmy śniadania (robione samodzielnie - nie jadam hotelowego żarcia), a
        jeszcze braliśmy prysznic. Zawsze była ciepła woda, a korzystałam i rano i
        późno w nocy. Sprzątanie ca 2 dzień, łącznie z wymianą ręczników. Na
        tygodniowy pobyt 2 razy mieliśmy dokładany papier toaletowy. Jadaliśmy w
        tawernie (2 razy - poza tym na wyjazdach). Smacznie, nie ma się do czego
        przyczepić. Drogo, za podobny obiad w tawernie w górach płaciliśmy połowę.
        Ale to akurat jest normalne na całym świecie. I tyle. W razie pytań, chętnie
        udzielę informacji.
        Pozdrowienia dla Kretomaniaków


      • grecja-hotele Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 24.01.06, 15:33
        cytat:
        • Re: Marirena*** Amudara
        ramin 27.12.04, 15:42 + odpowiedz

        Ja akurat nie polecam tego hotelu. Wlasciciel udaje glupka kiedy chce sie cos
        od niego, a lazienka w moim pokoju bylo wstretna. Na pewno sa w Amoudarze
        lepsze hotele.


      • grecja-hotele Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 24.01.06, 15:33
        cytat:
        • Re: Marirena*** Amudara
        grecja-hotele 07.02.05, 12:46 + odpowiedz

        cytat: yoonko - Pon Lip 2004 10:08

        Spędziłem w tym hotelu 1 dobę i nikomu go nie polecam. Oto lista niedogodności,
        które są BARDZO dokuczliwe:

        1. Hotel stoi w centrum miejscowości turystycznej - miejscowość dobra na IMPREZY
        a nie na odpoczynek. W nocy dyskoteki.
        2. Hotel znajduje się tuż przy RUCHLIWEJ DRODZE (całą noc słychać silniki
        motorów i samochodów)
        3. Klimatyzacja płatna za noc 6 EURO !!!! - mimo, że w katalogu brak informacji
        o płatnej klimatyzacji
        4. Ponieważ w nocy jest upalnie to spać trzeba przy otwartych oknach (chyba, że
        opłaci się tę klimatyzację). A jak są otwarte okna to całą noc gryzą dziesiątki
        KOMARÓW!!!! Potworna męczarnia.
        5. Jest basen, ale NIE MOŻNA przy nim spożywać własnych napojów ani
        jedzenia!!!!! Bo trzeba kupować w drogim barze.

        Operator wycieczki Ecco Holiday.

        Pozdrawiam
        Oleg


      • grecja-hotele Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 24.01.06, 15:34
        • Re: Marirena*** Amudara
        azra19 22.02.05, 10:37 + odpowiedz

        1. To właśnie może być zaletą a nie wadą, zależnie od oczekiwań. Osobiście po
        całodziennym zwiedzaniu, uwielbiam pójść na dyskotekę i potańczyć.
        2. większość hoteli w Amudarze znajduje się wzdłuż drogi. Tylko niewielka część
        pokoi wychodzi na tą ulicę
        3. tego nie wiem, byłam we wrześniu i klima była mi zbędna
        4. Wystarczy poczytać forum, żeby wiedzieć, że na Krecie są komary i trzeba się
        zabezpieczyć (wystarczy takie urządzenie z wkładami do kontaktu
        5. To chyba normalne. Jeśli jest bar przy basenie to nigdzie nie można spożywać
        własnych napoi nie po to stawiali bar. Są baseny bez baru i tam nie ma problemu
    • grecja-hotele Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 27.07.06, 12:15
      up
      • azra19 Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 03.08.06, 11:34
        www.marirena.gr
    • clio1979 Re: MARIRENA - Kreta - Amoudara 05.03.07, 21:12
      Witamy,
      My byliśmy w Marirenie w kwietniu 2005 roku.
      Nam się bardzo podobało- mieliśmy pokój typu studio, na III piętrze (jest
      winda).W pokoju była wyposażona kuchnia, mała łazienka. Ogólnie pokój ok.Balkon
      nieduży, ale i tak spożywaliśmy na nim śniadania, patrząc na morze ( w dali)
      80% widoku mieliśmy na basen. W kwietniu było cicho, choć cała Amoudara
      szykowała się do sezonu i wyglądała jak wielki plac remontowo-budowlany.
      Właściciel hotelu raczej taki sobie, węszący kasę maluszek na którego mówiliśmy
      de Vito (po Dannym de Vito - prawie jego kopia).
      Hotel stoi tuż przy ścisłym centrum, do plaży idzie się cichą uliczką - około 5
      minut - plaża jest naprawdę bardzo blisko.
      Basen hotelowy jest malutki, a otoczenie nie za piękne.Dla dzieci jest brodzik.
      W hotelowej tawernie są mili kelnerzy i dobre jedzenie, choć jedliśmy tam tylko
      2 razy (właściciel był tak nachalny, że chcieliśmy robić mu na złość)
      Amoudara jest raczej miejscowością wypadową, nie ma tam nic do zwiedzania. DO
      Heraklionu jedzie się autobem jakieś 15 minut, tylko potem trudno jest wrócić
      bo na przystankach w Heraklionie nie ma napisanych numerów autobusów i ich
      tras. Trzeba więc uważnie patrzeć co jedzie (na szczęście autobus ma wielki
      napis z przodu z jego destynacją).
      Na wycieczkę pojechaliśmy ze Scan Holiday i było dokładnie tak jak się
      spodziewaliśmy- bez żadnych wpadek o ktorych można pisać potem długie,
      oczerniające posty na forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka