mary_z_danii
28.01.03, 21:50
.... lub innych krajach.
Ale skoro jestesmy wciaz w Skandynawii - czy zdarzylo sie wam byc "nazwanym"
przez tubylcow?
Pisze akurat teraz o tym, poniewaz moj syn, jako obywatel dunski i sluzacy w
dunskiej Gwardii Krolewskiej (jeden z tych przed palacem krolewskim
Amalienborg w Kopenhadze, zupelnie jak na pocztowkach turystycznych z
Copenhagen ;), zostal ostatnio nazwany przez swych kolegow ze sluzby jako...
sorry sk...wysyn, "bo my w Danii wiemy, ze wszystkie Polki to k...wy".
Moj syn nigdy nie ukrywal swego slowianskiego pochodzenia, wrecz przeciwnie,
wiec wszyscy w jego kompanii wiedza, ze ma polskie korzenie. Najsmutniejsze
jest to, ze ci wlasnie Dunczycy planuja sluzbe miedzynarodowa.....majac takie
nastawienie do innych nacji :(
Nie chodzi mi o biadolenie, podczas moich 15 lat w Szwecji naslyszalam sie
sporo o mojej "niskiej" wartosci jako Polka (moj syn przy okazji tez), wiec
jestesmy nieco uodpornieni ;)
Rzecz jasna, ze te "nazwania" mowia wiecej o "nazywajacym" niz "nazywanym",
ale troche to zawsze boli, nieprawdaz?
Wiem, ze poruszam bardzo trudny temat, ale czy i Wam sie zdarzylo byc
traktowanym w ten sposob? Nie mowie w tej chwili o rubasznych zartach na
temat roznych nacji:), bo to zawsze cos innego, ale o bezposredniej agresji
werbalnej (czasem nawet i fizycznej) WYLACZNIE ze wzgledu na pochodzenie
etniczne.
Czekam na odpowiedzi
Pozdro
Mary