Dodaj do ulubionych

LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia

27.07.04, 20:20

(cyt. gość: bee 28.06.2004 16:13)

witam:) właśnie wróciłam z Rodos z hotelu Loutasnis w Kolymbii. Co m ogę
powiedzieć....Rodos jest bardzo ładną wyspą, zieloną, przyunajmniej w
porównaniu do Krety. Mierjscowość niewielka, skiertowana pod turystów. Dużo
sklepów, tawern, plaża ładna ale ładniejsza jak się idzie w stronę zatoczki. Po
wyjściu na główną ulicę - Eukaliptusową:) kierując się w lewo trzeba dojść do
samego jej końca. tam jest góra z żółtą chorągiewką, a z niej widać zatoczkę.
Bardzo ładna. Dużo ryb, muszli, krabów, znalazłam rozgwiazdę , ośmiornicę ,
krewetki. Polecam kupić maskę i okulary naprawdę cudne widoki. Sam hotel, bez
większych zastzreżeń , chociaż było parę rzeczy które mi sie nie podobały. Np.
problemy z jedzeniem , z wodą ciepłą. Po godz. 18 można było się tylko wykąpać
w zimnej, co nie zawsze było przyjemne. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni i
żałujemy że to już koniec:( jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem.
pozdrawiam. p.s. dziś rano jeszcze żegnałam piękną pogodę:(
Obserwuj wątek
    • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 27.07.04, 20:22

      (cyt. Gość: bee 01.07.2004 19:57)

      sam hotel moze byc chociaż właściciele niezbyt sie przejmowali goscmi.
      Najbardziej denerwowało mnie ze patrzyli ile kto bierze z baru:( tak lukali ze
      az mnie czasami trzepalo zeby im zwrocic uwagę. Klima dziala dobrze. Basen
      przyjemny tylko jak juz wspominalam mielismy problemy z cieplą wodą. jak chcesz
      o coś jeszcze zapytac chętnie słuze:)
      pozdraiwam Beata
    • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 27.07.04, 20:22

      (cyt. Gość: bee 03.07.2004 22:20)

      sniadania codziennie te same, potem lunch ktory naklada kucharzi dostajesz tyle
      ile ci nalozy, ok 16 -ciasteczka z jablkiem lub szpinakiem czy serem no i
      obiadokoalacja ktora tez naklada kucharz. Kiedys byłam bardzo glodna i
      repety.....nie dostalam. jak sie okazuje w tym hotelu maja wyliczone porcje.,
      jak przyjdziesz troszke pozniej np. 10 -20 min przed zakonczoną godz. wydawania
      posilkow tez zjesz co zostanie czyli tzw. resztki. z dolozeniem byly problemy.
      wrocilam stamtad w poneidzialek. nei wiem keidy lecisz ale bylo troszke skarg
      do redyzdenta a ten kolei przekazywal je wlascicielowi. wiec pozostaje mi
      zyczyc ci zeby cos sie zmienilo:)
      p.s. sa tez problemy z ciepla woda w hotelu po g. 18. ogolnie moze byc triada
      nie olewala klioentow i zglaszala kazda skarge. to raczej grecy mieli wszystko
      w d....jesli chodzi o napoje to najprostrze bo za bardziej wymyślne trzeba
      płacić ale i wino i ouzo w to wchodzą. Piwo też jeśli lubisz
      pozdrawiam
      acha w tym hotelu teraz sa polscy praktykanci wiec ławteij sie dogadac:) v
    • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 27.07.04, 20:23

      (cyt. Gość: bee 19.07.2004 00:49)

      acha, jeśli chodzi o samą miejscowość to jest dosyć przyjemna i w miarę blisko
      wszedzie. Do maista Rodos ok 30 min autobusaem lokalnym do Lindos tez spoko a
      sama miejscowosc tez niczego sobie. Kluby kawiarnie tawerny sklepy.
    • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 27.07.04, 21:07

      (cyt. Gość: edyta 16.07.2004 12:52)

      Byłam w Loutanis dwa lata temu z El Greco i tylko ze śniadaniem. Sniadanka
      obfite, może troche monotonne ale smaczne i świeże. Hotel średniej klasy,
      trochę zaniedbany, bardzo kiepskie dostawki, dużo angoli i dla nich były lepsze
      pokoje. Jest dosyć duży basen.Miasteczko Kolimbia jest nieduże ale bardzo
      urokliwe, polecam knajpę Carusel - super jedzenie i cudna obsługa za niezbyt
      duże pieniądze - za kolacje dla trzech osób z alkoholem płaciliśmy 15-30 euro
      (ale pewnie nie bedziecie korzystać). Jest dobre połączenie autobusowe ze
      stolicą Rodos i innymi miastami.Plaża fajna jak na wyspy greckie - piasek z
      kamykami, a od strony Loutanis mało ludzi, a wszystko na miejscu - toalety,
      prysznice, barki troche dalej. Nie warto pchać sie dalej pod kompleksy
      hotelowe, bo robi się tłoczno.Wejście do morza oczywiście kamieniste ale są
      odkamienione ścieżki, trzeba troche poszukać. Hotel oddalony od plaży ok.800m -
      przejście przez "step" lub miasto. Ogólnie bardzo fajnie, były to jedne z
      najlepszych wakacji jakie miałam, takiego luzu i spokoju nie miałam nigdzie i w
      tym roku zastanawiam się też nad tym hotelem, bo na Rodos to jedno z lepszych
      miejsc do odpoczynku. Dwa lata temu opcja BB kosztowała ok.2700.
    • skb123 Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 10.08.04, 02:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=14792042
      wlasmie wrocilismy
      a na stronach www.oasis-hotel.gr/hotels/hotelsl.htm podaja kategorie C
      a miala byc B !!!!!!
      • grecja-hotele Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 17.03.05, 12:34
        cytat:
        Autor: ani 23-08-2004 10:38

        witam! w hotelu Loutanis w Kolimbii spedziłam z rodzinką dwa tygodnie! jest to
        jedna zładniejszych miejscowosci wypoczynkowych na Rodos! Sam hotel połozony
        jest jakies 200 m(dokładnie nie potrafie okreslic, moze mniej) od centrum
        miasta, pokoje standardowe czyli łózka obok siebie, szafa,krzesła, lustro no i
        łazienka z toaleta! jesli chodzi o system all inclusive to od 7-9:30 jest
        sniadanie (codziennie to samo, ale mozna sie najesc)kawa, herbata,soki, woda;
        13-14 lunch i tu niespodzianka bo lunch i kolacje serwowane sa przez kucharza!
        tyle ile dostaniesz na talerzu to twoje, bo o dokładke raczej trudno!!!16-18
        podwieczorek czyli ciastka z serem, szpinakiem,jabłkiem oraz tosty i kolacja
        18:30-20:30! zapomniałam dodac, ze jest równiez bar sałatkowy ( ale duzego
        wyboru sałatek w nim nie ma)System all inclusive działa od 10-23 bedac np. cały
        dzien przy basenie pijesz drinki alkoholowe jak i bez alkoholowe, zajadasz lody,
        pijesz frappe.......
        Plaza- na jedna z najładniejszych chyba plaz w Kolimbii musisz niestaty przejsc
        kawałek! Wychodzac z hotelu kierujesz sie w strone centrum, idziesz w lewo i
        prosto do konca głównej ulicy eukaliptusowej, dalej w prawo, pozniej juz
        trafisz.....
        zejdziesz w dół i zobaczysz tzw. zatoczke A. Quinna, piaszczysta nieduza plazę!
        Reszta plaż które widziałam jest kamienista! nie wiem co jeszcze cie
        interesuje!? jesli masz pytania to chetnie odpowiem! na koniec powiem tylko tyle
        ze szkoda było wyjezdzac, bo było super ( jeszcze w tej cenie)nie mozna
        narzekac! wracamy tam juz w pazdzierniku! pozdrawiam
        • grecja-hotele Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 17.03.05, 12:35
          Autor: ani 23-08-2004 10:45

          sorki! błędnie napisałam o zatoce A.Quinna, poniewaz ona jest gdzie indziej! ale
          ta zatoczka tez jest piekna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • kokotech Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 08.04.05, 21:13
          witam wybieram się do Loutanis 12.05 br. napiszcie proszę czego mozna się
          spodziewać w tym hotelu np.
          -jakie są pokoje( a moze jakies zdjecia ?)
          -czy reczniki lepiej wziac swoje?

          Kolymbia wyglada na zaglebie t. czy bardzo tłoczno na plazy ?
          czy sa nie daleko wypozyczalnie samochodow, a moze lepiej skutery ??
          napiszcie swoje wrazenia .
          pozdrawiam T.
        • kokotech Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 08.04.05, 21:16
          jeszcze chcialem spytac o komunikcje promowa z sasiednimi wyspami
          jak to wyglada? bardzo uboga jest strona internetow buu
          sorka ze zawracam glowe
          • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 09.04.05, 13:02

            Jeśli nadal wybieracie się na Rodos to mogę podesłać informacje na temat wyspy i
            miejsc jakie warto zobaczyć natomiast tego hotelu osobiście nie znam.
            kontakt na: neronka@gazeta.pl
            • reneek1 Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 31.07.05, 20:34
              Owszem wybieram się na Rodos z meżem i 12 letnim dzieckiem, jedziemy do hotelu
              Loutanis i mam duże obawy ale mam nadzieje że ciepłego morze i ładnych widoki
              oraz upału nam nie zabraknie czy się mylę ?. Czy jest możliwość nurkowania z
              butlami, jeśli tak to gdzie i za ile i czy warto ?. Pozdrawiam Renata
    • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 11.05.05, 12:29
      Autor: ~milka 11-05-2005 10:40 wyślij odpowiedź

      Byłam w Loutanis w sierpniu 2004. Do plaży rzeczywiście nie jest blisko, do
      najbliższej (kamienisto-żwirowej) idzie się z 10-15 minut przez stepik. Inne
      plaże są jeszcze dalej i trzeba iść przez ulice.
      All Inclusive w Loutanis mało to przypomina, bo posiłki są wydzielane (nakłada
      kucharz) i trzeba się spieszyć na posiłek, bo jak czegoś zabraknie - to nie
      dołożą. Przykłady menu: śniadanie (zawsze identyczne, z różnicą że raz były
      oliwki, a raz nie): mleko, płatki, dżem, smarowidło czekoladowe, mazia biała
      (jugurto-ser), kiełbaski, fasolka, jajka, wędlina, ser żółty, brak warzyw i
      owoców (nie dają nawet pomidora!); lanch: głównie makaron z sosem, raz była
      jakaś lazania (jadalne), sałatki; podwieczorek: lody, pizza, zapiekanki,
      ciasteczka z jabłkiem lub szpinakiem; kolacja: czasem owoce, sałatki (głównie
      kapustowe), ze dwa dania (też przeważnie makaron).
      Pić można do woli, do 23.00: dają: gin, metaxę, niebieski likier, kawę, herbatę,
      frappe, soki, fantę, colę.

      cytat:
      Re: LOUTANIS (Kolymbia)
      Dotyczy: Grecja / Wyspa Rodos
      Autor: ~milka

      Zapomniałam o basenie: jest OK. Nie jest przesadnie duży, ma trampolinę,
      otoczony żywopłotem z oleandrów. Są leżaczki, materace, lepiej je zająć
      wcześniej - ale bez przesady, coś zawsze się znajdzie. Nie ma żadnych animacji.
      Z basenu ładny widok na góry.
    • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 12.05.05, 11:02
      cytat:
      -Autor: ~Mietek 12-05-2005 10:57

      hej,
      kilka uwag na goraco, bo wrocilem tydzien temu
      z tym wydzielaniem jedzenia do moze lekka przesada, ale rzeczywiscie malo
      greckie jedzenie (oprocz tych oliwek oczywiscie ;o)). fakt ze nie narzekalem na
      brak jedzenia a zjesc potrafie ;o) I nawet smaczne, choc sniadania monotonne...
      na lunche jakos rzadko sie zalapywalismy, bo sporo jest do zobaczenia na wyspie
      drinki: w czasie naszego pobytu byly to lokalne bezalkoholowe (grecka polo
      cockta itp) wino biale i czerwone oraz ouzo. narzekajaca polska obsluga z
      zeszlego roku (jak czytalem na forum ;o) zostala zmieniona na narzekajaca grecka
      obsluge ;o) przekazcie pozdrowienia dla Dzordza w barze (ksywka "Tu macz
      łork";)))). Wlasciciel na pierwszy rzut oka pochmurny, ale okazuje sie ze to
      tylko pierwszy rzut oka bo potrafi zaskoczyc szelmowskim humorem.
      • colin23 Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 26.05.05, 00:23
        1. są telewizory w pokojach? czy jest tv sat?
        2. jeśli nie ma to ile kosztuje wypożyczenie?
        3. ile kosztuje korzystanie z sejfu?
        • kokotech Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 05.07.05, 11:46
          :) może ktos opisze najnowsze news'y z Hotelu Loutanis
          bardzo gorąco?
          Byłem w maju i było spokojnie i cicho jak to przed sezonem
          - duży tłok na plaży ?
          • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 08.07.05, 10:09
            cytat:

            Gość: ruzia 14.06.2005 14:37 + odpowiedz

            tydzien temu wrocilam z tego hotelu i juz wszystko wiem jak tam bylo ,dlaczego
            nie mozna dac sera feta na sniadanie zrobic calkiem prostych tzadzykow,lub
            suflakow ,j w polsce robie greckie jedzenie przywiozlam sobie zapas przypraw
            greckich.jesli bym miala zaplacic 2700 za ten hotel w sezonie ,to chyba by mnie
            zolc zalala ,za to jedzenie (mieloneczka ciagle)za ta grecka arogancje w hotelu
            w recepcji normalna odzywka to was chociaz ani jednego nimca nie bylo.ale
            zaplacilam tylko 1400 wiec za takie pieniadze pogodzilam sie z sytuacje i
            muslalam tyko o wspanialym wypoczynku
            • ajka-k Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 08.07.05, 10:27
              Kilkanaście minut temu wróciłam z upragnionego urlopu na Rodos.

              Miejscowość Kolimbia, hotel LOUTANIS ***, biuro podróży Triada, termin 30.06-
              7.07 2005, cena 1900zł (z opłatami) za 7 dni.

              Postaram się opisać wszystko dość dokładnie... Nie naleze do ludzi, którzy
              narzekaja, zazwyczaj bronie biur nawet na tym forum, ale nie tym razem...

              1. Wylot -> 30.06 godzina 9:10 (30min opóźnienia więc nie jest źle), linie
              Centralwings. Samolot super, bardzo wygodny, sympatyczna obsługa. Brak posiłków
              (ale to nie problem dla nas). Podróż minęła sympatycznie.

              2. Przylot -> na lotnisku czekała rezydentka Triady pani Dorota, dość szybko
              znaleźliśmy się w autokarze. Rezydentka miła, przekazała nam wiele info na
              temat Grecji, zwyczajów, ważnych wiadomości itp. Podróż do Kolimbii ok. 35minut

              HOTEL Loutanis *** kat.B wygląda z zewnątrz tak, jak w katalogu. Biały, 2
              piętra, 3 budynki. Recepcja, sala TV z kanapami. Pośrodku hotelu basen,
              stoliki, leżaki. Dużo różowych kwiatów i różnych drzew.

              Wg Triady w hotelu jest "kantor, pralnia, minimarket". Pralni nie widać (może
              jest ale tak schowana aby nikt nie widział), kantoru nie ma minmarketu tym
              bardziej.

              "150m od centrum Kolimbii" = ok.200m do głównej ulicy którą do "centrum" można
              dojść.

              Hotel Loutanis to oferta ALL INCLUSIVE
              "Wśród tegorocznej oferty (...) All Inclusive.
              Prosimy zwrócić na nie szczególną uwagę, bo w ośrodkach z tym znakiem NIE MUSZĄ
              Państwo martwić się o DODATKOWE KOSZTY. POSIŁKI NIE SĄ LIMITOWANE"

              1. Posiłki

              Triada twierdzi iż:
              "System all inclusive obejmuje 4 posiłki dziennie:
              7:00-9:30 śniadanie
              13:00-14:00 lunch
              16:00-18:00 podwieczorek,
              18:30-20:30 kolacja
              10:00-23:00 - miejscowe napoje alkoholowe oraz bezalkoholowe. Posiłki w formie
              bufetu."

              Realia -> śniadanie i lunch się zgadza, kolacja jest 18-20, bar z napojami
              czynny od 11. Jako że śniadanie kończy się o 9:30 i dystrybutory z piciem są
              zamykane co do minuty o czasie (albo i wcześniej) to w porze dużego upału ->
              9:30-11:15 nie mieliśmy dostępu do obiecanego picia. Powiedziano nam za to
              że "możemy sobie u nich coś zakupić".

              Miejscowe napoje alkoholowe - ouzo mocno rozcieńczane wodą, wino białe i
              czerwone (kolor barszczu), piwo (chyba bezalkoholowe). W hotelu była para
              chemików, którzy wzięli próbkę ouzo... anyż wytrącił się po 3dniach. W knajpie
              drinki z ouzo są białe, w barze ouzo ze spritem wygląda tak jak sprite.

              Napoje bezalkoholowe - kawa zbożowa, herbata (smaczna), niby-soki(50%woda) i
              całkiem znośne podróbki coca-coli, fanty i sprite. Do tego woda gazowana.
              Jedynym nielimitowanym napojem jest woda niegazowana (smakuje jak ta w kranie).
              Reszta napojów podawana przez barmana.

              W hotelu obowiązuje zasada "ONE PERSON ONE". Tzn iż 1 osobie przysługuje 1
              szklanka picia (a właściwie pół szklanki, czasem 3/4 w tym 3 duże kostki lodu).
              Chcąc dostać np. herbatę i piwo padało "No, sorry ONE PERSON ONE DRINK". Gdy
              ktoś podchodził po picie "zbyt często" słyszał nie miłe komentarze. Dnia
              ostatniego kilka osób usłyszało, że "pije za dużo i więcej nie dostanie".

              ŚNIADANIE (codziennie ten sam zestaw)
              * bułki (ok.9 juz nie było i nie były donoszone)
              * krojony chleb z sezamem (raz świeży, raz twardy z kolacji)
              * 3 dżemy i miód
              * mielonka, ser żółty
              * płatki kukurydziane (do ich zjedzenia podano miseczkę o srednicy ok.5.5cmi
              głebokości ok.4)
              * jajko na twardo

              Wg Triady były jeszcze "kiełbaski, fasolka na ciepło, ciasta krojone, 3 rodzaje
              wędlin, 2 rodzaje sera, warzywa". Takowych nie zaobserwowano.

              LUNCH -> BUFET = surowa kapusta czerwona i biała krojone (czasem z dodatkiem
              papryki lub marchewki), pomidory i ogórki (tylko przez 3 dni), tuńczyk
              (3krotnie tak stary że niejadalny), krojona marchewka z papryką + olej i
              vinegret.
              Do tego nakładane na talerz przez kelnera DANIE GŁÓWNE (wybór dania - 1 z
              jednego) np. 2 kawałki kalafiora + ziemniaki zapiekane z mielonką, 9 frytek
              (troche grubszych) + tuńczyk, puree + 3 klopsy.

              Gdy była np. musaka to starczyło jej dla 30gości (było conajmniej 2 razy tyle)
              a potem serwowano.. makaron z marchewką.

              PODWIECZOREK -> zasada "ONE PERSON ONE" obowiązuje. Każdemu przysługuje 1 kulka
              lodów (czekolada lub wanilia) można eww wrcócić po dokładkę, 1 ciastko na
              ciepło 3x3xm z serem lub przyprawami, sandwich (zimny trójkąt chleba tostowego
              z mielonką i plastrem sera).

              KOLACJA -> BUFET = to samo co lunch + zawsze pomidory i ogórki, ze 2 "sałatki"
              więcej + danie serowane przez kucharza.

              LUNCH i KOLACJA - czasem możliwość dokładki, czasem nie. Ostatniego dnia kilku
              chłopaków poprosiło o dokładkę zapiekanki z ziemniaków i mielonki i
              usłyszeli "chcecie dokładkę - przyjedźcie za rok" i zabroniono dokładać
              jedzenia bo "jest tyle porcji ilu jest gości".

              Deser - 3 razy arbuz, 3 razy galaretka (serwowana w tym pojemniczku od
              płatków). Ostatniego dnia był "koktajl owocowy" jak się dobrze poszperało można
              było trafić na ananasa lub kiwi :)

              Ostatniego dnia zmieniono godzinę obiadokolacji z 18 na 18:30 ponieważ
              wyjeżdzaliśmy o 18:15 i szef się bał, że przyjdziemy jeść. Gruba która dotarła
              wczoraj (czw) o 14:03 nie dostała już lunchu który trwa do 14.
              ------------------------------------------------------------

              2. POKOJE

              Pokoje zgodne ze zdjęciem - 2 lub 3 łóżka, szafa, lustro + toaletka, balkon ze
              stolikiem i krzesłami.

              Część osób po przyjeździe dostała nie sprzątnięte pokoje (pełne kosze na
              śmieci, brudna łazienka). U taty na balkonie 3 dni leżał zdechły ptak, ani razu
              nie zostały zamiecione podłogi (spadł mi pod łóżko kostium i był tak zakurzony
              że musiałam uprać). W łazience jest sam brodzik + prysznice lejące wodę na boki
              co daje w rezultacie 4cm kałużę na podłodze która nie zawsze splywa.
              Naszykowane do wyniany brudne ręczniki zostały powieszone na wieszaku, a
              poplamiona posciel elegancko ułożona na łóżku.
              Dwóm osobom zarwało się łóżko, a 3 miały uszkodzone klamki w drzwiach (wypadały
              i nikt nie umiał naprawić).

              -----------------------------------------------------------

              3. PLAŻA

              Wg Triady "400m od plaży, plaża piaszczysto-żwirowa".

              W rzeczywistości jest ok. 600m do wąskiej, bardzo kamienistej plaży a do
              piaszczysto-żwirowej Kolimbia Beach jest ok.2km Dowozi tam bus hotelowy 4 albo
              5 dni w tygodniu.

              -----------------------------------------------------------

              4. SPORT I ROZRYWKA

              Basen bezplatny + bezpłatne leżaki (dużo). "Bilard, tenis stołowy, gry
              elektorniczne - dodatkowo płatne" zgadza się tyle że ping-pong jest za darmo,
              bilard 1 euro.

              ROZRYWKA... zależy jak to interpretować. Główną "rozrywką" były awantury z
              obsługą (o tym dalej) i rozmowy z rezydentem p.Przemkiem. Bo oferowanych przez
              Triade ROZRYWEK NIE BYŁO.

              Od 30.06 do któregoś tam września w hotelu obowiązuje tzw. WAKACYJNY KLUB
              TRIADY JUNIOR. Wiele osób wybrało ten hotel zachęconych opisem w katalogu

              "Wypoczywający z TRIADĄ rodzice mogą oddać pociechy w wieku 4-9 lat do
              WAKACYJNEGO KLUBU TRIADY JUNIOR pod opiekę polskich pedagogów specjalnie
              sprowadzonych z kraju. dzieci mają zapewnioną atrakcyjną i ciekawą ZABAWĘ
              prowadzoną w języku polskim przez specjalnie WYSZKOLONYCH OPIEKUNÓW, a dorośli
              w spokoju mają w końcu czas dla siebie."

              Takiego KLUBU w LOUTANISIE NIE MA. Rodzice z dziećmi nie wychodzili z hotelu,
              bo musieli pilnować maluchów, a z obiecanej opieki nici. Nikogo "wyszkolonego"
              w hotelu nie było i nie ma. Rezydentka nie umiała nam tego wytłumaczyć.

              Poza tym w hotelu jest ANIMACYJNY PROGRAM WIECZORNY. Zastanawiam sie na czym
              polegał? Dzięki niemu nasze wakacje miały nabrać "nowych barw i przynieść
              niezapomniane dostania" czy jakoś tak. Na basenie cały dzień leciała muzyka -
              tak "głośno", że słychać ją tylko siedząc przy barze (chyba leci dla barmanów,
              napewno nie dla gości). Wieczorami nie było NIC. W niedzielę rezydentka
              obiecała nam "WIECZOREK GRE
              • pablo444 Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 11.07.05, 15:39
                Witam,
                wybieram sie do Loutanisa 14.07 mam nadzieje że po powrocie dam bardziej
                optymistyczny opis , napiszcie mi na co zwrocic uwage co zwiedzac , troche mnie
                bulwersuje tekst typu: "pije za dużo i więcej nie dostanie" w koncu to ALL i sie
                nalezy :) "do" kogo wtedy uderzyc ;), jeszcze jakas dobra sprawdzona knajpke
                gdzie zabiore moja ukochana jak nie starczy w hotelu.
                pozdrawiam wczasowiczów
                • bedezet Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 13.07.05, 13:00
                  coz kolego obawiam sie ze mozecie sie rozczarowac. przykro mi. byłem w tym za
                  przeproszeniem hotelu w zeszłym roku. opcja niby all incl.

                  zeby to łagodnie określić - syf i malaria. brudne pokoje, karaluchy, odpadajace
                  kafelki, warstwy kurzu na szafkach i nieposprzątane smieci na podłodze.

                  rozwodnione alkohole, beznadziejne, takie same codziennie (tylko obiady czasem
                  sie rozniły) zarcie.
                  brudne talerze, stoły.
                  chamski, agresywny własciciel,
                  kucharza, ktory wydaje zarcie (tak tak, nie jest tak ze sam sobie nakładasz,
                  tylko brudny, smierdzacy kucharz nakłada Ci miche) nie dopuscilbym do karmienia
                  krowy.

                  do plazy daleko, chyba ze do plazy tak kamienistej ze musisz chodzi w butach a
                  wodzie moze łatwo złamac noge w kostce. moją zonę na tej plazy poparzyła meduza
                  tak skutecznie ze ma na nodze blizne tak 10 na 20 cm.

                  poza tym wyspa jako taka jest piekna, mozna tanio wypozyczyc auto, zarcie na
                  miescie tanie i dobre (jakos trzeba było sie ratowac - jedzenie w tym "hotelu"
                  nie dało sie czasem zjesc).jak juz bedziecie polecam pozyczyc auto i zjezdzic
                  całą wyspę, to jedna z lepszych opcji zeby jakos przetrwac swiadomosc, ze next
                  day zobaczy sie dwuzebnego, brudnego kucharza, ktory charakterystycznie
                  mlaskając nałozy Ci jakąś breje na talerz...

                  Szczerze odradzam. nie dajcie sie nabrac. ten hotel to straszny syf, i nie ma
                  nic wspolnego z all incl.

                  kazde spotkanie z rezydentem to niekonczace sie skargi na to wszystko co
                  opisalem. tak bylo rok temu, jak widac jest tak dalej. nigdy wiecej triady.
                • pablo444 Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 02.08.05, 16:12
                  I wróciłem nie było tak zle , a nawet powiem było super, kucharz dawal jedzenia
                  ile chcialem na koniec sam juz proponował dokładki. Draznil mnie tylko jego
                  długi i brudny pazur. Drinków nie piłem tylko piwo lub wino i jak na grecki
                  browar to moze byc. Pokoje ok tylko sprzataczka zapominała czasem zagladnac ,
                  ale po zwroceniu uwagi w recepcji natychmiast przybiegała. Co do dyskusji na
                  temat ALL IN to co tu sie spodziewac za 2400 na 2 tyg , powiem tyle ze na
                  jedzenie dodatkowe nic nie wydałem, a mialem wiele okazji. Wielu wycieczkowiczów
                  nie opuszczało przez 2 tyg hotelu siedzieli tylko na basenie i złopali wóde ouzo
                  i inne trunki, kobiety smazyly sie na skwarki no coz w koncu sie wylezeli.( Ci
                  osobnicy chyba najwiecej nazekali). Mnie sie tam podobało jak bede mial okazje
                  to jeszcze wroce.
              • duza.paka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 17.07.05, 11:49
                Czy gdzieś w pobliżu można się spokojnie nago opalać ?
                Może jakieś info jak dojśc.
                Paka
                • jollka2 Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 23.08.05, 10:20
                  W Torunia wlaśnie jest afera związana z tym hotelem, piszą w dzisiejszej
                  wyborczej w dodatku regionalnym. Lista zarzutów jest długa m.in.: robactwo,
                  śmierdzące toalety, nieświeże i ograniczane jedzenie, agresywny wlaściciel.
                  Piszą, że turyście z Triady, nie tylko z Torunia, piszą skargi i chyba jakaś
                  grubsza sprawa z tego wyjdzie, bo ludzie są wściekli.
                  Ja w każdym razie ten hotel będę omijać z daleka.
    • grecja-hotele Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 02.09.05, 14:10
      Autor: ~kate 02-09-2005 13:46 wyślij odpowiedź

      Hotel Loutanis to straszna porazka! Pokoje brudne, basen niewielki , w którym
      nie ma nawet brodzika dla dzieci choć triada sprzedaje wczasy jako rodzinne!
      Opieka polskiego pedagoga to czysta farsa- miła pani, posiedzi tylko troche z
      dziećmi przy basenie i pogra w chińczyka, na tym koniec. Ale program animacji
      wywieszony na tablicy ogłoszeń jest bardzo ciekawy: wyjścia na plażę i zbieranie
      skarbów, mini playback show itp., itd. Dzieci czas w hotelu spędzały zjeżdżając
      z podjazdu dla wozków! All inclusiv tylko z nazwy! Jedzenie i napoje w barze
      serwowane. Nie ma żadnego wyboru dań! W dodatku wszystko beszczelnie przerabiane
      np: jak na kolację był omlet to można było go znałeźć w jajecznicy nastenego
      dnia tyle ,że w wersji posiekanej, sałatki to przegłąd menu sprzed kilku dni!!!!
      Rezydent p. Przemek jest skory do pomocy tylko jeżeli sam ma w tym interes np:
      przy wypożyczeniu samochodu chętnie pomoże ale w zaprzyjażnionej wypożyczalni w
      innym wypadku można go tylko pocałowac w d...!!! Naprawdę lepiej omijać ten
      hotel i... Triadę!!!
      • neronka Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 05.09.05, 13:07
        cytat:

        -Autor: ~Agi_Łask 01-09-2005 19:41 wyślij odpowiedź


        Rzeczywiście nie było tak źle, inaczej się reaguje na opinie w necie inaczej
        jest jak sie tam przyjedzie. My to samo przeżylismy.Na widok zdjęć i opisów na
        forum zbladliśmy! Chcieliśmy wycofac się z wycieczki ale oczywiście TRIADA ma
        takie haczyki na swoich klientów ze nie wycofasz się z umowy bez strat.
        Postanowiliśmy więc sobie odpuścic i pojechać na nasze wymarzone, ciężko
        uciułane wakacje :)))

        JEDZENIE : Według mnie widomo było z góry, że za tą cene ( w porównaniu z innymi
        ofertami ) jedzenie nie będzie wystrzałowe .Wiadomo było,że jeśli na lunch była
        pierś z kurczaka to na obiad z resztek była zrobiona sałatka z kurczakiem
        :))))))))).....chociaz trezba przyznać, że niektóre obiadki były nawet smaczne.
        Ja i mój chłopak żarłok nie narzekaliśmy na puste żołądki chociaz czasami
        brakowało nam schaboszczaka :)))).

        NAPOJE : Jęśli chodzi o napoje to tu była porażka tzn. coś co się nazywało
        Fanta, Sprite czy tez Cola...to było jakies badziewie w proszku rozpuszczane w
        zwykłej kranówie!!!!! sama chemia!! Co mnie jeszcze wkurzało to brak owoców,
        jedynie na kolacje pojawiał sie arbuz i melon ale uwaga! jeśli przyszliście
        później mogło już tego zabraknąć!!

        WŁAŚCICIEL : Rzeczywiście hotel jest prowadzony przez grecką rodzine. Jej głową
        był tyran Krystian. Dziwne wrażenie wywoływał u nas. Raz był miły a raz chodził
        jak esesman i sprawdzał czy wszystko jest po jego myśli. Gdy stał na stołówce
        albo przy barku to patrzył na nas jak na darmozjadów, bidnych Polaczków, którzy
        przyjechali sie jedynie nażreć i napic. Dla niego jedzenie i picie to były
        pieniądze, którego znikania nie mógł znieść.Rzeczywiście dorobił się na
        oszczędzaniu( któregos dnia w sklepie wyjał cały grubaśki plik pięćdziesiatek!!!
        od tak ! )Jego syn- Gorgio całkiem miły chłopak.On 18 zaczynał pracę za barem a
        do tego czasu zastępowała go Maria ( farbowana na blond Greczynka ), miła
        kobieta może dlatego,że ona akurat nie pochodziła z jego rodziny :))). Zamiast
        Marii często stała tzw przez nas "Miriam" :))) Najprawdopodobniej jedna z córek
        Krystiana, flegmatyczna z 7 cm czarnymi włosami na rękach :)))

        POKOJE : pokój był ok.Żadnych luksusów w porównaniu z trzema gwiazdkami w
        Egipcie czy Tunezji ale było czysto i schludnie. Co 2 dni przychodziła bardzo
        miła sprzątaczka, która uwielbiała jak się do niej mówiło "Kalimera" ( czyli
        "dzień dobry " ) :)))) Klima też działała chociaż często nie widziałam różnicy
        między 20 stopniami a 26 :)))) chyba troche stara była :) Co było fajne to to,
        że kluczyk od klimy i pokoju był zespawany ,więc nie dało rady zostawic klimy
        włączonej i zamknąc jednocześnie pokój :)))))) To najwidoczniej pomysł bystrego
        właściciela :)) Jeśli chodzi o czystość to można się przyczepić do szklnek w
        barze tzn. nie raz było tak, że dziewczyna odstawiała szklakę z odciśniętym
        błyszczykiem a zaraz tą samą szklankę ( niby juz umytą ) dostawał ktoś inny :))
        Fajnie nie? :)))

        BASEN: nie za duży ale gdyby nie on to byłoby ciężko bez chwili ochłodzenia. Ale
        uwaga!!! nie da rady pod wieczór albo w nocy się kąpać!!!! mimo,że kuszą
        światełka pod wodą :) basen jest CODZIENNIE chlorowany i to właśnie w tym czasie :))

        OKOLOCA : Hotel położony jest nieco na uboczu ale nie jest strasznie. Do plaży
        trzeba iść ok 10-15 min wolnym kroczkiem , no chyba że chcecie skorzystać z tej
        o której pisze TRIADA...:) ale nie polecam bo kamienie w wodzie są wielkości
        pięści :)) Na szczęście do godz 10 na fajna plażę można sie tam zabrać z Gorgiem
        zub Krystianem. Wożą ludzi takim dużym niebieskim busem :)...ale tylko w jedną
        stronę :) heh heh.
        Sama Kolimbia jest ładna choć nie duża, zreszta tj i cała wyspa :) Nie
        przeraźcie sie ogólnego ugoru który tam panuje. Gdyby nie nawadnianie zieleni
        wokół hotelu to nic by w tym żarze nie urosło! Uwaga też na budynki w "ciągłej"
        budowie zostawione na pastwe losu nie wiadomo jak dawno temu :) To nie
        egzotyczna Dominikana :))))) Polecam mimo to zwiedzenie punktu widokowego w
        Kolimbii skąd roztacza się piękny widok na całą okolicę! są tam ławeczki, więc
        można sobie sprawić greckie winko i obejrzeć zachód słońca :)) Ten widok
        wynagrodzi wam mozolna wspinaczkę na ta górkę :) Tak naprawde to cała wyspa ma
        mnóstwo skał po których skaczą dzikie kozice!! :)))) jest ich naprawde dużo!

        WIECZOREM : polecam bar Zorba :) noi poznanie wspomnianych w poprzedniej opinii
        dwóch polskich kelnerek - Kasi i Nati .Zreszta na przeciwko, w drugim barze jest
        - Marta :)))) Na olbrzymich telebimach obejrzycie tam Jasia Fasolę albo mecz
        piłki nożnej. Za to w niektóre dni pośpiewacie na karaoke:) w Zorbie maja nawet
        polskie utwory, dziewczyny o to zadbały :)))) Jedyna atrakcja to Aleja
        Eukaliptusowa bo wszystko co fajne właśnie sie tu znajduje.

        ZWIEDZANIE : nie korzystajcie z wycieczek fakultatywnych! Triada się nie
        spisywała z tego co słyszałam.Zanim się dojechało na miejsce to pół dnia trwało
        zbieranie ludzi z innych hoteli, poza tym plan wycieczki zmieniał się w
        zależności od "widzimisie" kierowcy czy rezydenta. Najlepiej wypożyczyc PIAGGO(
        od 15 Euro za zdzien ) lub AUTO. Nie martwcie się ze to bedzie to wasz pierwszy
        raz na motorze bo i tak wszyscy tam jeżdżą jak wariaci :)))
        Do zwiedzenia polecam -
        1) Miasto Rodos za dnia i nocą , oraz znajdujące się tam stare miasto wpisane na
        liste UNESCO ( wstęp wolny ) . Fajne jest tez akwarium, znajdujące się na samym
        północnym koniuszku wyspy. Zobaczycie tam egzotyczne stworzonka :)) ( wstęp 3,5
        Euro )
        2) Miasto Lindos- to jest super sprawa!!! widoczki jak z pocztówki, malownicze
        zatoki noi kolejny zabytek- Akropol ( wstęp 6 Euro ). Przygotujcie się jednak na
        mega wspinaczkę i to że jest trudno znaleźć miejsce do parkowania. Nie
        przegapcie wykapania się w jednej z tych zatoczek, ich dno zostało specjalnie
        utworzone dla turystów, więc jest sam piasek :)))
        3) Prassonisi - jest to południowa część wyspy gdzie stykaja się dwa morza-
        Egejskie i Sródziemne. Jest tam duży wiatr wiec wymarzone miejsce do uprawiania
        sportów wodnych.
        4) Malownicze plaże w Faliraki i Kalithei
        5) wjazd na najwyższy szczyt Rodos- Attaviros 1215 m
        6) Dolina Motyli ( wstęp 5 Euro )
        7) Monolithos - kolejne ruiny na zachodzie wyspy
        8) Embona - miejscowość pełn apól winogronowych, gdzie produkuje się lokalne wina.


        Pamiętajcie by umieć się śmiać z ewentualnych " niedeskonałości" jakie spotkacie
        ze strony hotelu i walczyć z ewentualnymi ze strony TRIADY :))) Grekom jeszce
        można wybaczyc ich styl i mentalność ale TRIADZIE nie!! :))) My spotkalismy tam
        super ludzi z róznych okolic Polski. Potrafiliśmy się zgrac i zapomnieć o
        narzekaniu w przeciwieństwie do innych. Do tej pory wspominam nasze wieczorne
        eskapady i to jak wkurzaliśmy właściciela swoim zgraniem :)) Nie żałujcie sobie
        Uzo i poproście Gorgia o drinka "Sexi Gorgio " :)))))))) całkiem dobry...:)
        POZDRAWIAM CAŁĄ EKIPĘ Z TRANSFERU 11.08- 25.08 noi zwariowaną ANIMATORKĘ
        ZUZIĘ!!!!!!!!
    • bedezet Re: LOUTASNIS - Rodos - Kolymbia 06.01.06, 17:21
      podciągam temat na wypadek gdyby ktoś wybierał sie na rodos i miał szaleńczą
      koncepcję skorzystania z usług tzw. biura podrózy triada, w szczególnosci w
      odniesieniu do tzw. hotelu loutanis.

      pozdrawiam

      bdz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka