Dodaj do ulubionych

wrocilam z rodos!

IP: *.crowley.pl 10.06.05, 09:38
wczoraj wrocilam z rodos .bylam z triada w hotelu lautanis .na rodos piekna
jest tyko pogoda okolo 30 st.,piekne sa tez wdoki,szczegolnie zachodnie
wybrzeze.duzo zabytkow wartych obejrzenia.tanio mozna wypozyczyc samochod
,benzyna w cenie naszej.pozostale ceny wysokie .hotel lautanis to nedza
,obsluga fatalna arogancka,jedzenie nie ciekawe,ciagle mieso ,nic
greckiego,sniadania fatalne ser,mielonka,jajka na twardo,jogurt rozbeltany
mlekiem,maslo ,margaryna i tak co dzien,lancz mielonka ,ktora zostala ze
sniadania,jest zapiekana z makaronem,czasem spagetti,surowki to twarda
poszatkowana kapusta,lanzc i kolacje naklada syn wlasciciela hotelu.kolacja
zupa danie glowne przewaznie frytki jakies mieso,ryz,warzywo na cieplo,polane
zawsz gestym sosem,surowki ktore zostana z lanczu doklada sie do nich np
kukurydze pomidory, zadnych deserow ,czasem pomarancze,ktore trzeba zjesc w
jadalni,bo ciagle komus zabiaraja,jedynym plusem sa napoje wiuno, piwo uzo
,kawa herbata ,fanta ,cola woda, o16 wydaja lody przy basenie po 1 kulce,tak
ze podobno to mialo byc all icluziwe!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: zbynek Re: wrocilam z rodos! IP: *.c151.petrotel.pl 10.06.05, 10:49
      jak tak twierdzisz to pewnie lepiej jest zakwaterować się w apartamencie
      i samemu decydować co ma się zjeść.Jaka jest plaza piaszczysta i inne uroki.
      Troszke opisałaś swoj pobyt lakonicznie,kładąc głównie nacisk na wyżywienie,
      a nas interesują takżę wszystkie inne aspekty wyjazdu - z większą ilością
      szczegółów.
    • Gość: ruzia Re: wrocilam z rodos! IP: *.crowley.pl 10.06.05, 10:55
      jesli chodzi o plaze na rodos to sa rozne,wiekszosc zwrowo kamienista z
      kamienistym wejsciem do morza,trzeba miec wtedy gumowe buty,najpiekniejsz
      piaszczysta 2 kilometrowa z duza plycizna jest plaza tsambika 6 km od kolumbi
      wypozyczenie 2 lezakow i parasola 7 euro
    • Gość: Kika Re: wrocilam z rodos! IP: 62.87.136.* 10.06.05, 11:56
      Też wróciłam z Rodos, z tego samego hotelu. Plaża Tsambika rzeczywiście dużo
      ładniejsza niż plaże w Kolymbii i piaszczysta, co jest rzadkością na Rodos -
      większość plaż jest kamienista. Za to samą wysepkę zjechaliśmy wzdłuż i wszerz -
      wypożyczyliśmy samochód na 3 dni za 48 Euro (malutki, seicento kabriolet, w
      zupełnosci wystarczył na 2 osoby) i w sumie przejechaliśmy nim ponad 500 km,
      spalając benzyny za jedynie ok. 25 Euro. Dłużej zwiedzaliśmy Lindos - z
      akropolu (wstęp 6 Euro) był chyba najpiękniejszy widok na całym Rodos - na 2
      malownicze zatoczki, bardzo ładne jest też stare miasto w Rodos, port,
      niesamowite jest zwiedzanie zamku nocą - błąkaliśmy się też po labiryncie
      wąskich uliczek przy dżwiękach spektaklu światło i dźwięk, łącznie "zdobyliśmy"
      ok. 5 innych zamków, a właściwie malowniczych ruin. W sumie wyjazd zaliczam do
      udanych. Nie polecam natomiast doliny motyli - nie ma tam nic ciekawego, a już
      na pewno motyli - ale wiedzieliśmy o tym, mając do dyspozycji samochód
      chcieliśmy po prostu zobaczyć jak najwięcej na własne oczy. Żródła w Epta
      Figes - no cóż, dobrze, że podpisano i zaznaczono strzałami, że to właśnie to,
      bo strunyczki były tak nikłe, że można je w ogóle przeoczyć, ale przynajmniej
      wyszły nam na spotkanie dzikie pawie. Poza tym południowa część wyspy jest
      prawie zupełnie dzika i w sporej części niezamieszkana, a w zachodniej części
      droga prowadzi wzdłuż wybrzeża i widoki są przepiękne. Starożytne miasto w
      Kamejros to zaledwie kilka cegieł, śmialiśmy się, że pewnie dopiero je budują i
      przy następnej wizycie pewnie będą już całe świątynie i kolumnady - podobnie
      jak w Lindos, gdzie właśnie budowali od podstaw świątynię Ateny - był nawet
      dźwig... Jeśli chodzi o ładniejsze hotele i knajpki to zlokalizowane są głownie
      w Faliraki.Byliśmy też w Symi - wycieczka z lokalnego biura za 25 Euro od
      osoby - wypływając statkiem z portu hen w morze odprowadzały nas skaczące
      delfiny.
      Co do samego hotelu Loutanis - w zasadzie zgadzam się z ruzią, z tym, że my w
      sumie obawialiśmy się, że będzie gorzej, zwłaszcza, że zaryzykowaliśmy wyjazd z
      Triadą, która nie cieszy się najlepszą opinią. Rezydentka nawet miła - zresztą
      do niczego nie była nam potrzebna - samochód, wycieczki, itd. załatwialiśmy
      sobie sami. Ale sama słyszałam, jak inni zgłaszali się do niej, bo np żarówka
      się przepaliła w pokoju - tego typu "problemy" zgłaszaliśmy bezpośrednio do
      recepcji - recepcjonistka mówi po angielsku i niemiecku. Co do All Inclusive -
      to z napojów alkoholowych piliśmy właściwie tylko piwo, bo zapach ouzo nas
      odrzuca, a wino podpinali z 20-litrowych kartonów i było to niestety wino marki
      wino. Jedzenie też, zwłaszcza lunch, to były głównie pozostałości z obiadu z
      poprzedniego dnia przerobione w jakąś zapiekankę, dlatego też często nie
      wracaliśmy nawet na lunch do hotelu. Z drugiej jednak strony za wyjazd ten
      zapłaciliśmy po 1400 zł od osoby i potraktowaliśmy to trochę jako "survival",
      biorąc pod uwagę, że normalnie znacznie więcej płacimy za HB, np. za Teneryfę
      kilka lat temu płaciliśmy po ok. 3200 zł od osoby. Tak więc płacąc prawie
      trzykrotnie mniej nie nastawialiśmy się na ten sam poziom usług, dlatego nie
      byliśmy jakoś specjalnie rozczarowani. Ale wyglądało na to, że spora grupka
      osób przyjechała tylko po to, żeby wypić ile się da i oni praktycznie z Rodos
      pamiętają chyba jedynie bar przy basenie...
      • madeleine7 Re: wrocilam z rodos! - do KIKI 16.06.05, 16:34
        Gość portalu: Kika napisał(a):

        > > wypożyczyliśmy samochód na 3 dni za 48 Euro (malutki, seicento kabriolet,
        w
        > zupełnosci wystarczył na 2 osoby) i w sumie przejechaliśmy nim ponad 500 km,
        > spalając benzyny za jedynie ok. 25 Euro.

        48 EUR za dzień czy za 3 dni? Gdzie wypożyczaliście?
      • Gość: łukasz Re: wrocilam z rodos! IP: *.zar.vectranet.pl / 213.77.5.* 16.06.05, 20:57
        Witam!

        wybieram się na Rodos pod koniec lipca - zaciekawiła mnie informacja o
        delfinach ???!!! - czy naprawdę można je zobaczyć podczas rejsu na Symii?

        pozdrawiam
        • ajkaaa Re: wrocilam z rodos! 17.06.05, 10:21
          Muszę Cię zmartwić-byłam na Rodos 2 razy, kilkakrotnie płynęłam statkiem, na
          Symi również, i delfina nie widziały oczy moje i mojej córki, która na tym
          punkcie ma małego hopla, więc gdyby takowy pojawił się w promieniu paru mil-na
          pewno cały statek usłyszałby o tym... Rozmawiałam o tym z pilotką, która
          regularnie pływa na tej trasie, i też nigdy nie miała tego szczęścia, a
          zaprzyjażniony Rodyjczyk tylko się uśmiechał sceptycznie na wzmiankę o tych
          wspaniałych zwierzakach. Tak że życzę Ci szczęścia, może Tobie akurat się uda,
          ale nie spodziewaj się za wiele. Zresztą Symi jest tak zjawiskowa, że i bez
          delfinów będziesz zachwycony...






    • Gość: ruzia Re: wrocilam z rodos! IP: *.crowley.pl 10.06.05, 13:19
      odpowiadam kice opisalam hotel lautanis ze szczegolami,dla osob ktotre tam
      pojada juz wkrotce za 2500,zeby wiedzieli na co byc przygotowanym,ja tez mialam
      wypozyczony samochod na 3 dni, duzo jezdzilam po wyspie, bylam tez na symi,
      zobaczylam sporo lancze czesto opuszczlam,nie zadowolilam sie piciem uzo przy
      basenie,za 1400 ktore zaplacilam nie spodziewalam sie czegos wiecej,pozdrawiam
      • Gość: Kika Re: wrocilam z rodos! - do ruzi:))) IP: 62.87.136.* 10.06.05, 13:59
        W moim poprzednim poście starałam się zachować obiektywizm i zgadzam się z
        Tobą, że płacąc za Loutanis cenę katalogową, która w sezonie przekracza nawet
        3.000 zł zdecydowanie byłabym wściekła i pewnie wepchnęłabym do gardła
        właścicielowi te robaczywe, wyglądające na jakieś dzikie spady jabłka, które
        miały któregoś dnia udawać deser, itp., a tak po prostu nie jadłam i nie piłam
        pewnych rzeczy.
        Mój post nie był też bynajmniej żadnym personalnym atakiem :)))

        Mimo wszystko odpoczęliśmy, opaliliśmy się, a dzisiaj przyszłam sobie na trochę
        do pracy i wszyscy zazdroszczą mi pięknej opalenizny ...
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka