Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.03, 04:55 odpowiem na pytania (mam niewielką orientację w temacie "plaże", bo wypoczywam raczej wedrując). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kiraly Re: Podróżuję 2-3 razy w roku i jeśli potrafię - IP: 195.94.210.* 10.01.03, 14:42 Witam i pozdrawiam hellenofilkę..:-) Ja z tej samej "półki";-) Chciałbym Cię zapytać,czy Twoje wędrówki po Grecji zawiodły Cie na Lesvos. Mam plan wybrac sie w ten rejon (może połączyć ja z Samos..) Będę wdzięczny za ewentualne wrażenia.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Re: Podróżuję 2-3 razy w roku i jeśli potrafię - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 18:46 Jasu.. Ja też Cię pozdrawiam słonecznie. Ależ mnie zaskoczyłeś - a to oznacza, że na Lesvos nie byłam. Ona mi się plącze po głowie na tydzień w tym wrześniu, jako że moi greccy przyjaciele (do których w tej mierze mam bezwzględne zaufanie) są nią zachwyceniu i często spędzają tam swoje wakacje. O moich wrażeniach stamtąd nie mogę Ci ze zrozumiałych przyczyn napisać. Byłam na 17-tu wyspach i sporo na lądzie, ale ten rejon jeszcze jest przeze mnie nieodkryty. Ostatnio tłumaczyłam się komuś ze swoich wrażeń z Thassos - możesz poczytać mój post w wątku avva "czy ktoś był?" z (chyba) 5.01. Może kiedyś wykorzystasz coś stamtąd? Ja ze swej strony mogę napisać, że jeśli dotrę na Lesvos przed Tobą to się wyspowiadam. Dobrze? Wierząc opiniom moich przyjaciół myślę, że doprawdy warto tam się wybrać i ja mam na to szaloną ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeff Re: Podróżuję 2-3 razy w roku i jeśli potrafię - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 21:07 Ciekawe co i na jakiej wyspie najbardziej Cie zachwycilo. A poza tym - czy bylas kiedys na PAtmos iu co o niej sadzisz. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Do Jeffa - Syros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 21:54 Dość trudne pytanie mi zadałeś (jeśli tam jeździsz to chyba mnie rozumiesz dlaczego trudne). Zawsze miałam problem z klasyfikacjami w zakresie czy to wysp czy nawet moich podróży do Hellady. Nie umiem ich klasyfikować, bo każda podróż, każda wyspa, każde inne miejsce - są inne i na swój sposób piękne. Coraz bardziej jednak skłaniam się ku przekonaniu, że "naj" wyspą pod każdym względem jaką widziałam jest Syros. Z wielu powodów, które w skrócie postaram się Ci przedstawić. Pamiętaj o tym, że to moja opinia, co nie znaczy, że musisz się ze mną zgadzać, bo możesz lubić zupełnie coś innego. I tak: 1). wyspa nie bardzo popularna wśród turystów, stąd nawet w sezonie nie odczuwa się zaniku greckiego klimatu jak i tego całego zamieszania, które potrafią wprowadzić grupy turystów (szczególnie grupy właśnie); wyspa naprawdę grecka; 2). z uwagi na to co wyżej - miejscowi zupełnie nie zmanierowani i bardzo przyjaźni dla "obcego", przy czym nie dają tej obcości odczuć; 3). wyspa nie - sezonowa; mam tu na myśli to, że nie zamiera na niej życie po sezonie (jak na większości szczególnie małych, zresztą bardzo urokliwych wysp); nadaje się do całorocznego zamieszkania - w stolicy jest szpital, teatr, chyba nawet kino (ale tego nie sprawdzałam); 4). wyspa położona tak, że na inne wyspy i na ląd (Pireus) zupełnie sensowne połączenia i rejsy w miarę przyzwoite czasowo (szczególnie na ląd); 5). niezła możliwość poruszania się po wyspie, jak ktoś (tak jak ja) nie jeździ samochodem (dobry rozkład o trasy KTEL-u); 6). wyspa niewielka i wszędzie tam tak naprawdę jest blisko; 7). dolna część stolicy wyspy tj. Ermoupolis jest taka inna i taka elegancka, że trudno znaleźć drugie takie miejsce w Helladzie (piszę tu o zabudowie wokół Plateia Miaouli); 8). absolutnie rewelacyjne Ano Syros (typowo cykladzkie, z tym wszystkim co w Cykladach piękne, w tym ślicznymi, biało-niebieskimi domkami, wąskimi chodniko- uliczkami, ślicznymi kwiatami i inną roślinnością, no i tąż wspaniałą ciszą, gdzie słyszy się skądś dochodzące dźwięki muzyki oraz własne kroki), z przepięknym widokiem na położone w dole Ermoupolis; 9). na południu i zachodzie wyspy fajnie położone plaże nad ładnymi, naprawdę ładnymi zatokami, ciche, małe porty, tawerny z przyjaznymi (podkreślam: niezmanierowanymi i niespecjalnie nastawionymi na zysk)właścicielami; mnie z takich miejsc zauroczyła Finika [Foinika] na zachodzie. Najbardziej zachwyca mnie Ano Syros i Kościół (-ek) Agios Dimitrios. Może nie tyle sam kościół ile jego usytuowanie: widać go wspaniale również z pokładu promu, tak samotnie posadowionego w odległości ok. 3 km. od stolicy. A na Patmos nie byłam i nie zamierzam się tu wymądrzać, bo o niej wiem tyle ile wyczytuję z przewodników (różnych), więc Ty pewnie wiesz to samo. Cały czas zakładam - dotychczas nie byłam, ale pewnie będę (jej, ja zawsze tak myślę!). Pozdrowienia. Ps. Jeśli zaskoczył Cię pkt 3 o Syros - to ja czasem myślę, że może tak kiedy już będę na emeryturze..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeff Re: Do Jeffa - Syros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 19:50 Hi,hi widzę,że zarowno potrzeby jak i marzenia mamy bardzo podobne. Pytalem o Patmos bowiem jak do tej pory bylismy tam cztery razy i zawsze czulismy sie tam swietnie.Wyobraz sobie koniec wrzesnia,gorace poludniowe godziny,przytulna tawerna na centralnym placyku Chory u stop olbrzymiego monastyru,te ich swietne pachnace warzywka i zupelna cisza. 0 turystow,wylacznie koty,mily wlasciciel i my. Cieplo,leniwie i refleksyjnie. W sam raz na emeryture,a jako ze w zasadzie zawsze nnim bylem,w naturalny sposob naszla mnie ta sama mysl - po cholere marznac w tym srednio przyjemnym kraju,patrzec na te nieustajaca szarosc za oknami i myslec jeszcze o budowaniu tam domu skoro sa tysiace powodow aby zbudowac go wlasnie tutaj,zyc wsrod tych bajkowych kolorowm,w tym naprawde niespotykanym nigdzie indziej swietle i urodzie krajobrazow - i w dodatku jeszcze na tym zarabiac. Koszty calkowicie porownywalne a nawet w zaleznosci od rejonu nizsze niz w Polsce. Myslalem tak do pazdziernika ubieglego roku myslac caly czas o Patmos,ktora w zasadzie ma wszystkie zalety opisanej przez Ciebie Syros - na ktorej nie bylem,ale od razu pojade w maju - i chociaz wyglada na to ze w zimie rzeczywiscie chyba troche zamiera,to widocznie nadal jest ciekawa skoro mieszka tu stale okolo 200 obcokrajowcow. Po pazdziernikowej wizycie na Krecie dopadly mnie pewne watpliwosci. bowiem znalezlismy tam miejsca o takiej urodzie i to miejsca wciaz jeszcze w miare dziewicze,ze nic tylko zaczac kopac fundamenty. Oczywiscie nie zrobimy tego,bo raz ze nam na to nie pozwola,a gdyby nawet to jedna sa miejsca do ktorych ludzie nie powinni byc dopuszczani na dluzej niz 1 dzien i to po starannej selekcji. Co prawda rzad grecki to nie krol Bhutanu,ale i oni najwyrazniej zaczynaja sie uczyc jak madrze kierowac ta nawalnica jaka co roku spada na Grecję podobnie jak i ja teraz.Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Re: Do Jeffa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.03, 00:50 Ależ mnie zaskoczył Twój post!!! Wypowiem się innym razem bo teraz nie bardzo mogę. Bardzo bym chciała żebyś napisał (jeśli możesz), skąd klikasz. Dlaczego myślę, że z raju??? Wyprowadzisz mnie z błędu, jeśli w nim tkwię? Kalinichta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Do Jeffa - Syros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 22:05 ... i jeszcze w ramach rozrywek: w Ermoupolis jest kasyno (ale mnie nie stać na takie rozrywki). O dyskotekach nie umiem nic napisać, bo nie kocham w Helladzie takich miejsc. Wiem natomiast, że niedoświadczyłam tam żadnych niedogodności z tytułu ich nadmiaru, w przeciwieństwie do np. Hersonisos na Krecie (brrr) czy Kavos na Korfu (2 x brrrr!). Podkreślam, że to moje spojrzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: avva Do Bebiak i Jeffa IP: proxy / 194.181.108.* 16.01.03, 09:51 Kalimera, Nie chce sie powtarzac i opisywać moich planów, bo o tym jest kilku sąsiednich wątkach;-))) Mam jednak pytanie: Jak z komunikacją językową na wyspach? Mój grecki jest tylko podstawowy i ciekawi mnie jaki język jest dominujący? Czy angielski jak wszędzie, czy może niemiecki? Może coś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Re: Do Bebiak i Jeffa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.03, 19:27 Jasu Avva! Myślę nad Twoimi kwestiami finansowymi i wyślę maila w tej sprawie. Z dogadywaniem się jest tak: na wyspach (co pewnie wiesz) turystycznych bez problemów angielski i z niemieckim też chyba nie ma kłopotu, choć na północnych i np. w Tracji - zdecydowanie bardziej niemiecki. Na wysepkach, które ja uwielbiam typu Folegandros, Kithira, Milos, Kimolos itd, wiesz, takich małoturystycznych, w tawernach można się po angielsku dogadać, ale poza tawernami to już nieźle musiałam główkować po grecku (na ale Ty lepiej katalavenis ilinika niż ja). Na nie najmniejszej przecież Syros (i stolicy Cyklad) nawet w kafeterii na zachodnim wybrzeżu tylko po grecku udało mi się porozumiewać, z czego się ogromnie cieszyłam tzn. z tego, że się rozumieliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś