Gość: max IP: *.chello.pl 21.11.07, 12:02 nie dali rady, tak się skończył grecki sen: www.creteteam.com/pl/cafe_vafe_4sale.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bob75rob1 [...] 21.11.07, 15:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Cafe Vafe nie pada 21.11.07, 23:12 Malgoiu czy dobrze rozumiem ze potomek w drodze??? Gratuluje:-) I wszystkiego naj zycze... Ale ludzie to potrafia "zyczliwi" byc naprawde rece opadaja:-( Nie przejmujcie sie. Pozdrowienia z zimowego juz niestety Gdanska Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bachula_gr Re: Cafe Vafe nie pada 22.11.07, 06:49 bebicka napisała: > Malgoiu czy dobrze rozumiem ze potomek w drodze??? Gratuluje:-) Gorale tez gratuluja! Dbaj o siebie. Nerwy na bok. PS- lekturka przerobiona? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biww Re: Cafe Vafe nie pada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 21:02 GRATULUJEMY !!!!!!! KIEDY PEMPKOWE.Będziemy w Stavros na przełomie maja i czerwca 2008. BUZIAKI Bożena i Włodek Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Najwieksze gratulacje!!!!!!!!!!! 24.11.07, 17:04 Ode mnie też!!! I wiele Szczęścia, wielkiego Szczęścia [ przez wielkie "S"] każdego dnia począwszy od dzisiaj. Szczęścia - czymkolwiek by ono nie było:) Całuję Was serdecznie i ściskam mocno, mocno B. Odpowiedz Link Zgłoś
bob75rob1 [...] 25.11.07, 23:37 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
eridan Re: Cafe Vafe padają 22.11.07, 16:26 No cóż, w Polsce knajpy też zmieniają właścicieli jak rękawiczki. Niestety, gastronomia to najcięższy kawałek chleba i najlepiej, gdy jest prowadzona przez liczną rodzinę, ale kokosy to tylko dla właścicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Cafe Vafe padają 22.11.07, 18:01 Wszystkiego najlepszego życzę :))) Przykro mi się zrobiło bardzo,więc dziękuję za sprostowanie tego jakże życzliwego posta od autora wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tymianek21 Re: Cafe Vafe padają IP: *.chello.pl 23.11.07, 12:17 Szanowny Panie Max! Moja Babcia, która ma prawie 100 lat powiedziałaby tak o Panu:"ten to chyba musi być nieszczęśliwym człowiekiem bo cieszy się z cudzego nieszczęścia!"-to jedna z jej wypowiedzi . Zobaczyłeś,że Cafe jest nieczynne -moze od kilku dni- więc pewnie od razu pomyślałeś"ha,ha,ha-nie wyszło im, po co zaczynali- nie trzeba było marzyć!!!!Dobrze im tak!". Nawet do głowy ci nie przyszło, ze mogli zamknąc bo zmienili siedzibę!!! Od razu napisałeś na forum!A ja jak przeczytałam co napisałeś to mi sie smutno zrobiło-dobrze,że potem zobaczyłam prawdziwą informację! Pozdrawiamy z deszczowego Szczecina (w czerwcu objechaliśmy razem z Bartkiem kilka plaż). Odpowiedz Link Zgłoś
ellie_vancouver Max ma racje 24.11.07, 10:10 Nie rozumiem czemu maja sluzyc te wszystkie posty, specjalne posty typu "Wyjechac na poludnie" i temu podobne bzdury, naglosnienie przez tv polska? Max ma normalne, zdrowe reakacje. To raczej wy macie takie smieszne kozie, bezmozgowe podejscie do sprawy. Hipokryci jestescie i tyle. Z daleka widac bylo, ze nie wytrzymaja tam nawet 2 lat. Bo sie po prostu nie nadaja i tyle. Mieszkalam na Krecie 3 lata zanim wyjechalam do Kanady i jedno moge wam napisac. Sa ludzie, ktorzy zyja dla samego zycia i mogla zyc absolutnie wszedzie i wszedzie sie klimatyzuja i jest im dobrze, a sa ludzie, ktorzy zyja na pokaz: "co ludzie powiedza?" " Niech widza jacy my jestesmy wspaniali i zazdroszcza!" i do tych ludzi naleza wlasciciele tego kafenionu i co tu wlosy rwac? Zeby gdzies sie osiedlic i zyc trzeba miec do tego motyw, pasje i kochac miejsce nowego zycia. Dla jednych motywem jest przesladowanie polityczne(bo nie moga wrocic do kraju), dla drugich historia starozytna -pobyt na Krecie dla niektorych bywa wspanialym zyciowym przezyciem widza wszedzie biegajacego po gorach Herkulesa i chca na zawsze tam zostac, bo to dla nich ziemia swieta, dla jeszcze innych to pasja do jezyka greckiego, jednego z najstarszych jezykow na swiecie. Trzeba sie czyms kierowac aby zyc w Grecji samowolnie. Czym kierowali sie wlasciciele tego kafenionu? NICZYM! Pustym, dziecinnym gadaniem i pragnieniem pokazania innym, ze zamieszkaja w ladnym klimacie i beda tam zyc dlugo i szczesliwie. Dlugo....nie bylo nawet rokiem. Teraz mowia, ze czekaja na potomka, pozniej, jak bedzie potomek beda mowic, ze chca miec przy sobie rodzine i szmergna do Polski po cichu. Zeby sie gdzies osiedlic i zyc tam do koncza zycia TRZEBA MIEC MOTYW. Oni go nie mieli i tak wyglada tego rezultat. To tak, jakby do Polski, do Zakopanego przyjechali Szkoci i chcieli zalozyc prawdziwy szkocki pub dla Szkotow, w nadziei, ze moze zblodzeni w Polsce Szkoci wpadna na drinka. Nic takiego sie nie dzieje, bo nie ma do tego motywu, a mowiac dobitniej jest po prostu glupie. Caly pomysl byl z gory skazany na zaglade. Wlasciciele Cafe Vafe powinni poprosic teraz tv polska o pomoc, w sprzedazy kafenionu. Telewizyjne naglosnienie bedzie bardziej pomocne, nic te nikle ogloszenie na stronie. Acha, nie piszcie mi, ze jestem zlosliwa. Nie jestem, znam tylko dosc dobrze to, jak sie zycie toczy ludziom na emigracji. Wy tego nie wiecie siedzac caly czas w Polsce wiec nie tworzcie tego solidarnosciowego choru ludzi, ktorzy nic nie wiedza o emigracji a zajmuja glos. Tym bardziej, ze jak wszystko wskazuje, to ja mam racje. Nastepny krok..... powrot do Polski z niemowlakiem i dlugie rozmowy z rodzina jak to bylo w Grecji. W koncu bedzie sie malemu mowilo, ze urodzil sie w Grecji i tak sie skoncza sny o potedze. Nie kazdy nadaje sie na emigranta niestety i nie jest "zawod" ani egzotyczny ani telewizyjny. Emigrant to czlowiek, ktory samodzielnie przeszedl proces aklimatyzacji(czasami bardzo bolesny) w obcym kraju i w koncu przyjal jako swoje wartosci kraju w ktorym mieszka, zmienil zupelnie swoja mentalnosc, sposob podejscia do zycia i biegle posluguje sie jezykiem kraju, w ktorym mieszka. Malo tego, kocha ten kraj jak wlasny. Tylko wtedy mozna zyc w obcym kraju. Wlasciciele Cafe Vafe nigdy takiego procesu nie przechodzili, byli w Chani "cialem obcym" i takim pozostali dlatego wkrotce wroca do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
dokb Re: Max ma racje 24.11.07, 19:40 I po co ten bzdurny wywód??? Gość dał hasło, że sprzedaje interes i tyle. Po co ta cała analiza, domniemanie, czanowidztwo, polska mentalność Odpowiedz Link Zgłoś
007krakowianka Re: Max ma racje 24.11.07, 19:59 Mnie się wcale ta analiza bzdurna nie wydaje. Logiczne i mądre wyjaśnienie osoby, która wie o czym pisze. Kiedyś, to nawet TV została wciągnięta w całą to wyprawę i osiedlanie się w Grecji a teraz widzę, jak wyszło na jaw, że cała ta wyprawa to dziecinada a ludzie w ogóle nie nadają sie do czegoś podobnego, to co poniektórzy próbują bagatelizować sprawę. Uważam podobnie jak autorka analizy, powinni teraz poprosic TV o pomoc w sprzedaży biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
007krakowianka Re: Max ma racje 24.11.07, 20:10 Nie wiem czy wiesz, ale współcześni teoretycy biznesu twierdzą, że nawet najbardziej zwariowany biznes bez szans na sukces może się super rozwinąć, jeżeli właćciciel ma długofalową wizję, jak ten biznes ma się rozwijać i co ma dalej z tym biznesem być. Ci ludzie nie mieli żadnej wiji. Odpowiedz Link Zgłoś
bob75rob1 Re: Max ma racje 25.11.07, 23:53 Nigdy nie twierdziliśmu, że ten konkretny biznes jest na całe życie, raczej to miejsce pobytu miało i jest długoterminowe. Cafe Vafe stanowi 1/5 z naszych działalności w Grecji, a do końca roku będzie stanowić 1/10. Jest to jednocześnie jedyna z działalności, która jest zarejestrowana tylko i wyłącznie na mnie, ja również pozostaję osobą, która stoi codziennie przy garnkach. Uznaliśmy sprzedaż za najrozsądniejsze wyjście z tej sytuacji. Dawaliśmy sobie na pracę w kafenionie 2-3 lata, obecnie mija 1,5 roku. Na szczęście zmiana klimatu dobrze nam zrobiła (w Chanii istnieje również bardzo dobra klinika leczenia bezpłodności) i nie chcemy narażać tego co nam ofiarowano. Jeśli chodzi o "parcie na szkło", to telewizja przyszła do nas, a nie odwrotnie. Plany przeprowadzki, jak i sam zakup kafenionu nastąpił zanim dowiedziała się o nim opinia publiczna. Oboje jesteśmy z wykształcenia finansistami, ale nie trzeba nimi być, by wiedzieć, że "reklama dźwignią handlu" i odrzucenie takiego wsparcia byłoby po prostu nierozsądne. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
wacek_z_portu Re: Max ma racje 27.11.07, 21:39 Nie wybraliscie sobie dobrego kraju na rozwijanie finansow. Grecy wiedza o pieniadzach wszystko i zjedza was z butami, oni potrafia nawet wykolowac Zydow a co dopiero Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dan Re: Max ma racje IP: 212.76.37.* 26.11.07, 01:47 Trochę trudno mi jest nazwać reakcję "Maxa" zdrową. Ja akurat też sporo czasu spędziłem na emigracji - USA, UK, Irlandia. W USA było super, Uk dno, Irlandia OK. Jeśli mieli marzenia i motywację - choćby lepszy klimat i więcej słońca - to wyjazd za granicę był ich sprawą. W niektórym miejscach się łatwo klimatyzowałem (USA), w innych gorzej - Anglia - więc to nie jest tak, że "emigrant" zawsze i wszędzie się zaklimatyzuje. Wartości kraju, w którym się mieszka... A jakie to wartości? Co, mieli przejść na prawosławie, zacząć się lenić i co drugiemu urzędnikowi dawać kopertę z pieniędzmi? Strzelać z dubeltówki do znaków drogowych? Bo o ile się nie myle to są "wartości" na Krecie. To nie Stany ani Kanady, gdzie łatwo przyjąć tamtą kulturę, xeno zawsze będzie xeno, nawet jak będzie zaakceptowany przez tubylców, udawanie Greka byłoby bardzo żałosnym aktem. NIe znasz tych ludzi - ja też nie - i tym bardziej nie powinnaś wydawać negatywnych opinii. Ale może zbyt długo mieszkasz już w Kanadzie. Jak to mówią moi znajomi z Minnesoty: "You can say many things about Canadians. Let's just say they are different" - wersja kulturalna. "Cheap bastards" - wersja mniej kulturalna. Dan Odpowiedz Link Zgłoś
ellie_vancouver Re: Max ma racje 26.11.07, 06:40 >Ja akurat też sporo czasu spędziłem na emigracji - USA, UK, > Irlandia. W USA było super, Uk dno, Irlandia OK. Jezeli rzeczywiscie jest tak jak piszesz, to znaczy ze nigdzie miejsca nie zagrzales z pewnych powodow. Poniewaz nie zostales w USA a podobalo ci sie to znaczy, ze byles tam na czarno albo jako turysta (co jest najprawdopodobniejsze, poniewaz jak widac z IP mieszkasz w Kanadzie!) Klimatyzowanie sie to nie to, ze sie komu podoba jakis kraj kolego, to proces trwajacy cale lata a ty jak widac nie jestes w stanie sie zaaklimatyzowac. Bywa i tak. >Wartości kraju, w którym się mieszka... A jakie to wartości? Co, > mieli przejść na prawosławie, zacząć się lenić i co drugiemu > urzędnikowi dawać kopertę z pieniędzmi? Strzelać z dubeltówki do > znaków drogowych? Bo o ile się nie myle to są "wartości" na Krecie. Kreta to piekna wyspa, a Grecy tam zamieszkali sa jacy sa. To gorale, ludzie, ktorych Niemcy podczas drugiej wojny swiatowej bali sie jak ognia. Zaden ale to zaden Niemiec nie uchowal sie w tych gorach. A jak przezyl zostal albo oslepiony albo obcieto mu uszy, nos czy co popadlo. To dziki, przepelniony pasja narod. Potrafia szybko ludzi rozszyfrowac i albo natychmiast pokochaja i wszystko sie u nich ma, albo czlowieka ignoruja. W kazdym domu jest olbrzymia ilosc broni. Znalam pewna dziewczyne, ktorej ojciec mial nawet armate. I to wcale nie zart. Taka miejscowa tradycja. Jak sie komus nie podoba nie musi tam zyc. Chcialam zauwazyc, ze nikogo tam nie zapraszaja do osiedlania sie. Ludzie sami zostaja. Jezeli jest tak strasznie na tej Krecie, to najlepiej siedziec w domu, jesc kiszone ogorki i kapuste i cieszyc sie widokiem pijaczkow pod budka w Polsce B i byc zadowolonym z nadzwyczajnej i d l u g i e j polskiej kultury, sprawnosci zalatwiania w urzedach bez lapowek i w ogole wspanialej nieskorumpowanej administracji polskiej. >To nie Stany ani Kanady, gdzie łatwo przyjąć tamtą kulturę, xeno > zawsze będzie xeno, nawet jak będzie zaakceptowany przez tubylców, > udawanie Greka byłoby bardzo żałosnym aktem I tu kolego wyszlo szydlo z worka. Mieszkales kiedys w Grecji, malo tego jakos sie nauczyles dukac po grecku. Ale kompleks grecki pozostal i nienawisc do Grekow. I nawet doszlo do tego, ze ogladasz programy greckie w tv kanadyjskiej. To tam ostatnio byl program o posiadaniu broni przez Kretenczykow. Utkwil ci specjalnie widok przestrzelonego znaku drogowego? Z twojego IP wynika, ze piszesz z Kanady. Wiec w USA byles jako turysta a o UK i Irlandii dowiedziales sie z forum w gazecie. Takie twoje podrozowanie. >To nie Stany ani Kanady, gdzie łatwo przyjąć tamtą kulturę. Czyzby? Mam nadzieje, ze lepiej znasz angielski niz grecki i zdajesz sobie sprawe,co sie wokol ciebie dzieje. >NIe znasz tych ludzi - ja też nie - i tym bardziej nie powinnaś > wydawać negatywnych opinii. Juz raz napisalam nie mam nic do tych ludzi, wyciagam tylko wnioski z tego, co bylo bardzo publiczna sprawa, i co sami ci wlasnie ludzie uczynili publiczna sprawa. Nikt sie przeciez o to nie dopraszal, sami robili sobie reklame przez polska TV, zalozyli kilka forum gdzie informowali wszystkich co robia, jak robia i dlaczego. I po co? A teraz niby dlaczego ja (czy ktos inny) nie mam miec na ten temat opinii? Nie wolno? Tylko wolno patrzec i podziwiac? Bez wlasnego zdania i bron Boze krytyki? Czasy stalinizmu juz minely ale widac mentalnosc pozostala. >Ale może zbyt długo mieszkasz już w > Kanadzie. Jak to mówią moi znajomi z Minnesoty: > "You can say many things about Canadians. Let's just say they are > different" - wersja kulturalna. > "Cheap bastards" - wersja mniej kulturalna. Ja mieszkam prawie 20 lat w pieknym miescie, klimacie, bardzo podobnym do srodziemnomorskiego, mam wszystko co potrzebne do szczescia inaczej nie mieszkalabym tutaj. Dla mnie Kanada jest optymalnym miejscem do zycia. Kanadyjczycy jacy sa tacy sa ale to ja do nich przyjechalam a nie oni do mnie. I zawsze mam to na uwadze. Widze niespecjalnie ci dobrze w tej Kanadzie i aklimatyzacja wcale nie jest taka szybka jak twierdzisz. Zawsze mozesz jednak powrocic do ojczyzny, blizej bedzie na wakacje do Grecji, gdzie bedziesz ludzi informowal o wyzszosci kulturowej Polakow i ich nadzwyczajnych zdolnosciach do aklimatyzacji w dowolnym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aha! Re: Max ma racje IP: *.chello.pl 26.11.07, 08:46 Aha! To pewnie ty jesteś tą żoną co? ci co śledzą sprawę będą wiedzieli.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dan Re: Max ma racje IP: 212.76.37.* 26.11.07, 12:10 Kurcze, jesteś świetnym przykładem tego, jak biorąc fakty z sufitu można dojść do nieprawdziwych wniosków. 1.NIe mieszkam i nigdy nie mieszkałem w Kanadzie, nie mam zamiaru tam mieszkać, rzeczywiście - Kanadyjczycy jacy są, tacy są. I nie będę się do nich pakował. W związku z tym nigdy nie oglądałem żadnyh programów o Grecji w kanadyjskiej TV. 2. Lubię podróżować, mam taką pracę, że mogę sobie pozwolić na przenoszenie się w różne miejsca. Stany mi się podobały - byłem tam dobrych parę lat, miałem pozwolenie na pracę, wyjecałem dopiero wtedy, kiedy mi się skończyło, a nie miałem ochoty odstawiać cyrku z Immigration (przykład: wyprałem razem ze spodniami jedną ich decyzję o przedłużeniu mi wizy. Dzwonię do Immigration i proszę o wystawienie duplikatu, pani mi mówi: to będzie trwać 180-360 dni. Na to jej mówię, że nie chodzi mi o ponowne rozpatrywanie sprawy, już zostało rozpatrzone pozytywnie, chodzi mi o wysłanie kopii decyzji. Na to ona: tak, właśmnie o to mi chodzi). Reasumując: nie byłem tam turystą pracującym na czarno. 3. Jak mi się gdzieś nie podoba - to zbieram manatki i spadam. Proste. Dlatego w Anglii nie posiedziałem za długo - jakoś tak wyszło, że miałem samych znajomych z Australii, RPA, Nw Zelandii - Anglików nie do końca trawiłem. Zresztą cała masa Anglików (600 tys. w zeszłym roku) wyjechała z UK - m.in. na Kretę. NIe dowiadywałem się o niczym z gazet (polonijnych?), w UK mieszkałem pod Londynem, w Irlandii - w na zachodzie. 4. Parę lat - to zajmuje może aklimatyzacja na Syberii. Albo i w każdym miejscu, gdzie się człowiekowi nie do końca podoba. W odpowiednim miejscu można się czuć jak ryba w wodzie już po 3-4 miesiącach. 5. NIgdy nie mieszkałem w Grecji - za to co roku zimą (jak jestem w Europie) spędzam zimowe wakacje w Plakias na południe od Rethimno (w styczniu jadę tam na miesiąc). 6. Realia kreteńskie znam z pobytów wakacyjnych (zawsze poza sezonem turystycznym), z rozmów z samymi Kreteńczykami i expatami tam mieszkającymi. Gwoli ścisłości - surfuję i bodyboarduję, nawet na Krecie pomimo ogólnie badziewnych fal parę miejsowych czasami surfuje. Jako że surferzy trzymają się razem :)znam ludzi z Cretan Surf Tribe z Chanii i Heraklionu, oni opowiadają historie, ja je składam do kupy i tyle. A poza tym: 1. Nie trzeba kochać miejscowych, żeby gdzieś zamieszkać. Jeśli podoba się krajobraz, klimat czy cokolwiek innego, a ma się środki/pomysł na życie - to akurat miejscowi nie muszą być do niczego potrzebni. Ich bar żyje z turystów i expatów - więc mogą sobie pozwolić na "kiszenie się w polskiej kulturze", na tym zarabiają. A w ogóle to "jaki dziki, zaślepiony pasją naród"? MOże Kreteńczycy byli tacy pięćdziesiąt lat temu, teraz już się znormalizowali - tyle że zostały im naleciałości bizantyjsko- burdelowato-łapówkarskie. A ta "masa broni w każdym domu" to przesada. Wypada 0,7 karabina na głowę, na 5-osobową rodzinę to 3 karabiny z hakiem, to jeszcze nie arsenał, więcej broni jest w sejfie przeciętnego myuśliwego z USA. Ze robili wszysto publicznie - pewnie, gdyż ich kafainon nie jest w "super turystycznym" miejscu - np. w porcie Chanii, masy turystów nie przewalają się ulicami obok, więc potrzebowali reklamy. A kto normalny nie korzysta z darmowej reklamy? Ja bym zrobił tak samo. Co do "wyższości kulturowej Polaków", którą radzisz mi propagować "po powrocie do ojczyzny" - etnicznie nie jestem Polakiem, religijnie nie jestem katolikiem, spora część mojej rodziny mieszka za granicą. Ale urodziłem się w Polsce i język polski jest moim pierwszym językiem, innymi językami mówię z akcentem (tak, nie jestem "turystą" z Jackowa w Chicago albo Greenpointu, mówię - i to płynnie - paroma innymi językami). NIe mam kompleksów niższości - które chyba ty masz - nawet kulturowej i nie będę "srał we własne gniazdo", co robi pewien typ emigrantów, przeżarty poczuciem niskiej wartości, którzy uciekają za granicę, bo życie nie wyszło im w Polsce. Mi życie wychodziło wszędzie, gdzie mieskałem, także w Polsce - ale zawsze może być lepiej, prawda? Jak mieszkam w Polsce, robię wszysto, żeby Polska była lepszym krajem do mieszkania. Jak mieszkam gdzie indziej - staram się być dobrym obywatelem tego innego miejsca. A tak w ogóle - co kto robi, to jest ich wyłączna sprawa i ludzie powinni spełniać swoje marzenia. Jak marzyli o knajpie na Krecie i spełnili marzenia - gratulację! Takich ludzi trzeba wspierać, a nie z kompleksem niższości i jadem w klawiaturze mieszać z błotem i snuć insynuację. Jak kiedyś dojdę do wniosku, że przenoszę się na zadupie do Indonezji - i tylko dlatego, że jest tam ciepło i są dobre fale do surfingu - to będzie to moja sprawa i moje marzenie, nie świadczące o "dziecinności" (bo co - szczytem dorosłości ma być przeniesienie się do Kanady?), nie będzie chodziło o "życie na pokaz" - ale o to, że ktoś jest w stanie chwycić życie za gardło i wydusić to, czego się od życia chce. Wracam do pracy (czyli otwieram inną aplikację w kompie...) Dan PS Miałaś rację pod jednym względem. NIe mówię dobrze po grecku. Dukam po grecku. To i tak dobrze, jak na turystę. To tyle, jeśli chodzi o kontakt z rzeczywistością w twoim poście. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond ==== 27.11.07, 12:49 Prawda jest taka,ze gdyby człowiek ogladał sie na "życzliwe opinie" Polaków nigdy by niczego nie osiągnął. -Gosiu wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link Zgłoś
wacek_z_portu Re: Max ma racje 27.11.07, 21:31 Wszystko dobrze gadajaca glowo ale jednego nie moge zrozumiec dlaczego twoj IP numer jest kanadyjski????????????????????????? Co ty tam robisz? Przerzucasz papiery w jakims brudnym poskim konsulacie? . Parę lat - to zajmuje może aklimatyzacja na Syberii. Albo i w każdym miejscu, gdzie się człowiekowi nie do końca podoba. W odpowiednim miejscu można się czuć jak ryba w wodzie już po 3-4 miesiącach Mylisz sie, ja jestem emigrantem i zgadzam sie w 100% z ta dziewczyna-ellie. Tylko polskie mlotki na placowce maja takie pojecie, bo sa caly czas na garnuszku PRL al rozrabiaja juz w kapitalizmie i uwazaja, sie wspaniale zaaklimatyzowali. cos mi sie wydaje, ze blizej do prawdy o tobie to ma ellie niz ten twoj przydlugi wywod. A moze ty jezdzisz do Kanady tylko po to aby pisac tam na komputerze a potem zaraz wracasz do Europy? Takie widzimisie wspaniale zaaklimatyzowanego kosmopolity. Odpowiedz Link Zgłoś
ellie_vancouver Re: Max ma racje 28.11.07, 17:37 Dobrze, jezeli nie mam racji i sie myle, to jakim sposobem ogladales grecki program w kanadyjskiej tv? To ze go ogladales nie ulega watpliwosci, inaczej nie pisalbys o strzelaniu do znakow drogowych. I dalej dlaczego masz kanadyjski IP? Ciesze sie, ze jestes taki wspaniale zaaklimatyzowany i zajelo ci to kilka miesiecy. Nie wiem czy jestes az tak naiwny, czy sam siebie oszukujesz, a moze rzeczywiscie jak pisze Wacek jestes kolejnym wyslanym na polska placowke nierobem, ktory nie ma zielonego pojecia o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
ygreco Re: Max ma racje 28.11.07, 19:57 > Dzwonię do Immigration i proszę o wystawienie duplikatu, pani mi mówi: to będzie trwać 180-360 dni. Na to jej mówię, że nie chodzi mi o ponowne rozpatrywanie sprawy, już zostało rozpatrzone pozytywnie, chodzi mi o wysłanie kopii decyzji. Na to ona: tak, właśmnie o to mi chodzi). Reasumując: nie byłem tam turystą pracującym na czarno. Swiatowiec! Dzwoni do Emigracji i zalatwia wszystko. Przenosi sie z kraju do kraju, pisze po polsku,ale nie on nie jest Polakiem i nawet nie ma zbyt duzej rodziny w Polsce. Ty Mitoman! Obudz sie bo ci slonce z dupy swieci i wszystkich poraza tym nieprawdopodobnym kosmopolitycznym swiatlem jakie emitujesz. Splywaj gdzie indziej opowiadac swoje bajki. Wyjdz na ulice w Warszawie zobaczysz z jakiego swiata pochodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_uk Re: Max ma racje 28.11.07, 20:13 Mylicie sie wszyscy. Ten przyglup pisze z Polski. IP tez ma polskie. Odpowiedz Link Zgłoś
wacek_z_portu Re: Max ma racje 27.11.07, 21:37 Nie wiem jak Ty ale ja bylem w Grecji l latach 1988-1990. Mieszkalem w Patras na Peloponezie i pracowalem w porcie. Bardzo mile wspominam ten czas. Z Polski jestem marynarzem a wlasciwie mechanikiem pokladowym i jak dotychczas caly czas udaje mi sie pracowac na emigracji w swoim zawodzie. Mieszkam od 1990 roku takze w Vancouver i tez jestem bardzo zadowolony. Reszta na poczte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Cafe Vafe padają IP: *.chello.pl 27.11.07, 15:29 Jeśli ktos probuje lapac kilka srok za ogon to nie może się udać. Kafenion, apartamenty, wycieczki po Krecie, dowóz z lotniska, sprzedaz biletow, robienie biżuterii z bursztynu, wynajmowanie samochodow - ludzie w 2 osoby nie da sie wszystkiego!! Dobrze ze sprzedają. Moze wreszcie skupią się na jednym i zaczną robić to porzadnie a nie każdą rzecz po łepkach. Byłem w tej kafejce w lecie: punkt gó..any, ciężko tam trafić, jedzenie byle jakie, raczej fast foodowe, parę potraw niby greckich i czasem coś polskiego. Alkohole przywożone z Polski (bo taniej) Wlaścicielka w kuchni, własciciel robil za kelnera. Nic wielkiego i dlatego myslę ze nie przynosiło to specjalnych dochodów, stąd zarobkowanie w inny sposób i łapanie się wszystkiego co się da. Gdyby knajpa przynosiła porzadne zyski to nie rozdrabnialiby się na inne rzeczy tylko na czas "błogosławieństwa" Pani domu zatrudniliby 2-3 osoby i dalej ją prowadzili. W koncu Pan domu pracować może. A tak przerzucają się na coś innego i będą teraz wynajmować swoją 100 letnią willę i wozic turystów na Santorini itp. Nie mówie tego złośliwie ale taka jest prawda. Tonący brzytwy się chwyta. Oby tych brzytw nie bylo znowu za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
wacek_z_portu Re: Cafe Vafe padają 27.11.07, 21:41 Zgadzam sie z twoja opinia, poza tym kazdy ma prawo miec opinie, dobra albo zla i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bapit1976 Re: Cafe Vafe padają 28.11.07, 01:34 wacek_z_portu napisał: > Zgadzam sie z twoja opinia, poza tym kazdy ma prawo miec opinie, > dobra albo zla i tyle. Jasne, że tak. Ale kiedy jest ona kompletnie bez sensu, to może ją to czynić żenującą. Odpowiedz Link Zgłoś
bapit1976 Re: Cafe Vafe padają 28.11.07, 01:32 Witam serdecznie, Bardzo zaintrygowała mnie ta wypowiedź. Nie wiem, skąd pomysł na to, iż prowadzimy naszą działaność samodzielnie - Cafe Vafe w tym sezonie w niepełnym wymiarze godzin zatrudniało trzech pracowników, a pozostałe nasze działalności wspierane są przez sztab ludzi na miejscu, jak również w Polsce. Fakt rozwijania przez nas działalności jest wynikiem wyłącznie naszej aktywności, a statystyki dotyczące zadowolenia klientów z naszych usług pozwalają nam przypuszczać, iż jakoś dajemy sobie z tym radę. I wcale nie sprawia mi przykrości fakt, iż w związku z nowymi zajęciami (np. wycieczkami indywidualnymi, lub działaniami związanymi z pozyskaniem hoteli) w tym roku odwiedziłem kilkadziesiąt razy Elafonissi, Falassarnę, objechałem kilka razy wyspę, zwiedziłem Tassos, czy wspólnie z Gosią spędziłem kilka uroczych dni na Santorini, które okazały się bardzo efektywne również ze względu na nasze plany dotyczące powiększenia rodziny - wręcz przeciwnie - my naprawdę lubimy podróżować! W związku z tym już niedługo zapraszamy do zapoznania się z naszą nową ofertą dotyczącą Peloponez, Gavdos oraz luksusowych wakacji na Krecie i Santorini. A'propos kafejki i jej lokalizacji - faktycznie nie jest ona położona w ścisłym centrum starego miasta. Ale nikt nigdy nie twierdził, iż tak właśnie jest. Ułatwić znalezienie nas ma mapka zamieszczona na naszej stronie. Natomiast dziwią mnie uwagi dotyczące jakości serwowanych tu dań. Prawdę mówiąc do tej pory spotkaliśmy się z wyłącznie setkami bardzo pozytywnych opinii. A tu, życzliwy, schowany za swym szklanym ekranem internetowy anonim, cechuje się skrajnie odmiennym zdaniem. Szkoda, że w taki sposób. Z pokorą przyjmujemy wszelkie uwagi klientów dotyczące naszych usług, również kulinarnych, jednak znacznie bardziej cenimy sobie szczere i jawne wyrażenie swej opinii, niż "forumowe ujadanie". Nie wiem, jakie danie tak bardzo pana rozczarowało, ale naprawdę nie stałoby się nic złego (wręcz przeciwnie - bylibyśmy bardzo wdzięczni), gdyby ta uwaga została nam przekazana osobiście. A określenie kuchni, jako fast foodowej uznaję za kompletne nieporozumienie... Odnośnie alkoholi przywożonych z Polski - kolejna bzdura. W alkohole w 95% zaopatrujemy się na miejscu. Alkohole polskie (polskie piwo i polska wódka) nie są tu dostępne, więc je importujemy z Ojczyzny. I nie robimy tego, żeby było taniej, tylko po to, żeby mieć bogatszą ofertę. To zresztą nam się udało, gdyż mamy niewątpliwie najbogatszy wachlarz polskich trunków na wyspie. Niemal do łez wzruszyła mnie analiza dochodowości Cafe Vafe. I te dywagacje na temat chwytającego się brzytwy (ba - nawet wielu brzytew) tonącego. Ach, to uwielbienie do zaglądania w cudzy portfel. Jakże żenujące. Jednak jako, że pojawiły się pierwsze poważne sygnały zainteresowania zakupem Cafe Vafe, na stronie zamieściliśmy podstawowe informacje dotyczące jej dochodowości. Zdajemy sobie sprawę, iż dane te nie są szalenie imponujące, a zysk netto (po powiększeniu kosztów o wydatki na jedzenie/picie dla nas i odwiedzającej nas rodziny) kształtujący się na poziomie ponad 2 tys EUR miesięcznie nie powala, jednak postawmy sprawę jasno. Pogodziliśmy się z wielkorotnym uszczupleniem naszych przychodów, gdyż mieliśmy marzenie, by zamieszkać na Krecie. Do tego właściwie ulokowane środki w Polsce przyniosły nam w ciągu ostatnich dwóch lat takie zyski, iż naprawdę nie musimy już pracować. Robimy to, gdyż to po prostu lubimy, a zadowolenie naszych kientów daje nam ogromną satysfakcję. A pomysł ze sprzedażą Cafe Vafe wynika wyłącznie z chęci skupienia się na życiu rodzinnym - w domu. W tym miejscu pragnę pogratulować wnikliwości, z jaką przeanalizował pan naszą działalność i plany na przyszłość. To godne podziwu, biorąc pod uwagę fakt, iż niewiele pan o niej wie, a nawet ta minimalna wiedza pozwala panu wyłącznie na formułowanie bezsensownych i wbrew zapewnieniom, również złośliwych tez... Pozdrawiam, Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agi Re: Cafe Vafe padają IP: *.A157.cust.bahnhof.se 28.11.07, 09:06 sorry , ale glupoty wypisujesz Bartek ! po co wogule komentujesz ? tak tak tak ..zarobiliscie juz tyle ,ze do konca zycia nie musicie pracowac ..kon by sie usmial !przykro ,ze zamykacie i juz ! czasem sie zdaza porazka ..nic dziwnego ! chyba nie wy pierwsi i nie ostatni zaliczyliscie wtope ..o co tyle szumu ? powodznia wam zycze i walczcie dalej , a napewno bedzie lepiej ! Odpowiedz Link Zgłoś
bapit1976 Re: Cafe Vafe padają 28.11.07, 11:08 Gość portalu: agi napisał(a): > sorry , ale glupoty wypisujesz Bartek ! > po co wogule komentujesz ? tak tak tak ..zarobiliscie juz tyle ,ze > do konca zycia nie musicie pracowac ..kon by sie usmial ! przykro ,ze > zamykacie i juz ! czasem sie zdaza porazka ..nic dziwnego ! chyba > nie wy pierwsi i nie ostatni zaliczyliscie wtope ..o co tyle szumu ? > powodznia wam zycze i walczcie dalej , a napewno bedzie lepiej ! Droga Agi, Odpisuję tylko dlatego, iż zaskoczony jestem tym, jak wielu ludzi wie dużo więcej na nasz temat, niż my sami. A jeśli ktoś wypisuje bzdury, to czuję się zobowiązany, by je sprostować. Zastanawiam się, skąd znów pojawiają się spekulacje na temat "wtopy". I te dygresje w sprawie sytuacji majątkowej - czemu ma to służyć? To fakt, iż więcej, niż stabilną sytuację finansową, zapewniliśmy sobie jeszcze w Polsce, jednak działalność Cafe Vafe zapewnia na tyle przyzwoity byt, iż nie widzę najmniejszego powodu, by wracać do kraju (no, oczywiście poza wakacjami - te już na szczęście blisko :) - jak najczęstsze spotkania z rodziną i znajomymi są dla nas bardzo ważne). I nic mnie nie ciągnie do poprzednich przychodów i poprzedniego życia zawodowego, gdyż tu jest te kilka rzeczy, które lubię: - lubię po drodze do pracy rozkoszować się błękitem skąpanego w słońcu morza i nieskazitelną bielą ośnieżonych gór - lubię kąpiele w morzu przez 12 miesięcy w roku - lubię, gdy droga w góry zajmuje mi pół godziny, a nad morze minutę - lubię, gdy w korku spędzam 10 minut miesięcznie, zamiast dwóch godzin dziennie, jak to bywało wcześniej - lubię dać czasem ognia samochodem i nie martwić się tym, że w krzakach czyha na mnie fotoradar, lub policjant z radarem i blankiecikiem do wypisywania mandatów - lubię podróże i częste wakacje w Polsce - lubię robić to, co chcę, wtedy, kiedy chcę I wiele innych rzeczy. Natomiast nie lubię, gdy ktoś mi próbuje udowadniać, iż koło jest kwadratowe. A to jest charakterystyczne głównie dla Maxa, którego życie musi być naprawdę nudne, jeśli jedyne, na co go stać, to wymyślanie sarkastycznych i fikcyjnych teorii na temat innych ludzi... Na wszelki wypadek za życzenie powodzenia nie dziękuję, żeby nie zapeszać :) Ale na pewno zrobimy wszystko, by kolejny raz się udało. Pozdrawiam, Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
007krakowianka Re: Cafe Vafe padają 28.11.07, 13:42 Tak to bywa jak się z siebie robi TV reklamę nie wiadomo później co jest prawdą a co nie. Radzę przestać być ekshibicjonistami i zacząć żyć swoje życie dla siebie a nie na pokaz i żeby ludzie mówili i podziwiali. Jesteście zupełnie normalnymi ludźmi, którym jedynie lekko palma odbiła i lubicie obnarzać swoja prywatność. Za to się płaci ludzkimi komentarzami a czego wy się spodziewaliście? Jeżeli uważacie, że ludzie nie będą komentować w takiej sytacji jesteście bardzo ograniczeni. Zdaje się nie widzicie rzeczywistosci tak, jak ona wyglada. Do Grecji nie jeździ sie po to, żeby robić pieniądze, tam się je traci. Pieniądze robi się gdzie indziej. Wy jako finansiści powinniście to wiedzieć. I zamiast tu kłócić sie z ludźmi o stracone pozycje radzilałabym pomysleć czy ci ludzie nie mają racji. Odpowiedz Link Zgłoś
bapit1976 Re: Cafe Vafe padają 28.11.07, 14:15 Dalsza polemika byłaby stratą czasu i powielaniem poprzednich argumentów. Dziękujemy za rady dotyczące tego, jak mamy żyć. Ogromna liczba "życzliwych" nam ludzi udzielała ich nieustannie - w/g nich z podkurczonymi ogonami powinniśmy byli wrócić do Polski jakiś rok temu... Hmmm - pewnie są teraz bardzo zawiedzeni. Jakoś będę musiał z tym żyć, a teraz, kiedy wiem, jak bardzo jestem ograniczony, będzie mi o wiele łatwiej. Życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wacek_z_portu Re: Cafe Vafe padają 28.11.07, 14:09 > A'propos kafejki i jej lokalizacji - faktycznie nie jest ona > położona w ścisłym centrum starego miasta. Ale nikt nigdy nie > twierdził, iż tak właśnie jest. Ułatwić znalezienie nas ma mapka > zamieszczona na naszej stronie. Jakby byla polozona w dobrym miejscu zaden Grek nie sprzedalby takiej kafejki, nie pozwolil jej wynajac, tylko sam tlukl by pieniadze ile wlezie. A tak kafejka przechodzi z rak do rak i to przewaznie naiwnych cudzoziemcow, ktorzy maja poronione opinie na temat businessu, bo rodowity Grek tego sie nie zlapie, wie, ze sie nie oplaca. >a pozostałe nasze działalności wspierane są przez sztab ludzi na > miejscu, jak również w Polsce. Dziadkowie wyszukuja, gdzie sa najtansze wodki??? Z tym sztabem to chyba lekko przesadzacie. Znalem kiedys greckiego krawca futer. Jezdzil do Polski i tez mial "sztab ludzi", ktorzy nakrecali mu business. Takich naganiaczy ale on mial takie sztaby w kilku krajach. Zaden business nie wypali jak jestescie nastawienia na mala grupe ludzi, ktorzy na dodatek wszystkiego nie maja forsy i tylko patrza jak oszczedzic na wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
bapit1976 Re: Cafe Vafe padają 28.11.07, 14:31 wacek_z_portu napisał: > Jakby byla polozona w dobrym miejscu zaden Grek nie sprzedalby > takiej kafejki, nie pozwolil jej wynajac, tylko sam tlukl by > pieniadze ile wlezie. A tak kafejka przechodzi z rak do rak i to > przewaznie naiwnych cudzoziemcow, ktorzy maja poronione opinie na > temat businessu, bo rodowity Grek tego sie nie zlapie, wie, ze sie > nie oplaca. Jakby była położona w lepszym miejscu, to kosztowałaby kilka razy więcej, a koszt miesięcznego najmu wahałby się między 1500 a 5000 EUR. Spokojnie, znamy tutejsze realia - proszę się nie martwić. > Dziadkowie wyszukuja, gdzie sa najtansze wodki??? Widzę, że masz bogate doświadczenia w tym zakresie - gratuluję dziadków. Ja bym na to nie wpadł. Moi, niech spoczywają w pokoju, z pewnością wykazaliby się większą pomysłowością. Nie chcę być złośliwy, ale poziom twych komentarzy sięgnął bruku i mimo, iż gra się tak, jak przeciwnik pozwala, to niżej zejść nie mogę. Przepraszam. Po prostu nie umiem... > Z tym sztabem to chyba lekko przesadzacie. Znalem kiedys greckiego > krawca futer. Jezdzil do Polski i tez mial "sztab ludzi", ktorzy > nakrecali mu business. Takich naganiaczy ale on mial takie sztaby w > kilku krajach. Zaden business nie wypali jak jestescie nastawienia > na mala grupe ludzi, ktorzy na dodatek wszystkiego nie maja forsy i > tylko patrza jak oszczedzic na wakacjach. Czy opowiadanie rzeczy oczywistych na tym forum jest jakoś premiowane? A to, że naszą strategię, strukturę organizacyjną, współpracowników i metody zarządzania wiele osób zna tutaj lepiej od nas, to już ustaliliśmy wcześniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biww Re: Cafe Vafe padają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 19:36 Witajcie Małgosiu i Bartku. Ci co wypisują te głupoty to chyba jacyś frustraci, którzy sami nie potrfią nic zrobić. Nie ma co się przjmować. Róbcie swoje i do przodu. Pozdrawiamy Bożena i Włodek. Odpowiedz Link Zgłoś
stej4 Re: Cafe Vafe padają 28.11.07, 22:32 Polacy - naród od "nie pamiętam kiedy" w 95% zawistny.. Jakie to wszystko przykre.. Nie znamy się, ale życzę Wam jak najlepiej! Bardzo zazdroszczę (zdrowo :) Wam tej Krety! A spełnienia tego: "- lubię po drodze do pracy rozkoszować się błękitem skąpanego w słońcu morza i nieskazitelną bielą ośnieżonych gór - lubię kąpiele w morzu przez 12 miesięcy w roku - lubię, gdy droga w góry zajmuje mi pół godziny, a nad morze minutę - lubię, gdy w korku spędzam 10 minut miesięcznie, zamiast dwóch godzin dziennie, jak to bywało wcześniej - lubię dać czasem ognia samochodem i nie martwić się tym, że w krzakach czyha na mnie fotoradar, lub policjant z radarem i blankiecikiem do wypisywania mandatów" z całego serca życzę sobie oraz pozostałym zakochanym w Grecji i jej wyspach! Najlepszego, Gosiu & Bartku! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ptolemajos Re: Cafe Vafe padają 29.11.07, 00:08 Skąd przyfrunęliście "gołoszyjcy" ? Z jakich dziur powyłaziliście "wszystkowiedzący" ? Po prostu przykro czytać niektóre wypowiedzi. A sprawa jest bardzo prosta i nie wymaga spec-analiz. Młodzi ludzie zarobili trochę pieniędzy i postanowili wydać je w taki czy inny sposób w miejscu , które im się podoba. I tyle. Po co nurzacie Wasze klawiatury w jadzie , żeby stwierdzić ten prosty fakt. A polskiej Cafe szkoda , chciałem tam kiedys pojechać.... Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_uk Re: Cafe Vafe padają 29.11.07, 14:07 To juz zostalo tu dawno wyjasnione, a ty co jeszcze nie kumasz? Chyba z dziesiec osob napisalo, ze jak ktos sie obnaza, to dostaje pozniej w dupe, bo nie kazdy lubi golizne taka jaka widzi? ZROZUMIALES? Czy trzeba ci lopata nakladac do glowy? Jak nie potrafia zachowac prywatnosci to taki jest rezultat. A sprawa jest bardzo prosta i nie wymaga spec-analiz. > Młodzi ludzie zarobili trochę pieniędzy i postanowili wydać je w > taki czy inny sposób w miejscu , które im się podoba. Wcale nie jest prosta i wcale nie jest taka jak piszesz. Oni wcale nie pojechali tam wydac pieniedzy, pojechali je tam zarobic. Polacy nie wydaja pieniedzy, sa na to za chciwi i za wielu z nich pochodzi z prawdziwej biedy, zeby wydawac. Poza tym kto ma pieniedze, po to zeby je wydawac po glupiemu? Tak robia milionerzy z Ameryki i to tez nie, bo oni sa realnie nastawieni do zycia i po glupiemu forsy nie wydaja. Oni tu zgrywaja sie na businessmenow ze "stabem ludzi" i koniecznie chca udowodnic, ze im sie nieprawdopodobnie dobrze wiedzie, wszystko maja pod kontrola i robia forse. Sztabu nie ma, dobrze im sie nie wiedzie, pod kontrola nic nie maja i forsy nie robia. Bylem w Chani na malym tygodniowym wypadzie, zalosc bierze jak sie to wszystko oglada. Zarcie marne, wlasciwie zadne ani polskie ani greckie, od razu widac, ze nie maja przygotowania kulinarnego w zadnej kuchni. W sumie smutne. Wiesz czym sie charakteryzuje polska glupota? Tym, ze ludzie zostawiaja dobre perspetywy w pracy w najlepszym, produkcyjnym wieku, jada do jakis zabitych dziur, robia smieszne rzeczy, ktore na dodatek nie przynosza zadnego zysku. A wszystko tylko dlatego, ze im sie klimat podoba. Po latach wracaja bez grosza do domu, nikt juz ich nie che zatrudnic a oni dawno juz utracili kontakt z profesja, jaka wykonywali. I kolo sie zamyka. Zrozumiales? Watpie! Odpowiedz Link Zgłoś
007krakowianka Re: Cafe Vafe padają 29.11.07, 14:42 Dochodzimy więc do tego samego wniosku, żeby coś robić w życiu w obecnych czasach trzeba mieć przygotowanie profesjonalne. Czy to kucharz czy lekarz musza wiedzieć, co robią, inaczej ludzie nie będą korzystali z ich usług. W porównaniu z grecką kuchnią polska kuchnia jest bardzo mało atrakcyjna wiec w Grecji powinien ją prowadzić prawdziwy kucharz, i to bardzo dobry aby zyskała zwolenników. A jak ktoś nie jest specjalistą to już w ogóle wszstko sie kładzie. Inaczej gotuje się w domu a inaczej w restauracji. Grecy i Włosi co prawda wiedzą jak połączyć jedno i drugie ale to tylko oni. Ja często jeżdżę na wakacje do Grecji i jak coś tam jem, to tylko greckie, nie po to jeżdże do Grecji aby jeść polskie jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIMI Re: Cafe Vafe padają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 15:09 Oni po prostu nie maja greckiego ducha nie czuja tego klimatu. Człowiek który mówi ze mozna prowadzic biznes nnie znajac greckeigo jest w duzym błedzie w sczególności ze to grecja. ( oczywiście w zyciu wszystko mozna tylko jest podstawowoe pytanie jak długo sie wytrzyma). Troche byłem w grecji mama przyjaciół greków i wiem jak jest jak nie znasz zgreków i nie mówisz ich jezykiem to nie masz szans niesttey :-(. Choc idea zamieszkania na Krecie jest super i pochwalam inicjatywę zamieszkania tam ale trzeba miec pomoc ze strony greków niestety. Cóż czasem tak w zyciu bywa ale kolejne projekty przed wami powodzenie Odpowiedz Link Zgłoś
ptolemajos Re: Cafe Vafe padają 29.11.07, 15:46 matrix_uk napisał: > Wiesz czym sie charakteryzuje polska glupota? Wiem. W swoim poście dosyć dokładnie ją opisałeś dając jednocześnie dowód na jej faktyczne istnienie. Tylko po co Ci taka publiczna autodestrukcja? Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_uk Re: Cafe Vafe padają 29.11.07, 21:59 Jak dotychczas wiekszosc ludzi tutaj jak pisze to jest w stanie poprzec swoje zdanie przykladem i wyjasnieniem dlaczego mysli tak czy inaczej. Ty, jak kazdy glupi moltek w ambicjach zajmujesz sie wylacznie piperzeniem od rzeczy. Intelektualista w pretensjach. Pelno takich, tylko pracowac nie ma kto. Ja od lat pracuje w swoim zawodzie i to w wielu krajach i moja glupota jezeli jest, jest bardzo prosfesjonalna i powszechnie doceniana a twoja madrosc ma powazne problemy przebicia i podszyta jest wielkimi kompleksami. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Cafe Vafe padają 29.11.07, 23:46 Wierzyć mi się nie chce.Ale z drugiej strony przypomina mi to moja koleżankę,która ze skrawkow informacji i własnych doświadczeń składała sobie własne puzle.I wszystko jej idealnie pasowało.Jak można ,nie znając ludzi,nie znając ich historii,powodów,życia,doświadczenia,poglądównie wiedząc czegokolwiek na ich temat,pisac takie rzeczy.Jak można kwestionowac ich zdanie ? Na jakiej podstawie ? Własnych doświadczeń ? Niedobrze się człowiekowi robi jak to czyta.Dzwię się,że odpowiadają na te bzdury,ze probują wytłumaczyć.Tu nie ma co tłumaczyć.Obcy ludzie,wiedzący lepiej,bo też wyjechali,wiedzą swoje.Co napiszą,to jak kulą w plot,ale ukladanka pasuje,więc to jest najprawdziwszaprawda,ja mawia jedna pani. Na całe szczęście ,tych niepoinformowanych,naiwnych,wierzących na słowo i dobrze życzących jest więcej.Ja jeszcze raz życzę powodzenia,znalezienia spokoju,nocnych wrzasków za parę miesięcy ;) i awarii komputera :) Odpowiedz Link Zgłoś
wacek_z_portu Re: Cafe Vafe padają 30.11.07, 03:25 A ja mam wrazenie, ze to caly czas jedna i tak sam osoba wojuje z wszystkimi tutaj zmieniajac tylko nicki. Wiekszosc zgodna jest co do jednego. Gdyby ci ludzie nie byli ekshibicjonistami nie bylo by problemu a tak jest i dlaczego mialoby go niby nie byc? Sami do tego doprowadzili i taki rezultat. Kazdy ma opinie i niby dlaczego mialby jej nie miec? Po to sa publiczne sprawy aby o nich gadac. Gdyby ludzie normalnie nie dyskutowali, tylko im kadzili, jak co poniektorzy, to dopiero byloby dziwne i zastanawiajace. To prawda, ze ich nie znamy ale robiac swoje zycie publicznym powinni sie tego spodziewac, a jak nie to znaczy ,ze z glowami u nich nie tak. Nie na tym widz polega, ze sie kogos zna ale na tym, ze ludzie sie ustosunkowuja do problemu w zaleznosci od charakteru i wiadomosci o swiecie. I tego niestety nikt im nie zabroni. Jak tu wojuja na necie widac, ze sa bardzo rozczarowani tym, ze ich polityka publicystyczna dziala w zupelnie inny sposob niz to zaplanowali. Ale tak to bywa jak sie nie jest profesjonalista, spieprza sie sprawe. Polacy z mysleniem maja klopoty ale nie mozna ich az tak oglupiec i sterowac, jak tym ludziom sie wydawalo. Dlatego sa rozczarowani. Odpowiedz Link Zgłoś
ptolemajos Re: Cafe Vafe padają 30.11.07, 00:30 matrix_uk napisał: >... Ty, jak kazdy glupi moltek w ambicjach zajmujesz sie > wylacznie piperzeniem od rzeczy. Intelektualista w pretensjach. > Pelno takich, tylko pracowac nie ma kto.... > ...twoja madrosc ma powazne problemy przebicia i podszyta > jest wielkimi kompleksami... Wcale nie chcę się przebić ze swoja "madrością". Ja tylko ośmielam się mieć inne zdanie niż Twoje. Rozumiem , że bardzo trudno Ci to zaakceptować. Przeciez Ty masz zawsze rację... Wydajesz sądy i opinie zupełnie kogoś lub czegoś nie znając . a to jest z kolei nie do zaakceptowania przeze mnie. A swoją drogą jeżeli bez powodu potrafisz komuś ubliżać , to bardziej świadczy to o Twoich kompleksach niż o moich. Dalszej polemiki z mojej strony nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 Re: Cafe Vafe padają 30.11.07, 13:42 I jeszcze jedno.Jako,że prowadzę swoją wojnę o byt,czyli własną firmę,pierwsze co pomyślałam,to w sumie dlaczego Gosia nie ciązy sobie spokojnie,a na jej miejsce zatrudnić kogoś i jest Bartek i ciągnąć to.Ktoś tutaj rzucił już ten pomysl,że jakby dobrze szło to....itd.Różnica jednak polega na tym,ze oni od takiego właśnie życia uciekli.Od pracy męża za dwoje,od żony z dziećmi czekającej aż mąż natrzepie w biznesie i zjawi się pod wieczor w domu.Oni uciekli od wyścigu,chcieli razem żyć.Uciekli od polskiego (i nie tylko) schematu,że trzeba za wszelką cenę ,na maxa się dorobić kasy.Chcieli wolniej,mniej ,razem. Nie znam się na emigracji,ale znam się na prowadzeniu własnej firmy w tym knajpy.Właściciel nie ma praktycznie życia osobistego.Jeśli prowadzisz to rodzinnie,to spędzacie całe dnie razem.Jeśli żona jest w ciąży i wychowuje dziecko,to siedzi cały dzień sama w domu.Nie po to zmieniali warszawski tryb życia,żeby ładować się w to samo.Ja to tak przyjmuję. Forum jest po to ,żeby dyskutować,dyskusja powinna prowadzić do porozumienia,do uznania czyjeś racji.Tutaj kilka osob uważa,że wiedza więcej niz sami glowni bohaterowie tej historii.Wmawiają im,ze kłamią,że ich życie nie tak wygląda,jak opisują,że nie wyszło,nie wiedząc właściwie co wyjść mialo. a co do podejrzenia o te samą osobę zmieniającą nicki.Wystarczy wejść w wyszukiwarkę i zobaczyć ile dana osoba istnieje na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_uk Re: Cafe Vafe padają 30.11.07, 13:47 Pani gosiu, duzo latwiej jest pisac na swoj temat w pierwszej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Cafe Vafe padają 30.11.07, 18:09 pietnacha40 napisała: > a co do podejrzenia o te samą osobę zmieniającą nicki [...] Pietnacha moy, czyżbyś Gosią została? A nic nie mówiłaś, że kraj, imię i zajęcie zmieniasz... Niech Cię nie znam - ale mi podpadłaś!!! Uściski. B. Odpowiedz Link Zgłoś
pietnacha40 bebiak :DDDD 01.12.07, 00:01 Ja jestem wszędzie i każdy.Kiedyś byłam gale,teraz Gosia,jutro bebiak :DDDDD Pozdrawiam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_uk Re: Cafe Vafe padają 30.11.07, 13:51 Udalo ci sie odwrocic kota ogonem. Co jeszczze potrafisz? Tego ucza teraaz na polskich uniwersytetach? > Dalszej polemiki z mojej strony nie będzie. A to sie wyjatkowo zmartwilem. Takie egocentryczne, nadete glupole jak ty, uwazaja, ze ludzie z zapartym tchem czekaja na ich opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Cafe Vafe padają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:43 no najwyraźniej taki debil jak ty czeka przy klawiaturze na swoją kolej Odpowiedz Link Zgłoś
arrarat Re: Cafe Vafe padają 30.11.07, 21:52 Wy ludzie w tej Polsce, to nie ma macie za grosz kultury i nie potraficie dyskutowac. Co najgorsze, co widze, to przewaznie kobiety zachowuja sie jak przekupy na rynku i obrzucaja tu ludzi czym sie da zamiast przedstawiac fakty na poparcie swojej tezy. Nikogo tu nie przekonacie w taki sposob a robicie sobie bardzo nieciekawa opinie. Ci ludzie zza oceanu pisza na temat i rzeczowo, Polacy a zwlaszcza Polki z Polski sa na poziomie wrecz ublizajacym. S;yszalam ostatnio wiele zlych opinii o Polkach ale to co tu sie dzieje przechodzi ludzkie pojecie. Odpowiedz Link Zgłoś
barbelek arrarat- masz rację 30.11.07, 23:31 Tak- my ludzie z Polski to wsiuny są okrutne. Takie ludzieje jak Wy to naprawdę światowcy jesteście, ja pierdzielę- zazdroszczę takim jak Ty- tyle świata zobaczyć, tak pięknie się wysławiać, swoje takie amerykańskie zdanie mieć. Ja by tak chciał!! I te złe opinie o Polakach jeszcze w tak podły nastrój mnie wciągają, że flachę zaraz w siebie wrzucę, albo dwie, bo- jako wsiun- inaczej nie potrafię. Już widzę jak to ludzkie pojęcie przelatuje koło Ciebie. Ale jako wsiun generalnie mam to w d....użym poważaniu. I jak tak czytam i Ciebie i parę innych postów w tym wątku (o udało mi się- takich trudnych słów użyłem!!!) to coraz bardziej nabieram przekonania, że z każdym dniem mojego- niekrótkiego już życia-rośnie liczba osób, które mogą mnie w d...pę pocałować. Ze wsiuńskim pozdrowieniem barbelek. PS. Gosiu i Bartku- cieszę się razem z Wami i mam nadzieję do zobaczenia w czerwcu. Odpowiedz Link Zgłoś
wacek_z_portu Re: arrarat- masz rację 01.12.07, 01:06 Jak to zawsze bywa na polskim forum predzej czy pozniej obsiada je grzybica, czyli panie-kolko wzajemnej adoracji, kumochy w ambicjach a niektore z dyplomami uniweryteckimi, co nie zmienia faktu, ze sa nie do strawienia i ze maniery maja, jak ich mamusie z targu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d.biel Barbelku witaj w "Kole wzajemnej adoracji" IP: *.chello.pl 01.12.07, 10:15 Gosiu i Bartku, przykro mi, że nie spotkamy się tego lata w Waszym Kafenionie, bo razem z rodzinką wybieramy się na Kretę i planowaliśmy odwiedzenie tego polskiego przyczułku. Powody takiej decyzji są dla nas jak najbardziej zrozumiałe i trzymamy kciuki za cała Wasza trójkę:)(Choć może liczb lepiej nie podawć, bo jakby były bliźniaki to mogłoby któremuś być przykro;)) Pozdrawiam Dominika Odpowiedz Link Zgłoś