red.traktor
05.07.11, 14:23
Wielu mieszańców Niemcza dba nie tylko o trawniki w swoich obejściach, ale i o kawałek zieleni, który do ich posesji przylega, wyręczając w tym uciążliwym i skomplikowanym zajęciu służby komunalne. Przypuszczam więc, że niejednemu z nich przydarzyło się to, co mi ostatnio - na wypielęgnowanym kawałku zakwitła... dorodna, dobrze uformowana psia kupa.
Rozumiem doskonale, że pies to nie kosmonauta na diecie bezresztkowej i wydalać musi. Wywołam teraz zapewne święte oburzenie właścicieli czworonogów, ale jeszcze nie widziałem takiego, który by za swoim pupilem zasuwał z torebką, czy pudełkiem i dowody dobrego karmienia psiska z trawnika usuwał. Widziałem natomiast takich, co na zwróconą uwagę reagowali awanturą i inwektywami. Ponieważ gadaniem problemu się nie załatwi, zamierzam położyć przygotowany do "strzału" aparat fotograficzny na parapecie, a ewentualnego uwiecznionego, złapanego na gorącym uczynku psa wraz z właścicielem wrzucić do netu. Mam w nosie czyjeś prawo do ochrony wizerunku, jeśli on ma w nosie moje prawo do nieosranego trawnika. Może nawet należałoby ogłosić konkurs fotograficzny?