Dodaj do ulubionych

Lioret de Mar czy Tossa de Mar

07.06.04, 15:50
Nie wiem ktora miejscowosc wybrac a nie mam czasu moze mi ktos pomoc??
Obserwuj wątek
    • Gość: madzia Re: Lioret de Mar czy Tossa de Mar IP: *.nsm.pl / *.nsm.pl 07.06.04, 17:28
      to zalezy od twojego wieku i od tego czy lubisz imprezy czy moze jednak
      preferujesz spokoj:))
      • izzaa Re: Lioret de Mar czy Tossa de Mar 07.06.04, 17:32
        LLOret de MAr Jest tam cudownie ;)))
        Tossa de Mar mała plaża i niezbyt ciekawa zdecydowanie Lloret !!!!!!!
      • Gość: ZALEZY ILE MASZ Re: Lioret de Mar czy Tossa de Mar IP: *.82-136-217.adsl.skynet.be 08.06.04, 16:36
        LAT I JAKIE UPODOBANIA.
        LLORET: duze, mnostwo mlodych ludzi, masa sklepow z duperelami + masa syskotek.
        Zycie zaczyna sie noca, jednym slowem wesolo, kolorowo, halasliwie, tlok na
        ulicach,interesujaco dla mlodych ludzi. ceny komercyjne ( czytaj: placisz za
        coca-cole a dostajesz pare kostek lodu z coca-cola ).Bylam tylko raz wiecej nie
        pojade.
        TOSSA: mala, spokojna, urocza, niewiele dupereli, prawie zadnych dyskotek,
        czysciutko, 4 male plaze, raczej elitarnie,coca-cola jest coca-cola. W tym roku
        juz jade 6 raz.
        Wiec wszystko zalezy czego oczekujesz
        • Gość: anka Re: Lioret de Mar czy Tossa de Mar IP: *.user.ono.com 08.06.04, 16:45
          Zapraszam na www.hiszpania-rentacar.pl Mieszkam na Majorce sluze pomoca.
          Pozdrowienia
          • Gość: Starszy facet wypowiedz kontrowersyjna IP: *.dialup.telenergo.pl 08.06.04, 18:50
            Zabrzmi strasznie, ale wbrew pozorom (starszy wiek) lepiej czułem się w Lloret
            (i jadę też tam w tym roku). Zdaję sobie sprawę, że Lloret towarzyszy zła
            sława "burdelu" na Costa Brava, ale ja wolę widzieć dwie ładne plaże (n razy
            ładniejsze, niż w Tossa) oraz całkiem przyjemne widoczki. A generalnie wszystko
            zależy od tego, gdzie się mieszka - jeśli nie w centrum Lloret, w gąszczu
            uliczek to jest całkiem przyjemnie. Niestety, w Tossa mieszkaliśmy w hotelu z
            fatalnym jedzeniem (Don Juan) i grupą niemieckiej młodzieży za ścianą, więc
            moje wspomnienia nie są najmilsze.

            Lloret naprawdę nie jest tak obrzydliwe, jak tu je prezentują, a jeśli ktoś
            widzi tam tylko dyskoteki - no cóż, wszystko jest kwestią wieku ;)
            • Gość: bah7 Re: wypowiedz kontrowersyjna... IP: *.karwiny.multicon.pl / *.karwiny.multicon.pl 08.06.04, 22:12
              Oczywiście, masz rację, piękno to kwestia gustu, albo - często - wspomnień...

              1. Plaża w LLoret:

              gallery.gulasch-kanonen.de/album11/pic33

              2. Plaża w Tossa:

              gallery.gulasch-kanonen.de/album11/pic34

              bah7
              • Gość: Starszy facet Re: wypowiedz kontrowersyjna... IP: *.dialup.telenergo.pl 09.06.04, 18:42
                No właśnie ... Ale o faktach nie ma co dyskutować - rzekomo rewelacyjne plaże w
                Tossa de Mar (miejskie) mają łącznie ... 270 m (patrz: www.gencat.net), zaś
                dwie w Lloret (miejska + Fenals) niemal 2,5 km.

                A jeśli ktoś już naprawdę szuka spokoju i ciszy na Costa Brava (które chyba
                akurat nie z tego słynie :) to polecam jeden sprawdzony EWIDETNIE REWELACYJNY
                ADRES (niestety drogi)
                www.confortelhoteles.com/CONFORTEL/ES/WEB/Hoteles/Caleta+Park/default.htm .

                Jest tam pięknie, pustawo (jak na Costa Brava) i komfortowo. Akurat na podróż
                poślubną ( o którą ktoś usilnie dopytuje na tym forum). Plaża przy hotelu
                (S'Agaro) uchodzi za jedną z naładniejszych na całym wybrzeżu. A jeśli ktoś ma
                samochód, dojedzie i do Barcelony i do Girony i do Figueres.
              • chicarica Re: wypowiedz kontrowersyjna... 10.06.04, 15:40
                Bah, ten drugi link to nie żadna plaża w Tossa! To Lloret, dam sobie rękę
                uciąć, zameczek po lewej stronie plaży głównej!
                Za zameczkiem jest fajna kamienista zatoczka, sporo tam krabów :) i są sinice,
                więc kąpać się trzeba w klapkach (najlepiej takich piankowych klapkosandałach)
                ale jest super.
                Ja bym jednak mimo to wybrała Tossę.
                • chicarica Re: wypowiedz kontrowersyjna... 10.06.04, 16:16
                  > sporo tam krabów :) i są sinice

                  Oczywiście chodziło nie o sinice, tylko o jeżowce.
    • allel Re: Lioret de Mar czy Tossa de Mar 08.06.04, 09:39
      Wlascieiwe to wolalbym odpoczac i pozwiedzac a dyskoteki sa na drugim planie.To
      jednak Tossa?
      • Gość: Gosia Re: Lioret de Mar czy Tossa de Mar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:10
        Odpowiedziałam na to pytanie w linku Callela czy Lloret.
    • Gość: bah7 Re: Lloret de Mar czy Tossa de Mar?... IP: *.portgdansk.pl 08.06.04, 10:02
      Użyj Wyszukiwarkę i poczytaj Forum - pytania o miejscowości na Costa Brava były
      już wielokrotnie tu zadawane, np.:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=6235103

      bah7
      • Gość: sPAINKA Re: Lloret de Mar czy Tossa de Mar?... IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 09.06.04, 19:07
        byłam w Tossie , wlasnie w hotelu Don Juan , polozenie hotelu jak dla mnie
        rewelacyjne , a sam hotel na piatkę , mielismy ogromny pokój z tarasem
        a młodziez niemiecka jest wszedzie
        , w Tossie zdecydownie spokojniej i atmosfera bardziej melancholijna , a Lorret
        zawsze mozna zwiedzicd , np stateczkiem wycieczke sobie zrobic tam i z
        powrotem , ja jestem zakochana w Tossie ,a dla Lorret od czasu do czasu tracę
        głowę ( mój pierwszy raz w Hiszpanii to własnie Lorret poza sezonem) , jedno
        jest pewne gdziekolwiek trafisz bedziesz zadowolona , bo w Hiszpanii nie ma
        innej mozliwości
        pozdrawim :)
        spainka
        • Gość: Starszy Facet Re: Lloret de Mar czy Tossa de Mar?... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 13:40
          Ze Spainką zgadzam się w całej rozciągłości (za wyjątkiem dwóch kwestii, o
          których za chwilę) - chyba cała Costa Brava jest "atrakcyjna" i niezależnie od
          miejsca pobytu (Tossa, Lloret, Platja d'Aro, Blanes, Calella, Sta Susana) można
          przywieźć miłe (z reguły wspomnienia).

          Nie zgadzam się odnośnie:

          (a) młodzieży niemieckiej - trafia ona wyłącznie do hoteli 'molochów' (po 200-
          300 pokoi), więc taki przykładowo Rosamar Maxim w Lloret de Mar jest od niej
          wolny (za to pełno tam Francuzów, jeśli ktoś woli tę nację)
          (b) samego hotelu Don Juan w Tossie - na Costa Brava spałem w sześciu różnych
          hotelach (od tygodnia do dwóch w każdym z nich) i 'Don Juan' przynajmniej jeśli
          chodzi o wyżywienie był zdecydowanie najgorszym co mi się przytrafiło.

          Pozdrawiam Spainkę i wielbicieli Hiszpanii
          • Gość: W Tossie raczej Re: Lloret de Mar czy Tossa de Mar?... IP: *.240.81.adsl.skynet.be 10.06.04, 15:51
            niemieckiej mlodziezy nie jest zbyt wiele. Lloret to zupelnie co innego.
            Rowniez bylam w Don Juanie,kuchnia moze nie jest wykwintna ale w rezultacie nie
            bylo zle , kwestia tylko tego kto co jada i lubi.Osobiscie uwazam, ze
            beznadziejne byly lody i desery.
            Polecam hotel Oasis Tossa: super kuchnia, nieco drozej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka