Dodaj do ulubionych

Naczyniaki-Kraków

05.12.05, 11:08
Witam serdecznie, jestem mamą 2,5 miesięcznego Piotrusia. Synkowi 2 dni po
porodzie pojawił się na klatce piersiowej duzy naczyniak. W szpitalu
poinformowali mnie, iż nie ma powodów do zmartwien. Naczyniak stał sie
wypukły i cały czas rośnie . Ok miesiąca temu pojawił sie kolejny na lini
włosów i czoła te jest płaski i nie widzę specjalnie tendencji do wzrostu ,
następnie zauważłyłam kolejnego na klatce piersiowej..i to wszytko nie
martwiło mnie bardzo . Ale dziś zaobserwowałam kolejn ą zmiane w okolicach
ust i przestraszyłam sie nie na żarty. Czy może jest na forum ktoś kto
polecił by mi jakiegoś specjalistę z Krakowa. Bardzo proszę o odpowiedż.
Joanna Jakimowicz

Obserwuj wątek
    • kaja5 Re: Naczyniaki-Kraków 05.12.05, 13:17
      Czy te na czole i lini włosów są wypókłe?
      • ajulka1 Re: Naczyniaki-Kraków 05.12.05, 13:28
        nie...ten jest płaski ..tten na brzuszku i klatce jest wypukły...
        • kaja5 Re: Naczyniaki-Kraków 05.12.05, 14:11
          Nie wiem w którym miejscu dokładnie te naczyniaczki są, ale jak są płaskie i
          występują na lini włosów przy karku lub na czole bliżej środka i nie robią sie
          wypókłe to mogą być tzw. uszczypniecia bociana" - tego typu naczyniaczki nie
          są niebezpieczne i zanikają po ukończeniu 1-3 roku życia.
          Jeśli chodzi o te wypókłe naczyniaczki, to są chyba jamiste i najlepiej jak byś
          zrobiła zdjecie i wysłala do albumu na meil założycielki forum. Do albumu ma
          dostęp lekarz i bedziesz mogła zapytać go czy należy je usówać czy pozostawic
          do samoistnego zaniku. z tego co sie orientuje to naczyniaki, które robią sie
          bardzo duże i są zlokalizowane w miejscach podatnych na uszkodzenia oraz np. na
          buźce to należy usówać. Jeśli jednak przestają rosnać i są w
          miejscach "bezpiecznych" czyli nie są narażone ani na widok i złe komentarze
          innych ani na miejsca które co chwila je uszkadzają - to lepiej czekać do ich
          naturalnego zaniku.
          Jeśli chodzi o lekarzy z Krakowa to niestety nie jestem stamtąd i nie mogę ci
          nikogo polecić, może ktoś inny sie znajdzie. Jednak jak czytam wypowiedzi
          forumowiczów to zauważyłam, ze większośc lekarzy nie zna sie za mocno na tego
          typu znamionach (przypadek Martynki, ktorej lekarze kazali czekać i
          naczyniaczek strasznie sie rozrósł pokrywajac znaczna czesc buźki dziewczynki).
          Myśle, ze najlepszego specjaliste mamy w Gdańsku. Dr Wyrzykowski oczywiście :))
          Pozdrawiam
          Kaja
          • liptonka111 Re: Naczyniaki-Kraków 05.12.05, 19:21
            Witam, nie czekaj jedź do Warszawy na konsultację do Profesor Danuty Perek na
            oddział onkologiczny w Centrum Zdrowia dziecka.Tam jest kilkanaścioro dzieci w
            tym moja córka na leczeniu-wszystko naczyniaki.Widziałam efekty leczenia-polecam
            Nie potrzebujesz skierowania.Gdybyś miała pytania pisz na liptonka11@wp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka