Dodaj do ulubionych

Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego

17.06.07, 15:59
Moja córcia ma miesiac. Urodziła sie z naczyniakami, pediatra w szpitalu
powiedziała ze to sie wchłonie. Weronisia ma je na powiekach, między oczkami
i styłu na karku i główce. Mała urodziła sie z dość dużą główka 37 cm i
podobno te naczyniaczki sa nastepstwem przeciskania sie przez kanał rodny (aż
żałuje że nie zdecydowałam sie na cc).
Jeżeli jest nadzieja na wchłoniecie sie to jak długi okres to trwa. Jestem
zrozpaczona.
Aha mój starszy synek ma naczyniaka płaskiego na nodze pod kolanem
Obserwuj wątek
    • iwonachat Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 18.06.07, 16:57
      Witam. Moja córka ma wpisane w książeczkę zdrowia, że ma naczyniaka płaskiego a
      później okazało się, że to jest naczyniak jamisty. Bardzo szybko zaczął rosnąć,
      kiedy córcia miała robione usg miała zaledwie 3 miesiące a naczyniak aż 18 mm
      grubości i cały czas rósł. Wzrost zatrzymał się kiedy miała 10 miesięcy a to
      podobno i tak wcześnie bo naczyniaki rosną do 18 m-ca życia. Myślę, że najlepiej
      zrobić usg z badaniem przepływu krwi, ale wszystko wyjaśni Pani pewnie Pan dr
      Wyrzykowski. Ja ze swojej strony wiem, że teraz chyba bym nie czekała aż się
      rozrośnie tylko od razu działała. Nie miałam pojęcia, że z małej płaskiej plamy
      zrobi się taka truskawka. Teraz już tylko czekam na zanik a mogłam to
      powstrzymać. Człowiek uczy się na błędach. Pozdrawiam Iwona
      • sylki Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 18.06.07, 22:16
        no własnie tego sie obawiam ze to nie bedą "plamki" które sie wchłona jak
        mówiła pediatra w szpitalu. Jednym słowem powinnam jak najszybciej zgłosic sie
        do poradni naczyniakowej. Zaczynam sie bac :(
        • iwonachat Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 18.06.07, 22:49
          Nie sądzę, że należy się bać. Osobiście wolę, że moja córka ma naczyniaka
          jamistego niż gdyby miał to być naczyniak płaski, który sam się nie wchłonie i
          podobno nawet laserowo da się go tylko rozjaśnić a nie całkiem usunąć. Może
          również źle się wyraziłam, dziś bym nie czekała tylko próbowała hamować wzrost
          naczyniaka. Sterydy czy jakieś inne metody, o których wiem teraz, mają często
          skutki uboczne. Ja zasugerowałam się opinią, że naczyniak sam się wchłonie i
          czekam. Wchłania się ale bardzo powoli, tak miało być. Mnie przerażał tylko ten
          bardzo szybki jego rozrost, o którym również poinformował mnie lekarz. Myślę, że
          dla własnego spokoju najlepiej zrobić usg z dopplerem, wtedy sprawa się wyjaśni
          no i oczywiście udać się do dobrego specjalisty. Polecam dr Wyrzykowskiego, sama
          miałam ochotę umówić się na konsultację, ale Pan doktor przyjmuje w Gdańsku a my
          jesteśmy z Kielc. Pozdrawiam Iwona
          • sylki Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 18.06.07, 23:13
            My jesteśmy ze Szczecina, u nas jest poradnia naczyniakowa i mam zamiar tam sie
            z mała zgłosić. Zastanawia mnie tylko to podejście lekarzy w szpitalu. Dlaczego
            nie mowia wszystkiego. Dlaczego mówią, zeby sie nie przejmowac, bo to się
            wchłonie. Sama musiałam szukac w internecie wiadomości o naczyniakach i to co
            znalazłam przeraziło mnie. Mam nadzieje, że wszystko bedzie dobrze
            Pozdrawiam Sylwia
            • gosia197878 Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 19.06.07, 09:32
              witam serdecznie pani Sylwiu.jestem mama dwujki dzieci z naczyniakami jamistymi
              mieszkam w stargardzie takze super w nawiasie przychodnie naczyniakowa na uni
              lubelskiej znam doskonale od 6 lat.corka obecnie 7latka w wieku 2 latek miala
              usunietego z glowki naczyniaka wlasnie na uni.synek obecnie ma dwa latka i
              duzego naczyniaka w oczodole lekarz na uni proponowal podanie sterydow ale nie
              wyjasnil mi do konca na czym rzecz polega i sie nie zdecydowalam dzisiaj zaluje
              tego bo moze naczyniak nie urusl tak bardzo.pani Sylwiu jezeli chodzi o roznice
              w naczyniakach:naczyniak plaski to czerwona plama na ciele plaska np.tak jak
              siniak zwykla plamka i nie stety takie naczyniaki nie schodza zostaja do konca
              zycia mozna je jedynie sprubowac wyjasnic laserem,ale z tego co czytalam na tym
              forum osoby ktore poddawaly sie takim zabiegom mialy rozne skutki.natomiast
              naczyniak jamisty wyglada jak truskawka jest wypuklu gabczasty i takie wlasnie
              naczyniaki moga sie wchlaniac ale to tez roznie bywa.zapraszam pania na drugie
              forum naczyniaki.pl tam znajduje sie album ze zdjeciami musi sie pani
              zarejstrowac i poprosic o dostep do albumu od administratora.obejrzy sobie pani
              zdjecia i wtedy sama zobaczy roznice miedzy naczyniakami plaskimi a jamistymi
              pozdrawiam malgorzata
              • sylki pani Małgosiu 20.06.07, 12:56
                czy do poradni potrzebne jest skierowanie? Ide w piatek do swojej przychodni i
                bym wtedy wzieła jezeli jest potrzebne.
                pozdrawiam Sylwia

                ☼Moja kluseczka ma już☼
                <*><*><*>
                Fotki mojej kluseczki
            • iwonachat Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 19.06.07, 19:08
              Witam. Pani Sylwio pozwoliłam sobie obejrzeć zdjęcia Pani córci i według mnie to
              nie jest chyba naczyniak jamisty. Myślę tak ponieważ odświeżyłam pamięć i
              obejrzałam zdjęcia mojej córki kiedy miała miesiąc, okazało się, że już wtedy
              naczyniak ściemniał i zrobił się lekko wypukły, dlatego sądzę, że w przypadku
              Pani córci to faktycznie może być naczyniak płaski ale nie ten który się nie
              wchłonie tylko ten tzw "uszczypnięcie bociana", które zwykle znika około 12 m-ca
              życia. Proszę się nie martwić. Zwykle naczyniaki płaskie, te które pozostają na
              zawsze, obejmują duży obszar twarzy czy innej części ciała, tu chyba nie jest to
              ten rodzaj. Myślę, że nie ma się czym martwić i nie zaszkodzi się skonsultować.
              Znam chłopca który miał podobne naczyniaki a w tej chwili już nie ma śladu.
              Chłopiec ma 11 miesięcy. Pozdrawiam Iwona
              • sylki pani Iwono 20.06.07, 13:15
                To prawda, są one płaskie. Nie wiem czemu jednego dnia sa czerwone, a drugiego
                jasno różowe. Mój synek miał takie na karku, a teraz nie ma śladu. Natomiast z
                nogi mu nie zniknął i jest koloru jasno rózowego. Nie panikowałabym gdyby ten
                problem dotyczył karku. Wiem, że te z buzi też znikaja (choć nie zawsze), i że
                potrzeba na to czasu. Mojej sąsiadki córka tez je miala na buzi i sie
                wchłoneły, ale ja jestem panikara i się zaczęłam martwić. Dziękuje za słowa
                pocieszenia i do poradni zgłosze się napewno. W końcu nic mnie to nie kosztuje,
                a warto mieć to pod kontrolą.
                • iwonachat Re: pani Iwono 20.06.07, 21:34
                  Witam Pani Sylwio. Ja z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli dziecko jest
                  wypoczęte i zadowolone to naczyniak jest dużo bledszy, a jeśli chodzi o
                  panikowanie to chyba ja jestem w tej dziedzinie specjalistką. Martwiłam się
                  strasznie, zastanawiałam i nadal zastanawiam co robić z naczyniakiem mojej
                  Madzi. Lekarze mówią czekać bo on się wchłania, ale chciałbym żeby to było już,
                  teraz, zaraz. Naprawdę, szczerze wątpię, żeby u Pani córci to były klasyczne
                  naczyniaki płaskie, które pozostają na całe życie. Po pierwsze są za małe i jest
                  ich kilka. Naczyniak płaski zwykle obejmuje większy obszar. Podejrzewam, choć
                  mogę się mylić, że Pani synek naczyniaka na nodze miał sporo większego od tych,
                  które się wchłonęły. Cierpliwości, za kilka miesięcy nie będzie nawet śladu (
                  ale się rozpędziłam, jak lekarz, terapeuta itp, choć mnie chyba najbardziej
                  brakuje cierpliwości ). Pozdrawiam Iwona
                  • gosia197878 Re: pani Iwono 20.06.07, 22:18
                    witam serdecznie pani Sylwiu do poradni naczyniakowej jest potrzebne
                    skierowanie ale tylko przy pierwszej wizycie pozdrawiam Malgorzata
                    • sylki Re: pani Iwono 20.06.07, 22:25
                      to prawda, że na nodze u synka jest on o wiele większy powiedziałabym ze ma 4
                      cm na 4-5cm. Mała ma je małe. Powiem, że na terapeute by sie pani nadawała :)
                      mi pomogło i sie troche uspokoiłam. W piatek ide do lekarza to wezme
                      skierowanie. Mam nadzieje, że dostane bez problemu.
                      pozdrawiam
                      • gosia197878 Re: do pani sylwi 21.06.07, 07:39
                        witam serdecznie pozwolilam sobie obejrec zdjecia pani corci chcialabym sie
                        zapytac ile obecnie ma malutka.ale mi tez wydaje sie ze to niesa typowe
                        naczyniaki plaskie.synek moj tez urodzil sie z takimi plamami na czole nosku i
                        powiece.lekarze nazwali to wybroczynami.ale wiaze sie to poprostu z tym ze oni
                        sie nie znaja na tym.dzisaij nie ma po tym sladu jedynie na czole ale to trzeba
                        dobrze sie przyjrzec.kolo roczku juz tego nie bylo widac .czyli jest to
                        tzw,uszczypniecie bociana i wydaje mi sie pani corcia tez takie ma pozdrawiam
                        gosia
                        • sylki Re: do pani sylwi 21.06.07, 08:50
                          Moja Nisia ma skończony miesiąc, w szpiyalu powiedzieli, że to powinno zniknąć.
                          Położna powiedziała to samo z tym, ze dodała "ale jakby" nie schodziło to
                          poradnia naczyniakowa itd. I właśnie to jej "ale" mnie trochę przestraszyło.
                          Mam koleżanki, których dzieci miały cos takiego i poschodziło do roku bądź 2
                          lat, wiem że to może nie być naczyniak i moge się trochę wygłupić z tą poradnią
                          ale jeżeli ma mnie to uspokoic to czemu nie, w końcu po to są prawda :)
                          pozdrawiam
                          • gosia197878 Re: do pani sylwi 21.06.07, 10:49
                            pani Sylwiu kazda mama martwi sie o swoje dziecko a wyglupiaja sie lekarze ze
                            nasz zwodza.ja z moim synkiem zwiedzileam juz pol polski po tym jak lekarze w
                            szczecinie mowili ze wszystko bedzie dobrze a jak zrobilo sie nie dobrze
                            rozlozyli rece i kazali szukac innego lekarza .teraz obecnie zbieramy pieniazki
                            na konsultacje do berlina,bo w naszym wspanialy kraju nikt nam nie chce
                            pomoc.niestety operacja tam jest tak kosztowna ze musielibysmy sprzedac
                            mieszkanie i isc na trawke.a jezeli chodzi o pania corcie poki plami sa plaskie
                            nie robia sie wypukle i gabczaste to bardzo dobrze.jezeli jest to uszczypniecie
                            bociana to troche trzeba poczekac az zblednie .ja wiem ze chcieliby panstwo
                            zeby nastapilo to jak najszybciej ale pamietam ze u bartusia do pol roku nie
                            bylo roznicy a pozniej plamki zbladly a na rok trzeba bylo sie
                            przygladac.zapraszam pania na strone naczyniaki.pl tam sa zdjecia mojego synka
                            i innych dzieci pozdrawiam i zycze powodzenia gosia
                          • gosia197878 Re: do pani sylwi 21.06.07, 10:49
                            pani Sylwiu kazda mama martwi sie o swoje dziecko a wyglupiaja sie lekarze ze
                            nasz zwodza.ja z moim synkiem zwiedzileam juz pol polski po tym jak lekarze w
                            szczecinie mowili ze wszystko bedzie dobrze a jak zrobilo sie nie dobrze
                            rozlozyli rece i kazali szukac innego lekarza .teraz obecnie zbieramy pieniazki
                            na konsultacje do berlina,bo w naszym wspanialy kraju nikt nam nie chce
                            pomoc.niestety operacja tam jest tak kosztowna ze musielibysmy sprzedac
                            mieszkanie i isc na trawke.a jezeli chodzi o pania corcie poki plami sa plaskie
                            nie robia sie wypukle i gabczaste to bardzo dobrze.jezeli jest to uszczypniecie
                            bociana to troche trzeba poczekac az zblednie .ja wiem ze chcieliby panstwo
                            zeby nastapilo to jak najszybciej ale pamietam ze u bartusia do pol roku nie
                            bylo roznicy a pozniej plamki zbladly a na rok trzeba bylo sie
                            przygladac.zapraszam pania na strone naczyniaki.pl tam sa zdjecia mojego synka
                            i innych dzieci pozdrawiam i zycze powodzenia gosia
    • mac58 Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 27.06.07, 20:30
      witam mój synek urodził sie ze sporym naczyniakiem jamistym na brzuszku.lekarz
      z poradni chirurgicznej z Kielc kazał czekać, bo takie naczyniaki się
      wchłaniają same, choć może to bardzo długo trwać.Dziś synek ma 2 latka, a
      proces wchłaniania już się rozpoczął - około 10 miesięcy temu. naczyniak
      wyraźnie zbladł( jest teraz koloru skóry) i się spłaszczył. W naszym przypadku
      czekanie poskutkowało.
      Chciałam Ci jeszcze powiedzieć, że naczyniaki nie są efektami ciężkiego porodu,
      bo kształtują się dużo wcześniej, w życiu płodowym. Tak napisął tu kiedyś Pan
      dr Wyrzykowski. nie możesz więc się zamartwiać, ze jest to twoja wina. ty nie
      miałaś, tak jak żadna z nas, na to wpływu. ja na przykład nie miałam trudnego
      porodu, a dziecko ma naczyniak.
      życzę Wam wszystkiego dobrego, pozdrawiam
      • iwonachat Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 27.06.07, 22:26
        Witam. Już chyba rozmawiałyśmy na tym forum. Ja również jeżdżę do Kielc na
        Langiewicza z naszym naczyniakiem i też się wchłania i córka ma również prawie
        dwa lata. Nasz naczyniak nie jest jeszcze koloru skóry, zbladł ale jeszcze jest
        różowy i trochę się spłaszczył. Nam również kazano czekać bo ma się sam
        wchłonąć. Czasami nie wiem co robić już nawet zastanawiałam się nad wycięciem bo
        to w końcu prawie na buzi ale przeraża mnie blizna po operacji. Fajnie, że u Was
        już koniec. Marzę żeby coś takiego już wkrótce napisać. Pozdrawiam Iwona
        P.S. Czy to dr Wolak powiedział Wam żeby czekać?
    • viking-plus Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 07.07.07, 23:22
      witaj
      ja sama mam naczyniaka pod okiem który sie nie wchlonął- plaski
      ale moja córeczka urodzila sie z naczyniakami na czole, miedzy brwiami i na
      powiekach,
      teraz ma 19 miesięcy i widoczny jest jeszcze tylko najmocniejszy z nich na
      powiece ale tylko jak sie dobrze przyjrzeć, pozostałych juz nie widac -chyba że
      płacze to wtedy troszeczke ale co raz mniej. życze cierpliwości
    • amparito1 Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 10.07.07, 13:43
      mój synek urodził się z naczyniakami płaskimi na czole, nosie i karku, ma już 6
      miesięcy i naczyniaki nadal mu towarzyszą, są już bledsze, ale nie znikają;
      lekarze mówią, że to się wchłonie, ale z tego co czytam tu na forum to
      większość mam pisze, że te płaskie całkowcie nigdy nie znikają; myślałam, że
      naczyniaki to straszny problem, ale zmieniłam zdanie kiedy mój synek zachorował
      na zakażenie układu moczowego i spędziliśmy 10 dni w szpitalu; napatrzyłam się
      na różne choroby dzieci i ich zrozpaczone matki, prosze mi uwierzyć, że
      naczyniaki to żadne zmartwienie.... trzeba cierpliwości, przecież nie widać na
      ulicy dorosłych z takimi czerwonymi plamami na czole!
    • mac58 Re: do iwonachat 13.07.07, 22:01
      witam Długo mnie nie było na forum i dopiero teraz przeczytałam Twój post.
      U nas I dr Wolak i dr Kusińska zalecali czekanie. Szczerze mówiąc nie bardzo
      ufałam tej Kusińskiej, bo nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia i dopiero jak dr
      Wolak powiedział to samo to się uspokoiłam. Nota bene dr Wolaka polecił mi dr
      Wyrzykowski. Może gdyby synek miał naczyniaka w bardziej widocznym miejcu
      szybciej bym chciała coś z tym zrobić. Nie martw sie , bo i u Ciebie zanikanie
      wkrótce się zacznie i nawet nie uwierzysz, jak szybko pójdzie. Pozdrawiam mam
      nadz. że będziemy w kontakcie
      • iwonachat Re: do iwonachat 13.07.07, 23:09
        Witam. Cieszę się, że odpisałaś i mam nadzieję, że Twoje słowa się sprawdzą.
        Jeśli chodzi o Panią doktor to ja też miałam mieszane uczucia może po prostu
        dlatego, że jest taka bardzo niedostępna ale za to dr Wolak to dla mnie
        prawdziwy lekarz. Miły konkretny, niesamowicie inteligentny i oczywiście ma
        super podejście do dzieci. Kiedy moja córcia leżała w szpitalu na obserwacji po
        urazie to właśnie dr Wolak miał zawsze dla nas czas, choć leżałyśmy na sali dr
        Kusińskiej. Genialny facet i z tego co wiem podobno zna się z naszym dr
        Wyrzykowskim ze studiów, to właśnie od dr Wolaka usłyszałam o dr Wyrzykowskim
        jeszcze zanim trafiłam na to forum. Szkoda, że jest tak mało lekarzy jak oni.
        Mam do Ciebie pytanie: czy Wasz naczyniak już całkiem się wchłonął a jeśli tak
        to jak to wyglądało i jak długo trwało. Pozdrawiam Iwona
    • deedee100 Re: Czym się rózni naczyniak pałski od jamistego 18.07.07, 23:22
      Witam,
      mój synek urodził sie z podobnymi naczyniaczkami jak Twoja córcia. Na pewno nie
      jest to wynikiem ciężkiego porodu, ponieważ ja miałam cesarskie cięcia...Z tego
      co słyszałam takie zmiany powstają w okresie płodowym i są spowodowane
      nadmiernym wzrostem naczynek włosowatych.Potocznie mówi się na takie
      zmiany "uszczypnięcia bociana" :) Obecnie mój synek ma 1,5 roku.Zmiany na karku
      i z tyłu główki zniknęły całkowicie, na powiekach i na czole są blado różowe i
      powoli zanikają.... A propos na początku były ciemno różowe! Mój pediatra mówił
      mi, że całkowite wchłonięcie się takich zmian trwa nawet do 4 lat.
      Pozdrawiam...
    • mac58 do iwonachat 22.07.07, 21:33
      cześć Znowu odpisuję z opóźnieniem bo byłam na wakacjach:)U nas zanik jest
      nadal w toku i chyba jeszcze trochę potrwa. Wygląda to tak, że naczyniak zaczął
      się robić od środka jakby jaśniejszy, szary. Teraz ma kolor normalnej skóry,
      ale jeszcze nie na całej powierzchni. I tak jakby zaczął się
      zapadać,spłaszczać, tzn. nie jest już taki wypukły. Jestem cierpliwa. jeżeli
      masz ochotę to chętnie pogadam z Tobą na GG. Mój numer 7337389. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka