wiolka.2
18.06.08, 23:06
Witam:) 0 wiolka24
Jestem tutaj nowa.Moim problemem jest naczyniak na lewej piersi, od
wewnetrznej strony.Po urodzeniu mialam tylko 3 male kropeczki ktore szybko
rozlaly sie w plame zywo czerwona - jak to okreslila moja mama.Nie wiem
dokladnie ile mialam lat, ale bylam malutka ok 3 latek, zaczeto mi go usuwac
metoda wypalania czy mrozenia. Lekarz nie mogl go usunac calkowicie bo bylo
ryzyko ze mi piers nie urosnie :-( Dzieki Bogu urosla.Jednak problem
zostal,jest co prawda dosc blady ale jednak nie daje mi normalnie zyc.Mam
kochajacego chlopaka, jestesmy razem juz 3 lata ale nadal w swietle dziennym
sie nie rozbiore, czasami zamiast cieszyc sie seksem mysle czy on na niego
patrzy....to okropne i nie moge tak dluzej.Czy mozna go bezpiecznie usunac?
Jak mialam 18 lat bylam na konsultacji w tej sprawie ale pani doktor
potraktowala mnie nieludzo.Na tym sie skonczylo.Teraz tema powrocil.Prosze
napiszcie jesli ktos z was ma tez to okropienstwo na piersi.