maxdata26
23.02.09, 21:34
Witam serdecznie,
pisałam ostatnio do Pana w sprawie naczyniaka mojej córki. Córka ma
teraz 13 m-cy. Od około 5 m-cy naczyniak na rączce na wierzchu dłoni
prawej zaczął zanikać. Nietety od od grudnia zaczął również
czerwienieć. Dzisiaj byłam z nią w CZD i onkolog wysłał nas na
konsultację dermatologiczną gdyż podejrzewał, że może być alergia
lub jakiś stan zapalny. Wersja numer 2 to, że córka ssie tego
naczyniaka lub gryzie i powstaje w nim ciścienie. Dermatolog nie
stwierdził alergi ani stanu zapalnego, ale powiedził, że
najprawdopodobniej ten naczyniak nie był jeszcze dojrzały i te
zaniki były chwilowe. Teraz musi on dojrzeć i dopiero wtedy zacznie
zanikać. Nie ma ognisk nowotworowych i nic się z nim nie dzieje. To
naczyniak jamisty. Na noc mamy smarować Venarutoonem gelem a w dzień
nawilżać/natłuszczać. Wróciliśmy do onkologa, który nadal jest
zdania, że tam jest stan zapalny. Kazał przyjechać za 6 tygodni i
obserwować.Padło również stwierdzenie, że nie spotkał się z
przypadkiem nawrotów naczyniaka. Stwierdził też, że dobrze by było
bandażować tą rękę żeby córka nie drażniła przez jakiś czas tego
naczyniaka. Co Pan o tym sądzi? Czy powinnan robić jakiś opatrunek
na dzień? W maju wybieramy się do Pana na konsultacje, ale na chwilę
obecną chciałabym wyjaśnić te kwestie, bo bardzo mnie to niepokoi.
Dziękuję i pozdrawiam