Dodaj do ulubionych

Tour de USA - czyli wakacje w Stanach.

05.03.14, 16:31
Witam wszystkich forumowiczów.

Już od jakiegoś czasu planujemy z dziewczyną spełnić nasze marzenie i zwiedzić Stany Zjednoczone. Sytuacja finansowa pozwoliła nam zaoszczędzić trochę pieniędzy i wyjść ze sfery marzeń w fazę planowania. Niestety jak to zazwyczaj bywa już podczas najogólniejszych rozeznać człowiek natrafia na wiele barier, które rodzą pytania i wątpliwości. W stworzonym przeze mnie wątku chciałbym aby osoby, które już podróż do USA mają za sobą, opowiedziały na co trzeba zwracać szczególną uwagę podczas pobytu na kontynencie amerykańskim.
No dobrze, ale po kolei…

1). WIZA
Jaki jest koszt opłaty MRV uiszczanej podczas składania wniosku wizowego? Źródła podają całkowicie różne kwoty, a ich rozbieżność waha się od 160 do 270 USD. Niestety nie znalazłem też informacji, czy ta kwota jest później zwracana, choć zakładam, że nie.
Chciałem się też dowiedzieć, co należy zrobić już po złożeniu dokumentów. Przeczytałem, że trzeba umówić się na rozmowę z konsultantem podczas której będziemy pytani m.in. o cel podróży oraz długość pobytu. Czy jest coś na co powinienem zwracać uwagę podczas takiego spotkania?
Teraz pytanie najważniejsze: ile w praktyce czekaliście na rozpatrzenie wniosku? Jakie są szanse, że za pierwszym razem będzie on pozytywny?

2). BILETY
Z jakim wyprzedzeniem najlepiej kupować bilety oraz u jakich przewoźników? Czasem LOT organizuje atrakcyjne oferty, gdzie można polecieć w jedną stronę już od ok. 2 tys. złotych, jednakże wolałbym zabukować bilet dużo wcześniej. Możne warto też poszukać czegoś za granicą? Jakie jest wasze doświadczenie w tym aspekcie?

3). PLANOWANIE PODRÓZY
Chcemy, aby nasza wizyta w USA była dobrze zaplanowana, w końcu chcielibyśmy zobaczyć jak najwięcej. Marzy się nam podróż wynajętym samochodem ze wschodniego wybrzeża do Kalifornii. Z tego co słyszałem paliwo w USA jest dużo tańsze niż w Polsce. Czy są firmy zajmujące się wypożyczaniem aut, które moglibyście polecić? Ile średnio wynosi kaucja oraz ubezpieczenie samochodu?
Jak już wcześniej wspomniałem chcielibyśmy zacząć zwiedzanie od wschodniego wybrzeża. Lepiej wystartować z Florydy czy z New Jersey? Jakie miejsca najbardziej polecacie zwiedzić?

4). NOCLEGI
Gdzie można najtaniej się wyspać? Od razu pragnę zaznaczyć, że nie zależy nam na komforcie oraz wygodzie, najważniejsze żeby mieć kawałek miejsca do spania i dostęp do wody. Słyszałem, że przydrożne hotele w USA nie należą do najtańszych, może lepiej byłoby wynająć miejsce na campingu lub biwakować „na dziko”?

5). JEDZENIE
Czytałem na różnych forach, że produkty spożywcze w Stanach Zjednoczonych odbiegają jakością od tego, co oferują polscy producenci. Na dodatek koszty wyżywienia są droższe. Ile średnio tygodniowo wydawaliście pieniędzy na jedzenie?

6). FINANSE
Budżet ustalony mamy na ok. 5 tys. złotych za osobę bez biletów lotniczych. Czy jest to wystarczająca kwota do zrealizowania naszego marzenia? Jaki był całkowity koszt Waszych wakacji w USA?

No i najważniejsze pytanie na koniec: CZY W OGÓLE WARTO?
Wiadomo, że nie jest to tania rzecz. Odkładamy na ten wyjazd już od ponad trzech lat, kosztowało nas to wiele wyrzeczeń... Chcielibyśmy też usłyszeć od Was jakiś głos rozsądku.

Bardzo chciałbym poznać Wasze opinie, przeżycia, doświadczenia związane z wakacjami w USA. Wasza pomoc będzie nieoceniona:)

Pozdrawiam serdecznie,
JackDaniels88.
Obserwuj wątek
    • Gość: serweta Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.14, 20:32
      Jeśli chodzi o wizę to wszystkie informacje znajdziesz na tych stronach:
      polish.poland.usembassy.gov/wizy/wizy-nieimigracyjne/jak-ubiega-si-o-wiz.html
      www.ustraveldocs.com/pl_pl/pl-niv-visaapply.asp
      Koszt wizy turystycznej to 160 dolarów. Płaci się w PLN więc zależy jaki akurat jest kurs dolara. Na tych stronach na pewno jest wszystko aktualizowane więc jak będziecie załatwiać to wtedy będziecie dokładnie mogli to tam sprawdzić.

      Szanse na otrzymanie wizy trudno ocenić. Po prostu musicie pójść i spróbować :) I dopiero jak będziecie mieli je w kieszeni to myśleć o biletach :) Biletów można szukać na takich stronach jak np. www.tanie-loty.com.pl/, www.kayak.pl, www.expedia.com/
      Ceny są różne; w zależności od terminu wylotu, pobytu, tego czy lecicie bezpośrednio czy może być z przesiadkami, czy aktualnie jest promocja czy nie...
      • jackdaniels88 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 18:36
        Dziękuję za odpowiedź.
        Faktycznie logiczniej jest najpierw załatwić sprawy wizowe, dokumenty itp. a dopiero później myśleć o biletach lotniczych.
        Na pewno skorzystam z podanych przez Ciebie stron. Pamiętasz ile płaciłaś za bilet i do jakiego stanu leciałaś?
        • Gość: serweta Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.14, 20:10
          Bilet w obie strony kosztował coś niewiele ponad 2000 PLN. Leciałam i wracałam z Nowego Yorku.
          Jeśli chodzi o jedzenie, to po prostu jest trochę inne niż w Polsce. Tam jest bardzo dużo takich gotowców, które się odgrzewa w mikrofali. Ale oczywiście można tez dostać np jakieś mięcho i grillować potem na kempingu :)
    • Gość: serweta Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.14, 20:43
      Jeśli chodzi o noclegi, to polecam kempingi KOA (koa.com/). Za najtańszy nocleg zapłaciliśmy około 30 dolarów (za dwa namioty, a w nich 6 osób:) Można spać także w takich drewnianych domkach. Można wynająć pole namiotowe z prądem (w obrębie pola jest wtyczka) lub bez :)

      Czy warto jechać do USA? To moim zdaniem pytanie retoryczne :)
    • Gość: robak Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: 12.176.157.* 06.03.14, 06:08
      >>Czytałem na różnych forach, że produkty spożywcze w Stanach Zjednoczonych odbiegają jakością od tego

      Głupot sie naczytałes.
      • mariusz511 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 20:51
        Głupoty poczytałeś,
        Polecam piwko Budweiser czerwone , Wisky Old Hors, czerwone wina w Califormii, i w chińskich restauracjach chińskie piwo.

        Nie znajdziesz lepszych napitków

        A jedzonko też ci się spodoba
      • zielistka00 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 14.03.14, 16:49
        > >>Czytałem na różnych forach, że produkty spożywcze w Stanach Zjednoczo
        > nych odbiegają jakością od tego
        >
        > Głupot sie naczytałes.

        Niekoniecznie głupot. Byłam w USA ponad trzy tygodnie i też mam nie najlepszą opinię o jedzeniu. Myślę, że w dużych miastach jest wybór, natomiast na prowincji jest delikatnie mówiąc słabo. Jeśli się jedzie zwiedzać parki narodowe, to nie ma co liczyć na dobre jedzenie.
        Zwykle w takim przyparkowym miasteczku jest tylko jeden sklep. Każdy chleb to słodkawa buła, nadaje się tylko do zjedzenia z dżemem. Wędlina dramatyczna. Kupiliśmy kiedyś coś, co się nazywało Polska Kiełbasa. Producenta powinni wsadzić na dożywocie. Bardzo mały wybór jogurtów.
        • engine8 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 15.04.14, 23:26
          Wedliny to jedzenie europejczykow..i takich wedlin jak oczekujesz nie kupisz nigdzie z wyjatykiem delikatesow europejskich.
          Amerykanie w zasadzie od "tego" stronia poniewaz w kazdym przetworzonym produkcie jest mozliwosc aby tam wlzyc rozne rzeczy....
          Po jedzenie turysci amerykanscy nie chodza do sklepow spozywczych ale do restauracji...
    • porterhouse Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 06:54
      >Czy jest to wystarczająca kwota do zrealizowania naszego marzenia?

      Jest, bo pytanie jest tak ogolnikowe ze mozna w dowolnego sposob odpowiedziec. Wszystko zalezy na ile dni, czy motele za $30 za noc beda wam odpowiadac, czy na kampingach, czy zywic sie bedziecie w fast-foodach, itp. Zacząłbym od poczytania tego forum bo powolujesz sie juz ze coś 'czytałeś' i 'słyszałeś' i większość z tego mija sie z prawda.
      • jackdaniels88 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 14:19
        Planujemy spędzić tam coś około miesiąca. Jak już wcześniej wspomniałem nie potrzebujemy wygód, najważniejsze żeby wydać jak najmniej i zobaczyć jak najwięcej. A'propos żywności: to są informacje, które słyszałem od kilku osób. Mogą oczywiście mijać się z prawdą, dlatego chciałem poznać Wasze opinie m.in. w tej kwestii.
        • Gość: robak Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: 12.176.157.* 06.03.14, 18:14
          > . A'propos żywności: to są informacje, które słyszałem od kilku osób.

          To sa pewnie Polacy ktorzy wchodzili do najtańszych sklepów i kupowali najgorszy junk-food jaki biedota murzyńska kupuje.
          Jedzenie jest do wyboru i koloru, pod względem różnorodności i skali jakości bije chyba resztę swiata. Oczywiście ze bedzie droższe niż w Polsce ale tańsze niż w zachodniej Europie.
          Motele tez sa tanie, można zatrzymać sie w hostelach i bedzie jeszcze taniej. Najtańsza sieć moteli to Motel 6.
          Podróż można zacząć np. w Denver i darować sobie wschodnie stany, zaoszczedzicie kupę czasu i benzyny. Jak oddacie auto w tym samym miejscu gdzie go wypożyczycie nie bedzie dodatkowych opłat.
          • jackdaniels88 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 18:27
            I o takie rzeczowe odpowiedzi mi chodziło:) Masz rację, każdy ma wybór, wszystko zależy od tego ile chcemy wydać na wyżywienie. Najlepiej znaleźć jakiś złoty środek, bo nie stać nas na drogie produkty. Z drugiej zaś strony szkoda także zdrowia na jedzenie wcześniej wspomnianych przez Ciebie "junk foodów".
            Czy jest możliwość wypożyczenia auta w jednym stanie a zwrócenie go w drugim? Zakładam, że taka opcja wiąże się z dodatkowymi opłatami.
            Wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że wschodnie Stany nie są godne uwagi i można je spokojnie darować. W takim razie co z NY i Miami?:)
            • Gość: robak Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: 12.176.157.* 06.03.14, 18:40
              > Czy jest możliwość wypożyczenia auta w jednym stanie a zwrócenie go w drugim? Z
              > akładam, że taka opcja wiąże się z dodatkowymi opłatami.

              Tak, sa dodatkowe opłaty, moga byc pokaźne, musicie sprawdzić ile.

              > Wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że wschodnie Stany nie są godne uwagi i można je
              > spokojnie darować. W takim razie co z NY i Miami?:)

              Nie powiedziałem tego. Ale 90% najciekawszych rzeczy jest do zobaczenia na zachód od Denver. Oczywiście taki NYC jest bardzo ciekawy. Można go zobaczyć i wsiąść w samolot i polecieć do Denver. Floryda tez jest w miarę ciekawa (bo inna) ale znowu chodzi o odległości i wasz ograniczony budżet.
        • porterhouse Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 20:29
          > Planujemy spędzić tam coś około miesiąca.

          W tym czasie można zobaczyć bardzo duzo. Czy warto zobaczyć Florydę? Sami musicie to przemyśleć bo jak zobaczycie Florydę to nie zobaczycie innych bardzo ciekawych rzeczy na zachodzie a wiec coś za coś. Floryda jest w pewnej izolacji co pochłonie dodatkowy czas i fundusze. Gdy fundusze nie sa ograniczone to można zacząć od NYC, wskoczyć w samolot na Florydę, pozwiedzać i potem wskoczyć w samolot do Las Vegas (loty to Vegas potrafią być tanie) i użyć to jako bazę to zwiedzania zachodu.

        • Gość: lolo Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.194-178.cust.bluewin.ch 03.05.14, 16:52
          powiem jedno-USA i Kanade koniecznie warto zwiedzic.Samochod wynajmowalismy przy kupowaniu biletow,noclegow nie rezerwowalismy.spontan.Ale ja inaczej jezdzilam.Npnajpierw Floryda-atrakcji sporo szczegolnie gdy sa dzieci.Potem wsch.Wybrzeze az do Wyspy ksiecia Edwarda w Kanadzie.potem ploudnie etc.Bylam kilkanascie razy w USa i Kanadzie.Teraz przed nami moze zarok ALASKA.Nie pisze o wizie bo nie potrzebuje .Ale mysle ze warto np.zaczac od Kalfornii,do gory pod kanadyjska granica.Sama Kalifornia ma a trakcji na 3 tyg.Zaczac od San Diego.Moglabym o tym pisac i pisac bo ta czesc swiata ma mase do taproponowania
        • Gość: gosciowa125 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.14, 01:45
          Po spedzeniu 30 lat w Californi i wielu wycieczkach musze stwierdzic, ze wszystkie wypowiedzi w 98% sa prawdzwe i mozna na nich polegac.Nie zgadzam sie z twierdzeniem, ze najlepiej zabrac ile sie da jedzenia. Wielki blad - do USA , a szczegolnie do Californi nie wolno wwozic jedzenia. Juz na lotnisku beda pytac czy macie mieso, kielbase, owoce, rozsadki, nasiona itd. Bedzie Wam bardzo przykro, ale wszystko trzeba bedzie wyrzucic do kosza. (Nie bierzcie tez plynow-zadnych- do podrecznego bagazu). Lepiej juz pozniej w Calif poszukac Mexykanskiego Supermarkietu i tam za b. male pieniadze kupic dobre i swierze jedzenie. Np. Zolty ser 5 lb (czyli kostke 2.5 kg za $10 - $15. Pare funtow(lb) od 4 do 8 (czyli od 2 -4 kg cebuli za $1, oczywiscie mowie to o przecenach na tydzien, w kazdym tygodniu jest inaczej i to we wszystkich sklepach. Trzeba zapamietywac ceny, zeby nie placic frycowego.To samo jest z bezyna i ropa ( ropa ma zielony nazol - wszedzie- to moze Wam oszczedzic klopotow z samochodem. Sa stacje benzynowe drogie i tanie- trzeba szukac, albo pytac o tansze. W USA najtaniej jest wszystko kupowac w duzych ilosciach . Wiem, ze na wycieczce to trudna sprawa, ale zatrzymujac sie na polu biwakowym, lub campingowym mozna nasmazyc miesa na caly nastepny dzien na grylu, wystarczy kupic wegiel i cooler. Chleb wystepuje w chyba 100 gatunkoach. Najlepiej kupowac RAYE BRED twardy, czyli z dobrej maki. Restouracje sa doslownie wszedzie i to sa kuchnie z calego swiata (czesto w USA jest to jedzenie lepsze niz w danym kraju - z lepszych produktow, odtluszczone i lepiej zrobione/przyprawione. Radze sprobowac THY FOOD -Tajwanskie- tanie i pyszne. Przy freewayach (dla kierowcow Tirow) czy w miastach mozna tez spotkac restouracje ze Szwedzkim stolem. Placi sie $10-$12 za porcje, ale mozna tam nakladac sobie nawet 10 razy( tam nie bierze sie na wynos) Bilety sa najtansze do 30go marca i od konca wrzesnia. latem sa 2 lub 3 X drozsze, a tam pogoda na wiosne i jesien jest jak polskie lato. Owszem trzeba miec jakis sweterek czy dwa, jakas kurtke i dres X2, ze wzgledu na chlodne wieczory i poranki ( tym bardziej pod namioty), ale na cale dnie wystarczy pare T- shirtow i spodenek. Nie mozna zapominac o bardzo wygodnych butach. Zeby zrobic pranie nalezy poszukac LANDROMAT - najczesciej jest na jakiejs Plazie. To jest pralnia/ suszarnia publiczna, wystarczy miec pare dolarow w 25-cio centowkach i maly proszek. To przychodzisz z brudami a wychodz z czystymi i suchymi ciuchami. W ten sposob nie trzeba tyle ciuchow zabierac. Jesli chodzi o ludzi to mysle, ze bedziecie zdziwieni i mile zaskoczeni ich swoboda, pogoda ducha i checia pomocy. Zycze pieknych przygod, wspanialych wschodow i zach. slonca, no i usmiechnietych i zadowolonych twarzy.
    • kitty89 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 17:21
      Na pewno warto pojechać do Stanów :) Inni ludzie inna kultura nowe horyzonty no i spełniamy przy tym marzenia. Byłam tam jakieś 10 lat temu i z tego co pamiętam wiza kosztuje 160 usd. Jeśli chodzi o bilety to ja akurat trafiłam na ofertę last minute więc miałam je taniej. Nie podróżowałam tam autem więc w tym temacie nie pomogę ale Florydę polecam! Hostele nie sa drogie, dosłownie parę dolarów za noc. Produkty w sklepach sa niestety droższe, więc radziłabym zabać ze sobą możliwie najwięcej. Obawiam się że 5 tys może nie wystarczyć, ale zalezy tez na jak długo chcecie jechac. Powodzenia zycze ;)
      • jackdaniels88 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 18:38
        Pamiętasz może ile czasu oczekiwałaś na wizę?
        • ivis Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 20:09
          wize rok temu wyrabiałam w 5 dni - wniosek, spotkanie z konsulem, dostarczenie paszportu. koszt wizy 160 USD - kurs jest aktualizowany raz w tygodniu, na stronie konsulatu
          jak Was czas nie goni to polecam czekać na promocje lotnicze.
          teraz lece do NYC za jakieś 900 zł - uważam ze cena spoko.
          jedzenie i ceny noclegów są mocno zróznicowane - w zależności od stanu. Na Alasce było mega drogo.
    • engine8 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 06.03.14, 23:04
      Plany dosc ambitne ale nie wiem czy sie zastanawialiscie ze przjazd wzdloz Stanow - na pewno wiele rzeczy do zobaczenia po drodze) to ok 3000 mil w jedna strone a wiec ~50 godzin samej jazdy - zakladajc 10 godzin na dzien to 5 dni i 5 nocy straconej na jazde...i w tym czasie jedynie obserwacje z okna samochodu... A po drodze nie mozesz liczyc na to znajdziesz tanie hotele/ tanie jedzenie etc - trzeba brac co leci...
      Bilety na samolot kiedy lecisz do jednego miasta a wylatujesz z innego sa zwykle drozsze - podobnie z wynajmem samochodow..

      Wg mnie o wiele lepiej byloby poswiecic ten miesiac na zachdnie Stany - Kalifornia /Arizona/ Utah - duzo wpisow i detalow na ten tema na tym forum
      • saturn5 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 07.03.14, 05:57
        > A po drodze nie mozesz liczyc na to znajdziesz tanie hotele/ tanie jedzenie etc
        > - trzeba brac co leci...

        To akurat nie jest problemem, nie ma zadnych problemow ze znalezieniem w miarę tanich noclegow/jedzenia zwłaszcza koło głównych tras przelotowych. Jak ci coś nie odpowiada to jedziesz do następnego exitu i masz co chcesz. Ci ktorzy sa bardzo, bardzo wrażliwi na ceny (budżet studencki) musza trochę planować na wyrost i bedą mieć ten sam problem jadąc przelotowa autostrada przez Kansas czy wloczac sie po Kalifornii.
    • nmoney Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 07.03.14, 20:09
      Wydaje mi się, że może być problem z finansami. Kiedyś byłem w Stanach (sam) i wydałem w czasie pobytu 4 tysiące złotych. Niestety u nas 3 złote to u nich 1 dolar, więc wiadomo, tanio nie jest. Na waszym miejscu, wziałbym trochę więcej pieniędzy
      • engine8 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 07.03.14, 21:48
        Spedzilem pol zycia na podrozowaniu (sluzbowym w wiekszosci) i w 100% popieram zasade:
        - Przygotowujac sie do podrozy poloz na lozku obok siebie - po jednej stronie wszytkiez rzeczy ktore myslisz ze bedziesz potrzebowac a obok pieniadze ktore myslisz ze ci powinny wystarczyc....

        Teraz - wloz polowe rzecz z powrotem do szafy a doloz drugie tyle pieniedzy.

        Jak to zrobisz mozesz sie pakowac.
      • saturn5 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 08.03.14, 09:10

        > Kiedyś byłem w Stanach (sam) i
        > wydałem w czasie pobytu 4 tysiące złotych.

        Tylko racz napisac jak dlugi byl twoj pobyt bo z powyzszego nic nie wynika.
      • Gość: Nick Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.14, 14:23
        Warto też pamiętać, że polską kartę debetową mogą (i najczęściej będą) traktować jako kredytową - tzn. jako debit nie pójdzie, a jako credit - owszem. Jest to o tyle niebezpieczne, że ściągnie (jak to z debetowej) od razu, ale jednocześnie (jak na kredytowej) zablokuje kasę na tydzień albo i dłużej. Może być nieciekawie przy kumulacji tych blokad (dla bezpieczeństwa musisz mieć praktycznie drugie tyle, ile wydasz).
    • Gość: fxt ufgnb Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.lightspeed.irvnca.sbcglobal.net 08.03.14, 00:55
      Taaaaaaaaaa.........
    • Gość: Max Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.hsd1.fl.comcast.net 08.03.14, 06:49
      Cos pobekiwales o jakosci jedzenia. W USA nie dostaniesz kielbasy ze zmielonych kosci , tluszczu i skory, jak ma to miejsce w Polsce. Nie znajdziesz zywnosci z dodatkiem soli drogowej czy wieprzowiny z domieszka baraniny lub innego swinstwa, przekrety ktore sa codziennoscia w Polsce. Faktem jest, ze skala roznorodnosci zywnosci jest wieksza anizeli w Polsce. Jest zarcie tanie, ktorym nie nakarmilbym nawet swojego psa ale tez jest jedzenie najwyzszej jakosci, o ktorym w Polsce mozesz jedynie snic. Wszystko zalezy ile masz w portfelu. Nie na darmo np. San Francisco (a nie Warszawa czy Krakow) nazywane jest kulinarna stolica swiata, gdyz jakosc i roznorodnosc potraw jest tam na niespotykana skale jak w zadnym innym miejscu na swiecie. A na forach, odnosnie jedzenia czytasz opinie tych, co przeznaczaja w USA nie wiecej jak $10 dziennie na wyzywienie :)
    • Gość: V8 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.14, 22:34
      Już nie trzeba mieć wizy do USA, ponieważ polska jest w systemie visa waiver i nie trzeba nie placic ani isc do konsulatu ale musisz sprawdzic w internecie bo chyba trzeba sie zarejestrowac na stronie departamentu stanu ze jedziesz.
      • engine8 nice wish 12.03.14, 22:47
        Snilo Ci sie? Tak by Polska chciala ale jak na razie chyba jeszcze nie....
    • Gość: dwie uwagi dwie uwagi IP: *.static.chello.pl 09.04.14, 12:20
      powodzenia

      mam dwie uwagi.

      Po pierwsze, wydaje mi się że planujecie zbyt ambitnie. Człowiek ma ograniczoną pojemność emocjonalną, jak garnek; kiedy nalejesz pełno wody, więcej się nie zmieści i przeleje. Miesiąc to zbyt dużo, wrażenia zaczną nakładać się na siebie, zaczniecie być zmęczeni samą podróżą, wszystko spowszednieje. Na całej trasie przez USA jest mnóstwo atrakcji, ale zanim dojedziecie do Mississipi, już będziecie mieli dość. Nie mówiąc o tym, że po kilku dniach marzenie polskiego kierowcy (bezkresna droga, pustka, country w głośnikach) zmienia się w koszmar monotonii i bolącego kręgosłupa. Proponuję rozbić rzecz na co najmniej dwie oddzielne wyprawy.

      Po drugie, 5k PLN na osobę na miesiąc to zdecydowanie za mało. To będzie życie żebracze, bez żadnych przyjemności, będziecie sobie liczyć ile butelek coli możecie wypić na dzień, takie dziadowanie odbierze Wam przyjemność. Na same noclegi wydacie minimum 3 tysiące złotych, bo nawet tanie moteliki przy drogach kasują co najmniej $30 za pokój (a propos; o biwakowaniu na dziko zapomnijcie - możecie mieć przez to poważne kłopoty). Jeśli taki jest Wasz limit finansowy, skróćcie pobyt do dwu tygodni.

      To tak co mi na szybko przyszło do głowy. Cokolwiek zrobicie, bawcie się dobrze.
      • Gość: Nick Re: dwie uwagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.14, 14:45
        > Po drugie, 5k PLN na osobę na miesiąc to zdecydowanie za mało. To będzie życie
        > żebracze, bez żadnych przyjemności, będziecie sobie liczyć ile butelek coli mo
        > żecie wypić na dzień,

        Święte słowa. To jednak trochę droższy kraj niż Polska, a nawet u nas nie są to oszałamiające kwoty za miesiąc poza domem... Myśmy byli w 2009 właśnie miesiąc, część z tego stacjonarnie u rodziny, przy ich wydatnym wsparciu finansowym, a i tak poszło jakieś 15 tysięcy PLN. Przy czym podróż tam i z powrotem kosztowała po niecałe 2kPLN na osobę. W miarę tanio to było w Las Vegas i na zakupach w CostCo albo Walmarcie. Nie żałujcie trochę więcej kasy - to może być najciekawsza podróż waszego życia. Ja do tej pory żałuję, że będąc tak blisko, nie skoczyliśmy na Hawaje (byłby to ekstra tysiąc dolarów za dwie osoby, z Polski pewnie nigdy się tam nie uda pojechać, nie wspominając o cenie i odległości).
      • lukasz97 Re: dwie uwagi 03.05.14, 20:24
        Gość portalu: dwie uwagi napisał(a):

        >[...]
        > ją co najmniej $30 za pokój (a propos; o biwakowaniu na dziko zapomnijcie - moż
        > ecie mieć przez to poważne kłopoty).
        > [..]

        Zalezy gdzie. na sporej czesci terenow zarzadzanych przez wladze federalne
        (National Forests, BLM) mozna biwakowac gdzie popadnie (aczkolwiek czasami
        zdarzaja sie lokalne ograniczenia). Tak jest np na kalifornijskich pustyniach - na dziko
        mozna nocowac i w obrebie Mojave Preserve i w sporej czesci Death Valley NP
        (z wylaczeniem glownej doliny; ale juz otaczajace gory, czy Saline Valley, tez w
        obrebie NP, sa ok). Podobnie wzdluz drogi 395 - nocowac mozna np w Alabama Hills
        (kolo Lone Pine) czy wokol Mono Lake. Trzeba sie tylko zaopatrzyc w (darmowy)
        'fire parmit' w ktorejs z rangers stations.
        A propos kempingow - na stronie www.recreation.gov/ mozna poszukac i
        zarezerwowac miejsca na kempingach (i nie tylko) 'federalnych' - ie parki narodowe i
        National Forests. Miejsca w parkach narodowych sa z reguly drozsze i trudniejsze
        do rezerwacji (np o miejscu na kempingu na Tuolumne Meadows w Yosemite mozna
        juz tego lata zapomniec) ale mniejsze kempingi w mniej uczeszczanych miejscach
        sa i tansze (parenascie dolarow za noc) i mniej tloczne. Jeszcze taniej jest na
        kempingach BLM (ceny rzedu $10) ale tych rezerwowac sie nie da.

        lukasz

        • Gość: kemping Yosemity kemping Yosemity IP: *.static.chello.pl 04.05.14, 20:08
          nie sprawdzałem witryny rezerwacyjnej Tuolumne, ale wierzę Ci na słowo. Niemniej muszę powiedzieć, że czasem można liczyć na miejsce z marszu (co nie znaczy, że komukolwiek to doradzam).

          W zeszłym roku pewnego pięknego dnia późnym popołudniem w połowie sierpnia jechaliśmy od Lee Vining przez Tioga Road licząc, że może jednak znajdzie się miejsce na którymś z kempingów. Na bramce parku rangerka sprawdziła dla nas sytuację i powiedziała że owszem, na chwilę obecną są jeszcze miejsca (co nie znaczyło, że jak tam dojedziemy za półtorej godziny, to jeszcze będą).

          I w sumie już mieliśmy jechać na te kempingi, kiedy jakoś wpadło mi do głowy zapytać, do ilu spadła temperatura ostatniej nocy. Okazało się, że do 35F (jakieś 2C). Chociaż mieliśmy śpiwory itede, na taki hardcore nie byliśmy przygotowani, więc zrobiliśmy w tył zwrot i wybuliliśmy $120 za motel Boulder Lodge w June Lake (zresztą ostatnie miejsca)
    • Gość: Tomasz Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 11.04.14, 23:50
      Ja jestem na wizie turystycznej, mieszkam z dziewczyna u jej ojca od ponad miesiaca. Wzialem ze soba 1150$ i to wykorzystalem w niecaly miesiąc. Mieszkam w Kalifornii, miasteczko Twain Harte niedaleko parku Yosemite. Osobiscie polecam!
      Tak jak juz pisali powyżej bez promesy wizowej nie myśl o dalszym planowaniu podrozy. Ja za bilet w ta i spowrotem u lufthansy zaplacilem 2150zl. Wize otrzymacie na lotnisku w stanach. Ja dostalem odrazu na pol roku. Jezeli bedziecie w okolivy to sie odezwijcie pzdr. TOMEK.
    • Gość: jag_2002 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.14, 21:54
      - jeśli cierpicie na opryszczkę, to acyklowir, nawet w maści, radze wziąć ze sobą, w USA jest tylko na receptę
      - przy powrocie z Kanady do USA trzeba się wykazać kwitkiem I94, tym, w którym jest ostateczna data opuszczenia terytorium USA, wypełniona przez urzędnika przy wjeździe do USA
      - najlepsze śniadania w IHOP
    • Gość: jag_2002 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.14, 21:59
      i jeszcze jedno - nie na każdej stacji benzynowej działają europejskie karty kredytowe (trzeba podać ZIP CODE a nie PIN)
    • Gość: Kazek Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.14, 08:53
      Witam,

      Ja krótko o samochodzie.
      Wypożyczanie samochodu to wszędzie (europa i usa) duzy wydatek. Za ok. 11 dni auto z najniższej półki z pełnym ubezpieczeniem i gps-em dałem ponad 1200usd (wypożyczałęm w Bostonie), możecie wziąść podstawowe ubezpieczenie - ale jest ryzyko :-)

      5tys pln to stanowczo za mało, usa to wielki kraj i wiele jest tam do obejrzenia.

      pozdrawiam,
    • Gość: Powodzenia Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.phlapa.fios.verizon.net 04.05.14, 20:30
      $3300 to za malo na miesiac aktywnego zwiedzania.

      Samochod: (Heartz, Avis, Enterprice, National, Alamo, Dollar, Budget, Thrifty) od $28/dzien/bez podatkow, z podatkami, ubezpieczeniem, GPS-em o.k.$60. Firmy pobieraja dodatkowe oplaty za tzw. 'extra milage'. Zwykle powyzej 600 mil. Przy wynajmie rachunek moze byc skalkulowany na $1500, ale wlasciwy bedzie $1800. Niestety bez samochodu sie nie da.

      Benzyna: $3.5 galon. N.p. Corolla spala galon na 30 mil w miescie i 40 mil na autostradzie.
      Autostrady na Wschodnim Wybrzezu sa platne, na Zachodnim tylko mosty

      Noclegi: pola namiotowe w Parkach Narodowych $15-$40/dzien, do tego musisz doliczyc oplate za wjazdu do Parku. N.P. Yellow Stone $25 na 7 dni.
      Motele, tanie hotele (Motel 6, Super 8, Red Roof Inn, La Quinta, Days Inn) w zaleznosci od lokalizacji beda kosztowac od $30-$70/noc/bez podadku (podatki, fees +30%)

      Jedzenie: w restauracjach obslugiwanych przez kelnerow zostawia sie 10%-20% napiwku (% od kwoty przed podatkiem). Owsianka n.p. w McDonalds $2.16/z podatkiem, kawa $1. Kanapka/burito w sieciach typu fast food (Subway, Panera Bakery, Chipotle) o.k. $7.50 bez picia. Woda niebutelkowana jest za darmo. Prosi sie o 'cup of water, regular or tap water'. W miejscach publicznych wszedzie sa tzw. water fountains, gdzie mozna napelnic swoja butelke, co jest lepsze dla srodowiska.
      Ceny w sklepach spozywczych: bulka $0.69; jogurt $0.99-$1.50; kilogram bananow $2, kilogram jablek $2, 1.5 l mleka $0.99-$1.50; platki sniadaniowe $2.5

      Z kwota, jaka macie odlozona, polecam dwa tygodnie na Poludniowym Zachodzie: przylot do Los Angeles, Dolina Smierci, Las Vegas, Zion Park, Wielki Kanion, Wielkie Sekwoje, San Diego i wylot z LA.
      • Gość: info Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.05.14, 23:59
        @Powodzenia
        Mieszkam na wschodnim wybrzezu juz prawie 30 lat i chcialbym dowiedziec sie, ktore to interstate hwys sa platne :) Nie pytam o Turnpikes...
        I przyjmij do wiadomosci, ze niektore mosty jak i tunele na wschodnim wybrzezu tez sa platne.
        Ale mniejsze juz o to, czekam na odpowiedz odnosnie oplat na interstate hwys :))
        Np. ile trzeba zaplacic za przejazd np. z Maryland do Florydy (Miami) jadac I-95 ?:)
        Albo z Tampy (Floryda) do Detroit jadac I-75... itd.
        • Gość: Powodzenia Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.phlapa.fios.verizon.net 05.05.14, 01:22
          @info

          > @Powodzenia
          > Mieszkam na wschodnim wybrzezu juz prawie 30 lat i chcialbym dowiedziec sie, kt
          > ore to interstate hwys sa platne :) Nie pytam o Turnpikes...

          Ja mieszkam troche krocej:). Wlasnie chodzilo mi o Turnpikes.

          > I przyjmij do wiadomosci, ze niektore mosty jak i tunele na wschodnim wybrzezu
          > tez sa platne.

          Jak najbardziej, zwlaszcza laczace stany:). Swietne uscislenie.

          > Ale mniejsze juz o to, czekam na odpowiedz odnosnie oplat na interstate hwys :)
          > )
          > Np. ile trzeba zaplacic za przejazd np. z Maryland do Florydy (Miami) jadac I-9
          > 5 ?:)

          Dlaczego akurat z Meryland, a nie z Vermont?
          W zaleznosci skad sie jedzie w Meryland mozna zaplacic $4 za tunel ;). Od Virginii na Floryde faktycznie nie ma zadnych oplat. Niestety drogi na Florydzie sa juz platne (jak i mosty).

          > Albo z Tampy (Floryda) do Detroit jadac I-75... itd.

          Jesli nie ma oplat, to fantastycznie! Warte zapamietania.

          Niestety, jak na to nie patrzec, jesli podrozuje sie samochodem po Stanach, a zwlaszcza Wschodnim Wybrzezu, lepiej bedzie uwzglednic w budzecie oplaty za drogi. Chyba sie zgodzisz?

          Jak masz wiecej praktycznych porad, to prosze sie podzielic.



          • Gość: info Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.hsd1.fl.comcast.net 05.05.14, 04:34
            @Powodzenia
            Nie popisuj sie ignoracja. Dla laika wystarczy jeden rzut oka na mape, zeby zorietowac sie o gestosci interstate hwys na wschodnim wybrzezu i jak uboga jest siec Turnpikes. Napisales bzdure do kwadratu, ze autostrady na wschodnim wybrzezu sa platne. Przejade ci cale wschodnie wybrzeze nie placac centa, co zreszta czynilem juz wiele razy:) Trasy, ktore podalem w przykladze, gdybys nawet chcial placic to nie bedziesz mial takiej mozliwosci, gdyz nie ma po drodze Turnpike:) Dopiero na wschodnim wybrzezu Florydy, na wysokosci Jupiter, Turnpike idzie rownolegle do I-95 i tam muglbys kawalek pojechac do Miami platna, tylko jaki ma to sens?? Nie pisalem mojego postu, zeby sie czepiac, ale jak juz bierzesz sie za udzielanie porad, to nie wprowadzaj ludzi w maliny. Bzdura jest tez pisanie, ze platne sa mosty laczace stany(sic). Gdzie? Jest duza siec platnych autostrad wokol NYC i Washington DC. Ale kto sie bedzie pchal w te metropolie bedac tylko przejazdem po wschodnim wybrzezu. Zreszta podobnie jest w metropoliach: San Francisko, Los Angeles i San Diego na zachodnim wybrzezu, wiec nie wypisuj glupot, ze na zach. wybrzezu platne sa tylko mosty (sic). Wyglada, ze stany znasz bardzo slabo i nigdzie w nich nie byles. Na Florydzie zaplace wiecej jadac autostradami ze wschodniego wybrzeza na zachodnie lub do Orlando ( sa tez drogi alternatywne, bezplatne), a np. do Toronto, biorac pod uwage kilka autostrad, gdzie przetne tez kilka stanow, nie zaplace nawet centa.
            • Gość: info Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.hsd1.fl.comcast.net 05.05.14, 04:56
              @Powodzenia
              Odniose sie jeszcze do platnych drog i mostow na Florydzie, mojego stanu:) Jezeli juz sa to tanie jak barszcz. Przejazd I-75 przez Everglades, tzw. Alligator Alley, odcinek okolo 80 mil dlugosci, kosztuje $3, slownie trzy dolary. Co do mostow, natrafilem podczas mojego ponad 25 letniego pobytu w tym stanie na tylko kilka platnych mostow sposrod ponad 10 tysiecy mostow na Florydzie. Jeden kolo Tampy (Skyway Bridge) i w okolicach Orlando, oplaty okolo $1:))) Jest tez platny most wiodacy na ptywatna wysepke w okolicach Key Largo. W Miami jest troche mil platnych autostrad i pomimo, ze mieszkalem tam przez 11 lat, nigdy nie musialem z nich korzystac i to samo zrobi kazdy udajacy sie tam turysta.
            • Gość: Powodzenia Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.scansafe.net 05.05.14, 14:19
              Nie bede sie sprzeczac o oplaty za drogi, zwlaszcza, ze nawet nie wiemy, czy autor watku zdecyduje sie na przyjazd do Stanow...

              Jezeli interesuja cie oplaty za mosty miedzy stanami na I-95, wygooglaj 'I95 tolls'.

              Jesli chec obrazania mnie sprawila ci przyjemnosc i pomogla ci sie dowartosciowac, to znaczy, ze moje wpisy na cos sie jednak przydaly ;D. Nigdy nie wiadomo, jak bedziemy mogli przysluzyc sie innym. Jak sie okazuje, czasem w bardzo nieoczekiwany sposob.

              To moja ostatnia do ciebie odpowiedz.
              • Gość: gatito83 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. IP: *.nat.osadanet.pl 08.05.14, 18:38
                Również planuje wyjazd do USA+ Toronto na wrzesień 2014.
                Plan zakłada pobyt 3 tygodniowy w tym lot do Toronto, zwiedzanie miasta wypad nad Niagare przejazd mega busem do NY,lot do Las Vegas, Kanion Kolorado , Los Angeles i powrot z San Francisco. Szacowany koszt ok 7-8 tys.
                Czy podrózował ktos moze na trasie Toronto - NY mega busem? chodzi m o wszelkie formalnosci zwiazane z wjazdem do USA.
    • skyfall001 Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 30.05.14, 09:47
      Jak dla mnie taka podróż byłaby spełnieniem marzeń. Już od dawna zbieram pieniądze na ten cel, jednak przyznam, że nie jest to łatwe zadanie, skoro już na same bilety trzeba wydać koło 5tys. zł..
    • natalia.wiszniewskaa Re: Tour de USA - czyli wakacje w Stanach. 07.01.16, 21:45
      w Arizonie jest ciekawy pub, gdybyście byli zainteresowani. Na forum gowork można o nich poczytać, to chyba jedno z niewielu miejsc tak opisywanych przez Polaków. La Paloma Country Club

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka