Gość: aga
IP: 213.76.41.*
03.05.02, 13:50
Chcialam zapytac czy ktos miał podobne do mnie doswiadczenie. Mam wize
turystyczna, bylam już w Stanach dwa razy- za kazdym razem nie dluzej niż 2.5
miesiaca. Za piewrszym razem wpuszczona mnie bez problemow i z pocalowaniem
reki dostalam wize na pol roku ( choc wrocilam już po 2 miesiacach) wtedy tez
wyrobilam sobie prawo jazdy a co za tym idzie social security ( ale mam je
czyste- nie pracowalam na ss). Kiedy po roku pojechalampo raz drugi na lotnisku
w Chicago robiono mi problemy z wjazdem. INS nie doczepil się do mojego ss
tylko ze wpisalam adres ojca mojego narzeczonego jako miejsce pobytu w US (oni
oczywiście nie wiedza ze jego syn to mój narzeczony). Mój przyszly tesc teraz
jest rezydentem US i normalnie pracuje tam itp. sprawy ale wyslal kilka
zaproszen wizowych. Nie wiem co to mialo wspolnego ze mna skoro ja nie mialam
od niego zaproszenia. Summa sumarum jednak mnie wpuscili i nawet dostalam wize
na pol roku- tym razem tez wrocilam po 2.5 miesiacach. Zastanawiam się teraz
czy jeśli pojade w przyszlym roku ( w tym roku sobie daruje),to w ogole mam
szanse na wjazd? Dajcie znac czy ktos miał podobny problem i jak się skonczyl?