Dodaj do ulubionych

dostałam wize..łatwo poszło

IP: 148.81.190.* 16.03.05, 16:45
witam wszystkich zainteresowanych ro zmową z konsulem. umówiona byłam na 8
rano, oczywiście zabłądziłam bo w cholernwj Warszawie to i tramwaj potrafi
zjechać z torów. w każdym razie po 28 minutach wycieczki w zamieci..dotarłam.
najpierw trzeba przejść przez bramkę. pierścionki zdjętę, pasek zdjęty...nic
nie zapipczało. poszłam dalej. przed wejściem stałam tylko 3 minuty. w środku
dość tłoczno. młody chłopak sprawdził mi dokumenty, jak sięokazało byliśmy z
tej samej uczelni. poszłam oddać odciski. facet przy okienku spytał czy
jużbyłam w Stanach, czy mieszkam z rodzicami kiedy chcęjechać i na którym
jestem roku. bez żadnej ściemy powiedziałam że jadęna 2 miesuiące i jestem na
ostatnim roku. bałam sięże po tym nie dostanę.......ale los mnie zaskoczył.
mam wizęna 10lat. życzęwszystkim powodzenia. najważniejsze to iść na luzie ja
poszłam w szerokich dżinach, różowej marynarce i zielonej kaszkietówce.
rozmawiałam z uśmiechem na twarzy. oni to lubią ...Apropos pewnej Czarnej
konsulki, która nie daje wiz. mój kolego z niągadał. nie dostał.
przy okazji dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi przed mojąrozmową.
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: dostałam wize..łatwo poszło 16.03.05, 16:51
      to zycze milej podrozy i pobytu :)
    • Gość: Anka Re: dostałam wize..łatwo poszło IP: *.icpnet.pl 16.03.05, 21:16
      U mnie też poszło łatwo, wczoraj byłam w ambasadzie, też się bałam że nie
      trafię więc wzięłam taksówkę, zresztą okropnie zmarzłam w pociągu i nie chciało
      mi się iść:-) Wszystko trwało może 40 minut, obsługa była bardzo miła.
      Trafiłam do pana "od odcisków", zadał mi tylko 4 pytania: co studiuję, na
      którym jestem roku, co robią rodzice i co robi osoba do której jadę. Nie spytał
      o żadne dokumenty, nawet o indeks! W dodatku miałam swieży paszport, bez
      żadnych pieczątek. Też byłam na luzie, z plecakiem, w swetrze i po
      nieprzespanej nocy więc chyba nie wygladałam najciekawiej. Jakoś tak nastawiłam
      się psychicznie że dostanę, bo jadę na wakacje, nie chcę tam nielegalnie zostać
      ani pracować na czarno, czyli po prostu nie mają powodów do odmowy:-) Nie wiem
      na ile dostałam bo nie dosłyszałam, czekam na DHL. Pozdroofka dla wszystkich!
      • w357 Re: dostałam wize..łatwo poszło 21.03.05, 20:28
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > jadę na wakacje, nie chcę tam nielegalnie zostać
        >
        > ani pracować na czarno, czyli po prostu nie mają powodów do odmowy:-)

        ____________________________________________________________

        HE,he !
        Wszyscy tak mówią :-)
    • Gość: krzychoo Re: dostałam wize..łatwo poszło IP: *.ne.client2.attbi.com 21.03.05, 14:40
      franczeska, ty sie nie ciesz tak... znane ci sa historie rodakow, ktorzy byli
      zawracani na lotnisku do pomrocznej??? i nie dostalas visy tylko przyrzeczenie
      i co wcale nie znaczy, ze to bedzie dzialac 10 lat... powodzenia!
    • katlia wazne 23.03.05, 00:11
      Franczeszka powiedziala cos bardzo trafnego: ze amerykanie lubia luz i usmiech.
      To jest naprawde wazne w rozmowach w ambasadzie czy gdziekolwiek gdzie sie ma
      do czynienia z amerykanami. Czlowiek zrelaksowany jest mniej podejrzany - a
      usmiech w USA jest po prostu codzienna grzecznoscia.
      • Gość: aga Re: wazne IP: 212.182.93.* 23.03.05, 00:34
        chcialam tylko dodac ze czarnoskora konsulka jest przesympatyczna Ja u niej
        dostalam wize na dwa lata w listopadzie a moja kolezanka ostatnio tez miala
        rozmowe u niej i tez chwalila ze sympatycznie bylo
    • sylwek07 Re: dostałam wize..łatwo poszło 23.03.05, 21:12
      na calym swiecie usmiech to podstawa :-))(nawet w Polsce)
    • Gość: celine Re: dostałam wize..łatwo poszło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 21:57
      ja też parę dni temu dostałam wizę. bardzo się bałam rozmowy, ale do boksu
      weszłam uśmiechięta, dźwięcznym głosem powiedziałam "dzień dobry" i gdy
      usłyszałam równie miłe powitanie od konsula, wiedziałam, że będzie dobrze.
      konsul, wyglądający raczej na brytyjczyka, grubszy i w okularkach, zadał mi
      tylko kilka podstawowych pytań: kim są rodzice, co studiuję i na którym jestem
      roku oraz czy osoby z którymi jadę mają wizy. to wszystko. powodzenia życzę
      wszystkim i przede wszystkim uśmiechu i luzu. pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka