bea_mama
20.03.06, 03:51
Wlasnie wrocilysmy z przyjecia urodzinowego trzylatka. Bylo to nasze pierwsze
przyjecie w Stanach. Zupelnie inne od przyjec w PL i dlatego nasunelo mi sie
wiele pytan, na ktore mam nadzieje udzielicie mi odpowiedzi:) Przyjecie
trwalo rowno 2 godziny, mialo miejsce w ogromnej sali gimnastycznej z pelnym
oprzyrzadowaniem zarowno dla dzieci jak i doroslych. Liczba dzieci - 10.
Jednym slowem bylo super, Zuzka wyszalala sie na maxa:) Na zakonczenie
dostalismy jeszcze prezent, co mnie zupelnie zaskoczylo. Czy to ogolnie
przyjety tutaj zwyczaj, ze przyjecie organizuje sie zawsze w jakims lokalu
przeznaczonym do zabawy dla dzieci a nie w domu? W jakiej cenie powinnismy
dac prezent solenizantowi? Czy koszt prezentu zalezy od miejsca przyjecia,
czy od tego jak dobrze znamy solenizanta (spotkalismy go tylko 2 razy przed
urodzinami)? O co chodzi z tymi prezentami dla gosci? Czy jest to
obowiazkowe, czy tylko w dobrym tonie? Do jakiej kwoty sa to prezenty? Na
razie to wszystko. Pewnie przed Zuzki urodzinami (ale do nich jeszcze
daleko) bede miala ich jeszcze wiecej:)
Napiszcie jak wy urzadzalyscie urodziny dla swoich dzieci, w domu, knajpie, w
sali zabaw, specjalnym lokalu do urodzin? ilu bylo gosci-dzieci? czy
dawalyscie prezenty gosciom? jakie? czy prezenty otwieralyscie przy gosciach
czy dopiero w domu? czy powinien to byc prezent czy moze byc gift card? jak
dlugo trwalo przyjecie?