izula.1
23.09.09, 13:34
Witam
Moja ciąża przebiegała początkowo bezproblemowo.W 14tc poszłam do swojego gin
ponieważ pobolewało mnie podbrzusze i miałam minimalne wręcz brązowe
plamienie,nie zrobil mi usg wysłał od razu do szpitala,w szpitalu dostałam no
spe,luteine i papaveryne,na moje pytania o usg odpowiadano,ze nie jest
potrzebne.Po 4 dniach wypisano mnie bez zadnych leków z zaleceniem oszczędnego
trybu życia.W 18tc ciązy poszłam znowu do lekarza z żądaniem zrobienia mi
usg(przeczuwałam,że cos jest nie tak)lekarz łaskawie sie zgodził.Podczas
robienia tego usg swobodnie stwierdził,że ciąża od 12tyg jest obumarła,na mój
płacz zbeształ mnie,że czego ja rycze.Leżałam w szpitalu w Malborku z dawno
obumarłą ciążą brałam leki na jej podtrzymanie,to sie nazywa fachowa
opieka!Moj maż zawiozł mnie na zabieg od razu do szpitala w Elblągu gdzie
zrobiono mi tenże zabieg,czekam na badania histo, ale nie zrobiono mi tam
przed zabiegiem zadnych badań hcg(czy cos takiego)boję sie zaśniadu,nie wiem
czy czekac trzy tyg na wyniki histo czy działać już coś na własna
rękę.Poradzcie dziewczyny!i tak psychicznie nie mogę dojśc do siebie,mojego
aniołka juz nie ma!