nulka100
31.05.04, 15:32
Witam.....
moja ciąża też jest trudna. Najpierw krwiak, dwukrotne pobyty w szpitalu,
poronienia zagrażające, podejrzenie o łożysko przodujące brzeżnie.......
W ubiegłym tygodniu byłam na usg "genetycznym" i badaniu echa serduszka wraz
z przepływami (20 tydzień). Problemem okazało się wielowodzie (AFI 25).
Poniewaz podczas badania "nie uwidoczniono żółądka" (bo podobno maluch sie
kręcił), więc tak sobie myslę (rycząc przy tym), że moze cos z moim Synkiem
niedobrego dzieje się w środku.....
Dziś dopadała mnie pewna połozna i strzeliła z głupia frant..."przy takim
wielowodziu to NA PEWNO są jakies wady rozwojowe"....wczoraj zaś babcia -
sąsiadka "nie czuje Pani jeszcze ruchów??? TO BARDZO NIEDOBRZE".....nie wiem
co mam robic, unikać ludzi? nie jestem odporna na takie teksty puszczane żeby
sobie tylko pogadać bądź się wymadrzać. Czy ktoś ma prawo do straszenia mnie,
wiedząć że ciąża jest zagrozona???? Bez diagnozy i podania przyczyny????
Jeśli to możliwe proszę o odzew..czy ktos wie jak to jest z wielowodziem? Czy
zawsze przyczyna musi być wada rozwojowa Dzieciątka?......bardzo się boję i
chyba jestem na granicy załamania nerwowego, co na pewno Dziecku nie pomaga;-(