Dodaj do ulubionych

DO AGI - RENDZIAK

16.06.04, 00:04
Kochana Ago!

Po tym, jak kiedyś opisałaś mi swoją historię pierwszej ciązy..chyba nie ma
dnia abym o Tobie nie myślała, często śledzę wątki, w których piszesz i mam
nadzieję, że mimo wszelkich niewygód czas oczekiwania na dzidzię minie Ci
bardzo szybko i już wkrótce przytulisz do siebie maleńką kruszynkę...
zobaszysz świat stanie się wówczas zdecydowanie piękniejszy...
ja już to wiemsmile
pozdrawiam Cię gorąco
Edytka

ps i masz rację nie kupuj jeszcze niczego dla dzidzi, ze wszystkim zdążysz
nie martw się..teraz niczego w sklepach nie brakuje...wiem, że to frajda
kupować wszystkie TE rzeczy...ale ja znalazłam sposób aby choć trochę tego
posmakować..po prostu jeździłam i oglądałam i wybierałam...mój mąż dokładnie
wiedział co chcę, a kiedy Olo się urodził kupił wózek, a gdy wyszłam ze
szpitala razem pojechaliśmy po łóżeczko..i inne...niezbędne rzeczy...
a więc nie spiesz się..
najważniejsze teraz to odpoczyneksmile
dbaj o siebie i swojego maluszka
smile Ściskam
Edytka
Obserwuj wątek
    • rendziak Re: DO AGI - RENDZIAK 16.06.04, 09:33
      Edytko

      nawet nie wiesz jak bardzo Twoja historia jest dla mnie krzepiąca:smile)dajesz mi
      dużo nadziei, której czasami przyznam szczerze jest mało. bardzo ale to bardzo
      bym chciała żeby sie udało - narazie wszystko jest ok czasmi tylko tzn tak raz
      na dwa dni troszkę twardnieje mi brzuszek ale lekarka twierdzi że z szyjką jest
      ok ( poza tym mam profilaktycznie jak wiesz założony krążek) więc nie mam się
      martwić...obecie się z mężem zastanawiamy czy czasmi nie lepiej mi bedzie
      rodzić jednak w Poznaniu - tam mieszkają moi i Artka rodzice - tam mamy zresztą
      całą rodzinę i znajomych , a tu w Warszawie jesteśmy kompletnie sami.... -
      wiesz ja lubie czasmi tak wybiegać w przyszłość i myśleć że przecież jest pewne
      że urodzę o czasie i zdrową dzidzie stąd nasze przemyślenia na temat porodusmile
      ja znam siebie i wiem że drugi raz takiej tragedii nie przeżyje to by było
      ponad moje siły - życie straciło by sens i trzymajcie kciuki żeby tak sie nie
      stałosmile
      • malomi Re: DO AGI - RENDZIAK 16.06.04, 10:10
        ja cały czas trzymam kciukismile
        • rendziak Re: DO AGI - RENDZIAK 16.06.04, 10:12
          jak miło Ciebie "widzieć" - dawno się nie pokazywałaśsmile
          nawet napisałam do Andzi cóż się z Tobą dzieję
          a propos trzymania kciuków to ja również trzymam kciuki z Ciebie:smile)) pisz
          czasami co słychaćsmile
          pozdrawiam
          aga
          • malomi Re: DO AGI - RENDZIAK 16.06.04, 11:17
            Miałam problemy z komputerem i byłam odizolowana od świata.
            Dziękuję za kciuki, narazie niestety bez zmian. Kolejny cykl starańsad
            Pozdrawiam
            Gosia
            • rendziak Re: DO AGI - RENDZIAK 16.06.04, 11:26
              ja jednak wierzę, że już wkrótce dołączysz do mnie:smile))
              • daaisy1 Ago! 16.06.04, 21:05
                Musi Ci się udać...nie znam Cię osobiście ale jakoś tak czuję, że wszystko
                będzie ok, taki sam spokój czułam podczas mojej ciązy z Olusiem..(serio!)i
                udało się..smile
                Jestem z Tobą
                Edytka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka