perissa
27.06.04, 17:02
Zajrzałam tu po kilku dniach.. I serce mi krwawi. Znam Wasze uczucia. Na nowo
czuję pustkę, razem z Wami. Jestem z Wami całym sercem. I płaczę po Waszych
Aniołkach. I nie rozumiem, dlaczego..
Życzę Wam z całego serca jak najszybszego powrotu do równowagi. I mam
nadzieję, że dobry los sprawi, że starczy Wam jeszcze ochoty do walki - walki
o ŻYWE dziecko, które ukoi Wasz ból i zadośćuczyni stratę, którą teraz
poniosłyście.. Ja również walczyłam, i walczę wciąż..
całuję Was mocno.