perissa
13.07.04, 11:23
Mam już. Na przełomie 2/3 miesiąc. IDENTYCZNY ból dolegał mi w pierwszej
ciąży (zakończonej synkiem Adasiem w 36 t.c. zaraz po odstawieniu
kroplówki..), ale... dopiero od drugiej połowy 4 m-ca !! Dostawałam wtedy
masę leków rozkurczowych, w tym 2 miesiące Fenoterol w kroplówce (na
patologii), bo moja macica próbowała się pozbyć dziecka już w 22 tygodniu
ciąży... A ból jest taki: umiejscawia się w okolicach nerek, krzyża (czyli z
tyłu), może trochę niżej. I zaczyna.. gnieść. Dosłownie, jakby ktoś wciskał
mi pięść między nerki, albo żelazną obręczą ściskał dół pleców. Nasila się
przy chodzeniu, staniu, czasem jak się "rozhuśta" to przy każdym ruchu (np.
jak, leżąc, przewracam się z boku na bok). Nospa łagodzi go tylko minimalnie.
W zasadzie pomaga tylko kilkugodzinne leżenie (krótkie nie wystarczy). A
łapie mnie już w połowie dnia. Czyli od drugiej połowy dnia jestem już
kaleką. Dziewczyny, od drugiego miesiąca. Chore czynności skurczowe macicy.
Co będzie dalej?.. Strach myśleć. Pewnie wenflony i kroplówki..