perissa
12.08.04, 16:05
Uważam się za osobę, która z racji wieku, dostatecznej ilości szarych komórek
w głowie i kultury osobistej nie daje się byle czym sprowokować - taaaak..
Ale teraz niekoniecznie powyższe czynniki są ponad wszystko, czasem po prostu
są hormony!!! Jestem w ciąży i czasem się DENERRRRWUJĘ.
Postaram się jednak zbędne hormonalne emocje trzymać na wodzy i napiszę
spokojnie tak:
Anuteczku - mam zaszczyt być zapaloną forumowiczką na Twoim forum, którym
moderujesz (to chyba tak się nazywa) z prawdziwą klasą. Stworzyłaś tu taką
atmosferę, że wszystkie czujemy się jak w jednej internetowej rodzinie.
Pozwalasz nam na swobodne wypowiedzi na wszystkie nurtujące nas problemy, nie
oceniasz, nie dyskredytujesz, jesteś dyskretna i przyjacielska. Po prostu..
masz klasę.
Aby dojść do powyższych wniosków nie trzeba zaglądać gdzie indziej... ale tak
się składa, że coś ktoś wspomniał o czymś w rodzaju "Ciąża i poród" no i..
tam zajrzałam. Otóż okazuje się, że biada temu, kto założy wątek i czekać
będzie na rady i porady. Zostanie bowiem niechybnie "przeniesiony" na inne
forum, np. "W oczekiwaniu" albo (ratunku!) "Salon" ..!! Dodam, że przenoszone
wątki bez wątpienia nawiązują do ciąży i porodu - czyli tematycznie są zgodne
z ideą forum - np. "Przyszłe mamy alergiczki", gdzie ciążowe mamy prowadziły
bolesną dyskusję: jak przeżyć i na jakich lekach w ciąży, gdy ma się pecha
być alergikiem.. Temat chwycił! Było mnóstwo wypowiedzi, okazało się, że
wiele kobiet bardzo cierpi! Ha!! Ale jak się pewnie domyślacie, wątek
wywalono. Chyba dla sportu. Niezadowolenie z przenoszenia wątków wyraziło
mnóstwo forumowiczek, ale ich opinie - jak się okazało - były
jedynie "podpuchą" do nawału kolejnych przenosin i do odpowiedzi
moderatora: "Bez dyskusji. To moje prawo i tak jest słusznie."....
Wróciłam na naszą "Trudną ciążę" i spojrzałam na wątki.. Ileż z nich można by
było wywalić albo przenieść diabli wiedzą gdzie.. Tylko, że tu osoba
prowadząca to forum - ma do forumowiczek i ich problemów szacunek.
Co widać, słychać i czuć.