dwa_wiatry
17.08.04, 14:33
Cześć Kochane!
Czytam Was codziennie, chociaż bardzo rzadko się odzywam. Mam raczej marny
humor i nie chce żadnej z Was zdołować. Byłam na wizycie w szpitalnej
przychodni i poza wymacaniem wieku ciąży nic więcej nie zbadała. Ani słowa o
niewydolności szyjki, posiewie z szyjki, nic. Dopiero jak się uparłam, że to
ciąża zagrożona, po poronieniu, to dała mi skierowanie na tokso. Powiedziała
ponadto, że witaminy dopiero od 16 tc. Teraz jestem w 12, jak Waszym zdaniem
brać coś czy nie? Dodam, że faszeruję sie Luteiną, Euthyroxem, Folikiem,
czasem Isoptin jak mi gorzej. Jak Wy postępujecie??? Będę wdzięczna za każdą
odpowiedź.