Dodaj do ulubionych

kurczaczek...

24.08.04, 09:29
... albo kwoczka smile nie wiemy, bo maluszek jest bardzo skromny i zalozyl
wczoraj noge na noge (moja ulubiona pozycja! smile, aby nic nam nie pokazac smile to
w sumie dobrze, bo zdecydowalismy, ze wolimy "jajko-niespodzianke" smile
oczywiscie, jesli na ktoryms usg sami cos zauwazymy, to super, ale nie
bedziemy sie wpatrywac...

... jak pewnie juz wiecie - wszystko poszlo ok. wczoraj to bylo pierwsze usg,
ktore moj maz ogladal ze mna smile byl niesamowicie wzruszony i oczarowany.
maluch byl bardzo aktywny, machal do nas raczkami, przekrecal sie z boku na
bok i wiercil na wszystkie strony smile wzrost: 76.8 mm, 13 tyg 6 dni, doklanie
zgodne z moimi wyliczeniami smile moj maz byl tak podekscytowany, ze chce jeszcze
i jak umawialam sie na kolejna wizte (za miesiac...) to sie "wprosil" - czy ja
tez moge??? tutaj oni ustawiaja wizyty z tatusiami na sam koniec dnia, wiec
trzeba to zaplanowac wczesniej.

dzisiaj ide jeszcze raz... wczoraj nie dalo sie zrobic "mierzenia karczku" (bo
niby trzeba rano, razem z pobraniem krwi...), a dzis jest ponoc ostatni dzien,
kiedy mozna to mi zrobic... no wiec ide o 11... mam nadzieje, ze wszystko
bedzie dobrze, dam znac smile

na razie jestesmy oboje bardzo szczesliwi i wzruszeni. widzielismy glowke,
oczywiscie, kregoslupik - mnostwo malenkich kosteczek, raczki z paluszkami
(tak szybko machalo malenstwo, ze "moj" nie zdarzyl policzyc paluszkow smile,
nozki skrzyzowane.... jejej rozmarzylam sie... a tu jeszcze dluga droga przed
nami smile
Obserwuj wątek
    • malomi Re: kurczaczek... 24.08.04, 09:49
      bardzo, bardzo się cieszęsmile))))
      • bei Re: kurczaczek... 24.08.04, 10:57
        długa....?...och piękna- na pewnosmile...Zobaczysz, jak już maluszek będzie na
        świecie- jak wspomnisz- że teraz to tak broi- a jeszcze niedawno był taki
        grzeczniutki w brzuszkusmilesmile
        Rozmawiamy często z moim A o czekaniu na dziecko- o trudnej ciąży- i pomimo
        szalonych niepokojów...strachu...obaw...to nie zamienilibyśmy zadnej chwili z
        tej ciaży na inną bez niej- nawet z największą wygraną na swiecie- nawet tych-
        w których płakaliśmy z bezsilności......to dziecko- to jest nasza wygrana....
        i wiem...że kazda para ma takie odczucia...
        Mamy lepszą sytuację- jeśli chodzi o wizyty na usg....chodzimy kiedy
        potrzebujemy- i zawsze A wszystko widzi.....już nie wyobrażam sobie samotnej
        wizyty i lekarzasmile Ale najważniejsze- by Ci lekarz wszystko wytłumaczyl-
        kobieta w ciaży boi sie WSZYSTKIEGO smile....och...życzę najpiękniejszej Kinder-
        niespodzianki- bo nawet- gdbyś podejrzałam płec- to pytan będzie tysiące- i
        ciekawosć ciagle będzie rosła....nawet gdy kurczątko będzie w świecie
        zewnętrznym szło na studia....albo przyprowadzi wnuka za rękę- będą pytania- i
        ciekawoścsmile losu......pozdrawiam cieplutko...u mnie za oknem słoneczkosmile
    • kura17 Re: kurczaczek... 24.08.04, 13:11
      zbadalismy dzis karczek (plus test z krwi, wyniki w czwartek). karczek ok, 1.4
      mm smile na poczatku (przez minutke) kurczatko spalo, ale zaraz sie rozbudzilo,
      zaczelo brykac i trudno bylo zmierzyc... smile drapala sie biedaczyna po glowie,
      pewnie zastanawiala sie, co tez ta mama i pan doktor wyprawiaja smile maluszek jest
      cudny, taki dziarski smile
      ach, zeby tak miec usg w domu i co dzien podgladac smile)

      buziaki dla Wszystkich, bardzo radosna dzis jestem!
    • fala75 Re: kurczaczek... 24.08.04, 17:41
      Alez Ci zazdroszcze. Jestem na koncowce 11tc i jesli o ksztalty chodzi nic
      jeszcze w moim brzuszku nie widzialam. Pocieszam sie ze w przyszly wtorek mam
      USG i choc i tak moja kruszynka bedzie wtedy mlodsza od opisywanej dzis Twojej
      to moze uda mi sie cos zobaczyc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka