..no tak...oszukali nie

w szpitalu- nie dosc, że nie mam instrukcji obsługi
do dziecka...- i nie mogę synisua relkamowac- z dwóch powodów

- nie mam
paragonu....i KOCHAM go

...
jejQ.....ale jestem nieprzytomna- tyle wrazen....nocki są takie- że nawet
Arti patrzy troche przerażony- wcześniej był przekonany, że dziecko to tylko
je i śpi...
nasz- niby dużo nie płacze- ale trzeba mu urozmaicac czas czuwania- który ma
b. długi- nie śpi po 4-5 godz ciagiem...a jak sie zdrzemnie- to szybko się
regeneruje- i po 15 min jest żywy jak ja po 100 kawach

Niewyspana- ale SZCZĘŚLIWA!!!!! Bei..pozdrawiam wszystkich....tak
cieplutko!!!!!!Dziewczyny- noworodek- to tylko miesiac.....niemowlak to tylko
12 mscy......dziecko...to tylko 18 lat....
jest u nas syn- 21 lat...och....i pomyśleć , że dopiero co trzymałam tak
malutkiego Kubusia- mniejszego od Artusia- a teraz .....TAKI facet....i już
łzy leję- bo on musi jechac do Szczecina....buuuuuuu...tak niedawno- nosiłam
go po nocach....we dnie na rękach....a teraz on nosil Artusia w dzień- bym
mogła podszykować obiad....
Brzuszek ciażowy- tyle zamartwien i radosci- i już dawno go nie ma....
ciaza- to taki piękny...i trudny czas....i RADOSNY
Bea