Dodaj do ulubionych

:):):) to ja- mama WRZASKUNA:)

18.12.04, 18:27
..no tak...oszukali niesmile w szpitalu- nie dosc, że nie mam instrukcji obsługi
do dziecka...- i nie mogę synisua relkamowac- z dwóch powodów smile- nie mam
paragonu....i KOCHAM gosmile...
jejQ.....ale jestem nieprzytomna- tyle wrazen....nocki są takie- że nawet
Arti patrzy troche przerażony- wcześniej był przekonany, że dziecko to tylko
je i śpi...
nasz- niby dużo nie płacze- ale trzeba mu urozmaicac czas czuwania- który ma
b. długi- nie śpi po 4-5 godz ciagiem...a jak sie zdrzemnie- to szybko się
regeneruje- i po 15 min jest żywy jak ja po 100 kawachsmile
Niewyspana- ale SZCZĘŚLIWA!!!!! Bei..pozdrawiam wszystkich....tak
cieplutko!!!!!!Dziewczyny- noworodek- to tylko miesiac.....niemowlak to tylko
12 mscy......dziecko...to tylko 18 lat....
jest u nas syn- 21 lat...och....i pomyśleć , że dopiero co trzymałam tak
malutkiego Kubusia- mniejszego od Artusia- a teraz .....TAKI facet....i już
łzy leję- bo on musi jechac do Szczecina....buuuuuuu...tak niedawno- nosiłam
go po nocach....we dnie na rękach....a teraz on nosil Artusia w dzień- bym
mogła podszykować obiad....
Brzuszek ciażowy- tyle zamartwien i radosci- i już dawno go nie ma....
ciaza- to taki piękny...i trudny czas....i RADOSNYsmile

Bea
Obserwuj wątek
    • bei Re: :):):) to ja- mama WRZASKUNA:) 18.12.04, 18:28
      Sorrki za literówkismile
      • alice1 Re: :):):) to ja- mama WRZASKUNA:) 18.12.04, 19:26
        Bei dla mnie, to co piszesz jest uroczesmile)))
        Ja nie mogę się już doczekać swojego Wrzaskunkasmile))
      • anuteczek A ja to mama KOPACZA 18.12.04, 19:32
        Drań nic mi nie da zrobić, mały łasuch ciągle ma ochotę na czekoladę, uwielbia
        bezkofeinową kawę z mlekiem i cukrem (nigdy w życiu takiej nie pilam) i typowo
        męskie potrawy - jakiś bigosik, pierogi z mięsem, karkóweczka, ogólnie
        mięchosmile... Na szczęscie nie ulegam Mu w kwestiach pieczywa i nadmiernego
        pociągu do piwa i papierosów(nigdy nie paliłam, ale teraz ciagle mi pachną), w
        kwestii piwka Maciek da się oszukać karmismile... Uwielbia spać w dzień i kopać
        wszystkich, którzy przykładają rękę do brzusia, obraził się tylko na swojego
        tatę i podczas usg, które nagrywalismy dla niego spał... potem za to dokazywał
        całą noc...
        BEI jak tak dalej pójdzie to my tu Klan Urwisów wychowamysmile ale kochane te
        urwisiątka, nie?
        ściskam
        andzia
        • bei Re: A ja to mama KOPACZA 19.12.04, 10:56
          Anuteczku.... nasycaj się tymi chwilami...och- ty dobrze wiesz, że nie można
          się nimi nasycac..- ciągły niedobórsmile....robimy sercem zdjątka z tych
          chwil...przykładamy rękę do brzuszka w nawymowniejszym gesciesmile...Maciuś całą
          swoja silą miłosci kopie swoją mamęsmile- to najpiękniejszy przekaz jego uczucsmile
          Pozdrawiam Cię Anulko... nasycaj sie jak gąbka tym czasem....trzymam kciuki za
          Ciebie i Maciusia...
        • bei mój Wraskunek 19.12.04, 11:05
          od kilku dni był nazywany Kichusiem- katar- złapał od mamy..mama od nie wiem
          kogo...poxniej już nieżyt mi odszedł- ale złapalam go znowu od Artusia...pewnie
          to nie będzie miało konca...
          Mój Wrzaskunek pięknie sie uśmiecha- już nie tylko gdy zasypia- ale gdy do
          niego mówić...skupia uwagę- gdy nie jest głodnysmile) uśmiecha sie i usiłuje cos
          powiedzieć- składa isteczka i tak wpmownie bezgłosnie cos tłumaczy....sama
          słodyczsmile
          .... a teraz pachnie perfumami brata...a ja tonę we łzach tęsknoty- mój Qba już
          pojechał...jeszcze tak zywy obraz gdy Qba trzymał artusia na rekach...gdy tak
          czule do niego mówił- pszczółko...maluszku...słodziuki..kochany...gdy go
          tulil...
          Artuś jest tak podobny do braci...ale bardziej kojarzy się mi z Qbą- bo obaj
          mają krotkie wloskismile
          Dziewczyny....macierzyństwo...och...jest takie PIĘKNE...
          wiem, można spełniac sie na wielu niwach w życu....
          jestem wdzieczna losowi...Bogu...że mogę doswiadczać tego..co sie mi przydarzasmile

          pozdrawiamsmile
    • marzek2 A ja mama Sama, który nie lubi być sam :))) 19.12.04, 12:24
      No ale przy Twoim Artusiu to ja wymiękam, 4-5 godzin czuwania... dobry Pan Bóg
      wiedział, co robi dając Tobie taki "egzemplarz" bo jak ja bym wytrzymała tyle
      godzin z maluchem i dziewczynkami smile Samuś nie lubi być sam smile ani w łóżeczku,
      ani w koszu... ale już w foteliku w kuchni to się rozgląda ciekawie, Zuzia już
      opanowuje sztukę jednoczesnego jedzenia śniadania i bujania nogą fotelika z
      braciszkiem smile Maluszek je na spobób "obiadowy" to znaczy pierwsze danie z
      jednej, drugie z drugiej piersi i jeszcze czasem deserek do uśnięcia.. z
      której.. już nie wiem, bo nie pamiętam smile Poza niewyspaniem (pobudki nocne co 2
      godziny prawie z zegarkiem w ręku) to jest ok, w kąpieli to już nawet nie płacze
      cały czas, ale to już zasługa taty, który przemawia, tłumaczy i pociesza, gdy
      Sam się boi smile
      • rendziak a my mamy misia kuleczkę:) 19.12.04, 18:47
        tak nasz synek to miś kuleczkasmile ma bardzooooooo duży apetyt - cały czas mógłby
        wisieć przy cycku - po trochę dlatego że traktuje cycusia jako smoczek i nijak
        nie da sie go oszukać zwykłym smoczkiemsmile
        waży już 4300.........własnego łóżeczka nie nawidzi - nie ma to jak w wielkim
        małżeńskim łożu - chyba do takiego wniosku doszedł bo jest straszny bunt jak
        ląduje w swoim łóżeczku - a jak zasypia to zachowuje sie tak jakby sprawdzał
        czy aby na pewno ta wstrętna mama nie przełożyła go do tego paskudnego
        łóżeczka - widzę że już odpływa oczy zamknięte ale co jakiś czas jeszcze
        otwiera jedno oko i rozgląda sie ::smile))) jak spostrzega ze otoczenie sie nie
        zmieniło to zamyka oczko i śpi dalej........
        poza tym jest uroczy i strasznie tego niemotka kochamsmile
        co do kąpieli to uwielbia je - i coraz wyraźniej widać jaką mu to frajde
        sprawiasmile
        pozdr
        aga
        • perissa Dziewczyny !! Ja niedługo TEŻ :)) 20.12.04, 10:40
          Aż mnie dziwi gdy czytam Wasze opowieści - przeszłam przez to już 3 lata temu
          (malutki noworodek, potem niemowlaczek), a jednak , hi, hi smile, jestem jakby
          zdziwiona, że spotka mnie to znowu... Trochę czekam, trochę się boję, trochę
          jeszcze nie dowierzam i... naprawdę prawie z otwartą buzią czytam, co
          piszecie...
          I takie mam do Was pytanie: czy może stworzyłybyśmy jakieś bratnie prywatne
          forum, na którym będziemy się mogły wymieniać między sobą spokojnie pytaniami,
          spostrzeżeniami, obawami, radościami dotyczącymi już stricte opieką nad naszymi
          maluchami? Przecież co wiele głów to nie jedna smile
          Nie wiem czy sama (względem siebie) nie pospieszyłam się z tą propozycją - nie
          mam w końcu jeszcze gwarancji jak zakończy się moja ciąża... Ale Wasze już się
          szczęśliwie skończyły - i jesteście mamusiami. Teraz macie też niejako inne
          problemy niż kobiety ciężarne... To taki pomysł.
          Ściskam Was mocno -
          Perissa.
          • rendziak Re: Dziewczyny !! Ja niedługo TEŻ :)) 20.12.04, 12:37
            perissko
            pleciesz głupotki - ja mam pewnośc że Twoja ciąża zakończy sie pomyślnie i już
            niedługo będziesz tulić w ramionach małego szkrabasmile
            a pomysł z forum jest super tylko nie wiem jak sie do tego zabrać ( jestem noga
            jeśli chodzi o te sprawysmile
            pozdr
            aga
    • rybka002 a ja mam synka aniołka 22.12.04, 09:58
      Och Bei te niewyspane noce są tragiczne.Kochana mocno Ci współczuję. Raz przez
      to przechodziłam 16 lat temu, ale mojej córci nie karmiłam piersią... Teraz w
      nocy śpimy obydwoje. Piotruś tylko się poruszy i ma pierś pełną mlekasmile)), a
      ssać to on baaaardzo lubi... Spimy razem i to jest super. A w dzień jest różnie
      okresy spania i czuwania, czuwanie najczęściej na rękach albo moich albo taty,
      albo rodzeństwa. W moich dzieciach urodziły się tak niesamowite pokłady
      czułości, że aż mi serce rośnie. Och macieżyństwo to cudowne chwile..... Taka
      szkoda że jestem dinozaurem po 3cc...
    • rybka002 zobaczymy jak długo będzie aniołkiem:))) he,he 22.12.04, 09:59

    • gusiek74 Re: :):):) to ja- mama WRZASKUNA:) 23.12.04, 17:33
      Witaj bei smile
      Może mnie nie pamiętasz... Nie było mi dane zbyt długo gościć na tym forum... W
      sierpniu musiałam się z Wami pożegnać... Nie zaglądałam tu przez wiele tygodni.

      Cieszę się bardzo, że u Ciebie wszystko w porządku, pamiętam, że nie było
      łatwo wink Ale komu stąd jest łatwo...
      Pozdrawiam Cię serdecznie i zyczę dużo szczęścia. No i gratuluję z całych sił smile
      Agata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka