wiolina31
03.02.05, 11:20
Witaj!
Od pewnego czasu podczytuję różne fora o ciąży i zdążyłam zorientować się, że
jesteś Osobą posiadającą naprawdę dużą wiedzę na temat toxoplazmozy.
Mój problem dotyczy dziwnych wyników przeciwciał tej choroby. Pierwsze
badania przed planowaną ciążą zrobiłam na początku października, nie mam przy
sobie wyników, ale mniej więcej wyglądały one tak: IgG 24 (pozytywne), IgM
0,557 (wątpliwe). Po 2 tygodniach powtórka IgM 0,643 (pozytywne). Kuracja
azotromycyną (Sumamed), odczekanie 1 m-ca i wyniki: IgG 21 (pozytywne), IgM
lekko pozytywne (bez oznaczenia liczbowego, bo było to inne labolatorium z
inną metodą). Następne badanie po kolejnym miesiącu, już w porządnym
labolatorium (w szpitalu zakaźnym w mieście wojewódzkim)- wyniki IgG 24, IgM
0,517 (wątpliwe). Decyzja lekarz spec. od chorób zakaźnych o konieczności
określenia awidności. Wyniki (po 7 dniach od poprzednich, to samo
lasbolatorium): IgG 29 (pozytywne), IgM 0,649 (pozytywne), IgA 3,49
(pozytywne), awidność 44% (wysoka). Usłyszałam, że moje wyniki wykluczają się
nawzajem!(?). Awidność mówi o chorobie w odwrocie (poniżej 30% niska, 30-35%
wątpliwa, powyżej 35% wysoka), a IgA o świeżym zakażeniu.
Jestem zupełnie skołowana. Czy to normalne, że od 5 miesięcy moje wyniki IgG
są mniej więcej stałe, IgM też albo wątpliwe albo lekko pozytywne, i czy to
oznacza że jestem chora czy już nie?
Bardzo zależy mi na rozpoczęciu starań o dzidziusia (mam skończone 31 lat, to
będzie 1 ciąża) i jestem już załamana całą tą sytuacją ciągnącąsię już 5
miesiac oraz niekompetencją lekarzy. Ostatnio w labolatorium usłyszałam od
pani pielięgniarki: "a ja tam urodziłam 2 zdrowych dzieci a żadnych badań nie
robiłam" - dobiło mnie to już do końca.
Droga Anuteczek, czy mogłabyś mi jako osoba wiedząca wiele o toxo pomóc
zinterpretować powyższe wyniki? Czy mogę być rzeczywiście chora? Z góry
dziękuję za pomoc.
Wiola