Dzięki dziewczyny za wsparcie...
Byliśmy na usg. Czekaliśmy pod gabinetem całą wieczność (jakieś 10 minut

Dzidzia jest śliczna, macha rączkami i nóżkami. Lekarz powiedział że będzie
mały/a rajdowiec bo wyglądało jakby siedziało za kierownicą i dodawało gazu :-
)
Ale są też złe newsy. Mam krwiaka w macicy. Lekarz miał bardzo nieciekawą
minę. Kazał odstawić Clexane i Acard i odpoczywać / dużo leżeć.
Pytaliśmy czy możemy wyjechać nad morze - ale nie pozwolił mi podróżować (ani
pociągiem ani samochodem).
Boję się odstawiania leków... Zostanie mi tylko folik i leki na tarczyce a to
dopiero połowa 4 miesiąca ciązy...
Mam milion pytań w głowie:
Jak u Was leczyli krwiaki ?
Wchłonęły się ?
Czy one zagrażają dziecku ?
Co się może wydarzyc ???
pozdrawiam
Anneau