pimpek_sadelko
24.04.05, 17:03
pierwszy raz mnie rece swedza, zeby cos wyciac. nigdy nie chcialam byc kims
kto bedzie wykorzuystywal funkcje wspoladmina do "cenzury". jednak posty
noshadow w stosunku do nienarodzonego jeszcze i jak bardzo kochanego dziecka
aleksi-si budza we mnie odruch wyciecia tych bzdur!
jesli wladze nad moim zdrowym rozsadkiem maja teraz hormony ciazowe i
obnizony prog tolerancji to powiedzcie mi to.
mamy to zostawiac? czy wycinac?
jakim prawem druga kobieta moze tak byc odczlowieczona? jak mozna nazwac
chore dziecko kaleka? mam ochote nabluzgac, ale... no nie chce byc a tym
samym poziomie co noshadow.
powiedzcie co powinnysmy robic w takich sytuacjach?
to jest wyjatkowe forum, mamy trafiajace tu najczesciej maja mase klopotow i
rozterek z ciaza zwiazanych, zatem moze tu powinny miec azyl i wsparcie?