Dodaj do ulubionych

Skurcze Braxtona-Hicksa

13.09.05, 15:29
witam, jestem w 27 tc i od jakichś 2 tygodni przy dłuższym ruchu
zaobserwowałam u siebie twardnienie brzucha. jeśli położę się od razu
przechodzi i brzuch staje się miękki. Moja doktor kazała mi brać NOSPĘ 2x
dziennie, ale chciałabym powiedzieć, że przy tym twardnieniu brzucha nie
odczuwam żadnego bólu, więc boję się brać takie leki. Tym bardziej, że i tak
biorę już dawno magnez i żelazo i witaminy. Czy jest to jakiś powód do
niepokoju? Wizytę mam dopiero 30.09.
Obserwuj wątek
    • mala.ela Re: Skurcze Braxtona-Hicksa 14.09.05, 09:46
      No-spa jest całkowicie bezpieczna, ja mam zawsze listek no-spy w torebce, nigdy
      nie wiesz kiedy najdzie twardnienie i ból brzucha.
      • sdomitrz Re: Skurcze Braxtona-Hicksa 14.09.05, 11:34
        No spa jest standardowo zalecana na takie twardnienia, nie ma co się
        niepokoić...
    • agadibi Re: Skurcze Braxtona-Hicksa 14.09.05, 11:35
      Ja jestem "posiadaczką" skurczy od 20 tc, czyli od ponad tygodnia. Wylądowałam z
      tym nawet na izbie przyjęć, bo miałam je już co 2 minuty. U mnie również są one
      zupełnie bezbolesne. Na razie jadę na no-spie i magnezie, wyciszyły się nieco.
      Co do no-spy - ja ją biorę od początku ciąży! Najpierw brałam, bo zaczęły mi się
      skurczowe bóle jak na @, te bóle nie ustępowały u mnie przez pierwszych kilka
      tygodni, więc cały czas lekarz kazał mi brać no-spę. No cóż, mały wygląda na
      zdrowego, wszystko ma "na miejscu" i w porządku, więc no-spa nie zaszkodziła!
      Pozdrawiam,
      Aga.
    • hanka45 Re: Skurcze Braxtona-Hicksa 14.09.05, 12:01

      Od 3 tygodni mam ten sam problem i ostrożnie podchodzę do stosowania
      jakichkolwiek leków. Magnez biorę od 5 tygodni, a no-spę, jak twardnienie nie
      przechodzi po kilku minutach.
      lilypie.com/days/060101/4/0/1/+10[/img][/link][/center]
    • szymus4 Re: Skurcze Braxtona-Hicksa 14.09.05, 23:21
      witaj,
      nie chcę cię niepotrzebnie martwić, ale bądź czujna, ja myślałam ze takie
      skurcze są poprostu przepowiadające(zgadza się mogą być takimi), a kiedy
      trafiłam na izbę (skurcze co 10mni) to okazało sie że to jest poród
      przedwczesny u toku i trudno go zachamować (dodatkowo szjka mi zmiekła na
      krótko przed wyjazdem do szpitala i brzuszek się opuścił na pół dnia
      wcześniej). Twardnienie niebolesne miałam wpierw 2x1h, wystąpiły po większym
      wysiku fizycznym, przytulanku. Synka Szymonka urodzilam w 27 tc,1150g, zmarł
      następnego dnia.
      Nospę bierz i sie nie przejmuj, ale to moze być mało , ja na twoim miejscu
      pobiegłabym do gina i powiedziała o skurczach. Podsyłąm ci linka, możesz
      zapytać gina o takie badanie. Moim celem nie jest cię przestraszyć - ale lepiej
      dmuchać na zimno. Ja byłam głupia i przy moich skurczach zastanawiałam się
      jeszcze czy już jechać do szpitala czy nie i bardzo tego żałuję. Bądź
      mądrzejsza.
      Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki, że będzie dobrze.
      Anna, mama 4 aniołków w tym synka Szymonka
      • evela7 Re: Skurcze Braxtona-Hicksa 15.09.05, 08:42
        dzięki za informacje. Pisałaś o linku, ale nie dołączyłaś go. Będę wdzięczna za
        podesłanie.
        Trzymaj się, Ewelina
        • szymus4 Re: Skurcze Braxtona-Hicksa 15.09.05, 11:56
          Witaj, nie zauważyłam, że mi sie nie wkleił, oto on:

          www.forumginekologiczne.pl/txt/a,496,2
          powodzenia i trzymam kciuki za mamę i maluszka, daj znać jak będziesz coś
          wiedziała i co gin. powiedział. Błagam dmuchaj na zimne i wrazie minimalnego
          niepokoju zmykaj na izbę...lub do gina.
          anna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka