Do Driadea

20.11.05, 20:10
Kochana Driadeo pisałam już kiedyś w wątku "wysoki puls a niedomykalność
mitralna" i wtedy ty też napisałaś,że miałaś w ciąży wysoki puls.Mnie niestety
dalej dokucza taki puls i mimo iż stosuje isoptin , to raczej on nie spada(też
utrzymuje się w granicach 100-120).Serce mam przepadane i jest ok,elektrolity,
tarczyca też jak najbardziej w porządku.Dodatkowo mierzono u mnie stopień
utlenienia krwi i wyszedł 98%, więc tez bardzo dobrze. Lekarze zrzucają to na
karby ciąży.Chciałam się zapytać od kiedy pojawił się u ciebie taki puls i czy
brałaś jakieś leki,i czy to ma jakieś negatywne skutki dla dziecka.Kardiolog
zanaczyła jednak,że jeśli się to nie uspokoi to otrzymam jakiś beta-bloker, a
przecież tego nie wolno zażywać w ciąży-z tego co wiem.Proszę napisz mi co ty
o tym wiesz.Przepraszam za tak obszerny list. Czekam na odpowiedź.Pozdrawiam.Mia
    • driadea Re: Do Driadea 21.11.05, 16:38
      Witaj,
      jak już pisalam, ja mam złożoną wadę serca. Bardzo szybko się męczę - wejście
      na pierwsze piętro kończy się u mnie zadyszką, niestety.
      W ciąży cały czas miałam szybkie tętno, tak jak Ty, około 100-120 uderzeń na
      minutę, występowały skurcze dodatkowe nadkomorowe i komorowe, niemal cały czas
      miałam zadyszkę, nie mogłam głęboko nabrać powietrza.
      Po porodzie serce zwolniło - kardiolodzy zapewniają, że szybki puls był sprawką
      hormonów, "przeciążenia". Bardzo puchłam.
      Przed ciążą nie miałam takich objawów, tzn. szybki puls był tylko przy wysiłku
      (czyli właśnie przy wchodzeniu po schodach, dźwiganiu i td. - zawsze się bardzo
      szybko męczyłam z uwagi na wadę serca), ale w spoczynku - nie.
      W ciąży nie brałam żadnych leków.
      A bardzo Ci ten szybki puls przeszkadza? Masz zadyszkę, kłopoty z oddychaniem?
      Bo jeśli nie, to nie widzę sensu brania blokerów. Po porodzie na pewno wszystko
      się uspokoi...
      Pozdrawiam i ściskam, Aga
      • mia79 Re: Do Driadea 21.11.05, 19:01
        Dziękuje Ci bardzo za odpowiedź.A czy lekarze mówili coś o szkodliwości takiego
        pulsu na dziecko?Czy nie mówili ci,że przez to może być źle ukrwione łożysko
        albo źle utlenione, bo jeden z moich lekarzy o tym wspomniał, i teraz bardzo się
        tym martwie.Nie daje mi to spokoju.Jeśli możesz to odpisz, bardzo proszę.Asia
        • driadea Re: Do Driadea 21.11.05, 21:30
          Nie, o niczym takim mnie nie informowali. Miałam często badaną saturację,
          miałam kontrolę serca płodu (w celu wykluczenia ewentualnego dziedziczenia
          wady, na szczęście córka jest zdrowasmile).
Pełna wersja