kasia1302
19.01.06, 13:32
Witam serdecznie,
Piszę tu po raz pierwszy, ale problem nurtuje mnie od dawna tzn. od urodzenia
córki, prawie 2 lata temu. Moja sytuacja jest następująca. Prawie 4 lata temu
miałam bardzo powazny wypadek samochodowy, przeszłam operacje jelita. Mam
sporą bliznę na brzuchu. Całą ciązę czułam się doskonale i dzidziuś też.
Byłam pod dobrą opieką, lekarze nie widzieli żadnego problemu.
Nadszedł dzien porodu, wody odeszły, rozwarcia brak, okcytocyna się leje już
chyba wiadrami, błagamy o cesarkę. Dowiedziałam się, ze cesarka w moim
wypadku może zakończyć sie tragicznie, jest ryzyko zrostów. W związku z tym u
mnie mogłaby to być zwykła operacja. Dziecko urodziło sie po 36 godzinach, w
zamartwicy, 2 pkt w skali Apgar.Mój finał jest pomyslny, ale wyglądało to
tragicznie. Bardzo chciałabym mieć drugie dziecko, ale strach jest ogromny.
Wiem, ze następny poród może być łatwy i błyskawicznay, ale co jesli będzie
koniecznośc cesarki? Lekarze twierdzą, że zrostów nie widać na USG.
Czy któraś z mam jest w podobnej sytuacjii jak potoczyło się u Was? Będę
wdzięczna za odpowiedź.