Cesarka a zrosty

19.01.06, 13:32
Witam serdecznie,
Piszę tu po raz pierwszy, ale problem nurtuje mnie od dawna tzn. od urodzenia
córki, prawie 2 lata temu. Moja sytuacja jest następująca. Prawie 4 lata temu
miałam bardzo powazny wypadek samochodowy, przeszłam operacje jelita. Mam
sporą bliznę na brzuchu. Całą ciązę czułam się doskonale i dzidziuś też.
Byłam pod dobrą opieką, lekarze nie widzieli żadnego problemu.
Nadszedł dzien porodu, wody odeszły, rozwarcia brak, okcytocyna się leje już
chyba wiadrami, błagamy o cesarkę. Dowiedziałam się, ze cesarka w moim
wypadku może zakończyć sie tragicznie, jest ryzyko zrostów. W związku z tym u
mnie mogłaby to być zwykła operacja. Dziecko urodziło sie po 36 godzinach, w
zamartwicy, 2 pkt w skali Apgar.Mój finał jest pomyslny, ale wyglądało to
tragicznie. Bardzo chciałabym mieć drugie dziecko, ale strach jest ogromny.
Wiem, ze następny poród może być łatwy i błyskawicznay, ale co jesli będzie
koniecznośc cesarki? Lekarze twierdzą, że zrostów nie widać na USG.
Czy któraś z mam jest w podobnej sytuacjii jak potoczyło się u Was? Będę
wdzięczna za odpowiedź.
    • anniia Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 14:49
      hm
      ja mialam 2 cesarki i podczas drugiej lekarz operujacy mowil mi ze mam sporo
      zrostow na macicy i ze musial ich duzo powycinac. sporo czasu mu to zajelo bo z
      godzine cala druga cesarka trwala, moze ciut wiecej.
      Potem sie w sumie o te zrosty nie dopytalam, ale zdaje sie spokojnie moge miec 3
      dziecko tyle tylko ze porod na pewno wowczas zakonczy sie cc, no i przerwe musze
      miec oczywiscie podobno 2 letnia zanim zajde w ciaze.
      wiesz zaintrygowalas mnie musze sie gina o te zrosty dopytac na nastepnej wizycie
      pozdrawiam

      ania
    • samboraga Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 14:53
      Ja jestem po laparoskopii (operacja mniej interwencyjna niż krojenie brzucha),
      miałam pęknięcie torbieli na jajniku, wylew wewnętrzny. LEkarze (warszawaska
      klinika) pytrani o możliwość w ogóle zajścia w ciąże: 'proszę sie starać, ale
      mogą być problemy' (bo zrosty)... To było w marcu, w grudniu byłam w ciązy (w
      pierwsszym miesiącu starań).
      To było kilka lat temu, mam 6-letniego syna - urodzonego cc (nagła decyzja -
      zaplątał sie w pępowinę, tracił tętno, grożba zamartwicy).
      Mam zrosty w podbrzyszu (po tej laparoskopii), do tego żylaki w podbrzuszu. I
      znów będę mieć cc (tym razem planowane).
    • kasia1302 Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 15:08
      Bardzo dziękuję. Z tego co wiem od lekarzy to, zrosty "pocesarkowe" są
      łatwiejszą sprawą, bo nastepnym razem tnie się w tym samym miejscu. U mnie
      zrosty sa prawdopodobnie jelito do powłoki brzusznej (nie wiem jak to się
      fachowo nazywa), co moze spowodować krwotok.A teraz do samboragi. Moje dziecko
      tez było owinięte 3 razy pępowiną, stąd ta zamartwica i nie zdecydowano się na
      cesarkę, właśnie przez prawdopodobieństwo zrostów. Lekarz bardzo nalegał, abym
      urodziła naturalnie i tak się stało, tylko jakim kosztem. Piszesz, ze druga
      ciąża też zostanie rozwiązana przez cc. Lekarze nie mają watpliwości? Nic z
      tego juz nie rozumiem.
      • samboraga Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 15:45
        Piszesz, ze druga
        > ciąża też zostanie rozwiązana przez cc. Lekarze nie mają watpliwości? Nic z
        > tego juz nie rozumiem.

        nie mająsmile
        a uważam, że jestem w dobrych rękach...
        co więcej - teraz mam dodatkowo żylaki w podbrzuszu, właśnie na linii cięcia
        (wtedy tylko żylaki kończyn)
        podobno - dobry chirurg sobie poradzi...
        poprzednio miałam rodzić naturalnie, ale przez zamartwicę ta cesarka
        teraz - mam cc planowane z powodu mojego stanu zdrowia
        • samboraga Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 15:54
          acha i ja mam zrosty nie tylko po cesarce, ale i po tym wylewie (przy
          pęknięciu), gdzieś w 'przestrzeni brzusznej' (nie znam się dobrzewink
          • kasia1302 Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 16:00
            To chyba idiotyczne (wcale się nie cieszę, ze masz kłopoty zdrowotne), ale
            bardzo mnie pocieszyłaś -) Mieszkasz w Warszawie?
            • samboraga Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 16:04
              tak
              napiszę Ci na priv namiary na lekarza
              • kasia1302 Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 16:05
                Ja w Krakowie. Pierwszą ciąże miałam prowadzona w Warszawie, wtedy tam
                mieszkałam. Dziękuję.
                • samboraga Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 16:19
                  no to Ci nie pomogę
                  życzę rozwiązania problemusmile
      • nati1011 Re: Cesarka a zrosty 11.03.06, 23:09
        moja teściowa miała 3 "klasyczne" cesarki -od pępka w dół. Bez komplikacji. Ja
        jestem po 2 zwykłych. Może warto skonsultować się z innym lekarzem? Kiedyś nie
        cięto dołem tylko w poprzek - są to trudniejsze zabiegi - ale miliony kobiet je
        przeszło bez szwanku - powodzenia
    • rybka002 Re: Cesarka a zrosty 19.01.06, 23:34
      Rok temu miałam trzecią cesarkę po 10 latach przerwy. W 12 tygodniu zaczełam
      mocno krwawić, myślałam że to poronienie. Znalazłam się w szpitalu, stwierdzono
      krwiakasmile a po trzech tygodniach leżenia zrosta dużego, ukrwionego przy samym
      ujściu szyjki. Oczywiście miałam cesarkę. Bardzo dobry chirurg, udana operacja
      ale niełatwa też prawie godzinna no i teraz cieszę się swoim roczniakiem.
      Więcej dzieci chyba już nie będę miała, zresztą mój ginekolog stwierdził że
      byłoby to zagrożenie życia. Myślę że powinnaś trafić do bardzo dobrego lekarza,
      szukaj, myślę że w Krakowie na pewno znajdziesz.
    • utka Re: Cesarka a zrosty 20.01.06, 12:31
      Kasiu - ja mam jedynie zdosty pocesarkowe po pierwszej cc - teraz staram sie o
      drugie dziecko. Jak sie uda, to ciaza tez zakonczy sie cc. Jestem z Krakowa i
      moja prowadzaca jest dr Szczawinska. To dobry lekarz. Jesli chcesz wybierz sie
      do niej, moze cos doradzi. Inny dobry krakowski ginekolog to dr Bacz. Przyjmuje
      w Malopolskim Centrum Medycznym kolo Korony.
      • kasia1302 Re: Cesarka a zrosty 20.01.06, 12:34
        Bardzo, bardzo dziekuję. A doktor Szczawińska gdzie przyjmuje? Znasz ją tzn.
        prowadziła Twoja ciąże? I jeszcze jedno. Skąd wiesz, że masz zrosty? Wykonałaś
        jakies badanie czy tylko podejrzewasz?
        • utka Re: Cesarka a zrosty 20.01.06, 13:13
          Pozno po cc poszlam do kontroli i na zewnatrz zdazyl sie zrobic bliznowiec. Czy
          wewnatz sa, to powiem szczerze, ze nie wiem. Dr Szczawinska w czwartki po
          poludniu robi usg w "Pro humanie' na Slawkowskiej 1 lub 2. W kazdej ksiazce tel
          znajdziesz namiary na jej gabinet. Prowadzila moja pierwsza ciaze i robila
          cesarke (pracuje w Narutowiczu). Mam nadzieje, ze kolejna tez ona bedzie
          prowadzic. Zaznaczam tylko, ze pani dr jest pro-lajfowska. Niektorym to
          przeszkadza bardzo..... Dr Bacz robil mi usg w ciazy. Jest bardzo dokladny,
          kompetentny i taktowny smile i wiele osob na forum go sobie poleca. Teraz tez
          chyba u niego bede robic usg ciazowe, jak juz sie uda w te ciaze zajsc. A ...
          cc mialam 16,5 m-ca temu.
          • samboraga na blizny 20.01.06, 14:36
            to dopiszę coś 'na przyszłość', może Wam sie przydasmile
            nie wiem czy znacie tą maść, jest naprawdę dobra na blizny, zrosty pooperacyjne,
            chociaz dość droga: contratubex
            ważne by zacząć stosować ją naprawdę szybko po zabiegu (jak tylko rana się
            zaleczy) i systematycznie
            u mnie działa, a mam mnóstwo blizn i duże tendencje do bliznowaceńsad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja