mam problem z niskim progesteronem. W listopadzie straciłam pierwszą ciążę,
zaczęło się od plamień, potem krwawienie - nikt mi wtedy nie przepisał luteiny
ani duphastgonu ani nie zrobiłam badania poziomu progesteronu

Teraz znowu
jestem we wczesnej ciąży (6tc) i tym razem zaraz po zobaczeniu dwóch kreseczek
zrobiłam badanie progesteronu w 2 dni po spodziewanej @ było 32, natychmaist
poszłam do gin i dostałam duphaston (3 x 1 tabl.) po tygodniu powtórzyłam
badanie - 27,2. Dostałam zastrzyki co trzy dni z kaprogestu (mam za sobą dwa)
i dzisiaj powtórzyłam progeseron - 27,4. Jak to jest że jest go tak mało? Czy
może powinnam coś zrobić? Czy mam pędzić do gina? Bo umówiona jestem na
przyszły piątek a w czwartek na USG, ale strasznie boje się cokolwiek zaniedbać...