Dodaj do ulubionych

Znowu coś... lekko nerwowo!

24.04.06, 10:02
znowu ide do Was po radę a więc :
2godz w nocy wstaję siusiu podcieram się a tu znowu plamię
od 9 tyg spokoj a dziś 13t1d
i plamienie pół na pół brunatne z niteczkami różowej krwi
a więc zawał; telefon i za to kocham moją lekarke nawet w środku nocy odbiera
choć nie było jej w Pozku, kazała jechać na polną i kazać się przebadać
trafiłam do tego samego gabinetu w którym dowiedzialam sie że Werka nie żyje
ale dziwne gdybym trafiła gdzie indziej jak to ta sama izba przyjęcuncertain
ale do faktów lekarz nie krył że właśnie się obudził ale był jeszcze grzeczny
zbadał mnie na usg nie czaił tylko od razu pokazał "widzi pani serduszko bije"
dla mnie słowa klucz BIJE
nie ma cech oddzielania się kosmówki
dla niego to plamienie bo bardziej brunatne i jak zwykle na wzierniku prawie nic
no i dzieciątko nadal o tydzień większe wg us 14t4d

no ale skąd te plamienia
nie potrafił odp tylko czy sex był : nie niebyło właśnie przez plamienia
mieliśmy zabronione
teraz jak na szpilkach czekam do powrotu mojej gin bo przecież skądś się
plamienie wzieło i chciałabym wiedziec skąd
jakbyście miały jakies hipotezy do przemyślenia proszę napiszcie
Obserwuj wątek
    • kama.garbi Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 24.04.06, 10:10
      co do faktów dodam że plamiłam od 6t.c w 9t.c. zupełnie nic się już nie pojawiało
      od początku brałam luteine 2x1
      od 7t.c. do 12t.c. kaprogest co 3 dni
      teraz nadal biore luteine no i cały czas bromergon
      --
      • kari34 Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 24.04.06, 10:25
        Czasami się tak dzieję, jak zanika ciałko żółte a łożysko jeszcze nie pracuje na
        100%. Z czasu trwania Twojej ciąży wydaje mi się, że to właśnie ten przełomowy
        moment.
        Powodzonka i jak najmniej nerw życzę smile))
      • dosh Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 24.04.06, 11:00
        a jak to jest z tym bromergonem? nie rozumiem, że jeden lekarz każe odstawiać
        (mi tak kazał) jak juz jest ciąża, a inny każe nadal brać...
        • kama.garbi Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 24.04.06, 11:04
          nie mam pojecia ja brałam od paxdziernika ponownie bo mi prolaktyna nie spadała
          i ginka zapowiedziała ze do połowy ciązy średnio sie bierze taka dawke jak
          podczas zajścia ale dlaczego nie wiem
    • mariken Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 24.04.06, 15:48
      u mnie okazało się, że to lekka nadżerka. mój lekarz tego nie zauważył, dopiero
      jak drugi raz zaczęłam plamić - tak jak ty. sprawdź to, wszystko będzie dobrze!!

      m.
      • edycia11 Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 24.04.06, 21:10
        Kamilko,wiem, co przeżywasz,bo sama miesiąc temy trafiłam do spzitala z
        chwilowym "plamieniem".
        Wszystko będzie dobrze.Wiem o tym.Tylko dużo odpoczywajsmile
        • kama.garbi Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 24.04.06, 21:28
          u mnie plamienia brunatne takie bardzo brudne
          tylko w nocy było tak troche podbarwione miejscami na czerwono
          w ciągu dnia raczej kilka kropek i wieczorem dwa maleńkie kawałeczki śluzu takie
          brunatne jakby stare kawałki no mniejsza o szczegóły ale to ta babka mnie w
          przychodni na ugniatała w szpitalu nie wiedza co i skąd czekać
          tylko moja lekarka wie jak bardzo mi zależy co czuje właśnie wróciła do pozka i
          dzwoniła wracamy do kaprogestu a jak się nie poprawi do pt to w weekend weźmie
          mnie do siebie na oddział
        • kama.garbi Edytko 24.04.06, 21:30
          a u Ciebie jak była przyczyna plamień była to żywa krew czy brunatne plamienie
          włąśnie to mnie intryguje skąd mogą pojawiać się takie plamienia i jak to sprawdzić
          • edycia11 Re: Edytko 25.04.06, 10:06
            U mnie to było brunatne a nawet jakies takie zgniłozielone,ale tak mogło
            wyglądać na papierze toaletowym-niebieskim.Przyczyną najprawdopodobniej było
            osunięcie się łożyska do ujścia macicy.Ale dopoczęłam i wszystko jest ok.Dziś
            idę znowu do lekarza i mam nadzieję,że potwierdzi,że wszystko jest dobrze bo
            dzidzia ładnie kopiesmile
            Jetsem z Wamismile
            • kama.garbi Re: Edytko 25.04.06, 10:55
              a ja tako sobie myślę znaczy mam nadzieje
              bo niektórzy mówią że takie plamienia pojawiają się w czasie spodziewanych
              terminów @ niby 3 m-c ale jak sobie policzyłam średni cykl 30 dni to wychodzi mi
              prawdopodobny termin @ w sob
              jak ja chciałabym żeby to było to bo przecież kosmówka się nie oddziela...
    • agadibi Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 25.04.06, 11:49
      Witaj, ja (a właściwie mój synek) jestem najlepszym przykładem, że plamienia i
      krwawienia w ciąży nie muszą się kończyć źle. Plamiłam na zmianę z krwawieniami
      do 15/16 tc, raz miałam masywne krwawienie (w 8 tc). Nie odklejała się kosmówka,
      nie było krwiaka, leżałam na duphastonie i nospie od pierwszych dni, nie było
      nadżerki - krótko mówiąc, żadnych przyczyn dla tych krwawień nie dało się
      ustalić. Bałam się czasem nawet głębiej odetchnąć w łóżku. Mój 4-miesięczny
      synek śpi obok wink))
      Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
      • kama.garbi Dzięki Agadibi 25.04.06, 12:33
        wracasz mi wiarę w życie smile
        • agadibi Re: Dzięki Agadibi 27.04.06, 13:49
          Cieszę się bardzo, zwłaszcza po przeczytaniu Twojego drugiego wątku. Tak bardzo
          dobrze wiem, co czujesz. Wiem, jak trudno zachować spokój, gdy każda wizyta w
          toalecie to prawdziwy horror... Z całych sił trzymamy kciuki!
          Pozdrawiam,
          Aga.
          • lucid22 Re: Dzięki Agadibi 29.04.06, 22:23
            Jestem kolejnym przykładem na to, że plamienia w ciąży nie muszą się kończyć
            źle! U mnie zaczęło się ok 6tc a skończyło gdzieś w 13tc i było to plamienie
            jasnoczerwoną krwią. Tak bardzo się bałam, ale kolejne USG pokazywały, że
            wszystko jest ok. No i okazało się, że to nadżerka. A dzidziuś rósł sobie
            spokojnie... i dziś mój mały szkrab ma już 4 miesiące!
            Dodam jeszcze, że niewielkie plamienia pokazywały się w bardziej zaawansowanej
            ciąży jak tylko zakładałam globulki przeciwgrzybicze.
            Dużo odpoczywaj, leż i staraj się myśleć pozytywnie (oj wiem jakie to trudne!)
            Trzymam kciuki!!!!
    • marzek2 Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 30.04.06, 17:05
      Kama, w mojej trzeciej, najtrudniejszej ciąży krwawienia zdarzały się chyba aż
      do 20 tygodnia ciąży... na pewno w 14 tygodniu ciąży trafiłam do szpitala po
      lekkim krwawieniu, podczas którego "coś mi wypadło" - tak jak Tobie - czytałam w
      innym wątku. Za każdym razem, gdy robiono mi usg, umierałam ze strachu i za
      każdym razem było ok z dzidzią, serduszko biło, maluch się ruszał itp.
      Potem po powrocie ze szpitala pamiętam jeszcze jeden epizod z krwawieniem,raczej
      jednorazowe podplamienie, ale lekarka stwierdziła wtedy, że to mógł być nawet
      stres przed wizytą u niej, bo ja się strasznie denerwowałam...

      Każdej z moich ciąż towarzyszyły plamienia, mam chyba problemy z tym ciałkiem
      żółtym na początku ciąży. Ale wszystkie 3 ciąże zakończyły się sukcesem, trójka
      zdrowych dziecismile Ostatnia, ta trzecia była najtrudniejsza, ale warta tych
      przeżyć, bo po dwóch córeczkach urodził się nam synek! Dawał nam popalić w tej
      ciąży, oj dawał... ale dotrwaliśmy i końcówka ciąży, poród, połóg były super.

      Aha - brałam Kaprogest i mam do oddania, leży mi niepotrzebnie w apteczce, jest
      ważne 8 ampułek. Gdybyś wysłała mi na mój adres gazetowy swój adres, wysłałabym
      ten Kaprogest bez problemu. Po co ma się u mnie marnować...

      Głowa do góry, będzie dobrze. Przyczyny krwawień nie są do końca znane, ważny
      jest spokój, dużo leżenia, zero dźwigania, zero seksu w niebezpiecznym okresie
      dla ciąży... I powierzenie tego wszystkiego Bogu - to najważniejsze.
      • kama.garbi Re: Znowu coś... lekko nerwowo! 01.05.06, 21:18
        dzięki kaprogest mam smile jeszcze całe 2op leżą ale dziękuje za propozycje
        i oczywiście za dobre słowo dużo zdrówka dla dzieciaczków
        moja pierwsza ciąza była przez pierwsze 5m-cy bezproblemowa (oprócz jedego
        epzidu z bólem brzucha w 12tyg ale to bardziej lekarz mnie zdenerwował niż sytuacja)
        no ale już się pogodziłam z tym że ta ciąża więcej odemnie będzie wymagała
        poświęceń ale tak bardzo kocham Nasze zaczynające 15tydz Maleństwo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka