Dodaj do ulubionych

Pessar czy szew?!

25.09.06, 21:18
Witajcie,
chciałabym zapytać o Waszą opinię. Jestem w 24 tc (23 skończone)i od samego
początku moja szyjka jest za krótka i ogólnie "nie taka" sad Zawsze jest
badana bad zewn ( i tu jest kiepsko) i poprzez usg ( tuponoć lepiej). Dzis
wyszłam z wynikiem - długość 25 mm. Wlaściwie mam sobie wybrać co wolę- szew
czy pessar...
Może są tutaj dziewczyny które miały założone jedno i drugie i potrafią się
wypowiedzieć?
"Za" pessarem przemawia- łatwość zabiegu, mała liczba powikłań. Przeciw- jak
się zacznie rozwieranie wewn to i tak nic nie pomoże, może się zsunąć, cena
"Za" szwem- wydaję się być najbardziej pewny, przeciw- zabieg pod narkozą
(?!), ew. uszkodzenia szyjki...
Nie wiem.... Poradźcie, napiszcie coś od siebie... Pocieszcie...
Obserwuj wątek
    • koziolkowa11 Re: Pessar czy szew?! 25.09.06, 21:27
      hmmm.. nie mialam zakladanego ani jednego ani drugiego, ale byc moze za chwile
      bede musiala stanac przed podobnym wyborem sad a raczej wybor bedzie dokonany za
      mnie, gdyz moja ginka pessarow nie uznaje... uwaza, ze to wyciaganie kasy... a
      jak juz ktos ma problemy z infekcjami to nic tylko sobie siedlisko dla bakterii
      zafundowac... pod pessarem beda mialy życie jak w Madrycie...
    • patka2306 Re: Pessar czy szew?! 25.09.06, 22:30
      Ja miałam pessar - i jestem całkowitym zwolennikiem szewka. Tak jak koleżanka
      napisała ciagła walka z bakteriami , infekcjami - to po prostu ciało obce,
      którego organizm chce się pozbyć. No i tani nie jest...

      Pozdrawiam
      • zorka7 Re: Pessar czy szew?! 26.09.06, 10:16
        W szpitalu pessar zakładany jest za darmo (jeśli jesteś pacjentką).
        Szew pewniejszy - pod warunkiem ze jesteś absolutnie zdrowa i masz wszelkie
        infeckcje oddolne z głowy.

        Szew jednak nie zabezpiecza od bakterii - tendencja do zakażeń się nie
        zmniejsza po założeniu niestety.
        • isabell14 Re: Pessar czy szew?! 26.09.06, 11:58
          Czesc!
          Ja osobiscie mam zalozony szew w 20 tyg poniewaz mialam rozwarcie wewnatrz
          maciczne a dlug szyjki byla 25mm i musze powiedziec ze dzieki szewkowi doszlam
          juz do 33 tyg i jest wszystko ok,szew trzyma i rozwarcie sie nie zwiekrza,wiec
          jest ok.
          Mialam zakladany szew w znieczuleniu zewnatrzoponowym,po zabiegu troszke
          plamilam okol 2 dni,nie mam zadnych infekcji i oby tak dalej.
          Mieszkam w Uk i tu nie stosuje sie passera ze wzgledu na jego mala skutecznoasc.
    • pasikonik10 Re: Pessar czy szew?! 26.09.06, 14:05
      Bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi...
      Chciałam się zapytać te dziewczyny które mają lub miały założony szew- czy
      czujecie jakiś dyskomfort po? Czy nadal prowadzicie lezakujący tryb życia czy
      po prostu oszczędny? Czy z dzieckiem wszytsko jest ok po takim zabiegu- jak
      szybko poczułyscie pierwsze ruchy będąc po?
      • isabell14 Re: Pessar czy szew?! 26.09.06, 14:59
        Po zabiegu czulam ruchy dziecka zaraz jak tylko zeszlo znieczulenie,poniewaz od
        pasa w dol nic sie nie czuje ale juz po 2 godzinach wracalo czucje a po 4
        godzinach bylo juz wszystko dobrze moglam sie ruszac z lozka pozwolili wstac po
        6 godzinach.
        Pierwsze ruchy sa oduwalne takie tepe zewwgledu na schodzace znieczulenie.
        Lekarz mi powiedzial ze lepsze jest dla dziecka wlasnie znieczulenie
        zewnatrzoponowe niz ogolne.
        Z pozctku wydawalo mi sie ze czuje zalozony szew i lekki dyskonfort ale pozniej
        to ustapilo po 2-3 dniach.
        JAk do tej pory nie czuje szwu wcale.
        Poczatkek ze szwem przelezalam okolo 1,5 miesiac poniewaz balam sie ze moze szew
        sie zsunie albo peknie,mimo ze lekarz pozwolil mi chcodzic normalnie tylko nie
        dzwigac i sie nie przemeczac(ale ja jestem panikara-wiec wolalam polezec)teraz
        funkcjonuje normalnie oczywiscie nadal nic nie dzwigam i sie nie przemeczam.
        Nie martw sie wszystko bedzie dobrze.
    • misiek25 Re: Pessar czy szew?! 26.09.06, 17:26
      Moiz zdaniem to zależy od tego jaką naprawdę masz tą szyję. Ja mam pessar, ale
      mi powiedział lekarz, ze zakłąda ją profilaktycznie, bo po pierwszym porodzie
      jest nadwyręzona. moja przyjaciółka z pessarem przechodziłą dwie ciąże i też
      było ok. ja na sze bym się nie zdecydowła z poewodu powikłań. Pomimo pessara
      nic się nie dzieje w sensie zapaleń itd. Co drugi dzień bierze się dowcipnie
      clotro. i jest ok.
      poza tym moim zdanie to lekarz powinien Ci powiedzieć co proponuje a nie kazać
      Tobie to rozważać. Poza tym ile kobiet zszytych lub z pessarem tyle opinii...
      Pozdrawaim
      M.
    • ginger_77 Re: Pessar czy szew?! 04.10.06, 00:01
      Witaj,

      Ja miałam szew w znieczuleniu ogólnym i nie było zle, choc bardzo sie tego
      balam. Zabieg jest krociutki a dawka bezpieczna dla dziecka. Czulam sie potem
      dobrze i szczesliwie donosilam ciaze. Pessar balabym sie zakladac. Jak zajde
      jeszcze w ciaze (2 juz niestety poronilam - ale to inna historia...) to takze
      bede miala szew. Mysle, ze jest bezpieczniejszy od pessara. Oczywiscie ryzyko
      infekcji tez istnieje, ale mi jakos udalo sie tego uniknac i posiew caly czas
      mialam jalowy - takze nie zawsze jest zle. Jesli chodzi o aktywnosc po zabiegu
      to ja po 2 tygodniach lezenia plackiem, moglam troszke wstawac, ale bylam na
      zwolnieniu do konca ciazy i nic generalnie nie robilam. Od czasu do czasu
      malutki spacerek dookola bloku, czy po chleb do sklepu - rety jaka to wtedy
      atrakcjasmile Wiekszosc czasu spedzilam jednak polegujac z ksiazka albo przed tv.
      Wylenilam sie wtedy jak nigdy w zyciu!smile Szyjka pewnie juz nie jest idealna,
      ale tez nie sa to raczej jakies powazne uszkodzenia - dla mnie najwazniejsze
      wtedy bylo, zeby bylo skutecznie, no i jakos sobie tego pessara nie
      wyobrazalam. Balam sie, ze spadnie itp. ale czytalam tez tu na forum, ze
      dziewczyny z pessarow takze byly zadowolone. Przeszukaj jeszcze net, napewno
      znajdziesz duzo opinii. Ja w każdym razie głosuję na szewwink Zyczę wszystkiego
      dobrego. Trzymaj sie! Będzie dobrze!
    • onthelake Re: Pessar czy szew?! 04.10.06, 12:15
      Czesc!Mieszkam w USA i mam szew.W moim szpitalu rowniez twiedza,ze pessar nie
      jest skuteczny w naprawde powaznych sytuacjach.Oprocz tego lezalam
      plackiem.Szew mialam zalozony w znieczuleniu jak do cesarki(spinal)bo to lepiej
      dla dziecka i dla kobiety niz narkoza.Dzisiaj bede miala cesarke za osiem godzin
      (wlasnie nie moge spac i weszlam na net zeby nie zwariowac ze
      zdenerwowania).Jestem w 36 tygodniu i lekarz wczoraj stwierdzil,ze nie ma co
      czekac,na jakies komplikacje nowe no i na poczekaniu zrobil
      amniopunkcje,dziecko ma pluca rozwiniete i gotowe jest do wyjscia.Ciekawa
      rzecza jest,ze mi nie zdejma tego szwu.Poniewaz ewentualnie chcemy miec jeszcze
      dzieci pewnie i tak bym musiala miec zalozony nastepny szew wiec po prostu ten
      zostawia.Hmm.Pozdrawiam Cie i pocieszam.Acha ja mialam duuzo krotsza szyjke!
    • ariana1 Re: Pessar czy szew?! 04.10.06, 22:22
      Mnie proponowano szew w szpitalu, ale z niego zrezygnowałam. Mojej koleżance
      przebili pęcherz płodowy w czasie takiego zabiegu i zaczęły jej odchodzić wody.
      Poza tym szew też może się zsunąć, czytałam na forum, wrzuć sobie w
      wyszukiwarkę. I przy szwie też może się przyplątać infekcja. Ja wolałam pessar
      a miałam poważnie niewydolną szyjkę: krótką i rozwartą. Po założeniu pessara -
      zero infekcji i szyjka dalej bez zmian. Nigdy bym się na szew nie zdecydowała.
      • 55555aaa Re: Pessar czy szew?! 05.10.06, 08:37
        Witam!
        Przyłączam się całkowicie do zdania Ariany. Na szew nigdy bym się nie
        zdecydowała.Pierwsza ciąża z krążkiem,druga też (dziś kończę 37 tc.),ale tak
        jak któraś dziewczyna powiedziała ile szwów i krążków tyle opini.
        Pozdrawiam.Alicja
    • asia_u Re: Pessar czy szew?! 05.10.06, 12:20
      Dziewczyny, naukowo udowodniono, ze czy sie ma założony szew/pessar czy nie
      szanse na donoszenie ciaży są takie same. Przy szwie mogą wdać się infekcje lub
      pęknąć pęcherz. Znajoma urodziła w 28tyg. po zakażeniu przy zakładaniu szwu w
      25 tyg., a druga ma dziecko z porażeniem mózgowym z powodu pęknięcia pęcherza.
      W pierwszej ciąży mialam rozwarcie zewnetrzne na 1 palec od 29 tyg i nic mi nie
      zakładano, tylko ograniczylam prace, donoszac córke do 41 tyg.! Rozwarcie po
      porodzie zniknęło, ale wrociło w 13 tyg. mojej drugiej blizniaczej ciąży i
      zostało juz po prowokowanym porodzie. Sadzę, że ono było przyczyną zakażenia
      wewnatrzmacicznego i przedwczesnego zakończenia ciąży, a potem długotrwałego
      leczenia na różne bakterie. Obecnie jestem w 18 tyg trzeciej ciąży i co 3 tyg
      mam USG sprawdzające czy wnętrzne ujście się nie rozwiera. Wazniejsze jest to
      jak się zachowuje ujście wewnętrzne i czy drastycznie skraca sie szyjka. Jak
      mowi mój gin, aby donoscić ciąże i nie leżeć szyjka musi mieć min 2-2,5 cm. Ja
      mam szczescie bo szyjka ma ok 6 cm, ale jestem na zwolnieniu, bardzo sie
      oszczedzam, nie dzwigam, etc. Niestety wiem, ze jesli szyjka zacznie mi sie
      skracac i rozwierac nic mi nie założą ze względu na częste infekcje bakteryjne,
      które łapię. Pamiętajcie więc że musicie mieć zrobiony posiew sprawdzajacy czy
      nie macie bakterii, a potem dopiero zakładac szew/pessar.
      A tu artykuł
      www.ginpol.pl/archiwum/10-2003/1.html
      • ariana1 Re: Pessar czy szew?! 05.10.06, 16:09
        Ależ to chyba jasne,że posiew jest obowiązkowy przed pessarem. Chyba zaden
        lekarz nie jest tak nieodpowiedzialny,żeby zakładać obce ciało do pochwy bez
        zlecenia pacjentce posiewu. Poza tym szew/ pessar daje zawsze pewne poczucie
        bezpieczeństwa a to jest z kolei potrzebne kobiecie dla komfortu psychicznego o
        ciążę. Pierwszą ciążę leżałam bez niczego, w wielkiej panice i strachu o poród
        przedwczesny. W drugiej miałam pessar i czułam się o niebo lepiej.
    • agabrys33 Re: Pessar czy szew?! 05.10.06, 19:48
      Ja od miesiaca mam załozony pessar (teraz jestem w 25 tyg ), powiem szczerze ,
      ze pomimo moich wczesniejszych obaw jestem zadowolona . Załozenia prawie sie nie
      czuje , kilka dni mialam tylko pobolewania w dole brzucha a teraz czuje sie
      swietnie .Nie trzeba przy nim lezec ,,plackiem " , mozna prowadzic w miare
      aktywne zycie .Przed załozeniem nie mialam tez wykonywanego posiewu z pochwy a
      do tej pory nie złapałam zadnej infekcji .
      pozdarwiam
    • koftek Re: Pessar 08.10.06, 16:32
      JA właśnie od wczoraj mam założony pessar i lekarz uznał że jest to lepsze
      wyjście chociaż też zostawił mi wybór. U mnie rozwarcie jest na 1 cm a mimo
      wszystko pessar. Ja bałabym sie narkozy.
      KAsia
      24 tc
      • asia_u Re: Pessar 09.10.06, 12:41
        Dziewczyny ktore mialy/maja zalozony szew/pessar czy mogłybyście napisać przy
        jakim rozwarciu zewnetrznym czy wewnetrznym i dlugosci szyjki zewnetrznej czy
        wewnetrznej mialyscie wskazania do zalozenia. I jeszcze jedno jak aktywny tryb
        zycia prowadzicie po zabiegu, musicie lezec? Sprawa dotyczy mnie (mam rozwarcie
        zewnetrzne na palec a wewnetrzne jest ok i dluga szyjka na 6 cm) a mysle ze
        wiele osob mogloby skorzystac z informacji.
        Ktos napisal, ze nie mial robionego posiewu na obecnosc bakterii przed
        zabiegiem. Takie badanie to rzecz niezbedna, nie mozna do zakazonego miejsca
        wprowadzac 'cialo obce', moze to spotegowac infekcje. Pamietajcie, ze infekcje
        bajteryjne czesto przebiegaja bezobjawowo - tak bylo w moim przypadku: infekcja
        i koniec ciazy blizniaczej w 24 tyg, a dzieci nie uratowano. Oczywiscie zycze
        wszystkim jak najmniej klopotow, ale pamietajcie o posiewach. Ja ich we
        wczesniejszej ciazy nie mialam - nie mialam o nich pojecia i stad moja
        tragedia...
    • sorellka Re: Pessar czy szew?! 12.10.06, 10:48
      Dziewczyny,
      mam pytanko: od którego tygodnia można zakładać szew?
      W porzedniej ciązy miałam problem ze skacającą się szyjką i potem z rozwarciem.
      Miałam mieć zakładany szew koło 26 tygodnia,ale gin zadecydował, że nie i, ze
      mam leżeć.w sumie leżałam plackiem gdzieś od 5 miesiąca.Ciążę donosiłam i
      dzidzia urodziła się zdrowa.
      teraz jestem w 11 tygodniu. Leże od miesiąca z powodu krwaiaka i oderwanej do
      połowy kosmówki (ale już mi się zaczęła zrastać). niestety mimo leżenia szyjka
      bardzo mocno mi się skróciła i chyba nie ominie mnie szew tym razem. Stąd moje
      pytanie.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Sorellka
      • asia_u Re: Pessar czy szew?! 12.10.06, 19:40
        O ile pamietam moj gin mowil o szwie pomiedzy 20 a 25 tyg.poniewaz ok 20tyg
        szyjka zwykle rozpoczyna proces skracania sie i rozwierania.
        Moze pomoze Ci ten artykul:
        www.herbich.zgora.pl/porownanie.pdf
        Zycze duzo zdrowia - moze lepiej jest lezec (chociaz wiem ze psychika
        wtedy 'siada') tak jak zrobilas we wczesniejszej ciazy, niz decydowac sie na
        szew??
    • sorellka Re: Pessar czy szew?! 13.10.06, 11:15
      Dzięki za info.
      Ja już od miesiąca leżę plackiem, ale niestety tym razem to nie pomagasad Mam
      nadzieję, że jakoś wytrwam do 20 tygodnia.
      • ariana1 Re: Pessar czy szew?! 13.10.06, 17:41
        No mnie niestety też leżenie niewiele dało, proces skracania postępował i to
        szybko. A leżałam naprawdę sumiennie. I nawet dziwiłam się jak pojechałam na
        USG,że szyjka znów się skróciła, w ciągu 3 tygodni aż 8 mm. Dlatego
        zdecydowałam się na pessar. Czyli jednak samo leżenie jest czasami
        nieskuteczne. Trzeba je wspomóc.
        • asia_u Re: Pessar czy szew?! 16.10.06, 09:06
          Wklejam artykul o pessarium
          www.herbich.zgora.pl/opinia.pdf?co=1
          Zycze wszystkim duuuuzo zdrowia.
          Moze na glownej stronie mozna na stale w zakladkach zamiescic linki do stron?
          • pasikonik10 Re: Pessar czy szew?! 20.10.06, 09:46
            dziękuję za odpowiedzi. W środę będę miała założony pessar. Martwię się tylko
            bo nikt mi nie powiedział o konieczności zrobienia wymazu przed... sad(( Sama
            nie wiem co zrobic...
            • maja78r Re: Pessar czy szew?! 20.10.06, 09:58
              Ja też nie miałam wymazu. Lekarz nie zlecił, a chodzę prywatnie, więc nie
              zrobił tego z oszczędzności. Teraz nic się nie dzieje, poza tym i tak
              profilaktycznie trzeba stosować środki przeciw infekcjom (ja zakładam 2 razy w
              tygodniu). Tez się martwiłam, ale okazało się, że niepotrzebnie.
            • ariana1 Pasikonik10 20.10.06, 16:56
              Zrób koniecznie posiew! Nawet prywatnie. I nie czytaj takich opinii, że "ja też
              nie zrobiłam i nic mi nie jest". Ciąża, a zwłaszcza zagrożona, to wystarczający
              powód, żeby na zimne dmuchać. Infekcja często nie daje żadnych objawów. A jeśli
              masz jakieś świństwo (odpukać), to pessar stwarza zagrożenie dla ciąży. Ja ich
              nie miałam a jednak wyszły mi bakterie, które musiałam najpierw wyleczyć, aby
              lekarz założył mi pessar. A wynik posiewu, ten drugi, czysty, dołączył do mojej
              karty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka